hummm.. dzis od ranca w buwie.. myslalam ze sie porzygam (ta.. teraz to juz bede przez "rz" pisala na pewno XD XD). jeszcze na dodatek zaspalam i j.lo puk puk do drzwi a ja eeee.. w koszuli XD XD. no ale nic. polazlysmy do tego buwu, poogladalam wszystkie ksiazki i w niektorych nawet bylo to co mi potrzebne, ale jak na zlosc nie mozna ich wypozyczac :/. kurna :/. nie wiem.. nie wiem co zrobie. oj dobra. zobaczymy. po buwie zrobilysmy cos bardzo bardzo zlego z j.lo. poszlysmy sobie do alberta i zakupilysmy czekolade, picie, chipsy i landrynki i ciastka. no i usiadlysmy se na chmielnej i wpierd*lilysmy. no przeciez sie nalezalo! wytrzymalam kilka godzin w buwie! a ta to az sie prosi zeby a) wydzierac sie, b) ziewac. dzisiaj mialam ochote na ziewanie. no tak czy siak mialam cholerne wyrzuty sumienia za to zarcie, bo takie cos do niczego dobrego nie prowadzi. conajwyzej do udzialu w programie "grubasy" :/. no ale normalnie potem sie tak zbrechtalam ze mam dobry juz humorek. no bo tak - wrocilam do domciu i polozylam sie spac. niestety nie bylam w stanie sie przmoc w zaden sposob bo buw mnie tak zanudzil ze po prostu glebnelam sie i zasnelam :P. spalam sobie jak aniolek jakis czas ale nie bylo mi kurna dane spac dalej (w sumie dobrze, bo co za duzo..). no. obudzily mnie jakies wrzaski. okazalo sie ze moja siora poszla z kolezanka na zakupy. z zamierzenia kolezanka miala sobie costam kupic ale w koncu moja siostra wrocila do domu ze spodnica. no i przymierzyla ta spodnice i ona okazala sie na nia za mala. mama mowi "za mala. opina sie cos za bardzo". siostra: "nie nie! to taki fason". no i zaczely sie klocic co wlasnie mnie obudzilo. karina przymierza spodnice i..? idealnie :]. slicznie :3. a moja siostra wygladala jak baleronik.. jak to sie stalo hm? zawsze bylam grubsza od kamili! a tu - ja tak slicznie a kamila jak prima balerona lol.. hohoho! w sumie to sie zdziwilam nyo.. bede se pozyczac spodnice :D. nie wiem dlaczego schudlam.. mama twierdzi, ze jak sie ktos zabuja to chudnie.. hm.. :3 tak? ja nie wiedzialam. tak czy siak dobrze :3. jej jak milutko ^____^. nyo. ale chudniecie oczywiscie ma zle strony. otoz - jak sie chudnie to biust maleje :/. a tego to ja chyba nie zniose. no jak ja bede zyc bez moich braci mniejszych heee? (magda nauczyla mnie skakac na glowke :P). jak mi biust zmaleje to juz nikt sie nie bedzie na mnie gapil ani rozbieral wzrokiem XD! podobnoz juz mi zmalal.. ;(. nieprawda na pewno to tylko taki kit! nie zmalal! bu.. jak zmaleje to bede plakac. poza tym jak to sie stalo ze ja schudlam? przeciez caly czas topie smutki w slodyczach!
dobra ide teraz odwalac ta pierd*lona arkadie bo sie wyspalam..
a poza tym:
karina: mamo.. przez jakie żet sie pisze rzygac..
mama: przez "rz"..
karina: no jak to?
mama: no tak.. przeciez sie odmnienia.. zygac - rygac!
karina: ta. XD XD XD
a poza tym jeszcze: hm.. (jak to mowia) odrobilam prace domowa.. :D muahahahahahahahah! :D sesesese ]:>
Saturday, April 23 2005
-dzis-
posted @ 19:16 in [ ...})i({... ]

04/24/2005 at 02:48 PM
wy!!! Jak moglyście tak sie obzerac bezemnie!!! grrrrrrr
04/24/2005 at 02:52 PM
ej no! to bylo isc z nami! a nie jakies teringi se powymyslala! :P