Tak dawno nie pisałam, że aż zapomniałam co pisać... No ale jedziemy.
I
Mama dostała na gwiazdkę perfumy Celine Dion Chic. Bardzo ładnie pachną. Przychodzi mama do mnie, ładnie pachnie. Pytam.
Karina: Co to tak ładnie pachnie?
Mama: Sik Celine Dion.
Noo to nic dziwnego, że perfumy zrobili, jak kobieta taki sik ma...
II
Mama kupiła pomelo.
Mama: Gdzie moje paolo?
Karina: Pomelo.
.
.
Potem:
Mama: Idź kup pamelo?
Karina: ?????? PO-ME-LO.
Mama: Pamelo. Sprawdziłam w internecie. Żegnaj Pamelo.
III
W przedpokoju wisi zdjęcie ślubne rodziców i ostatnio zauważyłam, że na zdjęciu upamiętniającym nasze bliższe zapoznanie się (na pierwszym paconie!) mam dokładnie taką samą minę
![]()
Palantki i Joe
Wiadomo, skóra z ojca ściągnięta.
Mama: No a do kogo byś chciała być podobna? Do Dżordża Kluny????
Ach ten Dżordż Kluna. Musi to jakiś kumpel Morgana Frymana??? ;P
Saturday, February 06 2010
The Kaczors paka
posted @ 02:15 in [ The Kaczors ]

02/09/2010 at 05:09 PM
Karina nie mogłam Cię na tym zdjęciu znaleźć! Nie wiedziałam czy Ty to ta po lewo, po prawo czy ten w środku! A tu Karniacz w środku siedzi!
The Kaczors pakaP.S. PA-ME-LO też istnieje, sama żarłam, jestem pewna.
02/09/2010 at 05:13 PM
Pamelo I pomelo? Oba istnieja????
The Kaczors pakaKarniacz w środku ten spaślak.
Całuję xD