Tuesday, February 28 2006


Studencko
posted @ 21:08 in [ Karina Show ]

Dzisiaj na wykladzie z historii taka Magda zaczęła się krztusić..
Magda: Ekhe khe khe khe..
Karina: Stuknąć?
Magda: Nie, ja nie gram w tej drużynie ;)



Hihihihi

Ale facet od historii był lepszy
Profesor H: A na zakończenie wykladu coś optymistycznego: 5 marca 1953 - umiera Józef Stalin.

ROTFL

A na antropologii! Facet wyciąga gitsa O__________o i mówi, że to taki super fajny film, hohoho, a wielkie dzieło, a zainspirował braci Wachowskich do zrobienia "Matriksa", wieeedzieeeliiiścieee? (dupa - to jest na okładce, też mi ciekawostka xD) i wogóle bardzo fajny i fajny scenariusz ale wizualnie brzydki.. hmm.. Potem się jeszcze rozpływał, że kultura Japonii to coś tam.. Ciekawe.




____________
A poza tym to
Osram się - tyle muszę zrobić na jutro ;/



Saturday, February 25 2006


Bebebebe.
posted @ 17:55 in [ Karina Show ]

Fear of the dark, fear of the dark
I have a constant fear that someone's always near
Fear of the dark, fear of the dark
I have a phobia that someone’s always there


Matko ale miałam straszną noc :(. Całą noc się trzęsłam spocona przykryta kołdrą po sam czubek głowy ;(. Moja siostra pojechała do Gdyni na osiemnastkę koleżanki ze Stebnika (Gosi). Sama pociągiem! Drżę na myśl samą! Boję się o nią, ona ma głowę w dupie! Nigdy nie wie czy coś jest bezpieczne czy nie.. Ona się nigdy nie boi ;/.. A za to ja się bałam całą noc, bo musiałam sama spać :(. I w ogóle nie mogłam zasnąć :(. I cały czas słuchałam tylko dźwięków jakichś ehh xD. Nawet jak zapaliłam sobie światło to nie mogłam zasnąć ;( buu.

Ale za to rano (około południa - jak już wstałam :P) poszłam do Empiku zwrócić książkę, bo kupiłam złą. I idę sobie już, a tu patrzę - po drugiej stronie regału ktoś się do mnie szczerzy.. Gęba znajoma tylko skąd....? Parka, arafatka - kurde kto to xD? Powiedział "cześć", odpowiedziałam cześć.. Ale chyba na mojej twarzy była wypisane "eeeeee?", bo powiedział tylko "kurs francuskiego". No rzeczywiście! Monsieur Michel z kursu francuskiego! Dobrze, że poinformował :). Chociaż po kilku nieprzespanych nocach i tak bym sobie przypomniała.. ;).

I potem sobie wróciłam do domu. Na piechotkę - taka ładna pogoda była. Słoneczko świeciło, dośc ciepło, zero wiatru mmm :3. Poza tym kiedy się wychodzi na dwór to pachnie wiosną :). Może już niedługo?

Oraz dzisiaj imreza: Enter of the Manga, a my się przebieramy za Di Gi Charat i idziemy :D. Fajo, choć ehh.. No, ale po magicznej granicy połowy pierwszego piwa :S może dam się komuś wykorzystać.. Bue~~~~! Źle mi będzie, bo dziewczyny się będą z jakimis nowymi tudzież starymi odkrytymi na nowo migdalić a ja biedna sama :(. Nawet po dwóch piwach. Nawet po dwóch piwach i drinku :(.

Noo, ale chyba się będziem jakoś bawić :).

PS. Idźcie na "Brokeback Mountain"



Friday, February 24 2006


Nażarłam się xD.
posted @ 00:10 in [ Karina Show ]

Pączków 5 (tylko). Oj bo później wymiękłam :P. Będzie jutro na śniadanie :P. A teraz to chyba spaciać pójdę yaaaawn.

Dzisiaj mój super chłopak się nade mną znęcał cały wieczór XD. Ale niech się nie martwi - i tak go lubię. Muuuczos. Nawet jak ma włosy pasujące do dzisiejszego święta XD :P.

Dzisiaj miałam słodki dzień :). I to wcale nie tylko dlatego, że zjadłam tyle pączków. Słooodkooo miiii :3.



Wednesday, February 22 2006


Kurka!
posted @ 19:48 in [ Karina Show ]

Nie minęły trzy dni drugiego semestru, a ja już mam dosyć! Zajęć mam hoho i jeszcze trochę, w większości straszne :(. Kurrde no w tym semestrze będę miała dużo mniej czasu.. I dużo więcej czasu będę marnować ;) na uczelni xD. A.. No i na bank będzie dużo więcej roboty :/. Kurde, straszne to studiowanie, okocić się można.. Pewnie Michał by się ucieszył z okocenia xD - on tak koty lubi :> - o i jak mi się humor wyostrzył }:D. Bosh, wykłady wykładami, ale ćwiczeeeniaaa są straszne!!! To będzie ciężki semstr. Ciężarny.
Poniedziałek (wyjść o 10)
10:15 - 11:45 lektorat (na Stawkach czyli w 15 minut jestem :D)
Jestem w domu o 12, wychodzę o 14:15
15:00 - 16:30 logika wykład (co drugi tydzień :D)
16:40 - 18:10 antropologia społeczna Europy wykład
18:20 - 19:50 opdstawy wiedzy o państwie i prawie wykład
Jestem w domu 20:30
Poniedziałek to nie aż taki zły dzień :)
Wtorek (wyjść o 10:45)
11:15 - 12:45 historia kultury europejskiej ćwiczenia
2 h przerwy ;___;
14:45 - 16:15 antropologia społeczna Europy ćwiczenia
2 h przerwy
18:20 - 19:50 historia społeczna Europy wykład
Jestem w domu 20:30, ale kurde tyle czekania ehh ;/
Środa(wyjść o 10:00)
10:15 - 11:45 lektorat
Wracam o 12, wychodzę o 14:15
14:45 - 16:15 ekonomia ćwiczenia
16:30 - 18:00 logika ćwiczenia
Jestem w domu 18:30.
Środa - nie aż taki zły dzień :)
Czwartek (wyjśc o 11:10)
11:30 - 12:30 basen
Jestem w domu o 13, doprowadzam się do porządku do 13:30, wychodzę o 14:15
15:00 - 16:30 historia kultury europejskiej wykład
16:40 - 18:10 ekonomia wykład
Jeszcze nie było czwartku, ale chyba będzie lajcik :)
Piątek:
Demografia polskiej wsi - zajęcia praktyczne ;-) na zaliczenie ;)

Najgorzej chyba będę znosić wtorki, bo marnuję dużo czasu :(. Chociaż pierwsze okienko może się da jakoś zakitować.. Bo wczoraj na ten przykład poszliśmy z Krzysiem do Galerii Mokotów. I normalnie wiecie cooo? Znalazłam 20 zł :D. Łahahaha :D. Ja to przewidziałam!. Jeszcze do pełnego spełnienia snu jeszcze tylko 10 zeta (wcale bym się nie obraziła:P) i banknot 131-dolarowy (hmm xD to będzie trudniejsze.. xD). No ale fajo, że znalazłam 20 zeta :D. Duuuzia kasa. Duuuzia kasa. Będzie za co kupić Michałowi kebaby, które przegrałam w zakładzie xD.

Ehh.. Już miałam wszystkie ćwiczenia. I wiem, że tydzień dla mnie będzie się kończył w środę po południu, bo czwartek będzie lekki, leciusieńki ;D. Wiem, ze ćwiczenia z historii kultury europejskiej będą ciężkie. Z antropologii też. Z ekonomii BANKOWO będą ciężkie ;/. Z logiki będą śmieszne :).

Ehh, cięzkie życie Karinki..

Ale jutro sobie użyję sesesese :D. Rok temu tylko 2 pączki zjadłam, ale dwa lata temu chyba powyżej 10 :P. Me loves Tłusty Czwartek :3.



Sunday, February 19 2006


Życie jest straszne..
posted @ 17:08 in [ Karina Show ]

WYSKOOOCZYŁ MI PRYYYSZCZ!!!
O taki:

Wielki
Wprost monstrualny!
Taki.. taki jak miał jeden kociak na Reanimce :> ;-) /no offence/ ROTFL

I co tu robić? Eehhh xD



Saturday, February 18 2006


Sen oO
posted @ 19:35 in [ Karina Show ]

Śniły mi się pieniądze.
10 zł
20 zł (banknoty)
i banknot 131-dolarowy LOL

Hmm..
W senniku - narodziny dziecka lub wygrany proces.
Może oba..



Saturday, February 18 2006


Miss B. Perfect
posted @ 16:01 in [ Karina Show ]

Yup yup. Nowy semstr - nowa Karina

Muszę mniej czasu poświęcać na mycie się xD, bo siedzę pod prysznicem za długo. Tak. Na stojąco, nie siadać. Bo jak siadam to mi się tak błogo robi i ciepło.. Więc noo.. 10 minutek i wychodzić. Bez siadania.

Muszę się pilnować i nie dzielić z ludźmi szklanek. Bo czuję, że mononukleoza zeżre to towarzystwo. A jak nie mononukleoza to conajmniej herpes..

Muszę zacząć się systematycznie uczyć, bo potem przed sesją jest płacz.

Muszę zacząć czytać teksty xD.

Muszę zacząć utrzymywać jako taki porządek w pokoju, bo potem jak ktoś przychodzi, to ciężko jest zrobić porządek, kiedy wchodzi po schodach, bo mieszkamy tylko na pierwszym piętrze..

Muszę zacząć prowadzić normalny tryb życia, chodzić spac o 12, wstawać o 9.

Muszę zacząć myśleć logicznie, przestać stwarzać jakieś nieziemskie nieziemskości i przestać się martwić bez potrzeby i strzelać bezpodstawne fochy, lepiej będzie jak przestanę być nieznośną i chorobliwie zazdrosną gówniarą, lepiej lepiej..

Muszę zacząć od siebie dbać, bo wyglądam jak po pocałunku dementora (sic!); trzeba pozbyć się pryszczy, zacząć się wyspiać żeby nie mieć takich podkrążonych oczu.. Jakoś zdrowiej schuść.. Ehh

Muszę kupić sobie debila (z rzeczy praktyczniejszych).

Muszę być milsza dla osób, które na to zasługują, lepiej się nie wyzłośliwiać.

Muszę przestać pyskować.

I pewnie jeszcze kilka rzeczy, ale zacznę od poporawy w nauce, bez kitu.



Jutro będę ideałem, jutro będę
Jutro będę ideałem

Jedno wiem tego chcę
By od jutra mówić, że
Już jestem ideałem
Zawsze przecież można lepiej

Będzie tak, bo tak chcę
Wszyscy będą mówić, że
Już jestem ideałem
Lecz dopiero jutro


Eee.. Dopiero od jutra ;-)



Friday, February 10 2006


Sen..
posted @ 01:16 in [ Karina Show ]

Miałam straszny sen.
Śniło mi się, że ktoś dzwoni do drzwi. Spojrzałam przez wizjer, a to mój tata. Ale widziałam, że do drzwi naprzeciwko też ktos puka. Otworzyłam drzwi tacie, a tu ten facet, co pukał mierzy do mojego taty z pistoletu! Jakoś się udało zrobić tak, że po szamotaninie wpuściłam tatę, a facet został na klatce. Przyszedł do niego kolega. Ale nie odczepili się tylko zaczęli do nas strzelac przez drzwi i przez ścianę! Mojego tate trafili w palec, ale tylko drasnęli, a mnie w głowę.. Ale jakoś żyłam ani nie bolało ani nic. Tylko widziałam w lustrze w przedpokoju, że mam krew na głowie... Potem faceci sobie poszli spod naszych drzwi i stali pod naszą klatką i coś gadali i świecili w okno w naszym pokoju! Pomyślałam sobie, że podsłucham o czym gadają i podczołgałam się pod kaloryfer i słuchałam. A oni własnie świecili w nasze okno i analizowali! I świecą i patrzą, i jeden mówi: "ich córka chyba lubi anime..". A drugi na to: "fajnie, zerżniemy ja od tyłu i oblejemy spermą"..

Dziękuję..

Ale się przeraziłam!
Aż miałam ochotę wstać (a była dopiero 11!), ale na szczęście się przemogłam i wybrałam to, co godne, sprawiedliwe, słuszne i zbawienne ;-)



Thursday, February 09 2006


Po procesach
posted @ 00:44 in [ Karina Show ]

Poszłam spac o 5:30, wyobrażacie sobie? ;/
I dziś był egzamin. Hm.. spodziewałam się trudniejszego..

Dowcipy studenckie?

- Dlaczego dzieci studentów są takie nerwowe?
- Bo przez pierwsze 3 miesiące zarodek się zastanawia: czy mama zrobi skrobankę czy nie? Przez kolejne 3 miesiące się zastanawia: czy tata się ożeni z mamą czy nie? A przez ostatnie 3 miesiące: jak będziemy żyć we trójkę mając tylko 2 stypendia?


Anatomia: profesor podając czaszkę trzymiesięcznego dziecka:
- Kto upuści i rozbije, ten ma 12 miesiecy na oddanie nowej.

Ale i tak na prowadzeniu ostatnio są lemingi :).



Tuesday, February 07 2006


Już spokojnie..
posted @ 18:47 in [ Karina Show ]

Już jest Pikuś cały i zdrowy..
Wiecie jak wygląda Pikuś? Tamtararamtatam obejrzyjcie Yankowy Tribute to Pikuś TU. Oraz tu:

Tribute to Pikuś


Dzięki, podobieństwo jest uderzające ;)

A tak naprawdę Pikuś wygląda tak:

Pikuś na żywo



A tak poza tym to coś mi się widzi, że nie zalicze procesów ;/. To był mój najmniej ulubiony przedmiot, nie chce mi się go uczyc, mam go gdzies i mi sie nie podoba i zaraz zacznę się uczyć :P. Dopiero.. Kurde no :/. I na dodatek naczytałam się na gronie, że zalicza dopiero 75% :/. I że profesor Daro Mleczaro będzie się mścił za to, że nikt nie chodził na jego wykłady. Ja też nie xD. Oj czarno to widze oj czarnooo ;(



Tuesday, February 07 2006


Karinkowo i infantylnie - mały Pikuś..
posted @ 02:58 in [ Karina Show ]

Wstęp


Normalnie! CO JA PRZEŻYŁAM! No bo (niektórzy chyba wiedzą), że ja mam moją ukochaniastą przystulastą przytulankę - Pikusia. Pikuś jest czarnym hipopotamem starym jak jasna cholera. Ale biorę go ze sobą na wszelkie wyjazdy i inne ważniejsze wydarzenia (np takie jak egzaminy..). Dostałam Pikusia hohoho lat temu na Gwiazdkę.. Jeszcze byłam mała.. Kamila dostała wtedy śliczną puszystą kaczkę - Kaczusia. A ja dostałam niepozornego czarnego hipoptama. Kamila szybko pozbyła się Kaczusia zostawiając go w autobusie, a Pikus został ze mną i towarzyszył mi w dobrych i złych chwilach :) - "in jooooy and soorrroooow" :3. Oraz ZAWSZE w łóżku. Zawsze zawsze spałam z Pikusiem! Teraz już Pikuś jest wysłużony, zmechacony, nie ma jednej dziórki od nosa i jednego oczka i ma porwany szew na karku.. Ale nadal jest moją najulubieńszejszą przytulanką. Kimś więcej niż przytulanką..

I co?


A dziś! Piwko około-Michałowe: poszłam do kibelka i wyciągnęłam Michała ze mną (no bo co? SAMA po kiblach w jakichś pubach? o nie nie - moja mi powiedziała, że też tata łaził z nią po kiblach :P). No.. My poszlismy a moja torebka została przy stoliku. Wracamy a tu patrzę Pikuś na stoliku w woreczku od Scrabble, oO'? Yanek wygrzebał Pikusia z mojej torebki.. A był w torebce, bo brałam go na egzamin z korzeni i nie wyjęłam.. Piwko nie piwko srata tatata i zebraliśmy się do domciu, śniegowe bicie xD, potem tramwaj, pożegnanie Yanka i Vita, kupienie mi snickersa i dom.. Wróciłam, pogadałam z mamą, dałam jej kasę z portfela.. Patrzę - w torebce NIE MA PIKUSIA! Szybkie przeszukanie domu.. Raz, drugi.. Nie ma go! Telefon do Michała, Yanka.. Nikt go nie ma! Ale mi się okropnie zrobiło :(. Tak się zmartwiłam.. Telefon do pubu.. Kazali zadzwonić później.. Szybki skok do sklepu (z tatą, bo już 11:30 była..), gdzie kupowaliśmy snickersa - a tam tylko się zbrechtali i powiedzieli, że mi współczują.. A to była poważna sprawa.. ;(. Już byłam na skraju.. Na moście bez kitu.. Koniec mojej młodości.. Broken home i zepsute dzieciństwo - bez Pikusia to ja nie wiem co bym zrobiła.. Obiecałam sobie nawet, że jeśli się znajdzie to się zmienię.. Ale nadal go nie było! Chyba 10 razy dom przewaliłam do góry nogami.. Decyzja - idę pod Baryłkę, może w śniegu gdzieś jest.. Jechać już się nie dało, za późno.. Ehh.. Siostra się śmiała.. ;/. Dobrze, że mama rozumiała, że Pikuś to świętość.. :-). A tata musiał ze mną iść, a mój tata był niezbyt chętny xD. Na szczęście Michał nieopatrznie zaproponował, że przyjedzie :-). Potem zadzwoniłam do Baryłki i powiedzieli, że mają Pikusia! O Boże jakie szczęście! Michał już przyjechał.. Po Pikusia miałam przyjść dziś (bo baby czekają do ostatniego klienta aż se pójdzie i wychodzą) albo jutro od 11. I kurde właśnie jak pobiegłam tam to trzasnęły drzwiami i powiedziały, że jutro, bo już włączyły jakis alarm i czeka na nie taxi ;/. Trochę jechania na marne :/ ale dobrze, że wiadomo co z Pikusiem :-). Jak to dobrze, że się znalazł. Jutro z rana pojadę..

Kto zasłużył shall be rewarded..


I jak to dobrze, że mój boski chłopak w środku nocy do mnie przyjechał :). Oh jak śłodko ;3. W środku nocy :D. Mimo wszystko :P, bo pewnie mu się ani nie chciało, ani nie opłacało.. Jak to dobrze mieć takie dobre kochanie :-). Gdybym miała rybi ogon to bym na pewno zamieniła go na nogi dla Ciebie.. Karniaczki mocno mocno ściskają Michała i dziękują bardzo, jednocześnie przpraszając za to, że już ktoryś raz w środku nocy zawracamy wam waszą śliczną dupcię.. I któryś raz (w bardzo krótkim czasie!) musisz sie ruszać z domciu.. Fajnie :). Fajnie fajnie :D. Mam superzaśnego chłopaka i bardzo mi się słodko zrobiło, kiedy mnie nie zostawil z Pikusiowym problemem :). To się nie równa żadnym ciasteczkom sreczkom dupeczkom ani innym gównom.. Więc bardzo bardzo dziękuję :*. I masz u mnie życzenie. Serio. Takie do spełnienia (znaczy - ja je spełnię). Cokolwiek, kiedykolwiek. Tak serio. Zapamiętaj to sobie i kiedy będę robiła jakieś problemy to powołaj się na Pikusiowe Życzenie i zrobię co tylko zechcesz. Zasłużyłeś :-). BTW zwróć uwagę - Tymbark: "zasłużyłeś?". Zasłuuużyyłeeeś :). Serio. Cokolwiek, kiedykolwiek, jak tylko zechcesz. Takie rzeczy to tylko w Erze ;-) (i u Karniaka :P). Zapamiętaj to sobie, bo masz duuużo mojej dźwięczności..

Co by było..


Bardzo się cieszę, że Pikuś się znalazł. Naprawdę bardzo. Jednak najadłam się strachu co nie miara.. Dawno tak się nie najadłam (noo.. może z wyjątkiem zakrztuszenia mamy)

..gdybym nie zmuszała Michała do "wysadzania"..


No właśnie. Uparłam się głupio, żeby poszedł ze ną do łazienki. Ojj.. No bo ja sama nie chciałam :(. Ale faktem jest, że gdybym poszła sama, a Michał by został przy stoliku to Yanek nie wziąłby Pikusia z mojej torebki i nie byłoby problemu..

..gdyby Yanek nie grzebał w mojej torebce..


No właśnie. I po co grzebał? Moja torebka, mój mały burdelik przenośny.. A jakbyś znalazł coś mojego, osobistego, czego nie chciałabym żeby nikt oglądał? No.. Po co pchałeś łeb do mojej torebki? Jedzenia tam nie było, bo u mnie to długo sie nie uchowa.. ;) Ehh.. A jakbyś znalazł moją kolekcję włosów łonowych holiłudzkich gwiazd? Heee? Albo kolekcję zużytych tamponów (afe :P) heeeee? No jakby Yanek nie pchał swojego nochala do mojej torebki to by nie wyjął Pikusia. A jakby nie wyjął Pikusia to hipcio by nie został w Baryłce.. No ale, jak to mówią, błądzić jest rzeczą ludzką (ale recydywa jest rzeczą kaczą.. - stary KD oO)

Wszystko dobre..


Co się dobrze kończy, nie? :) Na szczęście miejsce pobytu poszukiwanego już ustalono, jutro pojadę po odbiór i będzie wporządalu :D. Zdenerwowałam się, bo Pikuś jest dla mnie bardzo bardzo ważny, ale nie mam do nikogo żadnego glębokiego żalu na całe życie itp. Było minęło i już wszysto jest OK. Ja też wyciągnę wnioski z tej sytuacji. Myślę, że się czegoś dziś nauczyłam oraz dowiedziałam :) [i nie chodzi mi tu to jak używać sródtytułów ;)]



Sunday, February 05 2006


Ale jaki dziś w nocy sen miałam!
posted @ 21:24 in [ Karina Show ]

Śniło mi się, że płynę z Michałem jakąś łódką po rzece i normalnie oboje byliśmy bez ubrań! oO khe? I dopłynęliśmy do jakiejś tamy weszliśmy na nią a za nią był wodospad..

Ciekawe ciekawe..

A co na to sennik?

Rzeka (patrz woda) - zabawy seksualne (jeee :P)
Pływać łódką - niewierność (no nie sądzę.. Przynajmniej nie moja.. xD)
Tama - "zwykle symbolizuje świadomy wysiłek powstrzymania jakichś napierającyh emocji, ale zarazem sygnalizuje, że wysiłek ten jest daremny, gdyż emocje te muszą znaleźć jakieś ujście; folklorystycznie ten sen ostrzega przed zbyt impulsywnym postępowaniem i zaleca ponowne rozważenie planów".. (hm..). Inny sennik: uważaj na to co mówisz i co robisz..
Wodospad - zawiedzione nadzieje..
Nagość - "chęć przyznania się do swoich potrzeb, głównie seksualnych; może też symbolizować chęć występowania w życiu z większą otwartością. Jeżeli śpiący jest nagi w obecności konkretnej osoby może to być propozycją seksualną. Może byc rówznież zarzutem, że go zna tylko z oficjalnej strony, gdy on jest w istocie inny niż przypuszcza. Sen o nagości może być oczywiście ZWYKŁYM snem ekshibicjonistycznym; folklorystycznie sen o nagości zapowiada same niepowodzenia, straty materialne, zdradliwych kochanków, fałszywych przyjaciół". Inny sennik: być nagim - czeka cię wiele niepowodzeń; nagiego widzieć - czeka cię wiele radości (ale kwas - sprzeczne :P)

No ciekawe :P. Hmmm........?



Saturday, February 04 2006


Sny
posted @ 14:41 in [ Karina Show ]

Już dawno nie było moich snów.. jakoś ostatnio nie były ciekawe. Ale od dwóch nocy coś mi się śni ciekawszego..

Wczoraj:
Śniło mi się, że normalnie idę przez pole i jest bardzo bardzo bardzo zimno. I takie zamarźnięte zboże tam było, całe w śniegu.. I stała taka wiejska babcia i mówiła, że zima jest sroga, ale będzie krótka (babcia nie zobaczyła cienia.. czy zobaczyła? jak to było?). Noo w każdym razie śnieg zaczął topnieć i zboże hmm.. odtajało? I potem mi się śniło, ze gadałam na gadu z kolesiem, który mi się podobał tysiąć pięćset sto dziewięćset lat temu.. A potem! Potem mi się śniło, że poszłam do jakiejś szatni (takiej wiecie z szatniarką.. takiej jak normalnie na wydziale psychologii albo w ce, albo gdziekolwiek nyo w teatrze). I ja stałam przed tą szatnia i normalnie rozebrałam się do naga xD

Dzisiaj:
Śniło mi się, że jechałam na rowerze po jakiejś skarpie i wpadłam do rzeki xD. To wyglądało cos jak niektóre miejsca w Urlach.. I na tych rowerach to tam więcej osób jechało. Potem pozbierałam się, wyszłam z tym rowerem i normalnie poszłam do mojej podstawówki, a po drodze spotkałam wychowawczynię z klas 1-3. A potem wsiadłam do jakiegoiś autobusu i był straszny straszny tłok. I jakis facet stał za mną, nie widziałam jak wygląda. I normalnie tak mnie zmacał te facet, że uuuuu! Normalnie po wszystkim xD. Ale sen. LOL.

I co to znaczy? Mam iśc do wróżki Pelagii z tym? Czy to madame Le Faux? Niech ktoś mi powie heee?



Friday, February 03 2006


=_=
posted @ 02:32 in [ Karina Show ]


Czuję przez me wszystkie dziurki, że ewolucja zmierza w złą stronę:

Tata [przez telefon, tonem jakim się mówi "ładna dzisiaj pogoda, nieprawdaż?"]: Jurek, bawisz się może linuksem?

O litości. Ja też się bawię linuksem. Moim własnym. Co wieczór. Przed snem XD. Się bawię.
_________
Poza tym:

Poza tym to jakoś mi ostatnio źle :(. Źle i niedobrze. Już się boję egzaminu z procesów :(. To mój najmniej ulubiony przedmiot jest.. Niby zaczęłam coś już robić.. Ze strachu! Bo przy normalnym egzaminie to bym zwlekała z nauką do ostatniej nocy xD. Ale nie! To są procesy i wiem, że trzeba wcześniej coś zacząć robić. Na razie tak na luzie sobie robię..

Poza procesami to (wybaczcie) jakaś taka ogólnie podkurwiona chodzę.. No nie wiem.. To okresu jeszcze conajmniej tydzień, jak nie dwa.. Ale wszystko mnie wkurza. Wszyscy mnie wkurzają :(. Raz spokojna, raz wkurzona, raz sama nie wiem.. Ehh. Siakoś mi źle buuu ;(. Łażę i przeklinam jeno. Na wszystkich wrzeszczę jakaś wścieklizna mnie dopadłaa xD.



Wednesday, February 01 2006


Kuna ;/
posted @ 17:07 in [ Karina Show ]

Aż strach przyznać, ale zwaliłam egzamin z prawa xD.
KURRRRRRRRRRR!
Ale jestem wściekła na siebie ehh..
No ale trudno, przeca nic juz nie poradzę..
Jak można było nie wpaść na te wnuczki zasrrrane wrrrrrr zstępne dziedziczące wrrr hrrrwauu!!!!!!!!!!!!!
No ale trudno xD. Zobaczymy zobaczymy..

Faka, alem durna ;/

Jeszcze tylko 1 egzamin.
Za tydzień w środę.
Najgorszy..
Najstraszniejszy..
PROCESY!
Widzicie? Nawet sama nazwa jest straszna! Procesy integracyjne w Europie uhhuuu