Saturday, April 16 2005


polisz inglisz
posted @ 23:08 in [ Karina Show ]

normalnie jaki zesmy se bylysmy zrobilysmy dzisiaj oralny english to chyba nawet najszybsze szczury w naszej klasie na to by nie wpadly! (a propos szczurow to jeszcze cos musze dzis napisac! karina, remember!) nyo w kazdym razie j.lo przybyla i poszlysmy do madzi (mialo byc u mnie ale z przyczyn ode mnie niezaleznych sie prznioslysmy). no i madzia zaserwowala nam 5 o'clock tea XD troche spozniona, bo umowilysmy sie o 6 plus liczac spoznienie wyszla 7 o'clock tea XD, no ale nic :P. zaserwowala madzia tez gruszki, cukierki, ciasteczka *__* i nieprzyzwoicie obrzydyliwy produkt czekoladopodobny XD, ktorym i tak nie pogardzilam XD. nyo i zaczelysmy od gadania na tematy na ktore pani stand* kazala gadac czyli jakies strasznie pierdolowate, a potem rozmowa nam sie rezkrecila i z tego calego jakania sie mozna bylo wylowic plotki i pojazdy po roznych ludziach :]. bardzo milo bylo i sobie pogadalysmy o mezczyznach co maja oczy ladne piekne beautiful, o komputerze under the bed i useful thingsach like teddy bears and frames XD. e.. niewazne z reszta i tak trudno to opisac. tak czy siak pobrechtalysmy sie i w sumie jestem zadowolona ze tak wyszlo. ale z ziomami to sie latwo gada, a ja mam swiadomosc ze komisja sie nie rozesmieje serdecznie jak ktos powie remeber zamiast understand :/. rozesmuie sie pewnie szyderczo XD. nyo.. a teraz to chiba ide se posprzatac na biurku jak nic i choc spojrzec na arkadie

a jesli chodzi o szczury to:
szczurem w klasie w kalsyfikacji ogolnej jestem numer trzy. w sumie nie tak zle. mam srednia 4,67. phi! hihynt pogardzil, ale ja jestem mniej wiecej zadowolona. bo naprawde ostatnimi czasy se olewalam radosnie szkolke :P. nyo mama tez mniej wiecej hepi. tylko szkoda ze nie mam czerwonego paska a tak malo brakowalo! znaczy mama sie smuci a ja sie ciesze ze juz skonczylam szkole z wszystko-jedno-jaka srednia!


4 Responses to “”

  1. Dar-ja Says:

    eee, z taką średnią to może omiń studia i odrazu startuj na prezydenta? Nie olewałś szkoły, Karniaczku, olewanie jest jak się ma 2% obecności na jakimś przedmiocie (załużmy rosyjskim) i średnią 1,7. Those memories, ech....

  2. karinka Says:

    daria! olewanie skzoly to bylo. szczegolnie pod koniec - zamiast na lekcje spac do mnie do domciu ^^. albo jak juz na lekcje to siedziec na niej, nic nie robic i myslec o hm.. przypuscmy o niebieskiech migdalach :P

  3. Dar-ja Says:

    To, co mówisz to była zasłużona chwila relaksu, na którą kujon (z Twoją średnią) może sobie od czasu do czasu pozwolić. Zasady szkoły: mieć ponad 50% frekwencji i dopuszczający, wsio, ot i cała filozofia. :P

    Liceum to nie operacja na otwartym sercu, nikt nie umrze jak na chwilę przyśniesz.

  4. karinka Says:

    co innego mi wpajano :P



« Previous Post
Next Post »