Napiszę taką notkę na mojego ekshibicjonistyczno-pornograficznego bloga.
Że kurde.
Zjebka :/
Kurde. No. Zaraz egzamin z ekonomii, a ja coś nie mogę się zmusić żeby się CHOCIAŻ ZACZĄĆ uczyć :/. Jest źle. Jest bardzo źle. Znaczy, bardzo. ZUPEŁNIE nie mam weny do uczenia się. Nie to, żebym kiedykolwiek miała jakąś specjalną wenę, a już szczególnie jeśli chodzi o eko ;__;, ale kurde, jest gorzej niż zwykle. Zero chęci. A przecież nie mam nic innego do roboty. Ja się po prostu odpierdalam.
Jeszcze nie wszystko stracone. Jeszcze jest czas. Egzmin jest ZTCP 7.09. Jeszcze czas, tylko się muszę zabrać. I nie na ostatnią chwilę. Tylko teraz. Karina, to tylko semestr ekonomii. Wystarczy się nauczyć. Posiadam książki. Z BUW-u. Przetrzymane już, ale walę to xD XD. Nie oddam póki się nie nauczę. Oka. Tylko musimy się zmobilizować.
Zmobilizować, kurde. Jest źle źle źle. Marnuję czas najłupiej jak się tylko da. Faka faka faka, a kiedyś mówili mi "dziobaku". A teraz...? Stoczyłam się :/. Magda to się pewnie od czerwca uczy xD. A Krzysio jest inteligentny i jest z eko-społa w LO XD.
Nie, nio. Zabieram się. Od jutra.
Basia zdała swojego komisa — serdecznie gratulujemy btw. To i ja zdam. O.
Ale teraz spać. I od rana siadamy, o tak. A dzisiaj moja siostra nocuje u koleżanki i jestem SAMA!!! Przecież ja się zesram. No, zesrałabym się jakbym dzisiaj nie srała XD. Tak czy siak będę się bała bardzo :(. Ale rano może Michał mnie znowu obudzi.. Bo ostatnio mnie budzi, bo musi wstawać o 7:30 :D. A do mnie dzwoni o 9. A ja mówię "mhm" i idę dalej spać. I albo budzę się o 12 i wstaję, albo Michał dzwoni dalej. Hihihi, niezbyt pamiętam o czym rozmawiamy tam o 9 nad ranem jak dzwoni XD. Albo śni mi się, że do niego wysłałam smsa żeby nie dzwonił albo... XD. Dobra idę kimać. Tak. Zapalę sobie światło małe. Tak. A od jutra eko. TAK! Pozdrawiam wszystkich!
Thursday, August 31 2006
Faka!
posted @ 03:00 in [ Karina Show ]
Monday, August 28 2006
Cztery razy po dwa razy — Ecchicon
posted @ 19:45 in [ Karina Show ]
/zdjęcia wykorzystane w notce zostały zrobione by Yen, by Joe albo by me ew. by Yanek — nie obrażać się i mnie nie pozytwać/
Nyo poszliśmy na Ecchicon — produkt warszawskich spotkań mangowych i okolic. Można było się spodziewać aboslutnie wszystkiego ;).
Nyo, lecimy.
Przyszliśmy troszku wcześniej, bo Yen był na dworcu, ale w końcu dotarł sam, a my tak czy siak byliśmy wcześniej xD. No nieważne, dotarliśmy prasa srasa, bla bla bla, Yanki, Haru, Vulcany, Otaki i badże już stały. Rozejrzeliśmy się, porobiliśmy coś tam (nie pamiętam xD). Wiem, ze byłam fajnie ubrana.
Ładnie ładnie
Przynajmniej tak mi się wydawało xD. W sumie nadal mi sie wydaje :-). Już jak szłam przez miasto na przystanek to zwroki ludzkie przyciągałam. Nawet taki wers "Spodni z GS-u" Farben Lehre mi się rzucił na głowę — "ludzie dziwnie się na mnie patrzyli; czuję, że oni mi zazdrościli" ;). Nyo. Wyglądałam fajnie :-). W białej bluzeczce związanej między cycamy, w spódniczce w kratkę, skarpeciochach zimowych xD. Z plecaczkiem :-).
Strój
Z yenowym gumowym kurczakiem wystającym z plecaka ;D.
![]()
Kurczak-chan
Ha, pokręciliśmy się po konwencie. Znalazłam majtki na klombiku..
Majty
o.O Bo był taki konkurs, że wygrywa ten, kto zbierze najwięcej par majtek (były porozrzucane po konwencie i pochowane). Znalazłam i założyłam je sobie na głowę XD. No, potem pokonwentowaliśmy i w sumie nie pamiętam co robiliśmy xD. Pamiętam, że na obiad poszliśmy na kebaba z takim Łukaszem z Inowrocławia (któremu Yanek wymyślił ksywkę "kurwa" xD). Poszliśmy (pojechaliśmy akszyli) do kebabowni w centrum. Podobno "najlepszy kebab w Warszawie". Tak powiadają. Ja nigdy tam nie jadłam. Znaci to by mój pierwszy raz :P. I całkiem dobry kebab był, trochę inaczej przyprawiony, ale nie to mnie urzekło w tej kebabowni. Bo byli barrrdzo sympatyczni kebabo-sprzedawcy tam. Jeden wyglądał na Włocha, zresztą wszyscy ciemni, że tak powiem podpalańcy xD. I zaczepiali mnie, gadali coś, bardzo sympatycznie :-). W ogóle, no. Jeśli chodzi o konwent to konkurs Neko mimi wypadł kiepsko, szkoda, bo mogło być fajnie. Ogólnie aż tak dużo osób ubranych w klimacie (czy jak to teraz mówią "w konwencji" xD) nie było, potem może doszło trochę. Tak czy siak mnie cały czas ktoś zaczepiał, głównie faceci :P, którzy chcieli mi/ze mną zrobić zdjęcie :). Yhyhy, niektórzy najpierw pytali Michała czy mogą :P. Mojego pimpa xD lol. Nom, niektórzy grzecznie robili zdjęcia, inni grzecznie gapili się w dekolt.. Jeszcze inni niegrzecznie gapili się w dekolt :>.
Niegrzeczne zdjęcia
Ten koło Vulcana robił mi nieciekawe zdjęcia XD. Kuchenka czy coś w ten deseń ;-). Kuchnia. Zdjęcia robili i filmy, ale ten wątek pominę chyba jednak właściwie xDxD XD XD XD XD.................
Nom. Na nockę poszliśmy do domciu do Michała. Jego rodzice jeszcze nie wrócili więc mogliśmy :D. Z nami poszli Yen i Haru z Vulcanem. Zjedliśmy kolację, pozachwycaliśmy się wrednymi kotami Michała
Koty sroty
(beze mnie ofkors, bo ja nie kociara :P) i poszliśmy spać. Siscy się zmieścili, Yen u Michała, Vulcan z Haru na sofce, a my na twardym małżeńskim :/. Nie wyspałam się :/.
Następnego dnia z rana znowu na konwent. Tym razem acp było przygotowane. Mieliśmy reklamy śliczne ze zdjęciem i z rysunkiem i ho ho. I jasne rzecz cipuszkę
Cipuszka
Cipuszkę, z którą chodziłam i zbierałam dotacje. Zaczęło się od tego, że pomogłam Soniaczkowi na stoisku (bo się ludzie rzuciły) i wrzucił trochę kaski :).
Hon'ya
A potem to miałam napisane na tyłku "dotacje dla anime.com.pl" i zmuszłam ludzi żeby wrzucali, a nie się potem dziwią, że 509 Bandwidth Limit Exceeded dżiiz :/.
Dotacje
Jak nie chcieli dawać to sprzedawałam buziaki i hugi xD XD XD. A, i sprzedawałam buttony acp z cycków po 3 zeta (do cipuszki).
Kup pan badża
Z możliwością własnoręcznego odpięcia :> yhyhy :D. Ostatnio Michalina glendzi, że nie ma kasy, a ja zebrałam całkiem sporo kaski :-). Hihihi. :-) yhyhyhy! Więc dziękuję wszystkim wrzucaczom kasy (jeśli to czytacie, lol). Nom, drugi dzień to poza tym karaoke, cosplay, cosplay ecchi i takie tam. I poszliśmy na obiad do chinola vis-a-cis mdk-u.
Chinol
Mniamu mniamu mnaimu mniamu :3. No i koncert In'you z gościnnym udziałem Tamiko był potem. Koncert był fajny :3.
In'you
Bez wahania (przez samo ha) mogę powiedzieć, że to najfajniejszy koncert dziewczyn evar! Na głowę bije reanimkowy, pierniconowy(se) to już w ogóle - przeca tam ludzi nie było o.O. A na Ecchi zajebongo :D. Byli ludzie i dziewczyny miały fajniaste piosenki i mmuu :3. I nawet dostałyśmy dedykację (dla Palantek), ale z Palantek byłam tylko ja :P. Więc ja dostałam pompony i skakałam koło Dagi i Kury :-).
Ike ike! KLIK
*Klik klik! Bo to gif! Według mojego pomysłu wykonany przez Yanka :-).*
I skakałam. I cztery pompony latały ;). A było do czego latać! Same szybkie kawałki "Ike ike", "Mahoro de mambo", Slayersy smiersy wszystkie, "Love love love machine uouououou" (uwielbiam tę piosenkę xD), "Kesenai tsumi", "Party night" of kors. A Tamiko op z "parakissa" zaśpiewała i "Yakusoku wa iranai" i ho ho ho! Naskakałam się jak głupek i teraz mnie bolą wszystkie złącza w kończynach no XD. I ludzie się dobrze bawili i tańczyli na scenie, nie no - dawno tak na koncercie In'you fajnie nie było (YAREGLET ŻALUJ!!!!). W ogóle tego dnia w okolicach stoiskowych odbywała się nieformalna rozgrywka w Piratów. Yanek, Sony, Michał i jakiś koleś (za nic nie pomnę ksyfki) xD. Hmhmh, Yanek wygrał?
Gangsta
[Srangsta dupangsta :P]
Heee, podskoczy ktoś? lol
Hy hy hy, drugiej nocy spaliśmy już sami u Michała, ale rano to myślałam, że wstanę i wyciągnę z szafy szotgana, bez kitu (jestem pewna, że gdzieś państwo De go tam mają :P). No bo tak. Michał ma chorego psychcznie kota, który mnie też w jakąś chorobę wpędzi. Śpimy a tu rano coś wjebut się przez lufcik przez żaluzje. I kurde, Michał wstał wywalił kota do kuchni, zamknął drzwi. Po chwili to gówno wraca i znowu się pcha tym oknem przez te żaluzje i wpierdziela się na łóżko. Znowu - Michał bierze, wywala do kuchni, a to znowu - wychodzi oknem z kuchni i włazi oknem do pokoju i zaczyna miauczeć. No kurwicy można dostać. I tak kilka razy. Przykro mi bardzo.. Gdyby nie Michał to bez zbędnych skrupułów bym wstała, włożyła buty i pokopała to gówno :/. I jeszcze kurde ten kot (to samica) ma taki głupi zwyczaj, ze miauczy bez powodu. I to nie tak normalnie tylko tak bez przerwy i tak wysoko i wkurrrrzająco :S. Aż mi adrenalina podskoczyła jak to piszę - tak wkurzjąco ;). Ale bez kitu miau miau miau miau kurrrrna wtf? Więc nie radzę mieć kotów nikomu. Koty to kupa. Złośliwe, wredne, durne debile śmierdzące. A kociarze to syfiarze. Dziękuję. A moje dzieci nie będą mieć kotów. (lol, przypomniało mi się jak pani Keane zerwała z Profesorem, bo nie lubił kotów lol xD XD XD). No.
Ostatniego dnia się raczej niewiele działo na konwencie, eee.
Ale tak generalnie to ja się bardzo dobrze bawiłam. W atrakcje konwentowe się raczej nie mieszałam, ale fajnie było generalnie mm atmosfera była fajna. Atmosfera w prznośni w sensie. Bo atmofera atmosfera była wyjątkowo konwentowa :S. W sensie jebało jak.. na konwencie XD XD XD XD. No, a ja mam na myśli atmosferę ecchi. Było naprawdę fajnie. Wszędzie pantyshoty,
By Yen
cumshoty lol xD i takie tam ;). I fajnie było jak się na mnie gapili różni ludzie i robili sobie ze mną zdjęcia ihihihi :-). I ja robiłam sporo zdjątek :3.
Z Garetem :-)
Na zamówienie ;)
Drugie zamówienie :D
:>
Podoba mi się to zdjęcie. Sajmon (?) podniósł mnie jakbym była leciutka jak piórko :3
A mogło być gorąco ;)
Nom.
A jakiś debil z organizacji zobaczył moje "dotacje dla anime.com.pl"
Dotacje dla anime.com.pl
na tyłku i owiedział, ze mam antyreklamę. Mmmm wtf? A chodziło mu o to, że nie wszyscy lubią acp. A to dlatego, że ktoś tam ich skrytyował, kurde. Gdyby nie niusy/kalendarz/dyskusja na acp to by nie mieli tyle ludzi na tym Ecchiconie, bucu. Pies z kulawą nogą by przyszedł Cię obsikać pipo. Dobrze, że przynajmniej główny org nie miał głowy w dupie. Kurna. Nyo już mi lepiej. ~o~
A nyo, wróciliśmy do domu, pojadłam, posiedziałam, siostra mnie wyciągnęła na kebaba o pierwszej w nocy (nigdy więcej, najadłam się strachu bardziej niż kebaba xD), pooglądałam foty, a tu już 4 nad ranem prawie o_O więc poszłam spać, a teraz piszę notkę. I mam wyrzuty sumienia, bo powinnam się uczyć, bo zaraz poprawka z eko. Ale dobra, jeszcze zdążę się pouczyć.. Spoookooo.
Fajnie było na Ecchi
I przemianowano już totalnie fandom na fapdom i wszystko jest fap XD.
A mój chłopak to jest mądry i jest autorytetem :-). Moim :3. Ale nie tylko ;).
To MÓJ autorytet ;)
:*
Ale szkoda, że karta się zwaliła w aparacie Yanka :(, bo byłoby dużo zdjęć i fajniejszych :(.
Tak, trzeba było wszystko sformatować :(
Ale i tak było fajnie :P.
I Michal dużo miłych rzeczy mi powiedział :3. I u hu hu hu.
I reszta fotek włącznie z dendrofilską sesją u Yena :D
Karniak ściskający drzewo będzie tutaj! And friends.
:>
:>
:>
:>
:>
:>
:>
I z kurczakiem
I z Yankiem i Peą
I juś.
Pozdrawiam wszystkich poznanych i tych, którzy trafili na karniaka po Ecchi (jeśli takowi będą xD XD XD). Buź :* :* :*.
Sunday, August 27 2006
Ecchi ecchi ecchi Karniak-chan!
posted @ 23:31 in [ Karina Show ]
Notka z Ecchi będzie.
Zaraz.
No, niedługo.
Droool.
Baj baj.
Sunday, August 27 2006
Jejku HIMEKO!
posted @ 00:42 in [ Karina Show ]
Mam nadzieję, że jeszcze będziesz na Ecchi jutro, bo chciałam pogadać i spróbować naprawić jakoś moje faux pas z poznawanie Cię XD. A raczej nie poznawania ghaaa xD xD.
A tak w ogóle to na Ecchi jest mmmm ecchi xD yhyyhyhy. ];>
Monday, August 21 2006
Ciężki obowiązek...
posted @ 22:45 in [ Karina Show ]
... takie buty fajne kupować ;-).
Oh! Dzisiaj żem se sprawiła dwie pary butów :3 z mojego ulubieńszego sklepu :3. Znaczy mama mi sprawiła, no. No, bo już nie mam żadnych sportowych butów do chodzenia. Bo tak:

Conversiątka umarły śmiercią naturalną. I od ran szarpanych trochę ;). Ehh, a tak je lubiłam.. Pamiętam, laska z klasy skserowała ;). Lol, pamiętam pamiętam, zawsze je lubiłam i czułam się w nich najpiękniejsza :-). Ale od jakiegoś czasu mama mi mówi, że wyglądam w nich jak ruska i to taka uboższa — z Czeczenii xD. Więc ich nie noszę :P no.

Poprzednie hadeki... A poprzednie hadeki umarły na gangrenę xD. Znaczy zgniły i zaśmierdły na spływie łeee. A też je lubiłam! Ale rzepy się rozrzepowały i trzeba było ciągle poprawiać, a to wkurzające.. :/.
Wszystko zdechło było. I teraz nie mam norrrmalnie w czym chodzić. I poszłam z Basią raz do sklepu, a tu paczę — dużo fajnych bucików w moim sklepie :3. Więc dziś zaciągłam mamę i nie było opcji ;) — musiała kupić. Wymarzyłam sobie buty na rzepy, bo to barrdzo wygodny biznes, ale były tylko jedne fajne z moim rozmiarem i były dość drogie. Nom, a w rezultacie mam dwie pary tańszych, o. Bo mama kupiła mi tak:

Adidaski śliczne :3. Nie HD, ale chyba wygodne. Szkoda, że wiązane, ale ja je już tak urządzę żeby nie musieć ich wiązać :P. Ładne w sumie są, zgrabne, zadowolona jestem :3.

I trampeczki. Na trampeczki miałam ochotę od czasu jakiegoś. Takie za kostkę albo i wyżej. Na prawdziwe Conversy mnie nie stać, znaczy może i bym wydłubała coś, ale skąpię skąpię i aż tak ich nie pragnę znowu. Nyo więc kupiłam takie trampasy HD też fajnie :-). Hmm. Beżowe.. Właściwie wymarzyłam sobie czerwone, ale już biało-czerwone są adidaski więc mam beżowe trampeczki.. Bo czarne były takie.. czarne. No. No. No. Me happy. Szkoda w sumie, że nie było trampasów wyższych w HD fajnych. Wyglądałabym jak dziewczyny z blog 27 ;-). Yhyhy ;D. Ale tak też jest miło :3.
Friday, August 11 2006
Humor się trzyma, widzę.
posted @ 00:51 in [ Karina Show ]
Co raz gorzej ze mną. Tak właśnie działają na człowieka wakacje. Niby czytam książki (i głupie komiksy :P), ale nie działa. Powinnam się uczyć eko, a ja się głównie opierdalam. I od tego, bądźmy szczerzy, głupieję.
Michał mi dziś coś tam opowiadał na gadu.
(...)
joe (0:38)
X. kiedyś smalił cholewki do Z.
karniak (0:39)
hy.
karniak (0:42)
Smalił kupę.
Ja nie wiem, tak na mnie to podziałało, że teraz siedzę i rechoczę od pół godziny jak głupia.
To nie było zabawne. W stylu Beavisa i Buttheada. Albo Wilqa. Tak czy siak mam komedię, tylko nie wiem za bardzo czemu. Jakiejś głupawki dostałam. "Smalił kupę". Hyhyhyhy.
___
Poza tym jesteśmy na Dojiconie więc nas tu nie ma. A się jeszcze nie spakowałam, a jutro jedziemy, lol. Tak. Ja jestem (zaraz będę) na Doji z moim chłopakiem Michałem.
And don't call him Roman for his name is Michał.
Thank you.
Thursday, August 10 2006
Skandal!
posted @ 15:30 in [ Karina Show ]
Tak mi popsuć plany!
Jakie "motyle"? "Karina Show" jak nic! A jeszcze mi tu Michał wmawia, że mało ostatnio reżysera w "Karina Show". To kurde nadrabia teraz sobie, zasraniec.
Bo wymyślił, że mój tata nie wyjedzie dziś po południu tylko jutro rano.
I nici.
Linux zainstalowany, miejsce pod Windowsa zrobione, a tu taka dupa!
A przecież byłam grzeczna!
Thursday, August 10 2006
Oooł!
posted @ 00:58 in [ Karina Show ]
Mama z siostrą na obozie, jest tylko tata. Tata zazwyczaj zajęty sobą albo czymtamkolwiek i ja się dość samotnie czuję. Nocami dość strasznie jest, choć chyba bywało straszniej.. Teraz nie jest źle, bo wcześnie wstaję i jak się kładę to jestem tak zmęczona, że — fakt: przy zapalonym świetle, ale JEDNAK szybko dość — zasypiam. Ale dziś jakoś długo spałam i chyba będzie strasznie.. Uuu :/. Ale na szczęście mam nową dawkę Pratchetta mmmhhhamm :3.
Ale ale — jutro mój tata wyjeżdża. Mamy i Kamy nie ma.. Wszyscy wracają w niedzielę.. My wyjeżdżamy z Miszą w piątek na lodzikon (oł jea) Dojicon. Tyle, że jakoś trzeba będzie przetrwać noc z czwartku na piątek. A ja sama w domu świruję. Jestem więcej niż PEWNA, że będę się bała jak mały zajączek i będę skulona siedziała w kącie i się trzęsła. Potrzebuję koniecznie kogoś kto mnie obroni w razie potrzeby i się mną zaopiekuje, przytuli. Mmmocno przytuli. Oh! Na pewno będę się BARDZO bała! O, pół królestwa i ręka królewny za jakiegoś wybawiciela! Biały koń nie wymagany, choć mile widziany. Zabawy Linuksem i Windowsem w cenie przelotu (przelecenia?). I może jakiś film z listy*? Zgłoszenia przyjmujemy do jutra włącznie. Do 19:00.
Może od razu dam tę notkę do kategorii "motyle"? Mmm, nie no, niech na razie będzie "Karina Show", bo a nóż się wybawca nie zgłosi...? (tfu tfu :P)
_______
* mój ukochany tworzy listę filmów, które chce mi pokazać żeby zmniejszyć moje zaco-kino-fanie uuuah, mama mia!
