nyo i znowu inglisz. pobrechtalysmy sie znowu zdrowo :]. objechalysmy wszystko czego nie zdarzylysmy objechac wczoraj :D. heej? wiec ciekawe co bedziemy robic jutro :P? heheh... czym karina sie zapisala w kronikach historycznych naszej klasy? hahahaha! chyba juz wszyscy zapomnieli.. a moze gadaja o tym jak mnie nie ma? :P a mi sie nadal smiac chce :]. hehe.. mehehehehe :P! mimo ze to wspomnienie NIE POWINNO (z punktu widzenia osoby z nieuszkodzonym kregoslupem moralnym XD) byc mile - jest mile :D i w sumie to jedna ze smieszniejszych rzeczy.. i jeszcze sie podobno ludzie oburzali i oskarzali czlowieka, ktory mial ze mna wspoludzial, ze mi cos zrobil XD. etam :P. no niewazne z reszta :P. inne wydarzenia zapisane w kronikach klasowych tez obgadalysmy :D. znaczy - ze zdarzenie analogiczne do mojego (tyle ze z happy endem.. a moje to raczej z obojetnym endem bylo :P) tez skomentowalysmy :D. heh.. no i jutro znowu :D. mysle ze to nam jednak dobrze robi :). ale nie na figure :/. tym razem zakupilam cistka i cukierki, picie.. i kazda z nas przyniosla po czekoladzie! jedna czekolade obalilysmy z madzia zanim j.lo przyszla XD, a dwie pozostale zzarlysmy we trzy :P. oj. bede gruba :/ (o ile juz nie jestem :/). trza cos z tym zrobic.. hm.. moze male zyganko? :P i tak mi sie zygac chcialo, bo tak mi slodko bylo ze naprawde ino sie przechylic i throw up :P
nyo.. tak sie dobrze przy tym bawie ze nie moze sie doczekac nekst tajma! :]
Sunday, April 17 2005
polisz inglisz 2
posted @ 22:14 in [ Karina Show ]

04/18/2005 at 05:07 PM
No ja myśle ze cos do obgadywania zawsze sie znajdzie :D a tym razem proponuje coś slonego do jedzenia to moze beda mniejsze wyrzuty sumienia... :P