Sunday, November 12 2006


Jak stracić chłopaka w 10 dni — teraz już wiem. Zawsze wiedziałam. Ale nie wiedziałam, że wiem.
posted @ 02:30 in [ ...})i({... ]

Hmuf, obejrzałam sobie "Jak stracić chłopaka w 10 dni". I... Kate Hudson jest płaska jak deska, więcej — wklęsła! zapadnięta! No :P. Ale wiecie o co chodzi. Laska (Andie) pracuje w gazecie i pisze artykuł na temat błędów, które kobiety popełniają w związkach. Robi eksperyment taki, że musi znaleźć chłopaka, zacząć z nim świrować, a później popełnić te wszystkie błędy, żeby on odszedł. A potem to opisać (w najpopularniejszym czasopiśmie dla kobiet! jasna sprawa). Wszystko w ramach eksperymentu i artykułu. Z kolei koleś (Ben) pracuje w reklamie i biję się o prowadzenie kampanii reklamowej jakiejś "diamentowej" firmy. I zakłada się. Dostanie kampanię jak w 10 dni (?) rozkocha w sobie kobietę (bo sprzedawanie diamentów jest jak podrywanie). A tą kobieta jest Andie. I jest taka całkiem zabawna walka — on ją "rozkochuje", a ona popełnia te błędy. Całkiem zabawne :-). To chyba jasne, że się w sobie zakochają, a na koniec będzie afera, a jeszcze bardziej na koniec pogodzenie? Ok, końcówka jest serowa, ale przyjrzyjmy się początkowi/środkowi.

Bo początek akurat _naprawdę_ wzbudził moje zainteresowanie. Prawdziwie ciekawe błędy popełniała ta Andie, serio. I tak jak to oglądałam to uderzyła mnie w głowę cegła. Patrzę na okno — wybita szyba! Kiedy się ocknęłam zobaczyłam koło siebie liścik. Otwieram.. A tam napisane, że robię te same błędy, co Andie... I tak patrzę w telewizor... Matko (no, matka to się śmiała ze mnie wtedy :P) — ja. JA, JA, JA. Ale.. Ja. No, fakt mam trochę gorszy ryj niż KH, jestem grubsza i mam zdecydowanie klatę wygiętą w inną stronę ;-), ale, bo jejku...

Bo Andie np była bardzo stęskniona za Benem. Dzwoniła, ba, wydzwaniała do Bena i słodkim głosikiem mówiła jak to za nim nie tęskni. I używała durnych zdrobnień i pieszczotliwości... Hy, nic nie powiem o sobie ;__;. Poza tym Andie miała wybuchy złości, ataki zazdrości i strzelała fochy, fochy, FOOOCHYYY i ryczała co chwilę z byle powodu (Raz się śmiejesz, raz płaczesz — cholerny jednoosobowy cyrk). Teraz też o sobie nic nie powiem ;__;. Poza tym momentami zachowywała się barrrdzo dziecinnie i mówiła dziecinnym głosem. A kiedy właśnie mieli pójść do łóżka nazwała jego penisa "księżniczka Zofia" (lololol, u nas to się nie zdarzy ;>) "księżniczka Zofia chce się pobawić?" — o matko xD. Hmyh, nie no, ja aż takiej perwery jak "księżniczka Zofia" nie urządzałam ;). Orprócz tego: Andie sprowadziła do domu Bena kupę swoich rzeczy — różowe dywaniki, ręczniczki, jakieś narzuty oraz sterty misiów pluszowych, swoje rzeczy, płyty hmm. Poza tym podpaski, kremy, depilatory, perfumy, mazidła, szczoteczkę do zębów. ;______; Andie przyniosła też młodą paprotkę, która była bezbronna i malutka jak ich związek XD i trzeba było o nią tak samo dbać xD. I brzydkiego pieska, który sikał na stoły bilardowe :P. I przyniosła album z ich (zszopowanym) zdjęciem ślubnym (po tygodniu :D) i zszopowanymi zdjęciami z dzieciństwa żeby pokazać Benowi jak będą wyglądać ich dzieci i jaką będą szczęśliwą rodzinką :D. Hihi, może paprotek i psów nie kupuję, dzieci też nie szopuję, ale jakoś ten album, co ta Andie przyniosła skojarzył mi się MOCNO z moimi prezentami ręcznie robionymi przecież, eh eh eh. Nawet moja mama się zgodziła. Eh eh eh. Oczywiście to wszystko było udawane i odbywało się w ramach eksperymentu. Ale.. Andie gadała o tym z przyjaciółkami i one dawały jej rady: mów dziecinnym głosikiem, miej obsesję na punkcie jego ex, bądź dziecinna, stęskniona i namolna, marudna, skamląca. A ja taka jestem.


5 Responses to “”

  1. virtualna Says:

    O w mordę. Ja jestem taka sama :P.
    Film fajny, już go kiedyś widziałam, ale dobrze, że czytając notkę, sobie o nim przypomniałam.
    Chyba zacznę od dziś wprowadzać odwrotną taktykę. Jak nie stracić chłopaka w 10 dni.
    Pozdrawiam :).

  2. Thagg Says:

    Wiecie co te "bledy" to wlasnie dobra droga do nie stracenia chlopaka w 10 dni :P Ale nie bede sie moze rozpisywal, bo nie mozna wam takich tajemnic zdradzac ;]

  3. Maya/Daga Says:

    Aj Katrina, każdy facet inny jest, może Joe akuat lubi takie zachowanie...Przestań się dręczyć kobieto...

  4. karniak Says:

    Oj tam Joe, co ma Joe do tego? Tu o mnie chodzi i moje zachowanie. W sumie nawet się nie dręczę, ani nic. Tylko taie mnie przemyślenie naszło. Że jak wymieniają błędy to się okazuje, że akurat ja właśnie takie popeniam ;)

  5. Maya/Daga Says:

    Wiesz błędami to to można umownie nazwać. Dla jednego błąd dla innego urok więc nie ma co się z tym porównywać :D



« Previous Post
Next Post »