Sunday, March 13 2005


i po paconie..
posted @ 16:04 in [ Palantki kochana ]

dobrze bylo. fajnie. super. i daria byla :D i musiala znosic obecnosc licealistow :P. ale za to bishka nie bylo ani yargleta buu :(. no tak czy siak zacznijmy od poczatku.. konwencik zaczelysmy od udzialu w konkursie yuki no manga czyli lepieniu postaci z mang/anime za sniegu.. walnelysmy taka puchiko, ze jak prawdziwa normalnie!! ale.. nie wygralysmy (choc moim skromnym zdaniem powinnysmy), bo orgowie nawet nie wiedzieli co to puchiko ani nie mieli zielonego pojecia co to digi charat!! no ale dobra.. trzecie miejsce i kalendarz z alita zgarnelysmy :D. juz na samym poczatku wylukalysmy tego koelsia z krakowa, co sprzedaje karteczki, zdjecia itd. nawet sie z nim przywistalysmy i zamienilysmy dwa slowa. mialysmy zamiar pogadac z nim potem, bo wtedy mial tlok przy stoisku, a tu co? patrzymy a go nie ma! wrocil bo sie spieszyl na pociag.. buu.. chcialam go wypytac czemu przyjechal sam :P

na poczatku sie nie zapowiadalo jakos nadzwyczajnie bo troche wialo nuda.. ale palantki sie nie potrafia nudzic, wiec zajelysmy sie rozkrecaniem imprezy :P. najpierw wzielysmy udzial w konkursie wiedzy o mandze i anime, ale nic nie wygralysmy.. a potem jeszcze w konkursie anime music maniacs (o ile dobrze zapamietalam tytul.. a pewnie nie :P). konkurs polegal na rozpoznawaniu op i ed z anime. no i co? zajelysmy pierwsze miejsce yoooooo! za to zgarnelysmy nalepki i hellsinga tom 5 :D. poskakalysmy sobie tez troche na ddrach i pokrecilysmy sie ogolnie. nie zaliczylysmy zadnego panelu :P. a.. no i karaoke bylo.. moim zdaniem bardzo zle zrobione. wlasciwie to nei bylo karaoke tylko gra na play station (SingStar). ehem.. sorry? konwent byl mangowy.. moglo byc jakies animowo-ostowe/j-musicowe karaoke a nie jakies czyste szajze! kilka piosenek mniej lub bardziej popularnych i dwa mikrofony.. to w niczym nie przypominalo karaoke, ktore bylo na pantsu (karaoke organizowane przez in'you) - normalne openingi z anime i tak ma byc! no ale i tak sie milo spiewalo.. wylo.. no dobra falszowalo :P. potem koncercik in'you.. nie bylo zle, chociaz czasem im "sie zawylo" :P podobalo mi sie :P. oczywiscie nie bylybysmy palantkami, gdybysmy nie zrobily z siebie debili na srodku (czyt. tanczenie pod scena :D). in'you zadedykowaly piosenke yargletowi, a jego nie bylo...... mial byc jeszcze koncert jakiejs akane. nie wiem kto to, wiec na prawde chcialam zobaczyc.. ale zadna akane sie nie pojawila, bo potem byl konkurs teledyskow.. bylo kilka fajnych (np z cowoboya bebopa), ale wygral moim zdaniem kiepski.. i nudny dosc.. chyba z 10 minut trwal.. buee.. no i cosplay byl.. tym razem nic niezrobilysmy wiec nie mozglysmy zaziomic zbytnio w tej materii. bylo kilka scenek.. pierwsza ava-chan, tasior, zombik i jakis koles (III miejsce).. scenka no moze nie relwelacyjna, ale widywwalam gorsze.. potem wyszedl ponczek w sukience (II miejsce) z manifestem w sprawie gotyckich lolitek, ale do tego mozna przywyknac ^__~. no i byl jeszcze wystep krall, liny, kajiki i ariusa (I miejsce) w formie talk show z udzialem nagi i usagi tsukino. w sumie tez nie bylo tak zle, chociaz zlamali kilka swietych zasad (np czas..)i troche za malo smiesznych rzeczy moim zdaniem.. ale bardzo fajnie wyszla linie naga. serio serio (ohohoh :P). krall tez calkiem calkiem grala. no a potem adamsky.. juz sie zdazylam przyzwyczaic, ze cosplay'e adamsky'ego (tak jak reszta jego pomyslow) sa dziwne, mocno improwizowane i ogolnie jakies takie hmmm.. zeschizowane XD.. to byl wystep z udzialem publicznosci, a w dodatku co chwile byl przerywany wchodzeniem na scene ponczka (publicznosc sie domagala..). a zakoczyl sie zlicytowaniem ponczka i sprzedarza za milion dolcow jakiemus yaoiowemu dzieciakowi (oblizal sie.. kyaaa~ O.o). cosplay adamskiego ogolem ciutes nudnawy i przydlugawy byl.. no i na koniec (rytualne juz chyba) rzucanie rekwizytami - gantz fruwal po calej sali! dobrym pomyslem bylo wziecie 6 osob z publicznosci na obrady jury.. chyba chcieli uniknac takiej sytuacji, ze ogrom sie podoba co innego, a publicznosci co innego.. podobnoz te "obrady" byly jednym wielkim krzykiem (daria byla..) no ale pomysl dobry.. moim zdaniem ogry popelnily duzy blad na cosplayu - nie powinni pisac w notatniku komentarzy podczas wystepow. definitywnie nie! a jakby ktos mial tak serio serio dobrze przygotowana scenke i by mu przeszkodzili np? kurde na pantsu to wyszlo dobrze bo org, ktory to pisal (org dziki o ile sie nie myle..) robil to dobrze, smiesznie i w dobrych momentach, a tu moim zdaniem przegieli.. ale i tak to nie ma wiekszego znaczenia.. (to tylko tak se gderam :P).

no i spotkalysmy joe le taxi.. nyo troszke sobie z nim pogadalysmy. i powiezial, ze trza go molestowac co najmniej raz na poltora tygodnia zeby umiescil nasz cosplay.. a pomyslec, ze my nie chcialysmy sie narzucac XD!! nyo i zmusilysmy go zeby sobie z nami fote strzelil :D (daria zrobila..). posiedzielismy sobie i pogadalismy z nim i musze przyznac, ze dawno nikt na mnie nie zrobil tak dobrego wrazenia (i nie mam na mysli nic zdroznego.. tym razem :P). zazwyczaj jak poznajemy kogos nowego, ja odnosze zawsze zle wrazenie, a on okazuje sie fajny. ale joe le taxi jest cholernie sympatyczny. typowy opowiadacz. ale nie taki zanudzajacy, tylko tak fajnie opowiada i fajne rzeczy. no i wszystko juz w zyciu robil :P. cokolwek by nie powiedziec to on juz to pewnie robil hehe :]. no ale poczekal z nami na dyskoteke przy j-music. ale dyskoteki w koncu nie bylo :(. ale i tak dobrze spedzialm czas bo przy joe le taxi sie nudzic to raczej nie mozna :P. a swoja droga ciekawe co on se o nas pomyslal? (baki?) ..jak juz sie okazalo, ze nie zdazyl na ostatni autobus to poszlismy na gore pograc w zabawy integracyjne.. zaczylismy mafia&kalambury ale przeszlo na sloneczko. oj....! zabawa akrobatyczna bardzo.. ludzie staja w koleczku, lapia sie i sie pochylaja. i trzeba komus wskoczyc na plecy, przejsc na osobe na przeciwko i zrobic na niej cos w rodzaju fikolka, ale trzymajac ja w pasie. w efekcie laduje sie z glowa w kroku tej osoby, no ale nic - -'. robilam to kilka razy.. musialam tylko wybrac "krok", ktorego sie najmniej boje XD XD XD. byly dwa kroki, ktorych sie nie balam i w koncu wybralam jeden XD i skoczylam. jejku! to jest na prawde fajniatse! potem zrobilismy to grupowo i na prawde fajna sprawa (mimo ze troche nam nie wyszlo..). no a potem para para. no to dopiero jest wydziobana w kosmos sprawa!! oczywiscie zaraz odpadlam ale co tam :P - bylo wiadomo od poczatku :P. oj obczaimy se para para bo to ziomalskie jest :D. po prostu super!! nie da sie opisac! no a jak juz sie skonczyl turniej para para to poszlysmy sobie na bara bara ;P - czyli hentaje. potem, czyli o jakiejs trzeciej, czwartej (nie wiem) poszlysmy sobie z ana spac na kinowce a madzie i basie wcielo.. i kurde budze sie, wygladam spod spiwora i nie wiem gdzie jestem! ktos lezal kolo mnie wiec myslalam ze to moja siostra. zaczelam ja budzic, zeby spytac sie gdzie jestesm. ale sie cholera nie chciala obudzic wiec zaczelam ja szczypac i krzyczec "kamilaaa!! kamilaaa!!". no a potem anka mnie przywolala do porzadku i dowiedzialam sie gdzie jestem XD. ale ja jestem baka. boze jaki obciach XD XD XD.

nastepnego dnia juz tylko poranny hentai z gownianym angielskim dubbingiem i konkurs na bake rozstrzygniety gra w kropki (wygraly anka i baska), a nagroda byly "wspomnienia demona", ktore zgarnelam ja :] hihihi. i dostalam jeszcze buttona :). org, ktory nam to robil fajny byl.. fajny.. no a potem wrocilysmy do domciu i okazalo sie, ze joe le taxi, ktory wyszedl jakos kolo 1, 2 chyba przeslala nam juz nasze zdjecie ^___^ (jej! o 4 nad ranem.. O.o slabo?)

dobrze sie bawilam :]. uwazam ten konwent za sukces. zaziomilysmy yooo

a ja to tez baka jestem! zawsze mi sie jakis przypal zdarzy!! zawsze cos powiem o kims, kto akurat stoi za mna/obok/nadchodzi etc XD. mialam orgromny zal do siebie, ale chyba nic sie nie stalo :]. poza tym: do tego mozna sie przyzwyczaic. a przynajmiej powinnam po 18 latach :P

no i lista bishounenow i zwyklyvh shounenow z tego konwentu. tym razem wszyscy sa rowni i nie bedzie miejsc! ok:
*czerwony - juz kiedys z nami byl na konwencie.. fajny koles. zabawny.. (to jego krok wybralam XD)
*joe le taxi - za fajna gadke i gry i zabawy integracyjne
*org od trzeciego etapu baki.. bardzo fajny...
*no i bishounen, ale nie ten z pantsu, tylko ten z dzwoneczkiem na szyi.. sexy. gej (I guess..)

et c'est tout!


7 Responses to “i po paconie..”

  1. Hentajowy Says:

    Na konwent dotarłem dopiero koło 18:00 z hakiem.. trafiłem na koncert .. kumpel który jest głównym orgiem od razu mnie wygnał do sprzetu.. abym pilnowal sampli... oczywiscie musiałem cos zlamic.. i przez pomyłke właczyłem nie ten utwór :.. no zdarza sie..

    później dowiedziałem sie nei miłej rzeczy... i miałem wracać do domu, ale po rozmowie z przyjacielem.. stwierdziłęm ze zostane.. i potem razem zapiliśmy smutki :].. oczywiscie w meskiej toalecie.. bo na konwencie nigdzie indziej nie ma miejsca na picie :]

    potem był Para Para.. niezła zabawa.. ale w stanie wysokich lotów kiepsko sie tańczy :]..

    Potem wkurzyłem jedna z ważniejszych dla mnie osób w życiu... czego bardzo bardzo żałuje... no podobno juz sie nie gniewa.. ale podsumuwujac moje samopoczucie na konie... było okropnie nedzne.. non stop stawałem komuś na odcisk.. przy czym sam miałem wyrzuty sumienia..

    Spotkało sie pare ziomów od Hentai :]... pogadało.. i pośmiało sie..

    Szkoda ze Orgowie.. ponieśli aż tyle strat.. aparat cyfrowy.. ps2... nagle zgineły.. sa podejrzenia na pewne osoby.. ale nie da sie im niczego udowodnic.. :/

    Ogólnie było nieźle.. choć bede to raczej źle wspominał :(

    i po paconie..
  2. karinka Says:

    oj ty hentajowy ty! koncert zepsul :P. nie wiedzialam ze to ty... O.o

    oj wy pijaki jedne! XD. ja jeszcze na zadnym konwencie nie pilam!

    ahh ty! mnie rzeczywiscie na odcisk stanales wiesz? :p. ale juz zapomnialam.. mam cos co boli mnie bardziej patrz: szklo w lapce :/

    a ja bede milo wspominac.. milo.. milo.. milo :]

    i po paconie..
  3. ana Says:

    no mi tam sie na paconie tez calkiem podobalo nie bylo zadnej rewelki to bylo raczej takie kameralne spotkanko ale to nawet dobrze poprawily i umocnily mi sie kontakty ze starymi znajomymi zapoznalam sie z paroma nowymi ludzmi.. ogulnie spoko... organizacja konwentu kiepska gdyby nie ciekawi ludzie zanudzilabym sie na smierc.. no ale orgowie to ogulnie spox zwlaszcza taki jeden w pomaranczoaej bluzce:D no wygralam razem z bacha konkurs na najwieksza bake:D
    najfajniejsza zabawa na konwencue bylo leepienie balwanka naprawde swietnie sie przy tym bawilam i dobrze sie bawilam przy bara-bara naprawde zaje*ista sprawa! jak juz zdasz mature musimy se cos takiego zalatwic i zaczac tanczyc! dobra juz na dzisiaj koncze bo to pierwszy kom od dluzszego czasu wiec to tak na rozgrzewke a pozatym magda mnie wyganie sprzed kompa:D
    ranking bich(wszystkie miejsca te same):
    -org w pomaranczowej koszuli
    -koles w czerwonej czapce
    -bisz.. on jest taki bardzo sexowny i ten jego tyleczek.. ahhh i jeszcze ten jego dzwoneczek u szyi....
    dobra koncze złotko:*

    i po paconie..
  4. Dar-ja Says:

    A ja dziś krótko, bo zauważyłam, że nie masz jeszcze mojego posta pod tym tematem (to musiało być przeoczenie, albo ta wredna cenzura....). Mam do napisania tylko: DOBRY PACON NIE JEST ZŁY. Faaajnie było.... Chociaż konwentach to ja się nie znam, byłam tylko na tym i na pierwszym ever, warszawskim Dniu z Sailor Moon. Tylko nikomu ani mru mru. Chyba sama się właśnie przyznałam w necie, no ale nic, nie skasuję tego przecież, bo nie uznaję cenzury. O chu chu... Jaka ja jestem niecenzuralna -_-'. No tak, a miało być krótko....

    i po paconie..
  5. Dar-ja Says:

    AAAAAA, i już wiem, co napisałam w poście, który wycięłaś: że to nie tak, że miałam coś przeciwko licealistom, nie. Ja lubię licealistów, tylko długo się gotują!!!!! Jeeeeeeeeeah!!! I że K+J=XXX, takie matematyczne równanko... :D. Idę spać, bo mi niedobrze, znów byłam u tej sadystycznej dentystki, znów mówiłam w domu, co tam się działo, znów nikt się nie przejął.... No nic. Tobie się pochwalę, że dziś opryskałam jej całą maskę krwią, he, ma za swoje!!!!

    i po paconie..
  6. karinka Says:

    daria Ciebie ino rabnac za takie rownania! policzymy sie na anglu.. oj.. policzymy :>

    i po paconie..
  7. karinka Says:

    tym, razem nie zacenzurowalam bo mam dobry humor :)

    i po paconie..


« Previous Post
Next Post »