korzystajac z tego ze juz skonczylam starozytnosc (jeszcze tylko musze sobie trzy rzeczy przeczyta ale to zaraz) to napisze notke. bo juz slysze glosy ze nie pisze => nie zalezy mi a kiedys bym napisala! no jasne ze bym napisala! chocby o 1 w nocy albo i pozniej.. a teraz.. hehe.. nie. to nie jest tak ze mi nie zalezy. po prostu kiedys wiedzialam ze wracam z randki i pan michal ciach na mojego bloga zeby zobaczyc cheatsy. a ze ja naprawde chcialam cheatsy zapenic co by przypadkiem za szybko game overa jakiego nie bylo XD to pisalam chocbym miala sobie wykalaczkami powieki przytrzymywac zeby nie zasnac. a teraz.. znosi mnie (jakos XD) wiec na gwalt cheatsow nie trzeba! kurde! jakby mi nie powiedzial ze wie byloby fajniej! to jego wina :P! bo on by wtedy mial cheatsy i zyl w przekonaniu ze ja nie wiem ze on wie i wszyscy byliby mniej wiecej szczesliwi! a tak! no i co he? i bylo mi mowic? wlasciwie to myslalam ze nigdy mi nie powie. NIGDY NIGDY. hm.. ale to dobrze ze powiedzial.. :]. ale myslalam ze nie powie. XD dobra karina do rzeczy! pisze wiec juz tom notkie pisze! kurde! i jeszcze mi narzeka ze moj blog jest nudny! phi! ...sa na to rady.. :D
dobra juz pisze ze tak.. wczoraj caly dzien sie uczylam wiec sie wieczorkiem moglam spokac z panem michalem. i tak. zle sie ubralam :/. wlozylam zla bluzke (jak to sam trafnie okreslil) z "pol automatem" XD tzn taka ktora mi sie sama zdjemowala XD. znaczy sama szla do gory XD o mama! przypomnijcie mi zebym ja oddala siorze! no w kazdym razie poszlismy najpierw na spacer do parku gdzie pan michal sie na mnie obrazil i sie odsunal. a ja mialam podobnoz moim kobiecym cieplem (i czymstam jeszcze czego nie mam a miec powinnam) sprawic zeby wrocil XD. no przykro mi bardzo XD nawet sie nie skapnelam ze mam szukac w sobie kobiecego ciepla! heh... to by byly dlugie poszukiwania XD. a raz pan michal powiedzial ze malo rozmawiamy. znaczy rozawiac to my i moze rozmawiamy tylko ze zawsze jakos tak wychodzi ze sie nie udaje nic dokonczyc XD. to prawda. ph! to pan michal zawsze mowi "a to mi przypomina" lub jakis inny poczatek dygresjii a potem to juz siuu! z reszta ja i tak zawsze zapominam o czym byla mowa 5 minut temu XD. no a z parku poszlismy do kina na "sahare". antonio! jaki szitowy film! znaczy nie az tak bardzo bardzo bardzo szitowy ale calkiem szitowy byl. nowy indiana niby? pff! harrison ford wymiata i jest wogole sexy a ten gosciu co gral dirka (co za imie) to jakis nie taki. sranie w banie caly ten film. facet miala za biale zeby (takie ze kazdy aparat do zdjec by wymiekl XD), dmuchana klate, super hiper ekstra kosmicznie zaj*bista gadke i prawdziwie okropne wlosy. i podobnoz byl sexy.. nie zauwazylam :]. i ten film podobnoz byl smieszny. nie wiem. moim zdaniem czerstwe teksty np "hi. how are you" kurde! przeciez to srednio smieszne bylo! po ktoryms razie raczej zalosne! a ludzie wokolo jak sie brechtali! az sciany drzaly.. tylko ja nie XD. znaczy nie ze ja nie drzalam tylko ja sie nie smaialam. znaczy drzec tez nie drzalam bo cos malo macania bylo jak na kino XD. no a fabula tego filmu - co za bzdura! boze! wojna tu wojna tam! spadl ale sie zlapal, zatruta woda zabili go i uciekl. sranie w banie ^^. i szli przez pustynie z polowa samochodu na glowach. kurde. i zaraza ktora w szesc miesiecy zabilaby wszystkich ludzi na swiecie czy cos tam takiego. boze! jaki szit ^^. a pisze to dlatego ze panu michalowi sie podobal. przynajmniej tak powiedzial, ale ja nie wierze ze mu sie podobal. po prostu: "krag" byl kupa bo ja wybieralam. ale tym razem on wybieral i to sie okazalo szitowe tylko sie nie chcial przyznac! bo nie wierze ze taki szit.. ! ehh :]. no ale muzyka az taka wcale zla nie byla to prawda a penelope nie miala takiej zlej roli to tez prawda. tylko strzelali z artmaty ktora.. ehh! juz sie nie bede oburzac. powiem tylko tyle ze ogolnie to filmy typu zabili-go-i-uciekl sa fajne np bond albo wlasnie indiana, ale ten byl wyjatkowo szitowy i naciagany! jak nigdy! no dobra dosc narzekania bo potem bedzie tak "kiedys notki byly w 90% o mnie i to w samych superlatywach a teraz?". wiec za bardzo sie na narzekaniu skupiala nie bede (ghh.. za pozno :] juz sie skupilam ^^). dobra potem bylo do mnie do domu odtawienie z dlugim zahaczeniem o podoworko. przykro mi ale spotkania ze mna sie nie da tak szybko zalatwic nyo! musi byc conajmniej do burczenia w brzuchu :P! no wiec bylo siedzenie na lawce.
(kawalek z dedykacja) i bylo macanie =^___^=. my, karinki, lubimy macanie. z reszta to wynika z mojego imienia ze lubie macanie ne? no wlasnie. macanie jest fajne ^^. macanie po moich tzw "warunkach" XD.. mmmmm.. :] ooo.. uuuuummmmm... :3 mhhh.. =^_____^= miaou! macanie juz jakos ostatnim razem bylo ale wtedy mialam moj ulubiony stanik tzn nic nie czulam i tym razem bylam madrzejsza! zalozylam mniej sztywny stanik co by jednak poczuc cos z tego macania XD. no i macanie jest naprawde naprawde fajne ^^. mam nadzieje ze obustronnie :P. bo macanie sprawia ze mam
motylki ^____^. hm.. zastanawiam sie nad biologicznym wytlumaczeniem tych motylkow.. a moze..? nie.. nie wydaje mi sie zeby pytanie pani od biologii bylo dobrym pomyslem :P. moze kiedys sama do tego dojde? no tak czy siak zeby do tego dojsc trza miec kogos kto by mnie macal XD. zaraz.. mamy tu takiego jednego.. a! to dobrze ze mnie nie rzucil jeszcze, bo nie chce sie calowac, jestem dziwna, nieROMANtyczna XD i jakies tam jeszcze wady wymienil ale nie zapamietalam! a co bede sie wlasnych wad na pamiec uczyc? he? ja doskonale wiem ze to wszystko daje jedno - zryta :P. o ale przykro mi bardzo :] no jestem. a! no i kwiatki byly. niebieskie. w moim wyjasnieniu nie ma niebieskich kwiatkow a nie mam czasu szukac teraz co znaczaja niebieskie.. khh.. poszukam pozniej! no a dzisiaj poucze sie troszkie a potem kregle. ze strsznymi ludzmi ale podobnoz ich nie bedzie! (bylabym dzwieczna jakby ich nie bylo bo sie ich boje :P) a yanka sie juz nie boje bo przykro mi - nie jest straszny! co mi sie roilo ze ktoa tak niestrszny niby moze byc straszy pf! nyo.. dzisiaj bedzie calowanie.. obiecuje.. moze.. bedzie! obiecuje nyo! karina - bedzie calowanie, bedzie calowanie, bedzie calowanie..
ide sie uczyc polskiego :/
Monday, May 02 2005
ehh
posted @ 13:27 in [ ...})i({... ]

05/02/05 at 02:15 PM
sprawdzałaś czy cie nigdzie nie ubyło :>? tulipany-kocham cieę gorąco
a niebieski-ten kolor wybieraja melancholicy, kolor sumbolizyje powagę i zufanie. kojarzy się z inteligęcją, stabilnością, jednością i konserwatyzmem. na zachodzie kojarzony z miłością ale może też z bogactwem a nawet odrobiną wyższości.
hiehie fajnie czasem pobawić sie w takie bzdury ^ ^
05/02/05 at 02:19 PM
i tak mnie ubylo bo schudlam :P mhh.. kto to wymyslil z tym ze od macania ubywa? grrrau!
a z tymi kwiatkami to jakis kit D. ale ofkorz fajnie sie pobawic w takie bzdury jasne :D
moja mama powiedziala ze piekne :]
05/02/05 at 05:21 PM
macanie w istocie jest cool
a do prosb o wiecej peiprznosci XD na blogu przylaczam sie i ja :P
a i pokusilam sie o sprawdzenie w slowniku imion (w tym z ktorego wynika ze karinki lubia byc macane) co lubia yanki (znaczy janki :P) otoz - yanki lubia meczyc zwierzaki a szczegolnie pytona XD XD XD
05/03/05 at 01:27 PM
yanek! piate - nie zabijaj!
zabil mnie XD
05/03/05 at 04:17 PM
ha! milosnicy wanien wlaczcie sie! prysznic sucks! XD
05/04/05 at 10:30 AM
Karina a co znaczy moje imie??? :P
Aha i sie przylaczam- wanny sa lepsiejsze :P (choc przysznice tez cos maja :D )
05/04/05 at 12:18 PM
znaczenie thaggowego imienia pod nastepna notka bo pomylilam XD XD XD