Byliśmy na Disorder Night Party i było muczos gotycko i mrocznie i gotykowo rzecz jasna :). Fajnie się ubrałam wyjątkowo :P. Muzyka jakaś taka rąbankowa, ale zainteresowanym się podobało.. Kręciły się wszędzie gotyckie lolity, poszarpane stwory jakieś i tego typu kreatury. Lolitki były hmm eeem wprost przeogromne niektóre xD. Była też matka wszystkich lolit, liżące się lolity, które Yanek raczył sfotografować xD jejku.
My raczej nie braliśmy udziału w mrocznej części. Piwko i bilard. A no i z bilardem to jest u nas problem ;/ (ale u nas ze wszystkim jest problem). Za to u Michała i Yanka gładziutko. Coś mnie tam Michał próbował wkręćać w granie, ale raczej bezskutecznie. Bo:
- nie umiem
- nie chce się uczyć, kiedy jacys kolesie się jopią i śmieją ze mnie
- NIE UMIIIEEEM!
Właśnie. Ale nie udało mi sie uniknąć i musiałam przynajmniej spróbować jejkuu.
Dobra, olać bilard, moim zdaniem climaxem wieczoru był taki epizodzik:
Yanek poszedł do kibelka i ominęła go przyjemność oglądania monstrualnych lolit wspinających sie na stół bilardowy żeby ktoś im tam seksowne (?) zdjęcia porobił. W międzyczasie przyszedł jakiś koleś i postawił piwko na stoliku koło nas. Wrócił Yanek z kibelka i dość ciężko usiadł na fotelu a piwko zrobiło siups i chlups i się wylało w cholerę całe.
Wraca koleś..
Koleś: Gdzie moje piwo?
Yanek: Gdzie lesbijski seks na stole?
Normalnie, kurde jak to się czyta to ne jest takie fajne jak było wtedy nyo :(.
Zobaczcie zdjęcia też na acp
I kilka fotek u mnie:

W stu procentach koszerny Yanek

W dwudziestu pięciu procentach koszerna ja xD

W dwóch procentach koszerny Michał :D

Dwa chodzące szczęścia w miłości

Przyczajony Michał, ukryty Michał. No no. Mistrz w akcji.

Drugi mistrz w akcji :D

Moje ulubione zdjęcie :-). Fajowe jest, jak z filmu. Zaimponował mi pan tym bilardem nyo nyo.. :3

A pan wiecznie niezadowolony..
Saturday, May 06 2006
Serious disorder
posted @ 04:00 in [ Karina Show ]
