Sunday, June 25 2006


Królowa hardkoru i król!
posted @ 03:18 in [ ...})i({... ]

Jest tak. Dzisiaj miałam egzamin z eko. Nieważne jak mi poszło, nieważne. Po egzaminie poszłam spaciać z zamiarem wstania ok 19:00 i zabrania się do nauki prawoznawstwa, bo w poniedziałek egzamin. Jednak wstałam i moje kochanie co¶ b±ka o piwie, że jego kumpel Adam, że no tego. Dobra, na godzinkę możemy wpa¶ć, spotkamy się z dziewczynami, bo dzi¶ na Podzamczu impreza. Ok. Wrócę i zabiorę się za prawoznawstwo.

Pojechali¶my. Tak. Piwko w sumie się szybko skończyło - z 1,5 h posiedzieli¶my.. Tylko, że w międzyczasie sobie powspominali¶my wianki rok temu.. :3. W wianki rok temu byli¶my z tym samym kumplem Michała na piwie, na tej samej barce nawet.. I wtedy rok temu poszli¶my do parku i było bardzo miło ;) ale że się rozpadało to przeszli¶my na moj± klatkę schodow± i było jeszcze milej ;). Pamiętam pamiętam.. No i tak jako¶ wyszło z tych wspomnień, że i tym razem po piwie i po wiankach poszli¶my do parku.. :3. Tym razem było bardziej hardkorowo.. Taaak tak - zaliczyli¶my czyn lubieżny w miejscu publicznym :3. BARDZO lubieżny czyn w BARDZO publicznym miejscu.. Mmm. Dobrze, ze nas nikt nie złapał ;P! A komary nas porżnęły uuu! Mmmm! Potem (wiadomo - je¶ć się zachciało..) poszli¶my na kebaba :D. I.. Ja nie miałam na sobie majtek - Michał je miał w kieszeni xD. Michał stał w kolejce po kebaby, ja siedzialam przy stoliku. Tylko jako¶ Ľle mi było bez tych majtek więc pokazuję do mojego ukochanego tak: poke poke na bransoletkę i klepię się w udo. Bransoletka - bo była w kolorze majtek, a klepałam się w udo - bo Michał miał majtki w kieszeni. I klepię się w to udo, klepię, a Michał mówi "Aa.. Na grubym..". Pff! To był mało ¶mieszny żarcik. Nyo. Ale Ľle mi było bez majtek w kebabowni, bo nawet nie mogłam swobodnie usi±¶ć, bo miałam krótk± spódniczkę xD. Michał mi podał majtki pod stołem, ale nie dało się włożyć.. xD Poza tym hm, jaki¶ kole¶ widział w lustrze moje próby daremne.. Nie no! Trzeba było stamt±d spadać! Więc zabrali¶my kebaby i poszli¶my usi±¶ć na moje podwórko, ale się nie udało - jaka¶ parka siedziała na ławce. No żesz kurde nie mogli sobie znaleĽć innego miesca? My więc poszli¶my na inn± ławkę, posiedzieli¶my.. Potem musiałam i¶ć do domku na chwilę żeby dać Michałowi kasę na taksówkę. Widziałam, że w naszym pokoju pali się ¶wiatło więc zadzwoniłam do siory żeby jej powiedzieć "znie¶ kasę kobieto!". Tylko kurde usłyszałam jej telefon na podwórku.. Bo to ona siedziała na ławce z jakim¶ kolesiem!!! XD Kurde.. xD. A jeszcze się okazało, że kojarzę tego kolesia, bo to (chyba) były chłopak Julii (Julka, wpadasz tu?) - Kuba (chodził z nami do gimnazjum i bywa na karoke w Giuseppe..).

Jutro mnie czeka cały dzien prawoznawstwa xD. o.O



Wednesday, June 21 2006


Uh //ed. 15:10
posted @ 12:53 in [ ...})i({... ]

Nom to była jubileuszowa notka nr 400..

Z tego co pamiętam notka jubileuszowa nr 300 też była taka słodka i optymistyczna xD.

No, ale już. [ja napisałam już? michał mi nie chce nic powiedzieć; ha! to nie]

Dostałam okres (koniec PMS :P). [koniec PMS - mi starczy zwykłe podkurwienie bez powodowe]
Hm, nie będzie konwetowego pierniconowego dziecka, bu. Mówiłabym wtedy do niego Pierniczku, Pierniczusiu slodki. I wtedy by było potem 20-lecie mangi w Polsce i 10-lecie od poczęcia Pierniczka ;D. Nom, ale nie ma Pierniczka i dobrze :-). Choć w sumie :3. Eh..



Sunday, June 04 2006


Yanek no party
posted @ 23:56 in [ ...})i({... ]


She's been to private schools
And she speaks perfect French (Spanish..)
She's got her perfect friends
Oh isn't she cool

She practices Tai Chi
She'd never lose her nerve

ble ble ble ble ble ble

Oh Shakira! Kto Ci te teksty pisze? Pozdrów go ode mnie..

Na urodzinowym Yankowym w Ultimatum było słodko :3. Fajny prezent mu kupilismy. Ale zastanawia mnie jedna rzecz - Ron gdzie¶ w połowie pubowania wybył i nie wrócił do końca O.o lol? Ale trafił do domu? Niech kto¶ mnie o¶wieci (YANEK).. Nyo. Poza tym podobało mi się, bo się przyzwoicie schlałam. W sensie nie za bardzo, nie za mało.. W sam raz :). Mmmm karniaki sie dobrze bawiły :-). I powrót do domu miały fajny. I ekstra pożegnanie pod klatk± }:D - dawno takiego fajnego nie było, bo ostatnio moje kochanie ma w zwyczaju sie "spieszyc na autobus". Czyli hop siup masz kebaba wcinaj szybko teraz biegiem do busu i pa. Albo sio pod klatkę i do domu no już po schodkach raz raz. A ja lubię dłuuugooo. Hm, jeszcze na pocz±tku to mu się chciało ze mn± sterczeć na podwórkach, pod drzwiami, w parkach, a teraz.. Ma - więc może sobie odpu¶cić, hę? Hmm, choć w sumie wczoraj nie było długo nocnie parkowo... Ale za to bardzo miło. Muczos miłe dobranoc miałam :3. Muhuhuh, niby nic, a cieszy :-)