szybko szybko karina pisz notke bo dostajesz ponaglenia XD! pisze pisze bo ktos tam sie jeszcze w majty ze zniecierpliwienia posika :P (wcale nie yanek ktory chce "poczytac o sobie" :P). ja mam zamiar opisac caly dzionek od poczatku i to chronologicznie. to znaczy ze nie od konca XD. ehh.. ale dopiero nastepnego nastepnego dnia mi sie udalo XD. dobra!
bo ja mialam mature z angla pisemna :/. boze! jak straszna! duzo trudniejsza niz probna! podstawowy wtedy byl banalny! rozszerzony tez! teraz juz tak rozowiutko niestety nie bedzie! kurrrrrr! no ale dobra nie bede zrzedzic :/. nie jestem wcale to a wcale zadowolona! serio serio trudne szajze jedno! wr.. bu~~~~~~! no juz.. i tak nic nie poradze na to! po maturze jeszcze byle wielka afera bo madzia spryciula nie zaznaczyla tematu XD XD. potem mialysmy isc na rowerki ale zaczelo padac :P. a potem poszlam kimac.. mmm.. jak mi dobrze bylo.. boze! jak ja lubie tak se walnac w kimono za dnia! mm.. rozkosz dla duszy i ciala :]. potem pan michal bezczelnie mnie obudzil telefonem! o normalnie pierwszym moim odruchem bylo jeb w sciane komorka ale patrze - pan michal.. nie.. to odbiore :P. no i powiedzial zebysmy sie ustawili. no dobra do rzeczy! wyladowalismy w parku a deszcz w dodaku padal! no ale sednem wizyty w parku to byl prezent XD. normalnie to balam sie ze to bedzie cos z serii clown na sprezynie XD. ale byly domowej michalowej roboty cookies *_______*. dobre. az zal jesc ^__^. mh.. a mnie az w lawke wrylo i nie wiedzialam co powiedziec xD. slodycz :3. hehehe... no a potem to bylo spotkanie ze strasznymi ludzmi! okazalo sie ze jedna impreza jest tylko z zaproszeniem wiec straszni ludzie zadecydowali ze pojda do le madame. le madame fajne miejsce. bardzo pedalsko lesbijskie. fajne :D. fajne filmy puszczali. jeden pan z drugim panem.. ehh. bardzo fajne. to mi przypomina ze trza se kupic "wild rock"! no a straszni ludzie tak.. no straszni a jacy mieli byc? straszni jak nazwa wsakzuje :P! z panstwa strasznych poznalam dagmare co spiewa w in'you i meza - krzyska. maz krzysiek to moim zdaniem powinien miec ksywke kermit bo przypomina kermita! no i potem jeszcze witek ze strasznych. pan krzysiek jest bardzo fajnom osobom serio :]. i pan witek tez fajny. fajnie wychodzi na zdjeciach :). straszni nie byli az tak straszni jak myslalam ze beda. ale i tak sie balam jak jasna cholera. a dagmara to bardzo mi przypomina pania ode geografii :). dobra dosc. nie bylo zle. full pozytyw. no i juz ktoras osoba mi mowi ze jestem latwa XD (bo jestem? XD). oj tam :P! no ogolnie to bylo fajnie. nyo a potem do domu. 4.15 - pozno. dobrze ze udalo mi sie niko nie obudzic! a rano! wstac i na organizacyjne! ehh.. spac.. spac XD. potem to normalnie (uwaga uwaga! czesc o yanku!) bylismy w empiku i yanek do mnie zadzwonil ze ma marsika *__*. i poszlismy se z ziomami po yankowego marsika! ooo jaki koffany yanek ze marsika zalatwil! zx ziomami moimi dwoma poszlam po marsika. tak.. niezle laski, blizniaczki kicie itd :P. oooo.. i yanek swoja gadana dawal czadu no i wogole dobrze..
nyo a w domu mama najpierw nie wierzyla ze to pan michal robil ciastka. wierzyla czy nie wierzyla to mi je zjadla!
mama: karina..
karina: no..
mama: a wiesz ze twoj tata tez mi zrobil cisto jak byl moim chlopakiem?
karina: taaak?
mama: noo..
karina: i co?
mama: i zapomnial dodac cukru..
mama zzarla mi ciastka mimo ze je schowalam. i chce pana michala poznac.
mama: zbyszek! kiedy posprzatasz ten remont z kuchni?
tata: niedlugo..
mama: niedlugo to znaczy kiedy?
tata: no niedlugo..
mama: to zebys sie wyrobil zanim twoja corka stara panna zostanie!
khh XD.. a na organizacyjnym:
karina: jontek zrob maly banerek co bym go mogla zamiescic na blogu
jontek: masz bloga? daj adres.
karina: silverstar bla bla bla
arius: no.. juz od 1.5 miesiaca nie wchodzilem!
thagg: a ja wchodze i czytam nawet.
arius: tak?
thagg: no.. i robi sie coraz bardziej erotyczny..
no ba :D.
a! i jeszcze wypada napisac o wczoraj!
poznym wieczorkiem wczoraj
ale takim naprawde poznym! to prawie w
nocy juz bylo! no tak czy siak bylo bardzo
mile uwazam spotkanie z panem michalem.
i bylismy w parku. i bylo zimno! jak jasna
cholera! ja to tam lubie jak jest tak zimno.
historia pokazuje ze zimno = cool XD.
a i kurtke mozna czasem dostac coby potem
ladnie pachniec panem michalem ^^.
wystarczy ze pachne nim a jestem juz
szczesliwa XD. pawian XD. dobra.
ale wczoraj wieczorem nie dostalam kurtki.
dzien byl taki cieply a wieczor taki byl
zimny wiec wzielam tym razem swoja kurtke :P
i poszlismy do parku. to tego parku co ja go
lubie. czyli tego przy wisle. no i sie
mizialismy w tym parku o tak miziu miziu.
i bylam zmuszana do calowania :P. ja nie
lubie sie calowac.. czemu ino to nie wiem!
a pan michal za to lubi! a ja nie lubie!
poza tym sa milsze rzeczy niz calowanie! i
siedzielismy sobie w tym parku do momentu
kiedy wyrobilam 300% normy w calowaniu :P.
a pan michal wiecej mnie nie zmuszal :P. oj!
wierzmy w to ze kiedys polubie :P.
mizianie moim zdaniem jest duzo fajniejsze!
a moze faceci nie lubia miziania? bo podobnoz
ja mam inna hierarchie niz inne dziewczyny.
to potwierdza teorie ze nie jestem tak do
konca normalna XD. to chyba oczywiste ze nie.
i niestety nie ma co glendzic. sie trza z tym
pogodzic. ja lubie w nocy. poza tym tak
ogolnie to az tak ze chyba ze mna nie jest?
lubie bardzo bardzo mizianie we wszelkich
odmianach! ten palec w ucho dziwny byl XD.
kurcze ale juz sie przyzwyczailam to mile :P.
calowanie w ucho jest mile. milusie =^___^=.
i wczoraj bylo bardzo bardzo milo. a calowanie
ewnetualnie zniose :P.
SERIO SERIO FAJNIE. bardzo fajnie i motylkowo jak nigdy! milusio i zastanawiam sie czy nie najfajniej jak dotad.. przynajmniej z mojej strony. bo nie wiem czy panu michalowi sie nie nudzilo.. nie.. chyba mu sie nie nudzilo :P. miejmy nadzieje... a juz na do wiedzenia pan michal powiedzial, ze bla bla koloroych snow i zeby mi sie przysnilo cos choc w polowie fajnego jak jemu wczoraj XD. a (ale mialam sen! ale to nic z tych rzeczy! znaczy troche z tych.. ale nadal to byl glupi sen.. jejcik)
o 50 cent leci mi w radiu ^___^
Temperature rising, ok
Let's go to the next level..
a jak wrocilam do domu wczoraj to byla juz jakas druga! i moja siora lezela na mojej polowie lozka wiec ja ja jebs niech spada.. a ona przez sen do mnie tak "TY SZZZZMATO" hm... mam ochote na: czeresnie i jakies babelki. niewykonalne :(
Sunday, May 08 2005
hm...
posted @ 16:55 in [ ...})i({... ]

05/08/05 at 11:37 PM
oj yanek yanek! wyuzdane blizniaczki jeno Ci w glowie! zwierzaku! to moze niech sie Toba lepiej zajmie panna zoo.. hm? pewnie umie sie z dzikimi bestiami jak Ty obchodzic :P