Wednesday, April 27 2005


swedzi..
posted @ 01:44 in [ ...})i({... ]

ktos mnie obgaduje! obgadywal caly wieczor bo swedzialo XD. no dobra. do rzeczy. dzisiaj bylo spotkanko z panem michalem. mialo byc krotko.. ale nie wyszlo :P. niewazne.. ja se zaplanowalam co bedziemy robic. ale mi wyszla z tych planow ehem.. dupa? XD. nyo byl park etc.. i byly tulipany. tulipany = ciesze sie na twoj widok. tulipany byly rozowe.. hmm.. ciekawe co znacza rozowe kwiaty? no tak czy siak park - laweczka ale.. hm.. dobra nie bede juz sie rozwodzic nad tym. zryta jestem :/. ale jestem na siebie wsciekla! oj dobra! kurde.. cos z tym zrobie :]. obiecuje.. i tak bylo fajnie. bylo pojscie do parku (pan michal sie doszukiwal lasicy XD a potem jeszcze sie obrazal :P) i siedzenie w parku i .. ehh XD nie lizalam palca :P. poza tym w moim wyobrazeniu owego lizania to powinnam zlizywac cos z tego palca. znaczy na ten przyklad smietane - smietany to ja sie nie boje.. przyzwyczajonam :P. a wszystko jedno ktory palec.. palca sie juz nie boje. a mizianie jest milusie... a i romantyczny nastroj fajny byl :].. (poprawia mi sie? O.o) wiec skoro juz nie przrazaja mnie rzeczy ktore mnie przerazaly dotychczas to trza se czegos nowego bylo poszukac XD. oj nie nie nie! to nie jest az tak przerazajace przeciez! wlasnie. zalatwimy to w czasie najblizszym. obiecuje. jak nic :D. normalnie serio serio karina - tak tak! zalatwione :]. no wogole taka mi sie refleksja nasuwa ze kiepska ze mnie dziewczyna XD. dlatego mam obawy ze pan michal nie wytrzyma :/. oj wytrzyma wytrzyma! juz. dosc. wytrzyma i tyle. bo szanse ze to JA czegos tu nie wytrzymam sa bardzo znikome ^___^. bo to JA tutaj jestem zryta socjopatka nieumiejaca normalnie zyc z ludzmi. nyo. ale i tak dzis bylo fajniusio. zalecialo czeskim filmem XD. oj tam :P. i wogole dzisiaj bylo mizianie i macanie *__*. i duzo rzeczy motylkowych bylo :3. mmm.. noooo.. :] duzo nyo.. =^____^= hihihi. to dobrze ze pan michal powiedzial ze ogolnie to "jest super". to bardzo dobrze. z mojej strony to tez jest "super" *^_______^*. ale ma byc jeszcze bardziej super i postaram sie przekonac druga karine zeby to sie dalo zalatwic XD. jestem wiec troche wsciekla. i zeby sie ukarac to normalnie nie bede spala w fajnej pidzamce tylko w niefajnej.. jakas kare musze w koncu poniesc! (ale mi kara XD!) i tak raczej zle nie jest.. bo moje razcki tak slicznie pachna! wogole cala dzis pachne niebywale.. mmm.. :3. mmmm *___* slicznie :]. mmmmmm.. nie moge przestac sie sztachac :D (pawian XD). nie bede sie myla mehehehe. i jak bede zasypiala wachajac swoje lapki to tak jakbym zasypiala obok pana michala.. nee ^^ ? ale jak sie przytule do siory to pewnie znow w ryja dostane XD, a rano bedzie "myslalam ze mi sie tylko sni ze cie wale z liscia w morde.." XD. no tak czy siak po spotkanku poszlam sobie do nocnego i zakupilam "trzy cytryny" XD. i teraz zapijam smutki :P. same E no ale nic XD. wogole to juz wychlalam 2/3.. jeszcze tylko jedna cytryna do wychlania XD ale jestem na dobrej drodze... :P. kurde ale sie balam jak wracalam ze sklepu do domu! uhuhu! spotkalam roberta i grzeska.. kurde jeszcze mnie zagadali coby pozniej bylo XD. wrr.. moglam ich poprosic zeby mnie odprowadzili :/. no ale nic nic.. dotaralam dotarlam :). z drgawkami :P ale calo XD.

ide popawianic XD.. tzn lulu + wachanie rak :3




"Siegmund Freud,
Analyse this.
Analyse this.
Analyse this, this, this..."



2 Responses to “”

  1. Madzia Says:

    w życiu nie widziałam mniej konkretnej notki, tja... hieh, ale w sumie to rozumiem :P

  2. karinka Says:

    naprawde niekonkretna? bu.. widac to prawda - moj blog staje sie nudny XD. no to chyba jasne ze ciekawiej bylo wtedy..

    ale dobrze ze rozumesz ^^. rozumiesz notke jak mniemam a nie MNIE XD



« Previous Post
Next Post »