...tak okreslila nas z madziara pani od matmy _-_. miala na mysli to, ze razem siedzimy, wszyscy nas myla - -', nawet siebie wylosowalysmy sie nawzajem na mikolajki i nawet razem chorujemy. a o tym musiala sie dowiedziec od pani stand*! to zadziwiajace, jak w tej szkole sie wszystko szybko roznosi - -'. ehh..
nadszedl ten dzien (nareszcie ^^) wigilia klasowa. nazarlam sie (prawie)za darmo :P. w sumie nie bylo tak zle, ale ja wprost nienawidze tego ogolnego skladania sobie zyczen kazdy z kazdym. parada hipokrytow i tyle! mialo byc symbolicznie, czyli lancuszkiem, ale te glupki nie pojely znaczenia slowa "symbolicznie" i zaczelo sie okrazanie i klamanie :]. ja nie zaliczylam wszystkich, tylko tych co sie napatoczyli i pania stand* :P. pani stand* zarobila plusa :) bo powiedziala, ze zepsulam jej plany ta nieobecnoscia na klasowce, bo chciala mi postawic szostke ^^ i mam to jaknajszybciej poprawic. hehehe.. szostke :D. potem byly prezenty prywatne dla nas od j.lo. rzeczywiscie tak jak mowila "bezbudzetowe ale z pomyslem". madziara dostala kalendarz z rozneglizowanymi panami *____* (hehe pan z grudnia jest najlepszy :P), a ja dostalam ksiazke po francusku z obrazkami z rozneglizowanymi panami.. (zastanawiam sie o czym ta ksiazka, bo nie wierze, ze o tym co sugeruja obrazki :P). evela dostala slowniczek niezbednych hiszpanskich made by j.lo z obrazkami z rozneglizowanymi panami ofkuz. rozneglizowani panowie dotarli takze do innych kolezanek j.lo w tym zosi, ktora niezbyt zalapala o co biega - -'. zastanawia mnie tylko to skad j.lo miala tyle rozneglizowanych panow :>? jesli chodzi o prezenty klasowe to wiedzialam, ze d. od agatki dostanie siweczke! wiedzialam :P!! moglam zrobic te zaklady :P!
nasze prezenty z madziara.. hm.. nareszcie sie dowiedzialam.. najpierw byl prezent od wszystkich dziewczyn (kubusiowa ksiazeczka o przyjaciolach.. sweeet) a prezentem od madziary byla bluzka z nadrukiem z naszym zdjeciem z cosplaya ^___^. akurat z tym, ktore mi sie najbardziej podobalo :D. bluzka troche mi swiszczy na biuscie XD ale ogolne jest cool.. tylko raczej nie bede w niej biegac :P. dowiedzialam sie, ze tu normalnie cala konspira odchodzila za moimi plecami >.<. mam nadzieje ze moj prezent dla madzi tez jej sie podobal.. misiowa ramka, misiowa zakladka i misiowy dlugopis. wszystko misiowe bo madzia zbiera misiowe rzeczy..
teraz tylko prezenty od rodziny (tu nie licze na zlote gory v_v) i moja ciekawosc bedzie nasycona :]
spadam konczyc X i rysowac aniolka bo termin mija ..;___;.. ale najpierw fuuma *___*
Wednesday, December 22 2004
..."dziwne przypadki"...
posted @ 16:38 in [ Palantki kochana ]

12/23/04 at 09:34 PM
JA CIE CHYBA ZABIJE!!!!!!!!!!!!!
NIC MI NIE POWIEDZIEC O KOTECZKU!!!!!!!!
ZDRAJCA PERFIDNY!!!!!!
a Tomek to spoko koles. jest niebrzydki, choc nie jest przystojny i chyba wyzszy od ciebiea. impreza jest na mokotowie(nawet podobno autobus tam dojezdza)
12/24/04 at 01:19 AM
a mowilam: nie czytasz - nie wiesz.. !! wiec prosze czytac.. ot co madziu! i za to mam kopa? czy za tego focha ze skladka? bo juz kumac przestalam.. :P a tak wogole to sie wypowiedz na koteckowy temat bo ja to juz normalnie nie wiem..
12/25/04 at 12:54 AM
kopa masz ze mi nic nie powiedzialas!!! a w ogole nad czym ty sie zastanawiasz!!!!!! masz isc i koniec!!!! wiesz ze kto nie ryzykoje ten nie wygrywa...
12/25/04 at 01:02 AM
tak madziu.. ja wiem.. ale .. ale .. ja sie boje! boje sie ogolnie i az sie boje myslec, co moge wygrac i nie wiem czy chce to wygrac...