Tuesday, February 02 2010


Po mega długiej przerwie
posted @ 12:46 in [ Karina Show ]

Tak, tak, nie pisałam ze sto lat. Ale tak jakoś wyszło. Tu Święta, tam zaliczenia, sesja, dopiero teraz ferie, to można coś napisać.

Oczywiście rok się skończył… Jakoś wszystko takie zawieszone w próżni było. I w sumie nadal jest. Sylwester… No cóż. Feminka (Parnassus, Sherlock i Vicky Cristina Barcelona), widzieliśmy tylko Parnassusa, trochę jedzona, toaścik i daaaalej. Mało rozrywkowy był filmowy Sylwester. Ale za to potem z zacięciem odkrywaliśmy nowe systemy operacyjne, nowego Windowsa i w ogóle. Choć ja tam klasycznie Linuksa wolę. Darmowe i proste, bezproblemowe i bezbolesne Ubuntu ;-).

Oczywiście miałam całą przerwę świąteczną na napisanie pierwszych 10-11 stron pracy licencjackiej. Aaaale niee, ja poświęciłam na to ostatnie kilka dni i NOCY, ech. Ale przynajmniej stworzyłam te 7 stron, 9 z bibliografią, nie było źle. Pani mnie pochwaliła. Potem była masa zaliczeń, kolosów, projektów, wypracowań, esejów, portfolio i kto wie czego jeszcze. Było kilka takich nocy, że nawet nie poszłam spać. Tylko mam jedno 3,5 na semestr :(. Buu. A poza tym to kilka 5, jedną 4, jedno 4,5. Ale nareszcie już spokój. Już ferie. Pierwszy dzień ferii mi minął na francuskim, małym odspypianku i na sprzątanku. Teraz się zaczął drugi dzień i dzisiaj mam nadzieję już zasiąść do wytężonych prac nad licencjatami.

Mam nadzieję, że teraz da mi się regularniej jakieś wpisiki zapodawać. W planie mam postanowienia noworoczne i plany na rok 2010.


No Responses to “Po mega długiej przerwie”



« Previous Post
Next Post »