Thursday, June 02 2005


no dobra..
posted @ 01:33 in [ Karina Show ]

wena mnie chyba nie naszla jak na razie.. ale stworze cos moze.. no bo tak.. wczoraj.. wczoraj to bylo? we wtorek - a wczoraj ^^. no to wczoraj bylismy u pana michala w domu i hm.. no i pan michal troche pomeczyl mnie Monty Pythonem a potem nie robilismy nic XD. no w sumie nic.. a potem tylko siedzielismy (lezelismy? nie wiem) na lozku pana michala i stalo sie cos strasznego! normalnie - przyszla pani mama pana michala! przyszla sobie przypadkiem wczesniej z pracy.. matko ale straszne to bylo.. z zaskoczenia :P. hm.. no w kazdym razie pani mama sympatyczna :) (jak na razie :P) i myslala ze przylapala nas na czyms.. otoz nie przylapala na niczym zdroznym.. chyba.. nie no! ja bylam w ubraniu.. ale moze wygladalam jak zgwalcona? noo.. moze dlatego myslala ze przylapala i powiedziala ze jest jej glupio i ze nie wie co powiedziec.. a mi tez bylo glupio? nie wiem XD nie pamietam.. podobno nawet sie nie zaczerwienilam (a to zonk :P no i wyszlo ze nie jestem skromna lol).. no jak sie mialam zaczerwienic? zeby sie zaczerwienic krew musi przyplynac gdzie trzeba a akurat wtedy moja krew gdzies wcielo w palce u nog xD. hu.. potem normalnie bylam w glebokim szoku pourazowym i lezalam bez ruchu jakis czas a pan michal sie na mnie wsciekal ze tak leze.. :P. ale potem zmylam sie do domciu za jakis czas.. brr.. w sumie nie bylo tak zle :P. ciesze sie ze pania mame pana michala poznalam tak znienacka bo jakbym miala wiedziec wczesniej to bym trzesla sie ze strachu! a tak :P. troche bolu i po krzyku.. moglo byc wiecej bolu.. mogla nas mama przylapac na czyms innym! normalnie wtedy to by dopiero bylo! jakby nas przylapala na czyms innym, w czyms innym (lub w niczym XD) i gdzie indziej to by dopiero bylo.. huhu.. smialabym sie i smiala i smiala i smiala.. i bym miala co dzieciom opowiadac potem :P. a tak? zadnej przygody nie bylo :P! i to wina pana michala jak nic! buuu~ nie bylo jaj :P. kurde ale serio to dobrze ze nas nie przylapala na czyms innym.. bo za taki histeryczny smiech jaki bym z siebie wydobyla to zamykaja w pschiatryku :P. kurde ale jakos nie moge przestac sie zastanawiac co cby bylo gdyby nas przylapala np bez ubrania, albo np w swojej sypialni LOL, albo.. ehh.. dobra dosc karina. dobrze ze nic strasznego sie nie stalo.. :)

a dzisiaj - dzien dziecka. hum.. hum.. ja luuubie dzien dziecka - przeciez jestem dzieckiem nee? :). taka gowniara :P. kurde karina ty debilu 19tka ci niedawno stuknela a ty dzien dziecka obchodzisz! oj.. bo ja jestem dzieckiem nyo! i dostalam troche slodyczy i troche hajsiku *^^*. malo ale zawsze.. a przyda sie bo dzisiaj bylo spotkanie klasowe.. uojezusmaria! jak my sie dawno nie widzielismy! nie wszyscy byli. fajnisto bylo! poszlismy sobie dp sphinxa i sie nazarlam potad a potem do pubu. i ogolnie stwierdzam ze za duzo hajsu wydalam :/. duuzo za duuzo :/. grrau! no ale trudno juz.. bylo fajniusio. i mysle sobie ze to bylo jedno z sympatyczniejszych klasowych spotkan EVER! dżimi bardzo ciekawe rzeczy opowiadal i kogos mi przypominal :) i ogolnie smiechowo bylo ^^. a silny - sie nie zgodzil jak powiedzialam ze imo znormalnialam. co wiecej - wysmial mnie! humpf! kiedy ja serio uwazam ze ostatnimi czasy znormalnialam. no moze nie do konca.. ale po czesci na pewno tak! prosze se wyobrazic ze bylam bardziej nienormalna..! no i fajniusio bylo bardzo! i sie fajnie bawilam :].

i nie jade na gdanetkon zwany gdakonem :(. trudno. bede spac kiedy indziej. moze doczekam *^^* ...zaoszczedze przynajmniej..


No Responses to “”



« Previous Post
Next Post »