Monday, November 07 2005


Po stu latach..
posted @ 01:57 in [ Karina Show ]

Uhh.. Ostatnimi czasy nie mam czasu :/.

Studowanie tak właściwie to nie jest takie super znowu :/. Nie to, że nudne studia.. Nie.. Tylko.. Tyle ludzi.. A ja taka aspołeczna ;/ oO. I tyle rzeczy trzeba załatwiać.. Ja się do tego ne nadaję.. I tyle trzeba czytać.. Wykłady są jeszcze jeszcze, bo przychodzisz, notujesz lub nie i sobie idziesz. Ćwiczenia są gorsze, bo jest mniej osoób i to bardziej przypomina lekcję.. Lekcję i to taką, na której Karinki się modlą żeby tylko ich nikt o nic nie spytał. Ja na razie mi sie udaje, ale to nie będzie trwało wiecznie xD. W sumie tylko jedne ćwiczenia są straszne. Bo mamy trzy ćwiczenia: infa - fajnie jest, sympatyczna kobitka, tylko 5 razy w semestrze trzeba przyjść, a reszta jest przez net :D (dobrze, że mam takiego boskiego chłopaka, który mi pomaga w tych pierdołach.. :) BARDZO pomaga xD). Mamy też korzenie współczesnego prawa europejskiego czyli prawo rzymskie - też muczos sympatycznie, ciekawie i wcale nie narzekam :). No i procesy integracyjne w Europie - trzeba tyle czytać, że się można porzygać albo i nawet pożygać! Oprócz wykładów i ćwiczeń są lektoraty tzn w moim przypadku angielski. Na angielskim jest bardzo fajnie :). Mam zajęcia z psycholożkami XD. Kobita konkretna, sympatyczna - faaajo jest ;D. I jest jeszcze wf. W ramach wfu Karinka z Darkiem chodzą na basen i na basenie jest LOL :P.

"Każą tutaj tylko czytać, no a czytać przecież umiem
Więc mnie niczym nie zastraszy ten uniwersytet cały!"


No i właśnie zamiast pisać tę notkę to powinnam czytać, ale chyba sobie już daruję dziś ;P. Nic mi się nie chceeee.. Poza tym - błąd, panie Kaczmarski! Unwersytet jest bardzo straszny!


Dobrze, że dziś i wczoraj trochę czasu na TR znalazłyśmy i już zbliżamy sie powoli do końcówki IV części :D.


A no i halołin całkiem wpytkowe.
Cukierek albo psikus :D. I "Egzorcyzmy Emily Rose".

Na własną odpowiedzialność proszę obejrzeć Karinkę jak wyglądała:


Halloween 1
Halloween 2


A teraz zgadnjcie za co byłam przebrana.

Nie.
Nie za żabę.
Ani za psa.
Ani za smoka.

Tylko za potwora z Loch Ness! xD lol

Dawno mnie tu nie było..
Ale już jestem :). I mam nadzieję - będę.


9 Responses to “”

  1. yanek Says:

    spadłem z krzesła...

  2. karniak Says:

    Znaczy - dobry strój :D :P

  3. Evelyna Says:

    Karniak przezarabisty kostium!!!!!!!!!!Ale chyba nie wypadlas tak na ulice?????!!!!!!(nie burz mi spokoju i powiedz,ze nie...)

  4. karniak Says:

    Zburzę i powiem, że tak :P

  5. basiak Says:

    hehehe karniak lol :P

  6. Maciek Says:

    Nooo, ja to się z Tobą wpełni zgadzam. Studia nie są takie fajne, jak miały być. Powiem więcej - wolałem ogólniaka. Poważnie.

    Maciek

  7. karniak Says:

    Ja też wolałam ogólniaka. Zdecydowanie!

  8. xxx Says:

    bezczelna oszustka

  9. karniak Says:

    Ale w sensie, że kto?



« Previous Post
Next Post »