Dziś totalnie zmarnowałam dzień.
Wstałam względnie rano (11?). Potem zwiedziłam większość łóżek w moim domu.. Trochę nudnawo by było, gdyby nie to, że byłam w miłym towarzystwie ;).
Potem poszliśmy na kebaBAAA!
.
.
.
.
.
.
.
.
A potem na "Piłę 2". Jak ktoś ma zamiar iśc to niech raczej nie czyta. Bo fajne, ale jedynka fajniejsza.. Fajne sceny jak zabijali :D. Zabójca napisał "nie otwierać drzwi tym kluczem", facet otworzył i.. BAM! Strzeliło go :D. I pozabijali się nawzajem! I normalnie jedną babkę wepchnęli w dół pełen strzykawek! A jednej panience odcięło ręce prawie takie zmyslne coś! A jeden koleś wyciął se skórę! A jednemu zmiażdżyło twarz! Ale do dupy jak się okazało, że jakis babiszon jest następcą psychopaty.. Jakoś pierwsza część była bardziej psychopatyczno psycho xD. Ale tu też było dużo krwi, mózgów, cierpienia.. Zasłużonego rzecz jasna ;).
Wogóle to źle się czuję z tym, że się nie uczę a wiem, że powinnam.
Ale mi kurna co chwila coś wyskakuje i jakoś się nie da...
I wiem, że w ten weekend też się nie pouczę :(.
Muszę jakoś znaleźć czas...
Smutno mi, bo zdałam sobie sprawę, że chyba nie zaliczę 1go semestru europeistyki......
Saturday, January 07 2006
Dziś:
posted @ 03:09 in [ Karina Show ]

01/07/06 at 01:57 PM
Zmoczka mówisz?
01/07/06 at 03:01 PM
Co Ty piszesz moja droga, ze nie zaliczysz. Tak nie mozna, od razy nastawiac sie negatywnie [moge byc madra, bo nie mam egzaminow w tej sesji :P]. Bedzie dobrze, musi byc ! Zmobilizuj sie i tyle.A potem znow kilka miechow opierdalania sie.
Pozdrawiam
01/07/06 at 11:46 PM
Dobrze że do woja nie idzeisz :P
01/07/06 at 11:58 PM
eee... zwariowałaś :P
ja tesh sie ledno zaczynam uczyć :P
trochę prawa poczytałem !! ale TYLKO TROCHE!!
wiec sie nie martw ja tysh bede mial problema :P
będziemy sie wspolnie wspierac ... niewiedzą:P
no a teraz chyba poczytam o... spadka ch :]
01/08/06 at 12:56 AM
karniaczek ja w ciebie wierze bejbeeeee;*
01/08/06 at 01:02 AM
Nom dzięki wszystkim, ale ja i tak czarbno to widzę. No ale przynajmniej coś spróbuję, ne??
01/08/06 at 12:24 PM
raz sie wygrywa
raz sie przegrywa
01/08/06 at 03:03 PM
I właśnie to mnie martwi..