Dzisiaj w — jak to mówią intelingentni ludzie — sytuacji intymnej... a dupa tam. Dzisiaj leżeliśmy sobie w łóżku Michała po i opowiedziałam mu dowcip. Taki:
Wspominając 50 lat małżeństwa żona przeglądała szafę i znalazła szlafrok, który miała założony w noc poślubną. Założyła go ponownie i przyszła do męża:
- Kochany pamiętasz to?
On oderwał wzrok od gazety:
- Tak, miałaś to na sobie w naszą noc poślubną.
- Pamiętasz, co wtedy do mnie mówiłeś?
- Pamiętam, pamiętam - mężczyzna nie był w nastroju, mimo to, wskutek wspomnień uśmiech zjawił się na jego twarzy - mówiłem "och kochanie, rozpalam się na twój widok, wezmę Twoje piersi i będe ssał z nich życie, aż z rozkoszy mózg Ci poskręca"...
- Dokładnie tak powiedziałeś kochany! - kobieta poczuła przypływ namiętności - A dzisiaj, po pięćdziesięciu latach, mam ten sam szlafrok na sobie... Co chcesz mi dzisiaj powiedziec? - zapytała uśmiechjąc się zalotnie.
Mąż na to:
- Misja zakończona powodzeniem.
No, niedokładnie tak powiedziałam. Znaczy, nie tak ładnie xD. Ale powiedziałam XD. A Michał powiedział, że ten dowcip nie jest śmieszny :(, a mnie śmieszy. Tym bardziej mnie śmieszy.. jeśli on uważa, że dowcip nie jest śmieszny xD. W sumie nieważne, nie musi być śmieszny, ale.. No nieważne. Dowcip. Już.
Znowu — leżymy w łóżku i rozmawialiśmy o czworaczkach, imionach dla dzieci, Giertychu i takich tam..
Karina: Chłopiec — Maksymilian, Maks...
Michał: Trochę pretensjonane...
Karina: Eee..
Michał: Ja tak sobie myślę, że ja na przykład bym nie chciał... moderować forum onet.
Eghh XD. Kurde. Idealnie w temacie XD.
O, a ciekawe czy rodzice Michała już doszli do wniosku (błędnego, ale przynajmniej jakiegoś), że Michał ma problemy na studiach przez tą głupia dzierlatkę... Pewnie tak, hy. A to nieprawda, bo on zalwalał studia jak się nie znaliśmy nawet, ha! No, ale nic, teraz nie zawali, bo.. bo tak. Bo my wierzymy :-).
___________________________
*w ramach akcji "po haba — kebaba"**
**akcja "po haba — kebaba" jest oficjalną odpowiedzią na Pancernika*** wystosowaną przez środowska kebabolubne
***Klub Pancernika "Pancernik Przypomina, Rodzic zapina"
Friday, September 15 2006
Z autobusem kebabów zdradziła go..*
posted @ 19:53 in [ ...})i({... ]

09/15/06 at 10:17 PM
Siemka widze ze ci się powodzi...Vezdulka ma doła :(
09/15/06 at 11:07 PM
Ojejku, stało się coś konkretnego? czy tak ogólnie smutno? zaraz zajrzę do Ciebie na bloga to może się dowiem :>
dzięki za wizytę
pozdro :*
09/16/06 at 12:49 PM
http://serwisy.gazeta.pl/kr...
czy to znaczy ze na akcje 'kocham. nie bije' tez bedzie jakas odpowiedz:)?
09/16/06 at 12:53 PM
Nieeee, tu nie ma takiego rymu i przesłania, zdecydowanie nie będzie odpowiedzi ;-). Przynajmniej nie od miłośników kebabów.
Moze być ewentualnie odpowiedź od miłośników fochów
"kocham. się focham" ;-)
09/17/06 at 03:00 PM
Karniak doesn't now...
Karniak doesn't now...
09/17/06 at 03:11 PM
Karniak nie musi wiedzieć.
09/17/06 at 05:21 PM
Karniak nie chce wiedzieć XD
09/17/06 at 05:22 PM
(że Yanek and Joe Do it in his van every Sunday) o.O
09/18/06 at 10:47 AM
blee
09/18/06 at 11:32 AM
Gdyby tak się nad tymzastanowić to racja.
Ale nie podszywać się proszę.