Tuesday, June 20 2006


Suplement
posted @ 01:15 in [ Karina Show ]

Przypomniało mi się kilka spraw, o których mialam napisać w notce PierniCONowej..

Normalnie wsiadamy do pociągu co by jechać z powrotem do Warszawy, przepychamy się po wagonie w poszukiwaniu wolnych miejsc, mijamy ludzi no korytarzu, a tu jakiś koleś do mnie mówi "heloł", no to ja do niego ze znakami zapytania w oczach, ale "heloł". On się skapnął, że nie czaję kto to i mówi "nie pamiętasz mnie?". Ja sobie myślę hmmm wysoki, czarne włosy, azjatyckawe rysy, bardzo dobrze ubrany, ciacho.. Hmmm nie znam takiego! Mówię mu, że nie to on mówi, ze jest "Kuba od Kozaka". Kuba od Kozaka! No jasne! Guen.. (? ja to dobrze napisałam?). Równoległą klasa w podstawówce i chyba gimnazjum. Kurka wodna ale wyprzystojniał! Matko kochana przeca to był koleś o urodzie balona meteorologicznego, a teraz taki przystojniak! Muhuhuu.. I jaki zbieg okoliczności! W Pociągu z Torunia do Warszawy hmu hmu!


Nyo. A kiedy wracaliśmy w przedziale koło nas siedziała kobita z dzieckiem.. Ja wiem - 4 lata? 5? Dziecko wyłaziło z przedziału, coś tam gadało, jak to dziecko. I dzieciak podbija do nas, kłania się nisko i mówi "Dzień dobry suficie!". My ?__?, a dziecko znowu: ukłon i "Dzień dobry suficie!". Jajks, powalające to było :-). Ihihihi :D. Potem przyszła mama bachorka, a ten skierował swoje zainteresowanie w stronę mojego kolczyka w nosie i stwierdził, że mama też tak powinna sobie zrobić :-). "Dzień dobry suficie!" Ihihihihi :D.


2 Responses to “”

  1. ewunia Says:

    może "sufit" to jakies obrazliwe okreslenie w innym języku :P :P :P

  2. karniak Says:

    tak serio to mi się kojarzy z "wystarczy"



« Previous Post
Next Post »