Karinko dzięki że napisałaś odpowiedż na pytanie :-) bo wczoraj nie moglaś się przebić i powiedzieć... Yanek jak zwykle grał pierwsze skrzypce.
Yanek, marzenia nawet te malutkie sa czasem bardzo ważne... ciekawe co ty dostałes na 19-te urodziny.
Po 1 juz pewnie nie pamiętasz
Po 2 pewnie to był jakis zboczony prezent, bo jak inaczej...
Po 3 chyba nie chcemy wiedzić :D
hmmm... tia, ferdydurke to w sumie nie taka zła książka (szkoda tylko, że jej nie przeczytałam :P) ale i tak ni rozumiem jak sobie tak można zmarnować prezent... z drugiej strony dobrze, że dostała to co chciała a nie jakieś coś co by nie wiedziała nawet co to i co z tym zrodić ^ ^ dobrze, że chociaż ciasto się udało :D mimo co poniektórych komentarzy karinko :P.
karinciu, ty to już chyba uodporniona jesteś na moje
"wypieki" :P raczej martwie się o j.lo i darka... ale oni mają niedługo historie więc może nawet im to na dobre wyjdzie (jak wylądyją w szpitalu to nie będą musieli pisać ^ ^) jeszcze mi (nam :P)
za to podziękują :D
05/10/05 at 11:10 AM
phi! sama chciala! a my tu tylko spelnialismy marzenia!
bo ja na ten przyklad to bym sie ochlastala jakbym lekture dostala :P
05/10/05 at 01:46 PM
Karinko dzięki że napisałaś odpowiedż na pytanie :-) bo wczoraj nie moglaś się przebić i powiedzieć... Yanek jak zwykle grał pierwsze skrzypce.
Yanek, marzenia nawet te malutkie sa czasem bardzo ważne... ciekawe co ty dostałes na 19-te urodziny.
Po 1 juz pewnie nie pamiętasz
Po 2 pewnie to był jakis zboczony prezent, bo jak inaczej...
Po 3 chyba nie chcemy wiedzić :D
05/10/05 at 02:36 PM
:)
:*
05/10/05 at 03:53 PM
hmmm... tia, ferdydurke to w sumie nie taka zła książka (szkoda tylko, że jej nie przeczytałam :P) ale i tak ni rozumiem jak sobie tak można zmarnować prezent... z drugiej strony dobrze, że dostała to co chciała a nie jakieś coś co by nie wiedziała nawet co to i co z tym zrodić ^ ^ dobrze, że chociaż ciasto się udało :D mimo co poniektórych komentarzy karinko :P.
05/10/05 at 04:02 PM
jeszcze nie wymiotowalam. ale jak bede to znaczy ze ciasto sie nie udalo :P
05/10/05 at 04:33 PM
karinciu, ty to już chyba uodporniona jesteś na moje
"wypieki" :P raczej martwie się o j.lo i darka... ale oni mają niedługo historie więc może nawet im to na dobre wyjdzie (jak wylądyją w szpitalu to nie będą musieli pisać ^ ^) jeszcze mi (nam :P)
za to podziękują :D
05/10/05 at 04:41 PM
nam? ja sie do wspoludzialu w ciescie nie przyznaje :P. niech zaskarzaja potem Ciebie :P o, glowna sprawczyni :P