Ania? No bo co? JA chłopców namierzać przecież nie będę.. Poza tym - mojego chłopca było bardzo łatwo namierzyć za względu na krawat ;). Na poczatek próbowałam z tą szpetotą walczyć, ale potem.. Eh.. Niech ma. W sumie nie był aż taki okropny.. Ale mam nadzieję, że to nasze ostatnie spotkanie xD. Poza tym - w moim krótkim życiu miałam już okazję być na kilku _imprezach_ z moim chłopakiem, a tylko na tę włożył swój _imprezowy_ krawat. No ale dobra dobra. Chce to niech ma.. Już. Koniec temata-krawata xD. Kilka drinów i zapomniałam..
Nom. To lecim od początku (może zrobić śródtytuły? xD Nee nee). Impreza osiemnastkowa Ani i Basi była w domu Agaty (przyjaciółki Ali - siostry ciotecznej dziewczyn). Huhu, ale skomplikowanie brzmi.. Byłyśmy tam już wcześniej obejrzeć - mieszkanko dość małe. Teraz widzę, że było za dużo osób jak na takie małe mieszkanko.. Dobrze, że później się chyba część wykruszyła.. Ludzie - różni. Palantki, Michał i Yanek, moja siora, Thaggusie, Ariusy, Matyldy, Orcie, Tobiasz, Hentaj, Maciek i Baśka z facetem (już wiem kogo on mi przypominał z twarzy! SONIAKA Kury!!! no nieważne xD przypominał mi i tyle), znajome dziewczyn z gimnazjum z kolegami.. Może ktośtam jeszcze, ale jakoś nie potrafię wymienić :P. Muzyczka była Yankowo-matyldowa, trochę palantkowa. Wogóle to było ogólne, jak to moje kochanie nazwało, porozumienie ponad podziałami :). Znaczy Matylda tańczył z Yankiem a Hentaj rzucał krzesłem xD. Z rzeczy zniszczonych to nie pamiętam nic. Ja nic nie zniszczyłam, później tylo Matylda mi powiedział, że żyrandol, pilot, cośtam jeszcze - a ja nic nawet nie widziałam. Od czasu do czasu sobie z Yankiem niemiecki układ choreograficzny. Tak - chore to to było na pewno ;) [kalambur heeee :D]. Był twister. Wtedy zabrałam mojej słodyczy krawat i się obraziła :P. A czy ja się mylę czy przez część imprezy krawat nosił Matylda? I był konkurs wiedzy o blźniaczkach, który wygrała Anka Salich chyba xD? Bo wiedziała, że blźniaczki nie kończą 18 lat DZIŚ tylko dopiero 22.01. No anywayz z atrakcji to było jeszcze karaoke - mi się podobało. I nawet moje kochanie śpiewało. A zazwyczaj na karaoke nie śpiewa, bo mówi, że mu dziewczyna nie pozwala. To nieprawda, że mu nie pozwalam. Po prostu powiedziałam kiedyś, że nie umie śpiewać i tyle. Niczego nie zbraniałam. [Poza tym jak się tak słucha dziewczyny to niech zdejmie krawat :P]. I tak w karaoke wcale nie chodzi o to że by umieć śpiewać.. Popilnowałam trochę mojej siostry albo Basi.. Różne tam leżały z różnymi ludźmi xD. Potem jeszcze trochę poimprezowaliśmy i się udaliśmy do małego pokoiku po a bit of mmm. A nawet dwa. Z tym że drugi przy Ariusie Żywej Legendzie xD. Ale i tak spał i nawet nie zauważył :D. Potem chyba spaciu. W pokoiku z Ariusem, Yankiem, siorą, Matyldą, (czasem) Anką. A nad ranem wypad.. Boshe jak zimno było xD.
Ogólnie było ok, mimo wszechobecnego hmmm chaosu. Znowu się nie ujebałam i nie porzygałam.. Ale za to osiagnęłam cel :P.
Ale normalnie przez calą imprezę mało coś widziałam Basi xD.
A wam jak sie podobało?
A w domciu od razu do łóżeczka. Ja się jeszcze troszkę umyłam.. I miałam bardzo dziwny sen. Śniło mi się, że byłam na Wigilii z rodziną Michała. Ale ona nie była w domu tylko w jakiejś restauracji i ludzie nie siedzieli razem tylko każdy przy swoim stoliku. Ja siedziałam z Michałem, a reszta rodzina przy innych stolikach. I jacyś kuzyni Michała grali na jakichś instrumentach xD. Kurka nie pamiętam jak to sie nazywa, ale to takie drewniane rurki połączone. I jeszcze na takich jakby cymbałkach, ale wszystko z drewna xD. I normalnie podchodzi jakaś kuzynka Michała.. Miała takie hm.. Wydatne usta xD. No nieważne. Podchodzi i mówi "kiedy wesele?", mnie zmroziło, a Michał mówi "jak tym razem dotrawam do wesela". A ona pokiwała głową ze zrozumieniem i se poszła xD. A potem były prezenty. Dostałam takie bolerko modne :P zielone. I dwa czarne komplety bielizny, ale z za małymi stanikami.. A potem z tej restauracji pojechaliśmy samochodem Michała do jego domu, bo jego babcia tak chciała ?__?.
Boshe co za tragiczny sen.
Idę do dziewczyn obejrzeć prezenty :P.
Saturday, January 21 2006
Impreza impreza Ania chłopców namierza...
posted @ 16:23 in [ Palantki kochana ]

01/21/06 at 04:44 PM
Noooo impreza byla calkiem w ciacho :) Moze niektore osoby beda mialy ciezki orzech do zgryzienia po :P, ale w sumie sama impreza udana :D
Aha Karina a Ty cos siostry to pilnowalas duzo za slabo :P
A z moich przezyc :P To nie bylem na laniu :/ i Ania powiedziala ze bylem w anecie na 4 miejscu, a nie na 3 jak powinno byc :/. I to by bylo chyba na tyle minusow. Aha pilot to chyba dziala, a w zyrandolu zbila sie zarowka i tyle (sie odda :D ). Nooo ale ranek byl straszny, tzn. nie sam tylko powrot do domciu :P
Ale pozdro dla wszystkich, normalnie szcuneczek jestescie ziomy nie z tej ziemi ;]
Aaaaaa i zapomnial bym dodac okazalo sie na imprezie ze jestem wujkiem :P
01/21/06 at 06:10 PM
Elo bansik cycki rakieta!
01/21/06 at 06:46 PM
Thagg? Jak to wujkiem?
01/21/06 at 07:25 PM
Spytaj sie Ani (tzn. kolezanki dziewczyn :P )
01/21/06 at 07:47 PM
Oj nie. powiedz bo ja z nią nie mam kontaktu.. POWIEEEDZ!
_________________
A kurna. xD nie wspomniałam w notce o dziadka kalesonach xP
01/21/06 at 07:55 PM
Karina troche cierpliwosci, dziewczyny wroca sobie z imprezy, skontaktuja sie z Ania to sie dowiesz ;]
Aha i male sprostowanie :P " i Ania powiedziala ze bylem w anecie na 4 miejscu" Ma byc w ankiecie, a nie w anecie :P Bo tam zadnej Anety nie bylo prawda ;> :P
01/21/06 at 08:18 PM
LOL. Thagg był w Anecie i nie pamięta :P!
A Beatę pamiętasz? :>
01/21/06 at 08:18 PM
no mi sie zdaje ze bylo calkiem w cyc.. ja przynajmniej fajnie sie bawilam tylko tak jakos czuje ze sie nie wytanczylam:(karaoke fajne:D gra w twistera fajna chociaz bez hardcoru:)
prezenty ZAJEBISTE WSZYSTKIE BEZ WYJATKOW dzieki:*
A I WIELKIE DZIEKI dla yanka za extra muze:*
a i najwieksze podziekowania dla ali i agaty za udostepnienie lokalu i wiele cierpliwosci mam nadszieje ze wiekszych strat materialnych i moralnych:D
dziekuje wszystkim za przybycie jestescie kochani:)
a i moim zdaniem daloby sie jeszcze upchnac gdzies z 10 osob;P
01/21/06 at 08:19 PM
a beate to ja pamietam taka niezla laska z niej;P
01/21/06 at 08:20 PM
Co do strat moralnych to bym się kłóciła... ;-)
01/21/06 at 08:21 PM
A Beata po prostu z albatrosa.. xD
01/21/06 at 08:24 PM
Karina - kurcze zaczynam sie bac :P Bo wiem ze tam byla Beata, ale nie pamietam ktora to ;> Aha i dlaczego amm ja pamietac ;> :P
01/21/06 at 08:40 PM
Nie było głupku! :P
<hahaha>
Okurna ale LOL.
Thagg tam ne było żadnej Beaty! Brat Agaty w ankiecie napisał zamist "Basia" - "Beata" i tyle :D
01/21/06 at 08:40 PM
Wypiło się, oj wypiło, coo?:>
01/21/06 at 08:41 PM
no tak co po niektorzy to chyba za duzo nie pamietaja ciekawe dlaczego;p
01/21/06 at 09:02 PM
Aniu tylko bez takich mi tutaj :P Chociaz z tym pamietaniem, to sie wlasnei zastanawiam co ja robilem kolo 12 :P Chyab siedzialem sobie w malym pokoju, no i jakim cudem zaczelem z Kaska o Biblii rozmawiac :P Kurcze :P
Karina fakt moja pomylka :P Tam byla druga Baska i mi sie pomylilo :P Ale ja tam malo osob po imieniu znalem :P (na poczatku :P ).
01/21/06 at 09:44 PM
Taki mały kalambur:
"Zlewa Legenda"
mój dżamproopis się pojawi ladamoment na moim blożku http://blog.montownia.net
01/21/06 at 10:35 PM
No impreza była naprawdę fajna, tylko szkoda że taka krótka.
W końcu pozwoliłem sobie na więcej, równo żem się urąbał, tego mi było trzeba, dawno nie dokonywałem mistycznego połączenia z duchową egzystencją zlewu, nawet nie wiecie ile taki zlew zna tajemnic rządzących światem, wykorzystując jego wiedzę podbiję świat ;).
Po raz pierwszy sikałem przez balkon, ale czad, muszę kiedyś jeszcze spróbować, współczuję sąsiadom ;).
Ale są też minusy mego czynu, ominął mnie rytuał batożenia gdyż w tym momencie kontaktowałem się z innym światem, doktor Mateusz stwierdził że przez to nabawiłem się kompleksu klapsa, przypisał mi odpowiednią receptę do której będę musiał się zastosować.
Z utęsknieniem czekam na kolejną imprezę.
01/21/06 at 11:44 PM
Ja nie sikałem przez balkon... omineły mnie takie wspomnienia magiczne... chlip... ;) za to bawiłem się przednio i zrealizowałem misje 2.0
01/22/06 at 09:16 AM
Hmmmm misję 2.0, a co to za misja?
01/22/06 at 11:46 AM
Raczej nie co to za misja, tylko kogo dotyczyla ;>
01/22/06 at 02:06 PM
ja normalnie tez pacne jakiegos komenta a co;D
jak na moj gust powiem ze bylo fajnie;]nawet ze zajefajnie i po prostu full wypass;p niom... podobalo mi sie^^
dzieki wam ludziska za wypasne prezenciki:*:* i dzieki za przybycie;] kocham was o taaakkkk mocno!!
szczegolne dzieks dla ali i agaty bez ktorych ofkuz imprezki by nie bylo;D
pierwszy raz robilysmy dzamprezke wiec mam nadzieje ze ewentualne bledy zostana wybaczone;p
ja swojego celu nie osiagnelam... no ale moze na innej imprezce mi sie uda^^
to kiedy nastepna;>??
01/22/06 at 02:13 PM
Zastanawiam się nad moją 20.. Ale to w sumie daleka przyszłość.. (maj xD)
01/22/06 at 03:09 PM
misja 2.0 to nienażygać nikomu do butów i wogóle nieżygać :P są też inne misje :D
A ty Basiu?? jaki cel? hee??
01/22/06 at 03:51 PM
hehehehe moja misja byla nieco mniej interesujaca;p chcialam zatanczyc przynajmniej raz z kazdym menem obecnym na imprezce... niom.. nie udalo sieXD
a janek a misja 1.0 to..;>??
01/22/06 at 09:51 PM
to he he tajemnica ;P było blisko