Saturday, February 06 2010


The Kaczors paka
posted @ 02:15 in [ The Kaczors ]

Tak dawno nie pisałam, że aż zapomniałam co pisać... No ale jedziemy.

I
Mama dostała na gwiazdkę perfumy Celine Dion Chic. Bardzo ładnie pachną. Przychodzi mama do mnie, ładnie pachnie. Pytam.
Karina: Co to tak ładnie pachnie?
Mama: Sik Celine Dion.

Noo to nic dziwnego, że perfumy zrobili, jak kobieta taki sik ma...

II
Mama kupiła pomelo.
Mama: Gdzie moje paolo?
Karina: Pomelo.
.
.
Potem:
Mama: Idź kup pamelo?
Karina: ?????? PO-ME-LO.
Mama: Pamelo. Sprawdziłam w internecie. Żegnaj Pamelo.

III
W przedpokoju wisi zdjęcie ślubne rodziców i ostatnio zauważyłam, że na zdjęciu upamiętniającym nasze bliższe zapoznanie się (na pierwszym paconie!) mam dokładnie taką samą minę
Palantki i Joe
Palantki i Joe

Wiadomo, skóra z ojca ściągnięta.
Mama: No a do kogo byś chciała być podobna? Do Dżordża Kluny????

Ach ten Dżordż Kluna. Musi to jakiś kumpel Morgana Frymana??? ;P


2 Responses to “The Kaczors paka”

  1. Ewelinuch Says:

    Karina nie mogłam Cię na tym zdjęciu znaleźć! Nie wiedziałam czy Ty to ta po lewo, po prawo czy ten w środku! A tu Karniacz w środku siedzi!
    P.S. PA-ME-LO też istnieje, sama żarłam, jestem pewna.

    The Kaczors paka
  2. karniak Says:

    Pamelo I pomelo? Oba istnieja????

    Karniacz w środku ten spaślak.

    Całuję xD

    The Kaczors paka


« Previous Post
Next Post »