Monday, March 26 2007


Ahhh! After 10000 years I'm free! It's time to conquer Earth!
posted @ 12:01 in [ Karina Show ]

Bozie drogi! Miałam zepsuty komputer. Ciężko było... Sporo czasu minęło... Sporo, ze dwa tygodnie. Ale zdaje się jakby normalnie te 10000 lat... Straszne to przeżycie było! Moja siostra gadała sobie na gadu z jakimś nowym narzeczonym (!>:D!), a tu nagle — ciemność! I już się komputer nie chciał włączyć. Znaczy, niby chciał, ale się nie uruchamiał wwrr (ale teraz już jest dobrze, nowa płyta, więcej pamięci ahaa!). Na początku byłam wściekła, sfrustrowana i stęskniona! No bo jak to tak bez komputera, bez... wiadomo, wszystkiego. Nawet mama się stęskniła (!!!) i trzeba było łazić rachunki płacić do dziewczyn albo do kafejki. Kurde myślałam, że fiknę, nie mogłam grać sobie w Armageddon's Blade i wrrryyy (bo Restoration of Erathia juz przeszłam wrrr :3) ani na karniaku nic napisać, poczty sprawdzić, dupa, panie. Ciężko było, ciężko, ale zaczęłam dostrzegać zalety (!!!) — więcej czasu, przeczytałam więcej książek, bardziej się wyspałam, nawet Barcza zaczęłam czytać (a to na studia i ma 1000 stron!).

Z rzeczy do opisania na karniaku to ominęło spotkanie z tym całym Sakuraiem, ok. I Magnifi. O Magnifi skrobnę jak będę miała czas ;3.

Uhh, ale mnie długo nie było-o-o!


3 Responses to “”

  1. Himeko Says:

    ooo i ja sie steknilam ;)
    i wypatrywalam z utesknieniem na notke :>

    czekam na relacje z magnifi, jako ze mnie nie bylo ;)

    pozdrawiam :3

  2. karniak Says:

    Relacja z magnifi będzie, będzie..

  3. Michał Says:

    A ja odzyskałem dostęp do internetu. Witaj ponownie cyberświecie. :-)



« Previous Post
Next Post »