Dzisiaj pani powiedziała, że będę miała 4 z francuskiego z lektoratu. Mam 5 z testu, 4,5 z prezentacji, 5 z plusów. Więc o jeden niżej — czyli 4 niby za nieobecności. Ale.. Ja nie miałam tylu nieobecności, co pani ma zaznaczone, że miałam ;(! Niby nie było mnie trzy razy pod rząd! Ale to niemożliwe. Ja dokładnie wiem, kiedy mnie nie było, bo zawsze sobie zapisuję. I wg listy obecności nie było mnie 3, 8 i 10 stycznia. 3 razy pod rząd. Ale to nieprawda, bo 10 na pewno byłam, bo pisałam test i dostałam z niego 84% więc pani mi skreśliła nieobecność, bo ma mój wynik z testu przecież. Tak samo 8.01 byłam, toć mam notatki i wiem co było na lekcji, wiem co było zadane! Z tych trzech to nie było mnie jedynie 3.01, przyznaję, mam to zapisane nawet (pamiętam, przeseksiłam z Kurczakiem). Ale pani powiedziała, że nawet nie spojrzy do mojego zeszytu na notatki. Chlip. Jak wyjaśniłam tę jedną nieobecność (10.01) to mi wyszło 4,5. Napisałam wcześniej dwa wypracowania dla chętnych, ale pani jeszcze nie sprawdziła... Może jednak będzie piątka? Bu :(. W poniedziałek się zgłoszę z pracą domową. Tak.
Jej, to takie niesprawiedliwe. Ja nie miałam tylu nieobecności, ale nie mam nawet jak tego udowodnić! Jedyne, co mogłam udowodnić to to, ze byłam 10.01 na teście... I... Tak mi źle. Nie mogę mieć 4. Za bardzo lubię francuski żeby mieć z niego 4! Czuję się niesprawiedliwie potraktowana, jest mi bardzo przykro i będę bardzo bardzo smutna, jeśli będę miała czwórkę z francuskiego. Już jestem bardzo smutna :( i rozgoryczona. Tak mi przykro, niech mnie ktoś przytuli :(. Poryczałam się jak wracałam do domu nawet. Chlip :(. Smutno mi bardzo. :(
Wednesday, January 17 2007
Oh :(
posted @ 15:39 in [ Karina Show ]

01/18/07 at 07:24 PM
beksa! do przedszkola!
01/19/07 at 12:14 AM
*głask, głask*
*hug*
I jeżeli masz już ryczeć to porycz się przy tej %#*$^@#. Powiedz jej że czujesz się pokrzywdzona, itp. I to najlepiej przy całej grupie, żeby kobiecie się głupio zrobiło. A poza tym to głowa do góry, jak sama zauważyłaś - jeszcze nie wszystko stracone.
01/19/07 at 12:21 AM
Dzięki :-).
Ale nie sądzę żeby poryczenie się coś dało... Mogę owiedzieć, że czuję się pokrzwdzona itp, ale wg jej kryteriów to jest sprawiedliwe. Ryczenie przy całej grupie nic nie da, nie no xD. A jedyną osobą, której będzie głupio będę ja XD.
poza tym ta pani ma taki zwyczaj, ze powie co ma do powiedzenia i zakończy to kończącym "DZIĘKUJĘ" i już nie ma nic do gadania :(. No, ale na razie nie wszystko stracone :-).
01/20/07 at 09:32 PM
dziękuję!
01/21/07 at 02:16 PM
Jeśli się czujesz pewnie z francuskiego i na tle grupy wypadasz dobrze, to zrób awanturę, że Ci się należy i w ogóle :] U mnie to poskutowało na angielskim, a miałem 4 nieobecności (a ona sobie ubzdurała, że można mieć dwie). Tyle, że to była rozmowa one-2-one i nad indeksem, więc może poczekaj do wpisów ;-)