Ostatnio dni mi mijają jakoś tak leniwie.. Spię do 12, a kładę się o 3, 4 nad ranem.. Nie podoba mi się to! Oj nie! Czas to zmienić!
Ogólnie to jest ok.. Tylko się nie widuję z Michałem :(. No ale my tu w mieście wierzymy, że to przejściowe..
Nyo. A wogóle to się boję studiów i całej tej szopki uniwersyteckiej, lektoratów sratów dupatów xD, ale na razie mam to tu i ówdzie :P. Martwić się będę potem. Więc na ten przykład dzień dzisiejszy spędziłam z Michałem (od 9 nad ranemdo 14) na nabijaniu statystyk i ogólnym mizianiu i takich tam teges ;). A potem wylądowałam u dziewczyn i grałyśmy w TRAOD (dla niezorientowanych - Tomb Raider Angel of Darkness). I teraz to się rozpiszę na temat Lary Croft :P.. Bo ostatnio zaliczyłyśmy Paryż i Louvre i wykopaliska archeologiczne (tzw. archeological dick ;P) ukryte pod muzeum. I tam szukałyśmy takiego obrazu.. a ten obraz był umieszczony w komnacie i strzeżony przez ducha.. Duch to pierwszy poważny boss w TRAOD i hm.. utknęłyśmy.. Doskonale wiedziałysmy jak go pokonać (strzelać aż się zatrzyma i gnać po obraz), ale trzeba było to jeszcze zrobić.. Już zaczęłam się wkurzać i tracić nadzieję, kiedy przyszła Basia.. hop siup i z palcem w d*pie zdobyła obraz XD. Tym sposobem opuściłyśmy Louvre, poznałyśmy pięknego, tajemniczego i niebezpiecznego, ale jakże uroczego :P Kurtisa Trenta (o ma miłości *__*) oraz sprzątnęłyśmy sprzątacza :P. Nyo. Tak czy siak - jesteśmy w Pradze czeskiej i dalej szukamy obrazów.. Teraz całkiem nudnawy lewel, ale niedługo skończymy całą grę - już na bank jesteśmy po połowie :D. Już się nie mogę doczekać wariatkowa (taki lewel jest - wyrąbisty bez kitu :D). Nyo i całkiem zajebongo się gra i łapiemy ciekawe fazy. Uwielbiam tą atmosferę Tomb Raidera jaaj! No i za 60 lat też będziemy grać, o!
Nyo.. Przeraszam, że to taka Tomb Raiderowa notka, ale tym jestem aktualnie zaaferowana. Pozdrowienia wyszystykym :*
Oraz dowcip:
- Po czym poznać, że twoja dziewczyna chce się z tobą kochać?
- Po tym, że jak włożysz rękę pod jej spódnicę to masz wrażenie jakbyś karmił konia...
Tuesday, September 13 2005
Nyo nyo.. Czas coś napisać!
posted @ 20:36 in [ Palantki kochana ]

09/14/2005 at 10:07 PM
no.. najfajniej to sie zwala kloca xD
09/14/2005 at 10:34 PM
No ba :D
Albo jeszcze lepiej - najpierw walisz kloca a potem się spuszczasz :D
lol xD
09/14/2005 at 11:45 PM
Eeeeee kee???? Widze ze perwera na calego tutaj odchodzi :P
09/15/2005 at 01:17 PM
No ba :D
09/15/2005 at 05:21 PM
istnieje jeszcze taka opcja najpierw ciagniesz, potem walisz kloca a dopiero potem sie spuszczasz xD
09/16/2005 at 04:25 PM
nio i oczywiscie nie zapominajmy o pchaniu... bo to to jest kwintesencja ciagniecia zwalania kloca i spuszczania sie;D