Dostałam z tej okazji żabę :-).
Oki, nie będę sie rozpisywać, bo moja klawiatura aktualnie brudzi palce xD.
Zaczęło się od tego, że 1 i 2 sierpnia poszliśmy na Animatsuri, zwane też Animasturi ;). Oczywiście z okazji upadku acp wszyscy składali wyrazy współczucia i żądali wyjaśnień. Michał po 15 razy na godzinę wyjaśniał co się działo z acp, wszyscy się martwili, ocierali swe zapłakane oczy bla bla bla. Tak. Tak wygląda moje wsparcie dla acepa ;-).
Jeśli o konwent chodzi no to właściwie nie było nam dane w nim pobrać udziału, obejrzeliśmy kilka atrakcji, w kilku wzięliśmy udział, posłuchaliśmy, popatrzyliśmy, ale raczej konwent upłynął pod znakiem żałoby po acp. I pod znakiem obiadku — bardzo dobra pizza Da Grasso niedaleko.
I kiedy tak sobie siedzieliśmy na stoisku Hon'Ya jakoś tak wyszło, żeby iść na piwo. No to poszliśmy. W Da Grasso nie ma miejsc, szukamy innych pubów i dups. No nie było. Tylko się przeszliśmy po osiedlu. No to nie było wyjścia... Musieliśmy kupić w sklepiku i gdzieś wypić. Kupiliśmy. I właśnie się kierowaliśmy w stronę jakiegoś takiego lasku, kiedy podjechały psss policjanty. Nikomu się nie udało skutecznie schować piwka XD, Daga nie piła, więc się zmyła do domu, a my (duryso-karniaki i soniako-kurczaki) zostaliśmy się użerać z policjantami. Oczywiście ja na początku nie załapałam, co się dzieje. Myślałam, że chcą nas tylko spisać, a tu się okazało, że spożywanie alkoholu na ulicy jest zabronione, lol? A ile to meneli pije na ulicy, to nie! kwiat polskiej młodzieży złapią ;-). Ok, no i okazało się, ze dostaniemy mandat. Panowie policjanci byli bardzo totalnie niezabawni, chociaż jeden się starał. Rzucał jakimiś czerstwymi dowcipami i robił sobie jakieś podśmiechujki z konwentu. Komiksy czytacie. O ho ho, ha ha ha, a tu państwo się w Pionkach urodzili! Żebym ja wiedział [tu Kura wstawiła kit, że jak była mała mieszkała w Pionkach xD] A ho ho, pani na Nowolipkach mieszka, koło komendy, bo wujek na mnie wyskoczy, ho ho ho. Ja się wujka nie boję! Się mało nie posrał taki dowciapny był. Oczywiście moje przedsiębiorcze kochanie delikatnie zasugerowało, że starczy nam upomnienie. A facet jak nie poskoczył, że on wie co ma robić, że za takie teksty to stówę da itd itd. Ehh, koniec końców dostaliśmy po 20 zeta za usiłowanie spożywania alkoholu w postaci piwa. Piwa? Piwa? Reddsa piliśmy! Poza tym kto usiłował ten usiłował — ja spożywałam ;-).
Jeszcze nie zapłaciłam xD XD.
___________
*2.08.2005 w godzinach rannych.
Wednesday, August 06 2008
Animatsuri czyli wszystkiego najlepszego z okazji ruchanka*
posted @ 00:34 in [ Karina Show ]
Saturday, August 02 2008
W telegraficznym skrócie
posted @ 03:40 in [ Karina Show ]
*Wróciliśmy z Chorwacji, zadowoleni, szczęśliwi, opaleni itd. Notka na ten temat się robi, znaczy niedługo zacznie się robić. Kiedys niedługo. I fotki.
*Ale teraz jesteśmy na Animatsuri.
*Poza tym od powrotu z Chorwacji nie miałam czasu na żadne notki. Jeszcze przed wyjazdem zaczęłam wciągać wszystkimi zmysłami "Sex and the city" i mam teraz musiałam, po prostu musiałam dokończyć szósty sezon. Absofuckinglutely :). Jeszcze tylko film. Może jeszcze gdzieś grają. Mam nadzieję.
*Acp, acp. It's always acp. Acp leży. Get over it. A gdzie tam. 10 razy na minutę ktoś o acp pyta, potem biadoli, potem dyskutuje nad rozwiązaniem problemu acp. Acp, acp, acp. Rozwiązanie problemu (nazwijmy to problemem — nie mam głowy do tych serwerów i całej reszty) acp będzie takie, że Michał się z nim będzie bawił przez kolejny tydzień, ba, pewnie nawet dłużej. A ze mną kto się pobawi? — Dobrze, że jeszcze mam kilka weedsów zaległych i Jingo! — Acp, acp. Czemu ja się muszę dzielić Michałem z acp? Chociaż właściwie to acp się dzieli Michałem ze mną... A, dlatego nie lubię acp, niech spierdala, wredne. Wiem, wiem, nie mam życia ani hobby i zazdroszczę innym, że mają. Bulszit.
Thursday, July 10 2008
Manipulacja dziennikarska
posted @ 01:52 in [ Karina Show ]
Jeśli ktoś chce posłuchać tego, co poleciało w antyradiu to proszę prawym i zapisz jako. antykarnio.
Generalnie to chciałam powiedzieć, że to nie miało tak wyjść, że powiedziałyśmy z dziewczynami więcej, dużo o naszej karczmie, o Palantkach, o tym co robimy na Avangardzie i w ogóle jak to działa. Ale nie, oczywiście, pan reporter nie zamieścił nic z tego, co powiedziałyśmy, tylko jakieś głupoty o seksie, które powiedziałam w nocy i to w żartach, eh eh.
Głupio wyszło, szkoda :(.
Wrednie zmontowane.
Brzmię tu jak... ja ;-).
Znowu pogrążam fandom ;-).
Saturday, June 28 2008
Nom, wakacjen
posted @ 02:18 in [ Karina Show ]
W sumie dla mnie się jeszcze nie skończył rok szkolny... W sensie jeszcze nie ma wyników wszystkich egzaminów, jeszcze nie mam wszystkich wpisów... No ale plany na wakacje już mamy :-). Bardzo dobrze, że mamy, bo np rok temu mieliśmy jakieś takie nikłe te wakacje... Ale nie, w tym roku wszystko zaplanowane :3.
Po pierwsze, ogólny plan wakacyjny jest taki, że MUSZĘ napisać pracę licencjacką. Ja nie wiem jak ja to zrobię... Nie przeczytałam ani jednej książki "na temat", nic nie wiem, nic :(. Nic w życiu nie napisałam dłuższego niż jakieś wypociny albo strumień świadomości na blogu i nie wiem, po prostu nie wiem, jak to zrobić... No ale zobaczymy jak się potoczy. To jest ogólny cel wakacyjny. Pewnie zaczniemy go na poważnie realizować w sierpniu, może zacznę coś czytać w lipcu. Ha! Poza tym ja piszę licencjat, ale bebątko moje ma napisać magistra w wakacje! No, w wakacje albo troszeczkę dłużej... Ale ma napisać! Bo inaczej... nie wiem co, ale coś wymyślę ;-). Ehhh :( wymyślę... Tak naprawdę to no kiepsko jest, że moje bebe przez tyle lat nie zdołało skończyć studiów... Kiedy się poznaliśmy to patrzyłam na niego z otwarta buzią w wielkim podziwie jak łooooł jaki on mądry! Studia, praca, acp, tak się mądrze wyraża! Tyle opinii ma na tyle tematów! A teraz co? No może ma tyle opinii, ale nie ma wśród nich takiej, że jednak warto skończyć studia. Znaczy opinia może i jest, ale studiów jakoś nie skończył... I jak ja mam go podziwiać? Ja chcę żeby mi moje kochanie imponowało! Lubię go podziwiać, z otwartą buzią, łoooł, jaki magister. No ale tak bez magistra? Prezydenckie wykształcenie? Jak mam podziwiać? Jak ma mnie motywować do pisania mojej pracy? Bez magistra to no nie mogę, cień taki :(. Ale ja wierzę w moje kochanie! Może jakoś wysra tego magistra! Przecież nawet rzuciło pracę żeby mieć czas na napisanie. Nooo, jak znam życie to zamiast magistra będzie ulepszał acp... Ale może przejrzy na oczy... Tak, tak, teraz wykabluję, że się szykują nowe cosie na aco O.O. Nie lubię tego, aco, aco, aco... Mną się zajmij, a nie aco... Albo magistrem! No, ale, wakacje! Bebe pisze magistra w wakacje. I może ja wysram licencjata iiii... będziemy dorośli ;3. I będę dumna, że w końcu, po tylu tysiącach lat... moje kochanie... Ha, ha, jak znam życie to on ma gdzieś moje podziwianie ;P. Nom, ale generalnie main idea tego akapitu jest taki, że podczas wakacji ja muszę napisać pracę licencjacką, a moje bebo magisterską.
Reszta wakacyjnych planów chronologicznie:
4-6 lipca — Avangarda 2008: jak zwykle bufet. Teraz się zajmujemy z dziewczynami przygotowaniami. Się staramy jak zwykle i jak zwykle wypruwamy sobie żyły nad tym wszystkim ;__;.
11-13 lipca — Telep 2008: długo się nie mogliśmy zdecydować, bo wyjazdy, bo kasa, bo bida, bo szkoła, ale jedziemy. Karków, Kraków! Zjemy chaczapuri ;3.
18-30 lipca — Chorwacja: jaaa! jaaaa! Jedziemy do Chorwaaaacjiii! Jaaa! znaczy 18-30 to pobyt, pewnie wyjazd będzie jakoś wcześniej, no ale to nieważne. Ważne jest to, ze jedziemy do Chorwacji z bebokiem! Jedziemy z biurem podróży i z babciami w autokarze ;D i będziemy mieszkać w tzw. studiu czyli w jednym pokoju z aneksem kuchennym, klimatyzacja i łazienką TV! Będziemy się opalać, pływać w Adriatyku, kajaczyć po morzu, robić sonieABC nurkowania! I są jakieś wycieczki dodatkowe możliwe! I będziemy zwiedzać! I robić zdjęcia różne! I będziemy spacerować po plaży i się przytulać i spać razem i jeść! Ahaha! Już się nie mogę doczekać ;3. Już mam specjalne buty do skalistych plaż i opaleniznę już mam, ja już jestem gotowa, juuuż!!
1-3 sierpnia — Animatsuri zwane Animasturi ;p ;p ;p. Ale to Warszawa, to się nie liczy jako wakacje...
~21-~27 sierpnia — PierniCon: daty na razie bliżej nieokreślone, pewnie sie sprecyzujemy po Telepie, ale już wiemy, że pewnie pojedziemy do Torunia, do hotelu Wodnik :) na jakiś tydzień i w tym tygodniu będzie się zawierał Piernik. Fajny jest Toruń, tanie piwo mają ;-).
No i to zgrubsza tyle. Może coś jeszcze nam wpadnie, ale nie sądzę, trzeba się będzie jednak porządnie zabrać za pisanie prac no... W tym roku głównie dlatego nie planowałam żadnego zmywania garów — nauka pierwsza, nie?
No, to się widzimy na Avie, potem na Telepie! A ja idę spać i zaraz wstaję żeby robić dekoracje do bufetu. Buziaki!
Wednesday, June 25 2008
Nooo karniak
posted @ 02:36 in [ Karina Show ]
[kliknąć — powiększyć]
Karniaka nowe włosy ;3
![]()
Z przodu
![]()
Z tyłu
![]()
Od spodu
Karniaka nowe buty ;3
![]()
Z góry
_________________________
Oraz WTF? Nie pamiętam tego:
![]()
Joe w sieci
![]()
Frontalny Yanek
Saturday, June 21 2008
Urodziny...
posted @ 04:24 in [ Karina Show ]
Dawno były moje urodziny, ale dopiero niedawno zgarnęłam wszystkie datki, więc można powiedzieć, że właśnie skończyłam świętować ;-).
Dostałam:
*Majty model "do zdjęcia" (ho, ho, ho!)

Jeszcze nie wypróbowalam w akcji, ale chyba niedługo... ;-).
*Ramki model "do zdjęcia" :D. Też jeszcze puste, ale to se muszę zdjęcia jakieś wywołać...
* Webcama model "do zdjęcia (i filmiku)" ;-). Jeśli chodzi o zdjęcia to webcam jest do tzw. kaptura dokładnie ;-).



LOL
Plus troszki kasy, kosmetyken, słodycze i precla piwnego :-).
A od mojej kochaniczy dostałam fryzjera, który mi ściął włosy i ufarbował kawałek na pinko ;3.
Dziękujemy wszystkim darczyńcom.
Kiedy uda mi się ogarnąć tego webcama i wysłać się jakoś w przestrzeń to pewnie coś napiszę. Na razie na dobry początek są tyko zdjęcia/kaptury widoczne powyżej. A, no na Skypie się udało.. Powiedzmy... ;-).
Ehhh. 22 lata, stara duppa ze mnie. Nad życiem pomyślę później, teraz jest sesja ;-).
Sunday, June 08 2008
Komunikacja na poziomie zaawansowanym — anglistyka a kolegium
posted @ 22:52 in [ Karina Show ]
Na ulicy.
Koleś: Do you speak English?
Kolegium buzia na kłódkę!
Koleś znowu: Do you speak English?
Anglistyka: Cooooooo?
