Nyom normalnie ci nowi straszni nie byli wcale straszni! Wcale to a wcale! No może troche było przerażająco momentami.. Ale ogólnie pozytyw. Znajomi pana Michała to na niego wołają Misha xD. Huh XD. Nyo tam jest taki Adam - dusza towarzystwa.. sympatiko.. i taki pan Marcin - bardzo urocza osoba. I jeszcze było duuużo więcej ludzi, ale zapomniałam imiona.. xD. W każdym razie nie było strasznie :). A.. i się okazało nawet, że znam jedną dziewczynę i sobie z nią pogadałam. Agnieszka taka - poznałyśmy się milion lat temu na konwencie.. A potem znowu się na jakimś konwencie spotkałyśmy.. Nyo a tu bum - ona jest znajomą kolegi pana Michała. Nyo. Poza tym to bardzo imprezowi znajomi xD. A poszliśmy sobie stamtąd jakoś około 23 chiba.. I zahaczylismy troszeczkę o wianki, gdzie wszamaliśmy cukrową watę *^^*. A potem to jeszcze siedzieliśmy w parku.. A potem się przenieśliśmy na taką skitraną ławkę na podwórku koło mojego.. Ale zaczął deszcz padać :(. Więc się przenieśliśmy na moją klatkę :P. I tak sobie na mojej klatce tak staliśmy dłuuuuuuuugo *^^*. I było tak ciemno.. I tak fajnie.. I tak romantycznie *____*. I tak sobie gadaliśmy o rzeczach róznych różniastych.. Kopiko xD. I wróciłam do domu koło 2.30 - tak jak lubię :D. I tak sobie myślę, że to było jedno z moich najfajniejszych spotkań z panem Michałem EVER :). Na pewno najbardziej przyjemniaste :3
Sunday, June 26 2005
Hihi..
posted @ 14:29 in [ ...})i({... ]

06/27/2005 at 11:25 AM
No no to w koncu bylo romantycznie :D Pogratuloawc :D
06/27/2005 at 07:48 PM
Było super hiper mega zaj*biście muchos na mase baaaaardzo romantycznie *^^*
06/28/2005 at 10:12 AM
No ja mysle :)
Ale czemu ta * w pewnym zdaniu? Przecie to twoj blog :D
06/28/2005 at 06:06 PM
A taka autocenzurka.. :P
Nie chcę żeby ktoś się czepił, że tu przeklinam..