Saturday, June 04 2005


hm..
posted @ 17:31 in [ ...})i({... ]

nom.. beznadziejna ze mnie dziewczyna :/. pan michal mi to na kazdym kroku wypomina.. buuue~~! a na dodatek wczoraj to strzelilam jak lysy warkoczami grzywka o parapet - zapomnialam spytac o zaliczenie.. xD. pamietalam.. ale mi sie zapomnialo.. XD.. ehh no normalnie do dupy.. i wogole jestem zla dziewczyna i.. i.. ehh.. uhh..

trzeba cos wymyslic zebym byla troche mniej beznadziejna dziewczyna niz jestem :/

ehh.. wzdech..

a w koncu na gdanetkon nie pojechalam.. ale odprowadzilam za to pana michala na peron. i yanka tez. i pan michal znowu narzekal cos.. ze.. ze przyszlam odprowadzic yanka! no jak to yanka? jego przyszlam odprowadzic a on i tak narzeka.. ;(. yanka tez ofkorz bo yanek tez jechal, ale glownym odprowadzanym byl pan michal! phh.. oj! czepia sie jak zwykle :P. wrocilam i poszlam znowu spac i mialam bardzo powalony sen.. brr.. uh! a jak juz wstalam to zajelysmy sie z dziewczynami przygotowaniami do naszego avangardowego bufetu.. ja mam nadzieje ze cos nam z tego konkretnego wyjdzie :]. aa.. no i w przerwie przygotowan bylysmy na jakims pikniku naukowym bo kolezanka malych tam wystepowala - trauma do konca zycia jak nic xD :P. glodna jestem.. szkoda ze mnie nie ma na konwencie.. oj tam! podobno sredni! nie ma co zalowac. karina! idz na obiad.. ide.. ide.. juz..


No Responses to “”



« Previous Post
Next Post »