Wednesday, April 13 2005


kolejny dejt nyo *^_____^*
posted @ 20:18 in [ The Kaczors ]

dejt kolejny byl do kina na "the ring 2" - tak tak moj pomysl. moj plan. znaczy - musiala byc "kupa" XD. eh :P. tak czy siak zaczne moze od tego ze jestem zryta na maksa idiotka ^^. nyo. a spotkalismy sie pod palacem o 8 i pojechalismy pod kino (tym razem fura *__*) i pan michal sie znecal nademna ehh XD. nyo a film, coz, sredni :/. karina wybierala XD. ni cholery nie straszny. poza tym jak mial byc straszny jak on sie smial i dogadywal caly czas :P? bul bul bul etc XD. hm.. poza tym wczoraj byl wstep-do-macania :D. kurde. koles jest dobry. bez kitu. tzn najpierw delikatnie po bioderku XD a potem coraz hm.. bardziej? przynajmniej tak mi sie wydaje XD. nyo ale ofkorz to bardzo przyjemne. poza tym dobrze wiem jakie jest znaczenie mojego imienia.. "karina - daje sie obmacywac w tancu i ogolnie lubi byc macana" XD. ano bo kurna lubie bo to milusie ^_^ wiec :P jak pan michal mnie dotyka to mam hm.. motylki :]. nyo a kino jakos sie tak szybko skonczylo i byloby mi przykro jakby caly dejt sie skonczyl na jednym kinie. nyo wiec potem byl spacer. i na spacerze bylo cos tam a propos tego, ze nie umiem gotowac. no z reszta juz niewazne jak.. bylo o dzieciach. nyah! karina! gdzie ty masz glowe debilu! facetom sie nie mowi o dzieciach! kurde no.. ja przeciez i tak nie tak serio serio to powiedzialam. ja mu wcale dzieci ze soba miec nie kaze! tak mi sie powiedzialo jakos XD. ale i tak ochrzan od dziewczat dostalam i slusznie u.u ..ze niby we wszystykich poradnikach jest ze facetom ani slowa o dzieciach bo zwieja! (a bo to ja niby sie w poradnikach zaczytuje :P). kurde a jak zwieje przez jedno moje glupie powiedzenie czegos tam o dzieciach? o boze boze boze! poza tym i tak tym razem bylam soba.. a jak zwieje bo bylam soba? nyeee no! i powiedzial, ze juz nie ma milego dziecka, ze nie ma szacunku i ze spijalam slowa z jego ust XD. a teraz to niby co? nie slucham? heh.. to ugrzezlo w mojej glowie.. a wiec tu o to chodzi! faceci chca szacunku.. hm.. to nie jest tak przeciez ze ja go nie szanuje.. hm.. nie wiem w sumie.. ja sie bardzo.. ja.. nie wiem kurna XD. teraz moze sie po prostu mniej boje.. (ale nadal sie boje tylko juz nie widac az tak bardzo chyba nee? :P). bycie soba jest o tyle niebezpieczne ze jak jestem soba to juz jestem soba a nie kims innym (ale sensowne zdanie XD). zaraz.. wiec kim bylam przedtem? chyba tez soba, ale jakas inna.. z reszta nie wiem.. mamo! zaplaccie mi psychiatre XD. nyo tak czy siak wodac jak nie bylam soba to chyba bylo lepiej.. :/ nee? ale co ja na to poradze.. muee~~ v.v .. no ale nic ^__^. MOZE nie ucieknie :P. nyo a tak wogole to siedzielismy w parku i bylo zimno bardzo. bardzo dobrze *^__^* bo ja lubie takie przytulanko (o krok od dariowego get dirty XD chociaz dirty to pojecie bardzo wzgledne :P). nyo mnie sie ta randka podobala najbardziej ze wszystkich, choc jemu pewnie nie, bo film byl beznadziejny, bo potem jeszcze musial przezyc spacer i baaaardzo dlugie siedzenie :P. no ale mi bylo tak milusio :P. no i bo bylam soba. w kazdym razie nie nylo juz milutkiego dziecka.. hm.. hm... to jak jestem soba nie jestem milutka? :P (jak nie to kurna trza bedzie popracowac nad tym :/). poza tym boje sie tych jego znajomych.. coraz bardziej mnie przerazaja XD! boze! i spiewal piosenke.. tak slodko :] nyaa :]. no w kazdym razie noc taka mloda juz nie byla jak wrocilam do domu. podobnoz bylo "blizej do trzeciej niz do drugiej" ale byla dokaldnie 3.23. pozno! muehehe fajnie :P. i jakos tak strasznie bylo wiec musialam zostac odprowadzona pod drzwi :P.. a potem bezczelnie poszlam sobie spac a rano jeszcze bardziej bezczelnie nie poszlam na dwie matmy. a co mi tam! i tak nic nie robily dzieciaki wiec nic nie stracilam :). a nawet jakbym stracila to niezyt bym sie przejela :P.

nyo. a przed wyjsciem bylo cos takiego:

karina probuje zrobic cos ze swoja twarza. mama cos robi w kuchni.

mama: karina idziesz gdzies?
karina: noo.. do kina..
mama: z TYM kolega..
karina: noo...
mama: a to jest twoj chlopak?
karina: nooo..?
mama: a on sie zadeklarowal?
karina: coo..?
mama: no czy sie zadeklarowal.. czy powiedzial "karina bedziesz moja?" ?
karina: ee... no nie no.. TAK nie powiedzial :P
mama: to skad wiesz :>?
karina: oj nie wiem. kurde bo wiem i tyle :P. koniec tematu!
mama: karina..
karina: no..
mama: a ten chlopak.. to gdzie on mieszka?
karina: no na bemowie..
mama: a on jest religijny?
karina: ee.. no chyba nie az tak bardzo.. ale wiem ze ma biezmowanie
mama: a chodzi do kosciola?
karina: nie.. bo on w niedziele rano robi co innego..
mama: ha! to moze chodzi po poludniu?
karina: nie.. wydaje mi sie ze jednak NIE..
mama: a kiedy go tu przyprowadzisz?
karina: a co? chcesz sie nad nim popastwic?
mama: nie.. chce go zobaczyc..
karina: to popatrz se na zdjecie..
mama: nie no.. niech przyjdzie, a ja mu otworze drzwi a potem sie schowam.
karina: to ja wyjde na klatke ze zdjeciem a ty otworz drzwi a potem sie schowaj :P
mama: hmm.. a madzia juz nie jest z mariuszem?
karina: no nie..
mama: a dlaczego ten kolega nie przesiaduje tu tak jak mariusz przesiadywal u madzi? przeciez non stop przesiadywal!
karina: nie nie.. on woli przesiadywac gdzie indziej..
mama: a on wie, ze on cie odciaga od nauki?
karina: no pewnie wie..
mama: no i co?
karina: no i pewnie ma "kaca moralnego" hehehe
mama: e?
karina: nic nic :P
mama: a ty wiesz ze jak nie zdasz na studia to on cie rzuci?
karina: taaaa?!
mama: nikt nie chce miec dziewczyny ktora nie zdala na studia!
karina: ...
mama: wiec musisz sie uczyc zeby im pokazac ze umiesz i zdac na studia i sie spotykac..
karina: komu?
mama: im!
karina: ... XD
mama: hm.. a kim sa jego rodzice?
karina: tata cos z kinem. mama nie wiem.
mama: a ile maja lat?
karina: on ma 24, a urodzil sie jak rodzice mieszkali w akademiku wiec pewnie kolo 50.
mama: mh.. a moze to ten sam akademik..
karina: nie!
mama: a moze oni znaja..
karina: nie!
mama: karina.. posprzatamy JAKOS i przyprowadz go..

i finito yo!

moze zapomnial juz o tych dzieciach?
hm...


4 Responses to “”

  1. Dar-ja Says:

    Twoja mama jest okrutna, ja nie zdałam na studia! no może to trochę bardziej skomplikowane było... I jak ja teraz znajdę chłopaka? He? No nie no, ten txt mnie zdołował. A zdjęcie to powinnaś wrzucić na stronę zamiast animca. Podobny do Ciebie ale wolałabym widzieć Twoją paszczękę, jak tu wchodzę... A do tego robił to taki artysta... :D A i dzięki, że zrobiłaś mój test. Jesteś number one, chociaż tych dwóch innych ludzi to wcale nie kojarzę... Noe nic, zrób też testa to go rozwiążę XD

  2. Dar-ja Says:

    W jak stracić chłopaka w 10 dni, było coś o mówieniu o dzieciach, a raczej nie mówieniu, fakt... Ale ja bym się nie przejmowała po tym jak piłaś kranówę, płakałaś i ciekłaś nsem na randce...

  3. karinka Says:

    na prawde? nie ogladalam tego filmu XD. krna mam coraz wieksze wyrzuty sumienia przez ten tekst o dzieciach :/. no ale robilam tez gorsze rzeczy :P. jak widac zawsze jakas zyczliwa dusza jest przy mnie by mi przypomniec ze pilam wode z kranu, smarkalam i cos tam jeszcze ;P.. a! no i urzadzilam czeski film XD

    a moja mama robi mi prouniwersytecka propagande i tyle :P. sadystka XD

    a test zrobilam, choc takim funem to on dla mnie nie byl, bo skapnelam sie, jak wielu rzeczy o Tobie nie wiem.. (ulubione kasiazki? musze z Toba pogadac o freudzie w takim wypadku :D)

  4. Thagg Says:

    Oj Karinko Karinko. Nie miej wyrzutow sumienia. Jak ucieknie to znaczy ze idiota byl a idiotow sie nie zaluje :D (ale mam nadzieje ze w pozadaku chop bedzie i nie zwieje :P )



« Previous Post
Next Post »