Idzie sobie Krzysztof Ibisz ulicą. Nagle podbiega do niego facet i mówi:
- Panie Krzysztofie jestem Pana największym fanem, czy mogę zrobic Panu
laskę?
Na to Ibisz:
- Spadaj nie mam czasu, idź stąd.
- Ale proszę, błagam, daj choć raz Ci zrobię..
W koncu Ibisz się zgadza, idą w bramę i fan zaczyna ciągnąć.
Ciągnie jakiś czas I nie wypuszczając pyty z dzioba próbuje coś
powiedziec:
- Mmmmmm... mmmmmm.
Na to Ibisz:
- Zamknij ryja I ciągnij!.
Po jakimś czasie fan znowu:
- Mmmmm... mmmmm... mmmmm.
Wkurzony Ibisz pyta:
- No co ku*wa? Gadaj!
A fan:
- Mmmmm... mmmmmmm Mamy Cie!
_________
Karina: Mamo mamo! Opowiem Ci dowcip!
Mama: Ok ok :D
Karina: Idzie sobie Krzysztof Ibisz ulicą. Nagle podbiega do niego facet i mówi:
- Panie Krzysztofie jestem Pana największym fanem, czy mogę zrobic Panu
laskę?
Mama: Co?
Karina: Laskę..
Mama: Co?!
Karina: Oj nic! [i poszłam sobie do komputera]
[5 minut później - przychodzi mama...]
Mama: No co mu chciał zrobić?
Karina: No laskę..
Mama: Co?
Karina: Chciał wziąć jego siura do dzioba!
Mama: Aaa.. aha..
Karina: Na to Ibisz:
- Spadaj nie mam czasu, idź stąd.
- Ale proszę, błagam, daj choć raz Ci zrobię..
W koncu Ibisz się zgadza, idą w bramę i fan zaczyna ciągnąć.
Ciągnie jakiś czas I nie wypuszczając pyty z dzioba próbuje coś
powiedziec:
- Mmmmmm... mmmmmm.
Na to Ibisz:
- Zamknij ryja I ciągnij!.
Po jakimś czasie fan znowu:
- Mmmmm... mmmmm... mmmmm.
Wkurzony Ibisz pyta:
- No co ku*wa? Gadaj!
A fan:
- Mmmmm... mmmmmmm Mamy Cie!
Karina: HAHAHAHAHAHAHA [mało co nie padła, bo bardzo jej się ten dowcip podoba]
Mama: Mamy Cię.. Hahahahaha..
Karina: HAHAHAHA.. Mamy Cię.. Rozumiesz?
Mama: Nie.
[Ale później chyba do niej dotarło :)]
Wednesday, September 07 2005
Dowcip
posted @ 23:51 in [ The Kaczors ]

09/08/05 at 07:55 AM
___-___' zonk!
Dowcip09/08/05 at 06:55 PM
w wersji z twoją mamą kaweł jest dużo lepszy.
Dowcipa co do lasek to mam swoje zdanie :]
09/08/05 at 09:09 PM
Ja też mam swoje :P
Dowcip09/08/05 at 09:13 PM
Dowcip xD
DowcipWpada facet w kominiarce i z kałachem do banku!
Wrzeszczy do wystraszonej panienki:
- To jest napad, rób co mówię, a nic ci sie nie stanie!!!
- Ale..
- Rób co mówię, bo zabiję!! Otwieraj sejf!
- Ale..to jest bank spermy - mówi przerazona panienka.
- Otwieraj mówię!!!
Otworzyła. W sejfie równo poukładane próbówki.
- Bierz pierwszą!
- Ale...
- Bierz pierwszą!!!!
Przerażona laska wzięła próbówkę.
- Teraz ją wypij!!!
Cała drżała ze strachu. Wypiła.
-Teraz drugą i wypij!!!!
Wypiła
- Teraz trzecią i wypij!!!!
Wypiła.
Wtedy facet opuścił kałacha, wolnym ruchem zdjął kominiarkę z głowy i mówi:
- Widzisz Helenko, kochanie! A jednak można...
xD
09/09/05 at 08:41 PM
Kilka dni nie odwiedzam bloga i juz tutaj perwera sie szerzy :P
Dowcip