Uhh.. Ostatnimi czasy nie mam czasu :/.
Studowanie tak właściwie to nie jest takie super znowu :/. Nie to, że nudne studia.. Nie.. Tylko.. Tyle ludzi.. A ja taka aspołeczna ;/ oO. I tyle rzeczy trzeba załatwiać.. Ja się do tego ne nadaję.. I tyle trzeba czytać.. Wykłady są jeszcze jeszcze, bo przychodzisz, notujesz lub nie i sobie idziesz. Ćwiczenia są gorsze, bo jest mniej osoób i to bardziej przypomina lekcję.. Lekcję i to taką, na której Karinki się modlą żeby tylko ich nikt o nic nie spytał. Ja na razie mi sie udaje, ale to nie będzie trwało wiecznie xD. W sumie tylko jedne ćwiczenia są straszne. Bo mamy trzy ćwiczenia: infa - fajnie jest, sympatyczna kobitka, tylko 5 razy w semestrze trzeba przyjść, a reszta jest przez net :D (dobrze, że mam takiego boskiego chłopaka, który mi pomaga w tych pierdołach.. :) BARDZO pomaga xD). Mamy też korzenie współczesnego prawa europejskiego czyli prawo rzymskie - też muczos sympatycznie, ciekawie i wcale nie narzekam :). No i procesy integracyjne w Europie - trzeba tyle czytać, że się można porzygać albo i nawet pożygać! Oprócz wykładów i ćwiczeń są lektoraty tzn w moim przypadku angielski. Na angielskim jest bardzo fajnie :). Mam zajęcia z psycholożkami XD. Kobita konkretna, sympatyczna - faaajo jest ;D. I jest jeszcze wf. W ramach wfu Karinka z Darkiem chodzą na basen i na basenie jest LOL :P.
"Każą tutaj tylko czytać, no a czytać przecież umiem
Więc mnie niczym nie zastraszy ten uniwersytet cały!"
No i właśnie zamiast pisać tę notkę to powinnam czytać, ale chyba sobie już daruję dziś ;P. Nic mi się nie chceeee.. Poza tym - błąd, panie Kaczmarski! Unwersytet jest bardzo straszny!
Dobrze, że dziś i wczoraj trochę czasu na TR znalazłyśmy i już zbliżamy sie powoli do końcówki IV części :D.
A no i halołin całkiem wpytkowe.
Cukierek albo psikus :D. I "Egzorcyzmy Emily Rose".
Na własną odpowiedzialność proszę obejrzeć Karinkę jak wyglądała:


A teraz zgadnjcie za co byłam przebrana.
Nie.
Nie za żabę.
Ani za psa.
Ani za smoka.
Tylko za potwora z Loch Ness! xD lol
Dawno mnie tu nie było..
Ale już jestem :). I mam nadzieję - będę.

11/08/05 at 12:06 PM
spadłem z krzesła...
11/08/05 at 12:10 PM
Znaczy - dobry strój :D :P
11/08/05 at 03:50 PM
Karniak przezarabisty kostium!!!!!!!!!!Ale chyba nie wypadlas tak na ulice?????!!!!!!(nie burz mi spokoju i powiedz,ze nie...)
11/08/05 at 05:07 PM
Zburzę i powiem, że tak :P
11/08/05 at 06:05 PM
hehehe karniak lol :P
11/08/05 at 10:22 PM
Nooo, ja to się z Tobą wpełni zgadzam. Studia nie są takie fajne, jak miały być. Powiem więcej - wolałem ogólniaka. Poważnie.
Maciek
11/08/05 at 11:15 PM
Ja też wolałam ogólniaka. Zdecydowanie!
11/14/05 at 09:39 AM
bezczelna oszustka
11/14/05 at 01:21 PM
Ale w sensie, że kto?