Saturday, June 28 2008


Nom, wakacjen
posted @ 02:18 in [ Karina Show ]

W sumie dla mnie się jeszcze nie skończył rok szkolny... W sensie jeszcze nie ma wyników wszystkich egzaminów, jeszcze nie mam wszystkich wpisów... No ale plany na wakacje już mamy :-). Bardzo dobrze, że mamy, bo np rok temu mieliśmy jakieś takie nikłe te wakacje... Ale nie, w tym roku wszystko zaplanowane :3.

Po pierwsze, ogólny plan wakacyjny jest taki, że MUSZĘ napisać pracę licencjacką. Ja nie wiem jak ja to zrobię... Nie przeczytałam ani jednej książki "na temat", nic nie wiem, nic :(. Nic w życiu nie napisałam dłuższego niż jakieś wypociny albo strumień świadomości na blogu i nie wiem, po prostu nie wiem, jak to zrobić... No ale zobaczymy jak się potoczy. To jest ogólny cel wakacyjny. Pewnie zaczniemy go na poważnie realizować w sierpniu, może zacznę coś czytać w lipcu. Ha! Poza tym ja piszę licencjat, ale bebątko moje ma napisać magistra w wakacje! No, w wakacje albo troszeczkę dłużej... Ale ma napisać! Bo inaczej... nie wiem co, ale coś wymyślę ;-). Ehhh :( wymyślę... Tak naprawdę to no kiepsko jest, że moje bebe przez tyle lat nie zdołało skończyć studiów... Kiedy się poznaliśmy to patrzyłam na niego z otwarta buzią w wielkim podziwie jak łooooł jaki on mądry! Studia, praca, acp, tak się mądrze wyraża! Tyle opinii ma na tyle tematów! A teraz co? No może ma tyle opinii, ale nie ma wśród nich takiej, że jednak warto skończyć studia. Znaczy opinia może i jest, ale studiów jakoś nie skończył... I jak ja mam go podziwiać? Ja chcę żeby mi moje kochanie imponowało! Lubię go podziwiać, z otwartą buzią, łoooł, jaki magister. No ale tak bez magistra? Prezydenckie wykształcenie? Jak mam podziwiać? Jak ma mnie motywować do pisania mojej pracy? Bez magistra to no nie mogę, cień taki :(. Ale ja wierzę w moje kochanie! Może jakoś wysra tego magistra! Przecież nawet rzuciło pracę żeby mieć czas na napisanie. Nooo, jak znam życie to zamiast magistra będzie ulepszał acp... Ale może przejrzy na oczy... Tak, tak, teraz wykabluję, że się szykują nowe cosie na aco O.O. Nie lubię tego, aco, aco, aco... Mną się zajmij, a nie aco... Albo magistrem! No, ale, wakacje! Bebe pisze magistra w wakacje. I może ja wysram licencjata iiii... będziemy dorośli ;3. I będę dumna, że w końcu, po tylu tysiącach lat... moje kochanie... Ha, ha, jak znam życie to on ma gdzieś moje podziwianie ;P. Nom, ale generalnie main idea tego akapitu jest taki, że podczas wakacji ja muszę napisać pracę licencjacką, a moje bebo magisterską.

Reszta wakacyjnych planów chronologicznie:
4-6 lipca — Avangarda 2008: jak zwykle bufet. Teraz się zajmujemy z dziewczynami przygotowaniami. Się staramy jak zwykle i jak zwykle wypruwamy sobie żyły nad tym wszystkim ;__;.

11-13 lipca — Telep 2008: długo się nie mogliśmy zdecydować, bo wyjazdy, bo kasa, bo bida, bo szkoła, ale jedziemy. Karków, Kraków! Zjemy chaczapuri ;3.

18-30 lipca — Chorwacja: jaaa! jaaaa! Jedziemy do Chorwaaaacjiii! Jaaa! znaczy 18-30 to pobyt, pewnie wyjazd będzie jakoś wcześniej, no ale to nieważne. Ważne jest to, ze jedziemy do Chorwacji z bebokiem! Jedziemy z biurem podróży i z babciami w autokarze ;D i będziemy mieszkać w tzw. studiu czyli w jednym pokoju z aneksem kuchennym, klimatyzacja i łazienką TV! Będziemy się opalać, pływać w Adriatyku, kajaczyć po morzu, robić sonieABC nurkowania! I są jakieś wycieczki dodatkowe możliwe! I będziemy zwiedzać! I robić zdjęcia różne! I będziemy spacerować po plaży i się przytulać i spać razem i jeść! Ahaha! Już się nie mogę doczekać ;3. Już mam specjalne buty do skalistych plaż i opaleniznę już mam, ja już jestem gotowa, juuuż!!

1-3 sierpnia — Animatsuri zwane Animasturi ;p ;p ;p. Ale to Warszawa, to się nie liczy jako wakacje...

~21-~27 sierpnia — PierniCon: daty na razie bliżej nieokreślone, pewnie sie sprecyzujemy po Telepie, ale już wiemy, że pewnie pojedziemy do Torunia, do hotelu Wodnik :) na jakiś tydzień i w tym tygodniu będzie się zawierał Piernik. Fajny jest Toruń, tanie piwo mają ;-).

No i to zgrubsza tyle. Może coś jeszcze nam wpadnie, ale nie sądzę, trzeba się będzie jednak porządnie zabrać za pisanie prac no... W tym roku głównie dlatego nie planowałam żadnego zmywania garów — nauka pierwsza, nie?

No, to się widzimy na Avie, potem na Telepie! A ja idę spać i zaraz wstaję żeby robić dekoracje do bufetu. Buziaki!


8 Responses to “”

  1. Kwak Says:

    Karina, Joe, rozumiem, że idziecie na Avangardę, toteż się muszę zapytać - jaki jest ten kon ogólnie? Znaczy, fajny/taki sobie/zły? Spontaniczny/profesjonalny/snobistyczny? Program wygląda nieźle, sporo ciekawych gości. Wy bywaliście na wcześniejszych edycjach o ile kojarzę i chcę znać wasze opinie jako uczestników :)

  2. karniak Says:

    Ja się wybieram na całość, Joe, że tak się za niego wypowiem, się wybiera jakoś częściowo i wybiórczo.

    O konwencie to powiem tak, że ja z punktu widzenia uczestnika to nie wiem jak to wygląda właściwie, bo co roku robię tam w organizacji i z moimi, ehem, ziomalkami organizujemy bajerancki bufet Karczma pod Palantkami. Moje coroczne wspomnienia z Avangardy są tu (uwaga, sporo czytania :-)): http://karniak.com/item/144 - Ava 2005,
    http://karniak.com/item/426 - Ava 2006,
    http://karniak.com/item/623 - Ava 2007 plus kilka fot xD tu http://karniak.com/item/625.
    Gdzieś na acp są dżołowe relacje i foty jakieś.

    Hmm konwent dobry/zły hmm. Wydaje mi się, że Avangarda zaczynała od "kiepski", ale potem już było coraz lepiej i rok temu z tego co wiem bardzo się udało - i uczestnicy i organizatorzy byli bardzo zadowoleni, więc w tym roku zapowiada się, że będzie super. Strona organizacyjna wygląda coraz lepiej, więc chyba to się przełoży na jakoś konwentu.

    Powiem tak. Jeśli Cię to interesi (rpgi i takie tam) to chyba warto na Avę jechać. Chyba ;-).

  3. Kwak Says:

    Ruszyłem ochoczo do czytania notek. Twój styl pisania rozbraja mnie doszczętnie (pozytywnie:) ).
    Jak do tej pory na Avie była manga. Teraz zdaje się nie ma?
    Słynny Bufet będzie czynny na okrągło?

  4. karniak Says:

    Ha, dzięki... Chyba ;-).

    Manga była chyba tylko na pierwszej i (chyba) drugiej Avie, potem był jakiś rozłam. Teraz nie jestem pewna, ale raczej nie ma mangi (ale w sumie nie wiem, bo w programie to ja się tam nie udzielam).

    Ha, nasz bufet zawsze był czynny 24 h na dobę... W tym roku jest nieco inaczej. Ta szkoła ma własny bufet z panią bufetową i to wyklucza nasze gotowanie. W tym roku gotuje pani, a my robimy klimat/kelnerzenie. Bufet będzie czynny w trakcie konwentu (prawdopodobnie 8-21). Po zamknięciu pro bufetu na 100% będzie można liczyć na jakieś mniej lub bardziej minimalistyczne coś do jedzonka od nas - to czynne całą dobę.

  5. karniak Says:

    Jedziesz czy jeszcze myślisz? :)

  6. Kwak Says:

    Myslę czy jechać :) Parę rzeczy trzeba wziąć pod uwagę. Bilet, czas, koszta etc. Warszawka w sumie nie tak daleko.
    Dzięki za opisy.

  7. karniak Says:

    A prosz :)

  8. Maya Says:

    Heh mnie program zainteresował, szczególnie kilku gości, których twórczością się ostatnio zaczytuję ale niestety mam wizytę rodziców moich poremontową i nie dam rady wpaść a chętnie bym się pojawiła na kilku panelach... może w przyszłym roku się uda.



« Previous Post
Next Post »