Wednesday, November 22 2006


Mhhhwwhhhrr
posted @ 23:36 in [ ...})i({... ]

Ostatnio jakoś se polegiwaliśmy u mnie w domu i Michał zaczął coś majaczyć o tym jak się spotkaliśmy pierwszy raz w celach służbowych, khe khe [jeśli o służbę chodzi, to chyba najbliżej toto było służby zdrowia ;-)]. I mówi mi tak:
Michał: Jak to się stało? Taka szycha fandomu jak ja i taki chichoczący pulpet jak ty..

O rly? Chichoczący pulpet. Ghhh.
;__;

Chichoczący pulpet?


Potem jeszcze rozwijał tę myśl: że OBCIOSAŁ tego pulpeta. Wyjął go z jego kokonu. PULPETONU!
Sronu. Sama schudłam.
Chichoczący pulpet.

Te słowa odbijaą się echem po mojej pustej głowie nawet teraz...

A na dodatek jak poskarżyłam się dziewczynom to Basia stwierdziła "Chichoczący pulpet... myślę, ze to się przyjmie"
Hmf.


8 Responses to “”

  1. Maya/Daga Says:

    Biedna Karinka, będzie dobrze :*
    Jak tam przygotowania do występu???

  2. karniak Says:

    A spoko :), wszystkie zawalamy szkołę perze to xD

  3. karniak Says:

    CHICHOCZĄCY PULPET!

  4. Hande-hoch Says:

    A ja uważam że do pulpeta ci daleko... a chichoczący... to sie zgodzę :)

  5. Michał Says:

    Obecnie - owsze, onegdaj - nieco mniej: http://anime.com.pl/PIC_013...

  6. karniak Says:

    I co? Spojrzałeś na mnie, bo zajmowałam 90% powierzchni Twojego pola widzenia i nie miałeś innego wyjścia? ;-)

  7. Nio Says:

    Mężczyźni mają za duże wymagania :P

  8. karniak Says:

    Duże? No własnie nie - duża byłam, a ten mi tu od pulpetów wymysla ;-)



« Previous Post
Next Post »