wczora z wieczora z panem michalem sie spotkalam i tak: mielismy sie ustawic na schodkach przed moim domem, ale wczesniej bylam u dziewczyn sie pokazac :P (a co! musze przejsc kontrole jakas zeby nie bylo XD). no i jak wracalam od dziewczyn to #*&*$^% spotkalam dwie mendy (znaczy matylde i hentaja) i basie. mendy byly pijane i mocno zdeterminowane zeby mi wszystko zniszczyc! bulki nie starczyly zeby ich przekupic (chcialam zeby sobie poszli :P) i te cholery dwie staly i cos bredzily XD. musialam cos poradzic wiec wymyslilam plan ^^ a jaki genialny :D! chcialam wyprowadzic mendy "na spacerek po okolicy" a jak pan michal mi pusci sygnal to pobiec do niego a basia miala trzymac mendy zeby nie pobiegly za mna i nie narobily siary (jak to oni potrafia). wyszlo polowicznie, bo ja pobieglam (co na obcasach bylo niemalym poswieceniem i ryzykiem stracenia zdrowia/zycia z mojej strony :P), a basia miala przytrzymac mendy. no i przez jakis czas nawet jakos jej sie udawalo, ale w sumie jak basia ma utrzymac dwoch pijanych facetow O.o? skonczylo sie na tym ze ja bieglam, mendy za mna, a basia stala na drodze XD XD XD. boze jak glupio wyszlo! XD jak zwykle _-_. no ale nic :). potem byl spacerek po parku a potem stare miasto. no ja osobiscie wole chodzic niz siedziec na tylku i nic - i siedziec tylko. ja zupelnie nie wiem dlaczego pan michal myslal, ze kobiety to wola siedziec.. a moze wola? to moze ja kobieta nie jestem O.o? no ja tam nie wiem, ale ostatnio to wszedzie na piechote sobie chodze jak mam czas ^__^. nawet na tych obcasach jakos nie az tak zle sie chodzilo, choc nastepnym razem na bank juz nie bedzie obcasow bo moja wytrzymalosc fizyczna tez ma jakies granice, bardzo mi przykro - piekna wiecej nie bede :P. bede w conversiatkach/glanach - zobaczymy. i pan michal łoz holdin maj hend :D co nie powiem bardzo lubie *__* i potem tak ladnie pachna.. nyaaa~~! *^__^*. a wogole to troche przerazajace jest ze w porownaniu do mnie pan michala ma hmm.. jakby tu to okreslic.. wysoko rozwinieta swiadomosc narodowa i historyczna :P (o dzieki! pani od polskiego ze mnie nauczylas takich zwrotow XD), a ja jak te chlopy reymonta - nic XD. no ale dobra xD. potem poszlismy do kawiarenki i musze powiedziec, ze to bylo bardzo mile, ze kupil goraca czekolade i ze pamietal, ze nigdy jej nie pilam.. kurde no to znaczy, ze sluchal co ja tam bredze :p. dobry jest nie ma co :P. on ogolnie dobry jest w te klocki. bo jak sobie gralismy w scrabble to w ramach rozpraszania mnie pan michal łoz taczin maj leg LAJK DET XD =^__^= mrrrau.. :3. no jak ja sie mialam skupic, ciiio~~~? nu jak? imposibul XD. wiec mnie orznal w scrabble, choc pewnie nawet jak bym sie skoncentratowala w koncentrat to i tak bym z nim przegrala :P. a potem to sie okazalo ze juz po 23 i trza do domu, a ja bylam glodna XD. i sobie wrocilismy na piechotke parkiem i prosze mi nie wciskac, ze to nie jest wieza cisnien jak jest, na bank! nyo.. no i tak w okolicach polnocy bylismy w okolicach mojego domu. ale jeszcze bylo stanie przed moja klatka :D - to jest najfajniejsze zawsze. smiac mi sie chce z siebie samej XD. bylam zej*biscie glodna XD a w dodatku stanie trwalo godzine :P. no ale stanie jest zawsze takie przyjemne *_*. a jak jest polaczone z mizianiem glaskaniem i innymi slodkosciami to wogole piknie :]. i troche kiepsko, bo wyszlo, ze lunatykuje, boje sie wszystkiego XD i ze nie sypiam sama XD XD XD.no bo kurna nie sypiam - smutna prawda.. no moze nie taka smutna.... :3 *bum-bum w ryja karina o czym tym myslisz panno baka hentai XD*
a wogole to pan michal powiedzial, ze kiedys bede musiala poznac jego przyjaciol. no nie dziekuje bardzo przepraszam ale ja nie chce XD. moze nie tyle, ze nie chce co sie boje XD. oni sa straszni, a jak nie sa to przynajmniej sie tacy wydaja. no spojrzmy np. na yanka - straszny czlowiek XD. brr.. przeciez az strach.. nie wiem dlaczego akurat ten yanek nieszczesny mnie tak przeraza.. moze dlatego ze tylko jego stamtad kojarze XD. wogle oł maj gad pomocy XD. wogole ja sie boje ich wszystkich poznac. oni sa starzy a ja takie gowniarstwo XD! przeciez ja sie nie nadaje to "poznawania", "przedstawiania" etc. ja sie w takich sytuacjach nie sprawdzam i, mimo ze niektorzy moga tak wcale nie uwazac, to ja naprawde jestem aspoleczna i socjopatka na maksa jestem (przynajmniej w niektorych momentach - np takich jak "poznawanie"). no ale dobra, moze zanim pan michal sie zabierze za "przedstawianie" to wymieknie :P. oczywiscie nie chcialabym.. :S i tak zastanawiem sie czemu jeszcze nie wymiekl i mnie jeszcze znosi :P. ja bym na jego miejscu sie ze soba nudzila.. no ale tak czy siak godzinne stanie pod klatka bylo a ja bylam tak glodna ze jakbym sie o te drzwi nie opierala to bym poleciala nie-wiem-gdzie, na ziemie XD.
no i nie bylo egazminu. no dobra nie bylo. nie bylo. ale jakby mial byc to ja bym sie nie opierala.. chyba cos jeszcze z poprzednich fakultetow pamietam... nee? a moze ne? xD. gosh! XD XD XD XD XD kur*a XD. bosh jak ja dawno te fakultety zaliczalam :/.
no w tak czy owak wrocilam do domu pierwsza o'klok XD i moj tatko jeszcze nie spal, a moja siora wyniosla telewizor do naszego pokoju XD i cos ogladala O.O, a ja sie grzecznie wykapalam. potem tata mnie ochrzanil ze zostawilam paste do zebow pod prysznicem XD. no i mialam sie brac za przepisanie listow z franca i za przeczytanie artykulu z filozofii jakies-sranie-w-banie-po-szampanie :/. no ale za nic sie nie wzielam oczywiscie tylko poszlam kimac. a snil mi sie martwy kot a potem, ze plywalam w jakims morzu i byla taka wiieeelka fala, ale taka naprawde wielka i mnie zalala ojejcik XD (to oczywiscie musi cos znaczyc hmm..). no i rano sciemnilam mamie ze ide na druga lekcje i pospalam ^__^ i poszlam sobie o jakiejs 11 do szkoly, ale przdtem przeczytalam ten popierd*lony artykul zeby nie bylo. i musialam zwiewac przed pania od francuskiego bo znow nie mialam listow XD. a z filozofii i tak sie umowilysmy z panem gorczyca na: sroda - szosta lekcja. no i dobrze bo magda swojego artykulu nie przeczytala wogole a ja przeczytalam niby, ale nie zrozumialam :P. no i wracajac ze szkoly wymyslilysmy z madzia co zrobimy jutro :D. nie pojdzuiemy do szkoly wogole tylko pojedziemy na rowerkach i pojezdzimy sobie po bielanach ^^. no ja nie wiem czy mi sie usmiecha kolejne spotkanie w lasku bielanskim z jakims panem flaszer albo co XD. tak czy siak wszystko zalezy od tego czy uda mi sie zmusic mojego tate do wyciagniecia roweru z piwnicy i do zlozenia go w jedna calosc mniej wiecej nie rozpadajaca sie XD. mam nadzieje, ze tak, bo pojezdzilabym sobie na rowerku bez kitu. no jak se mysle ze moze mnie zabic jakis osiemnastolatek za kierownica to moze mi sie troche odechciewa, ale ogolnie to juz bym chciala, bo tak cieplo przeciez jest ^__^. a teraz to posprzatam se bo mam troche energii nie wiem skad :] a potem zabiore sie za listy. obiecuje. juz chce to odwalic jak nigdy w zyciu! a jutro na krag 2 :] mam nadzieje ze straszne bedzie bo jak nie to ja sie obrazam :P.
a jak mi potem razcki slicznie pachnialy! :3
a tak wogole to sobie non stop teraz slucham "vanilla" ^^. jej.. jak ja dawno tej piosenki nie sluchalam.. mmm.. jak dawno..
Monday, April 04 2005
dzieciaki z klasa XD
posted @ 14:36 in [ ...})i({... ]

04/04/2005 at 03:35 PM
licze na ciebie karinko!! postaraj sie z tym rowerkiem zeby byl na jutro gotowy bo wybitnie nie usmiechaja mi sie 2 godzinki histori... :P
04/04/2005 at 06:42 PM
madzia ale z Ciebie spryciula! (kto by pomyslal? :P). a Twoje rady takie zlote ze jak tu ich nie sluchac :D :D :D. a juz tate blagam o wyjecie roweru :D
04/05/2005 at 02:21 PM
Dobra, koniec tego belkotu - teraz czekamy na sceny lozkowe :P
04/05/2005 at 05:33 PM
ja tez.. ja tez czekam! :P :P