Pop
Six
Squish
Uh-uh
Rocznica
Lipschitz
Paparam!
Chcecie uslyszeć dowcip? Sama wymysliłam, więc może się nie podobać, ale mi się podoba i jestem z niego dumna :).
Uwaga:
Pyt: Jak odmienia słowo "rocznica" student europeistyki?
Odp: Mianownik - kto? co? - rocznica; Dopełniacz - kogo? czego? - rocznicy; Celownik - komu? czemu? - rocznicy; Biernik - kogo? co? - rocznica; Narzędnik - z kim? z czym? - z rocznicą; Miejscownik - o kim? o czym? - o rocznicy; Wołacz - o! - rocznico.
Pyt: A jak odmienia student anglistyki?
Odp: Forget - forgot - forgotten.
Perfidnie zapomniał o rocznicy mój złoty chłopak. No, ale odkupił się produktami spożywczymi i bardzo niekalkulującym sie przybyciem w środku nocy ;) (ale com wybeczała to moje ;/) więc już nie będę ględzić, choć mi trochę przykro jeszcze. A.. co tam poględzę ;). Bo.. No bo zapooomniał. Albo, jak to mówi, technicznie rzecz biorąc nie zapomniał jedynie był nieświadom, że jest tak szybko. A o urodzinach swojej eks to pamiętał! I był świadom jak szybko są, no wiecie co! Mmmuuuuu~~~~!
No, ale dobra, mała durna rocznica. Nieważne. Po Karinie KACZOR pewnie też spłynie, jak po Michal De, po którym spłynęło jak po kaczce..
Mam się nie dąsać i nie rozstrząsać. Ser tajesst, ser jes ser.
Z drugiej strony
takie refleksje mnie nachodzą nyo. Rok. Długo, Karina, jak na Ciebie ;P. Długo. Myslałam, że nie wytrzyma. Teraz widzę, że źle to ujełam. Powinno być nie wytrzymaM(Y)? Michał miał nie wytrzymać? Ha! Ze mną? Nie wytrzymać? Ze mną się da tylko wytrzymać ;). Żartuję :P. Tak serio to chyba był całkiem szczęśliwy rok, ne? Bywały dołki i górki, ale raczej górki, co :-)? Górki ogórki :).
Oh jaka z nas dobrana para. Potwór z Loch Ness i Kurczak Mały. Czerwony dres i niebieski dres.
A od czego się zaczęło?
Się Wielki Joe umówiła z nastoletnią fanką.
Joe (26-03-2005 22:01)
Podryw był z gatunku "to jest Joe!" [to widac bardzo skuteczny podryw.]
Joe (26-03-2005 22:03)
Niziutka, sympatycznie krąglutka i bardzo rozgadana. [na początku jeszcze sądził, żem rozgadana.. Niziutka, bo inna sie dla Wielkiego De nie nadaje :> a krąglutką wybaczę..]
Yanek (26-03-2005 22:05)
ma widzenie [z Yankiem polubiliśmy sie od początku ;) ^^]
Joe (26-03-2005 22:05)
Żadna seksbomba, ale ma BARDZO czym oddychać, [ŻADNA SEKSBOMBA, ale może się nada xD. Ehh ;( jak żadna seksbomba to pocoście brali ;(?]
Yanek (26-03-2005 22:06)
już ci powiem że ma z 10kg nadwagi [a może się jednak nie polubiliśmy tak od razu ;)]
Joe (26-03-2005 22:06)
a do tego jest całkiem milutka. [może to idzie w parze z nadwagą ;/]
Yanek (26-03-2005 22:06)
a prawda jest taka że jak jej będzie na tobie zależeć i dobrze ją namówisz to można nawet szarą myszke zamienić w sex bombe [chyba do tego etapu jeszcze nie dotarliśmy]
Joe (26-03-2005 22:07)
No i fajne jest to, że ona na mnie mocno leci. [z czego wnosisz? do dziś nie wiem..]
Joe (26-03-2005 22:09)
W innych okolicznościach powiedziałbym, że jest głupia. [a w tamtych jaka byłam?;/]
Yanek (26-03-2005 22:09)
a prawda jest taka joe ze my nie młodniejemy [to słowo zaczyna się na de..:(]
Yanek (26-03-2005 22:09)
może one są mało dojrzałe
Joe (26-03-2005 22:10)
Głupie. Nazywajmy rzeczy po imieniu. [to on- Joe. Zawsze nazywa rzeczy po imieniu]
Joe (26-03-2005 22:11)
Zobaczymy czy jestem w stanie wytrzymać z osobą, która nie wie gdzie
jest Odessa. [ciężko było, ale jakoś się spiałes i się udało..]
Joe (26-03-2005 22:13)
A przecież czasami będziemy musieli porozmawiać... [co Ty, starczy że będe oddychac tym co mam]
Joe (26-03-2005 22:14)
No nic, najwyżej przekonam się, że słusznie takowe zlewałem. [słusznie?]
Joe (26-03-2005 22:14)
Do stracenia poza czasem nic nie mam. [nasz bohater do stracenia nie miał nic poza czasem]
Yanek (26-03-2005 22:14)
Poderwać, Przelecieć, Porzucić [a kolega rady dawał xD]
Joe (26-03-2005 22:22)
Ja drugą randkę planuję na Torwar w czwartek.
Joe (26-03-2005 22:22)
Tam można pokazać co z Ciebie za men i co to nie jesteś. [jak się okaże później - bez wątpienia pokazał]
Joe (26-03-2005 22:28)
Ale może się nie znam... może laski w tym wieku wolą McDonalda? [wiem, że na taką wyglądałam. Było mnie więc do Maca zabierać..]
Joe (26-03-2005 22:29)
Tak czy owak z niepokojem wyglądamm tego wtorku.
Yanek (26-03-2005 22:30)
he he
Yanek (26-03-2005 22:30)
hormony buzują
Joe (26-03-2005 22:30)
A tam hormony, rozsądek! [nasz bohater wahał się przez samo ha]
To jeszcze przed randką było. Ale kiedy wrócił z randki zdał telacje drugoplanowemu Yankowi..
Joe (29-03-2005 23:47)
Telegraficzny skrót: dziewczę jest łądne, pod tym względem jak najbardziej ok. [żadna seksbomba!]
Joe (29-03-2005 23:47)
Mam jednak ciut zastrzeżeń co do jej walorów konwersacyjnych. [a konserwacyjnych?]
Joe (29-03-2005 23:47)
Owszem, jest wesoła, [może się uśmiechała i potakiwała, bo nie rozumiała co mówisz?]
Joe (29-03-2005 23:48)
owszem, można z nią pogadać, [można z nią _co_?]
Yanek (29-03-2005 23:48)
ale tylko o tym co było w Bravo girl w zeszłym miesiącu [z Yankiem się definitywnie nie polubiliśmy od samego początku ;)]
Joe (29-03-2005 23:48)
ale pod warunkiem, że konwersacja nie będzie zbyt wymagająca intelektualnie. [aż tak źle, to pocoś brał?]
Yanek (29-03-2005 23:48)
no pojechałeś dziewczęciu [no..]
Yanek (29-03-2005 23:48)
czego ty się spodziewasz?
Yanek (29-03-2005 23:48)
że cie tak jak moja sszokuje znajomością całek? [nieee gdzież mi tam żadnej seksbombie do Twojej ówczesnej wybranki!?]
Joe (29-03-2005 23:49)
ale spodziewam się, że maturzystka powinna wiedzieć jaka jest różnica pomiędzy "integracją" a "koedukacją". [to musiało byc rozczarownie wielkie jak moje 10 kilo nadwagi]
Joe (29-03-2005 23:50)
Ale, to ma pewnym sensie urok. [...]
Joe (29-03-2005 23:50)
Bawiłem się z nią dobrze, [czy to punkt zwrptny w tym filmie?]
Yanek (29-03-2005 23:50)
pamiętaj że zawsze możesz być jej Joe-Senseii [kolejna świetna rada xD :P]
Joe (29-03-2005 23:57)
Ja jej nie wyglądam na 25 lat... [może to upośledzenie możliwości trzeźwego oceniania rzeczywistości spowodowane niskim ilorazem inteligencji..?]
Joe (30-03-2005 0:12)
Ja wiem, że w tej chwili moja randka jest streszczana koleżankom. [nie wiesz!]
Joe (30-03-2005 0:14)
Teraz tylko czekam, aż się relacja na blogu pojawi. [nasz boahter czytał bloga żadnej seksbomby]
Joe (30-03-2005 0:14)
Na razie mam tylko wpis tuż sprzed randki.
Yanek (30-03-2005 0:14)
daj namiar [ohohohoh]
Yanek (30-03-2005 0:14)
na bloga
Joe (30-03-2005 0:15)
Nie. To intymna sprawa. [prosze proszę, takiej tajemniczości się nie spodziewaliśmy; ale spoko - za 10 sekund nasz bohater da adres XD]
Yanek (30-03-2005 0:25)
to zupełnie jak czity albo solucja do gry :P [tak, choć później padną ciekawze określenia..]
Yanek (30-03-2005 0:25)
pomoc publiczności
Joe (30-03-2005 0:25)
Wiem, mi też się podoba. [nasz bohater od początku wiedział co go kręci]
Yanek (30-03-2005 0:26)
a jak to wszystko jedna wielka.. NIE NIE NIE! no co ty karina! nawet jak tak to co! i tak juz za pozno [perfidne śmianie się z treści mojego bloga!]
Joe (30-03-2005 0:27)
Te, nie śmiej się z mojej bejbe! [no! tu zaczynamy lubić naszego bohatera :)]
Yanek (30-03-2005 0:33)
nie bij mnie - zazdroszcze ci odwagi... blog wygląda tak jakby ona miała 16 lat.... [balonik]
Joe (30-03-2005 0:33)
A ma prawie 19 latek. [sprostował nasz bohater :)]
Joe (30-03-2005 0:45)
Ale ja niestety bardzo często daję dziewczynom kwiaty. [ojeziusmaria, dziewcinom kwiati daje]
Joe (30-03-2005 0:48)
... ta, mam cheat mode.
Yanek (30-03-2005 0:48)
god mode ;) [ten pasydż lubie szczególnie, o tych mode'ach ten]
Joe (30-03-2005 0:52)
No tak czy owak może być wesoło... zobaczymy na ile wylewna może się okazać w blogu. [mowa o opisie randki, który pojawi się zaraz..]
Joe (30-03-2005 0:55)
Prawdę powiedziawszy intelektem mnie nie zawojowała. [to zdanie też bardzo lubię]
Joe (30-03-2005 0:56)
Naprawdę mi się podoba, naprawdę jest wesoła i spontaniczna. [no! i tu się dopełniamy ;)]
Joe (30-03-2005 1:28)
reading, please wait... [ta, napisałam notkę nt 1. randki tu]
Joe (30-03-2005 1:45)
Zabiorę niunię na łyżwy, a co. [tak było super na pierwszej, że mnie na drugą chciał zabrac xD]
Ehh.. To mnie bolało odkąd się dowiedziałam XD
____
Fragmenty rozmowy provided by Yanek looong looong time ago
____
A teraz z trzeciej strony
Ten roczek był naprawdę słodziutki :3. Parki, ogórki, snickersy, cola, zmuszanie, mizianie, przedstawianie, spłyyyyw, haba haba... Zleciał mi jak z pyty strzelił. I dziękuję, Michał, że jednak wytrzymałes z kimś, kto nie wie, gdzie jest Odessa.. I jestem bardzo bardzo szczęśliwa, mimo że intelektem to ja go nie cośtam ;).
____
A mosz dowcip na koniec?
- Co ma wspólnego 365 zużytych prezerwatyw i opona?
- GoodYear
365 prezerwatyw zużytych nie ma ;), ale roczek był dobry, co? :-)
Friday, March 31 2006
.
posted @ 03:11 in [ ...})i({... ]

03/31/06 at 03:22 AM
No to ja dołoże swoje 3 grosze. Bo dla mnie niejako od tej rozmowy z Wielkim D. zaczeła się moja znajomość z Karniakiem. Joe przyprowadził to to do Chimery i poznaliśmy się...
Prawda była taka że początek był ciężki... bo w końcu jak ma się czuć człowiek gdy ktoś non stop komentuje go scenicznym szeptem Miszy na ucho: "ON JEST STRASZNY!" ... gdyby nie moje zacięcie i przemyślenie: "To dziewczyna Joego... może i jest skrajnie głupia ale dam jej szanse..." i późniejsze... "Nie... niemoge dać jej po dziobie i wyjść... to dziewczyna Joego..".
Całe szczęście że przestała mu szeptać na ucho żem straszny i jakoś się ugadaliśmy.
Ten rok to cały szereg cyrków i łez (będe kiedyś pisał biografie to opowiem wszystko), sikanie w jednym kiblu, wkręcanie Karniaczka w gurglanie nasieniem, wykorzystywanie jej naiwności (pamiętasz książke którą czytałaś na polmoko i frizbiee?), płacze i schizy na gg (pamiętasz panią z pieskiem i rękawice bokserską??), pocieszanie tego niezaspokojonego worka wynajdywania problemów: "JOEMNIENIEKOCHA"TM i "ONNAPEWNOMNIENIEKOCHA"(C) wogóle milion pięćset histori z których milion czterysta dziewięćdziesiąt dziewięć się nienadaje do publikacji :P
Jedyne co mam do zakomunikowania to to że dzięki Joemu i waszemu spotkaniu i wogóle temu że jesteście razem zyskałem psiapsiułe do końca życia!!
Buziak!
03/31/06 at 03:31 AM
Nasza znajomość Yanek zaczęła sie od 10 kilo nadwagi ;).
Poza tym, widzisz jak się łądnie da 1. wrażanie odkręcić.
Nie oceniajcie po pozorach babo z wozu okładki, bo nie znacie dnia ni godziny :)
PAAANII Z PIEEESKIIEEEM I RĘĘĘKAAWIIICAAA :* :D
03/31/06 at 09:24 AM
NIEMÓWIĄC JUŻ O PANI STRZELAJĄCEJ LASEREM Z OCZU!
03/31/06 at 10:51 PM
Nie martw się Karinko, mój facet tesh nie wie, gdzie ejst Odessa.
03/31/06 at 11:22 PM
Nikt kurna nie wie gdzie jest Odessa xD zasrana jedna zakamuflowana masa krytyczna perfidna alterglobalistyczna xD
04/01/06 at 03:26 PM
niee, no michał wie, ja wiem, janek wie... duzo osób wie... :) Tylko wy nie wiecie...
04/01/06 at 07:22 PM
Spoczko Karina ja tez nie wiem gdzie jest Odessa ;]
04/01/06 at 07:24 PM
Czuję się lepiej, kiedy wiem, że ktos oprócz mnie tez nie wie ;)
04/03/06 at 09:07 PM
Tak myslałem...