Tuesday, February 27 2007


Mangove l♥ve
posted @ 22:08 in [ Karina Show ]

Ecchicon 2.
Konkurs ninja.
On bierze udział.
Ona mu kibicuje.


Prowadzący: Wymień imię jakiegoś tam ninja z "Naruto".
Ona: Jak tego nie będziesz wiedział to zrrrywam z Tobą!

Drama.
Ciekawe czy wiedział... (nie wiem, nie zostałam na wyniki xD)



Tuesday, February 27 2007


AAAAAAAAAAA!
posted @ 00:02 in [ Karina Show ]

KLIKEEEEEN!!!!!
Hihi ale się zlolalam :D XD



Sunday, February 25 2007


Ecchicon Saint Valentine's Day Festival, yo!
posted @ 02:58 in [ Karina Show ]

Jeśli o Ecchi 2 chodzi to smutna rzecz była taka, że termin został przesunięty i koncert In'You się nie odbył więc niestety nie mogłyśmy odstawić naszego super seks pokazu tanecznego. No nic, poszłam i bez tego, nie... Bez dziewczyn, ale z Joe l'acp. Ubrałam się w pokojówkę (bluzeczka-gorseciki, haleczka, spódniczka, farrrtuszek, nowe buty, świństwo na głowie pokojówkowe plus kurzojadka i taca). I muszę powiedzieć, że wyglądałam zaaajeeebiiiścieee!

Karniak-cian
Karniak-cian


Karniaczątko
Karniaczątko


Karniaczkoska
Karniaczkoska


Pięknie, ślicznie, seksi ii arggghaaa, super. Czułam się ładna, wiecie, takie miłe uczucie ;-). Ihihihihi! Ahahah! :D uwielbiam kiedy ludzie się gapią, uśmiechają, reagują pozytywnie generalnie, a już KOOOCHAAM jak chcą sobie ze mną robić zdjęcia. Kuuupa ludzi sobie ze mną zrobiła fotkę na Ecchi, ahahah!

Mła
Mła


W ogóle fajnie było :-). Fajnie było, przyszliśmy, odstaliśmy swoje w kolejce, powdzięczyłam się do obiektywów, poprzytulaliśmy się z ludźmi, zaliczyliśmy jakieś tam panele, pokręciliśmy się generalnie po konwencie. Potem mój ukochany mnie nakarmił pizzą, o moja dobra kochanicz mmmmmii :3. Potem generalnie siedzieliśmy na kinówce. Najpierw zaliczyliśmy konkurs "Podrywacze" (eee, podsrywacze), potem cosplay. Cosplay był naprawdę świetny. Świetnie poprowadzony. I to na dodatek przez znanego, lubianego i cenionego Janaaa "Yankaaa" Gooodwooodaaa! Dobra, dość tego srania w banie, chodzi mi o to, że dowcip się Yankowi polepszył i naprawdę szły mu teksty na konwencie genialne i naprawdę miodzio było i smiecho :-). Chociaż stroje żadna rewelacja. Ale IMO wygrał najlepszy: Hard Gay (który i tak robił furorę na konwencie cały czas XD) - zajebisty oraz "faszystowski żołdak" (hmm "Hellsing"?). Ja byłam żiri :-). No, potem chwilka przerwy i drugi cosplay — ecchi. Był inny niż na pierwszej edycji Ecchiconu :>, choć i tym razem słynna Ola była na konie więc można było przynajmniej mieć nadzieję na jakiś hardkor. Ale Ola nie brała udziału ;-). Było kilka lasek mniej lub bardziej ubranych i mniej lub bardziej skorych do pokazania "tits, tits, tits, tits!" (tłum się domagał). Pielęgniarki, uczennice, takie tam. Pielęgniarka z jedną laska się pocałowała i prawie wygrały. Prawie. Potem było karaoke bardzo sympatiko i fajnie, wyszalałam się (to zamiast koncertu musi, taka rekompensata dla Karniaczków...).

Na karaoke
Na karaoke


Teś karaoke
Teś karaoke


I tu
I tu


Potem było ogłteoszenie wyników i rozwiązanie Yenowego konkursu z walizką, który wygrała Anka i dostała w nagrodę zawartość walizki — złote stringi Usagi Tsukino. Jak dokładnie stringi wyglądają wie tylko Anka i The String Sewing Alchemist ;-). Hihi. Potem dalsza część karaoke. Wszyscy nie zdążyli zaśpiewać, bo kurde na liście ze 40 wykonawców było, a kurde jakaś laska 3 razy, a innym nie dała! Więc na koniec ludzi odprawili, a Yen i Joe zaśpiewali "Always look on the bright side of life" :-). Hihi. Potem to się pokręciliśmy i do domu pojechaliśmy przy dźwiękach "Every sperm is sacred", sami se zaśpiewaliśmy, strasznie było :-).

Miii
Miii


Młooo
Młooo


Myyyłooo
Myyyłooo


Z Ecchi jestem zadowolona, choć to tylko mój Karniaczkowy wiu, bo mnie podnieca kiedy ludziom się podobam, wiecie, a podobałam się i cały czas chcieli zdjęcia itd. I tylko dwa upskirty mi strzelili! XD. Okk.. Mmmeeeyyyee, jutro wracamy na Ecchi na troszkę. Chciałam się ubrać w uczennicę, ale chyba się nie ubiorę, chyba znowu w pokojówce przyjdę. Bo nie mogę, no. Mam owłosiony gruby brzuch ;__;. Tak czy siak Ecchi ho~~~! Karniaczki happy :-). Bardziej happy bym była gdybym mógł spędzić noc z De, jakoś mam dzisiaj ochotę... Eh, no ale nic, kupa. Tak to bywa jak się żyje na arghaa...

Będzie więcej fotek, zdecydowanie. Tylko muszę jakieś zdobyć. Jak na razie jest gal na aco.
_____
OK, po obejrzeniu galerii stwierdzam, ze wcale tak pięknie nie było, ale OK, no nic... XD XD
_____

Czy Ecchicon 2 dostanie
acp seal of approval
?
Zobaczymy.



Friday, February 23 2007


Made
posted @ 01:56 in [ Karina Show ]

I wanna be first
I wanna be the best
I wanna be MAID



Sunday, February 18 2007


Eh, eh.
posted @ 21:36 in [ Karina Show ]

No i po sesji, po feriach. Już wszystkie wyniki mam... Nawet nie jest źle.

Instytucje 3,5 z wykładu (to akurat jest źle XD)
MSG 3 z wykładu (dzięki Bogu) i 3,5 z ćwiczeń
MPP 4,5 (a dlaczego nie 5?)
SIKAIE 4,5 konserwa (nie zasłużyłam na aż tyle :-))
Francuski 5 (ale coś nie ma tego w usosie...)
Informatyka zal z ćwiczeń i 4,5 z wykładu (yay!)
Regionalizm wykład 3,5 (baaarf!)
Basen zal
Oguny zal

Razem średnia 3,91 (bez francuskiego) lub 4,02 (z francuskim) — nie wiem czy lektorat się liczy. Mało. Mało. Małoooo!

Czyli wszystko (gorzej lub lepiej, ale nadal) zaliczone, zero poprawek przynajmniej, uff, uff.

Ferie przepieprzyłam, co tu kryć...
Najpierw przygotowywałyśmy się do występu na Ecchi, ale jak się okazało, że nie występujemy to przestałyśmy... Dużo grałyśmy w TR7, już mamy 50% zrobione :D, zajedwabista jest Lara, choć ta część ma wady (steeerooowaaanieee!). Trochę grałam w HoMM3Complete. Dużą część ferii przewalentynkowałam. Trochę poczytałam. Dużo przespałam. Nawet troszkę byłam nimi zmęczona w pewnym momencie. Teraz jestem generalnie zmęczona, bo jestem chora :(. Zaraziłam sie od mojej durrrnej siostry jakimś passkudnym przeziębieniem, a już jutro na uczelnię. Eh, eh, eh.

W ogóle to dałam dupy! Dupaaalaa! Miałam się zapisać na wf, na og, a tu zonk. Obudziłam się oczywiście dziś, kiedy nie ma już miejsc nigdzie! NIGDZIE! Nawet na korektywie! A na judo nie będę chodzić. Żeby mnie banda geeków macała, bo będę jedyną dziewczyną, nie, nie! Więc urobiłam mamę i mama pozwoliła mi się zapisać na płatne zajęcia. Oczywiście terminów pasujących mi jak na lekarstwo, ale znalazłam, znalazłam, taniec >:>. I co? USOS nie działa, no kurrrr. Myślałam, że mnie szlag trafi. Zasssraństwo, usos srusos. Rejestracja.usos się krzaczy, nie mogę się nawet zalogować, a usosweb leży, bo mysql cośtam, co za gówno. Kurde, ja mam rejestrację dziś do 23:59 i co ja kurwa biedna zrobię??!! Heee??!! Oczywiście wiem, że to moja wina, zachowałam się jak Michał. On zawsze budzi się z ręką w nocniku, kiedy już po wszystkim, jeśli chodzi o te studenckie sprawy, rrrr. Przespałam, nie zainteresowałam się, pla pla pla. Cholibka, mam nadzieję, że uda mi się w drugiej turze zapisać — 21.02. To jeszcze będzie przed pierwszymi zajęciami. A jeszcze oguny, bleee ;(. Jeszcze się ten semestr nie zaczął, a ja już mam go dość :(.



Saturday, February 17 2007


Życie kureskie
posted @ 15:45 in [ Karina Show ]

Oto to życie kureskie które tak często przeklinasz,
oto zycie kureskie w którym tak często przeginasz,
oto życie kurewskie, życie kureskie,
za to życie kureskie miej do siebie pretensje.


Kupiłam sobie buty.
Moja siostra powiedziała, ze kureeeskiee.
Ano bo kureskie ]:>
Zamszowe, czarne, wysokie, na obcasie, z brzydką (no niesety) klamerką. Podobaaająą mi sięę!!!



Thursday, February 15 2007


V-day
posted @ 02:20 in [ ...})i({... ]

Uhh. Skwasiłam trochę Walentynki muszę powiedzieć XD.
Znaczy...
Zrobiłam eee... laurkę. Ok. Miałam pełną świadomość stopnia czerstwości tej laurki, ale już nie było odwrotu. Poza tym napracowałam się, co!
Po angielskim się spotkaliśmy, wytulipaniliśmy, poszliśmy najpierw na gorącą czekoladę pyyyysznąą taką prawdziwą mm i.. Ok. Musiałam dać mój prezent. Wiedziałam, że muszę dać pierwsza, bo.. No po prostu wiedziałam. Bo czułam, że jak już mi Michał coś da to NIE BĘDĘ MOGŁA dać mojej szmatławej laurki. Więc dałam. Czerstwo było. Koniec tematu.
Michał podarował nam wisiorek serduszkowy srebrny (nie mogę wygooglać zdjęcia). Ha, wiedziałam żeby dać shiturkę (shitową laurkę) najpierw. A! I do wisiorka było gratis walentynkowe dyndadło do komórki. FAAAAAJNEEE!
Głupio tak. Taki ładny wisiorek. I taki.. biżuteriowy.
Mogłam coś kupić.
Rrr.
Rrr.

Potem poszliśmy do Feminy, bo Michał musiał zrobić film z takiego eventu. Bo jakaś para tam się poznała i tam się zaręczali i na dodatek w Walentynki i był wielki szoł i publiczne "I do", te sprawy. Znaczy. Ach. Eh, eh, eh. Spełniłam walentynkowe życzenie Kurczaka. Przynajmniej tyle zrobiłam.

Potem poszliśmy do bankomatu i przy bankomacie przywalił się do nas jakiś facet. Czuć było wódeczkę od niego XD. I jakoś tak mnie zaczepiał i podziwiał moje tulipany i wypytywał czy to ze szczerej miłości. A później opowiedzial nam o swoim prezencie! Wielka okazja! Jakby nam powiedział ile to kosztowało to byśmy mu nie uwierzyli! Pokazał ten wiosiorek. Takie serduszko do przełamania, dwuwisiorkowe. Ten kto mu to sprzedał albo był bardzo głupi, albo bardzo miły, bo pan zapłacił tylko 7,5! Za czyste srebro. Mmm. Niestety. Wyglądało na czyste niesrebro z odpustu w Urlach. Warte 5,50 przy dobrych wiatrach. Wesoły pan był XD. To sprawiło, że cieplej mi się zrobiło z moim serduszkiem wisiorkowym. Tak w porównaniu :-).

Potem poszliśmy na coś do picia do kawiarni się poprzytulać i okazało się, że się rozszerzyli na jedzonko i zajedliśmy ostrrrrą tortillę, którą musiałam popijać dużoma piciami i neutralizować lodami XD XD. Szczęśliwa byłam dopiero w Cafe Furkot właśnie. Rozweseliło mnie jakoś po tej czerstwej laurce i w ogóle się wyprzytulaliśmy i miau :3. ♥

Poza tym dostałam dzwonek do komórki od Kurczaczka. "Boten Anna". Zaaajeebiiistaa :D. Ustawiłam se ehehe :D. Dzwońcie :>.

Uwaga.

Dzwonek — 4,80 zł
Tulipany — 6,50 zł
Gorące czekolady — 14 zł
Wisiorek — nie wiem, nie wiem zł
Jedzonko — 46 zł
4chan — bezcenny...

[kinowe poświęcene Karniaczka też bezcenne]



Monday, February 12 2007


NAruTOOOO i SaSUke
posted @ 21:49 in [ Palantki kochana ]

Lol, pierwszy odcinek "Naruto" na Jetiksie dziś leciał. Oglądałyśmy sobie z dziewczynami. Porażające.
Manga: technika podziału. Pl anime: klon jutsu. Wtf lol.
Ale lepsza jest technika podziału cienia — cieniste klon jutsu.
Srom jutsu, kto to wymyślał?
Poza tym jakieś takie.. brzydkie się zdaje, manga była ładniejsza.
I NIE MA KRWI Z NOSA! Nie ma! No jak to tak...? Bez krwi z nosa..? Pff!
Ale i tak będę oglądać, bo nie oglądałam anime, ssać mi sie nie chciało. Dubbing czy nie, cenzura czy nie — oglądamy!
[somebody masturbated here for sure XD]

Ana: Szkoda, że z dubbingiem..
Basia: COO? Naruto zginieee?!
Karina: Coooo?! Zabiją Naruto??!!

Dubbing zabije Naruto? Pooglądamy, zobaczymy...

Ktoś tu jeszcze zagląda i się wypowie nt "Naruto"?
[Tss, lol, o co ja pytam]



Tuesday, February 06 2007


Pełna kurtula
posted @ 19:59 in [ The Kaczors ]

Mama: Karina, masz jakieś drobne? Bo nie mam na szatnię.
Karina: Idziesz do teatru?
Mama Uhm.
Karina: A na co?
Mama: Na szatnię.



Monday, February 05 2007


Filmiki
posted @ 20:53 in [ Palantki kochana ]

Uwaga, filmiki ze zdjęć.
Szczególnie pierwszy jest artystyczny. Tytuł roboczy "King kong — powrót na wyspę"





Dobrze, że nie ma filmiku jak rypłam na dupę. To by dopiero było! ;-)



Monday, February 05 2007


Moulin Rouge próba!
posted @ 00:07 in [ Palantki kochana ]

Dzisiaj stawiliśmy się z dziewczynami i Michałem u państwa B. w domu celem sfotografowania się grupowo Palatki + In'You ponieważ na Ecchi walentynkowym będzie walentynkowy występ i potrzebne były plakaty reklamowo-zdjęciowe. Umalowałysmy się, wypindrzyłyśmy. Zdjątka robił Krzysio, a moje kochanie taką dokumentację od podszewki, making of, te sprawy. Zdjęcia Krzysia dopiero na plakatach, ale zdjęć Kurczaka troszkę dam :-).

No powidzcie, że nadawałoby się na JB! (gdybyśmy były młodsze, siur)

[kliknij by powiększyć itd]

Wytapetowana...
Wytapetowana...


Zmanierowana...
Zmanierowana...


Dama z symptomami megalomana ;-)
Dama z symptomami megalomana ;-)


I skarpetkami na pończochy, yo!
I skarpetkami na pończochy, yo!


Taft na każdą pogodę ;-)
Taft na każdą pogodę ;-)


Oczywiście wrrr
Oczywiście wrrr


Wypadek
Wypadek

Oczywiście przed zdjęciami musiał się zdażyć wypadek. Basi zaplątały się majtki w pończochy Ani.. XD.

Tu już serio sesja
Tu już serio sesja


Prawie profesjonalny fotograf przy pracy :D
Prawie profesjonalny fotograf przy pracy :D


Bitwa na poduszki XD
Bitwa na poduszki XD


>:D
>:D


Rrrrr
Rrrrr


Walenie kabaczka...
Walenie kabaczka...

Tragedy. Ku przestrodze ;-).

Mmm
Mmm


Grrrubass!
Grrrubass!


Ja i moje małe Kurczątko :-)
Ja i moje małe Kurczątko :-)


Karniak wżera cukiera
Karniak wżera cukiera


Próba tańca
Próba tańca

She said "Hello, hey Joe, you wanna give it a go?". Oooo!

I tutaj
I tutaj


Przy tańcu to wypada opowiedzieć o tym jak się epicko wywaliłam. Tańczymy sobie, skaczemy, a ja nagle dups na ziemię XD. Na dywan znaczy. Bo postawiłam krzywo nóżkę i jakoś tak poleciałam na plecki, głównie na dupę. Kość, wiecie, ogonową. Baśka z Anką o mało się nie posikały ze śmiechu, a ja się nie mogłam śmiać, bo mnie bolało :(. XD Ale na szczęście mój ukochany mnie utulał i wygłaskał :3.
Ale kurna, jaki kwasss.
Poza tym jedne podarte pończochy i jedne podarte rajostopy.

Rajstopy — 10 zł.
Pończochy — 14 zł.
Upadek na dupę — bezcenny.

XD
XD
XD

Zapraszamy na koncert In'You na Ecchiconie :-).
_______
Jak ktoś ma obiekcje co do zamieszczonych zdjęć to jedno słówko i zdejmuję. Skarpetkowego NIE zdejmuję, ale resztę spoko



Saturday, February 03 2007


Japan Inspirations
posted @ 01:10 in [ ...})i({... ]

!

!
!


[już po, ale jaką mialam fazę jak to robilam! ]



Friday, February 02 2007


Just me onry
posted @ 22:02 in [ emo ]

I work very hard and make up great prans
But nobody ristens, no one understands
Seems that no one takes me serirousry

And so I'm ronery
A little ronery
Poor rittre me



Friday, February 02 2007


Sesjaaa
posted @ 19:08 in [ Karina Show ]

Córko pana profesora Czy! Proszę, sprawdź szybciorem egzamin, bo jestem barrrdzo ciekawa jak tam się udało, yhy XD.
Jeszcze tylko MSG, jeszcze tylko MSG.
Źle się czuję, jestem zmęczona, znudzona, wkurzona, źle, źle, źle!