Co za dzień.
Jechałyśmy z Kamilą do jej liceum starego. Trasa obczajona, wszystko super, tankujemy, na rondzie w lewo ok. Jedziemy a tam NAGLE — TRASA TORUŃSKA!!!! Zupełnie zza winkla XD. Oczywiście stres, Kamila musiała patrzeć na wszystkie strony bo swoim oczom nie wierzyłam ;p. Prędkość 80!! A i tak mnie wszyscy wymijali, jasne. Oczywiście przegapiłyśmy nasz zjazd i wylądowałyśmy gdzieś nie wiadomo gdzie. Na Bielanach chyba. W końcu jakiś zjazd był na centrum, ale zjazdy, zmiana pasa, prędkość. Brr!! Najgorsze była chyba włączenie się po zjeździe ;/. Ale dotarłyśmy w końcu na Obozową. W sumie niczego nawet źle nie zrobiłam. Ale przy prędkości 80 na godzinę tico skakało jak piłeczka na koleinach o.O.
Potem wieczorkiem jechaliśmy z Kamilą i Michałem do Piastowa do Frajerki. Na początku ok, super super, potem nagle skończyło się oświetlenie na drodze. Ale daliśmy radę. Prawdopodobnie zabiłam przydrożną mysz czy inną łasicę :( (ekspercie?). Moja pierwsza ofiara ;-). W sumie w drodze z i do Piastowa nic ostro nie sfakałam. Tylko raz facet mnie poraził (lol) długimi żebym zjechała z lewego pasa (no co, skręcałam w lewo, pusto było, mógł mnie WYminąć), ale zanim zdążyłam zjechać (a niech ma) to już mnie wyminął i chyba trąbnął. Palant ;[.
Już drugi raz coś takiego się stało. Jadę sobie JPII zawracam, wylądowałam na lewym (potem skręcałam w lewo). Za mną koleś musiał czekać aż uznam, że mogę zjechać z zawrotki na ulicę, a potem koło mnie przejechał i trąbnął. OtoMoto oblepiony. Baśka mówi, że to dlatego, że jechałam lewym pasem i wolno. W sumie koleś tego nie mógł wiedzieć bo jechał za mną z poprzecznej no kurna! Może trąbnął bo za długo się czaiłam? Wszystko jedno.
Jadę lewym pasem bo skręcam w lewo. Ograniczenie jest 50. Ja go raczej (na razie ;p) nie przekraczam, ale kurde. Ja rozumiem, że lewy pas jest dla szybszych (dlatego staram się jechać prawym lub środkowym — trębacze mnie demotywują), ale chyba nie dla łamiących zakazy???? A może i tak... W każdym razie: skręcam w lewo, będę na lewym. Nie będę jechała 90 przy ograniczeniu 50. A przecież lewym pasem muszę czasem pojechać no :(. Denerwuje mnie to i zniechęca do jeżdżenia.
A już mi idzie coraz lepiej... :).
Wednesday, September 30 2009
W trasie :D
posted @ 01:17 in [ Karina Show ]

09/30/2009 at 01:27 PM
Jedyne rozwiazanie olac takich gosci, albo ewentualnie dac upust swoim emocjom, np. poprzez pokazanie srodkowego palca :P Trust me, it works. Poza tym wierz mi, ze szybko przestaniesz jezdzic ta 50 :)
W trasie :DPozdrawiam i zycze powodzenia w dalszych bojach!
10/01/2009 at 12:21 AM
Jako naoczny świadek potwierdzam, że moje kochanie jeździ coraz lepiej. But you're not a Jedi yet!
W trasie :D10/04/2009 at 07:37 PM
Nie powinien trąbić buc jeden... Klakson jest na zagrożenie życia/zdrowia, nie frustrację kierowcy. Chyba nie był na kursie :/
W trasie :D10/08/2009 at 02:40 PM
niedzielny kierowca!
W trasie :D