Teresa Orlowsky już tutaj dzwoniła..
Saturday, January 28 2006
...
posted @ 11:11 in [ ...})i({... ]
Tuesday, January 24 2006
Eeem.. xD
posted @ 18:27 in [ ...})i({... ]
Miła to rocznica
Nom. Stuknęło nam 50 stukanie ;) ha.
Fajo :).
Pięćdziesiąteczka :).
TO się powinno nazywac "złote gody"! ;)
Jejku.. 50 razy.. Kawał życia xP. Melancholijnie się robi ;). A jak niewinnie się zaczęło.. Od chodzenia napić się wody z kibla w kinie xD przez bronienie się ręcamy i nogamy przed zdjęciem stanika (ho, a jak się przed zdjęciem majtek broniłam) aż po bronienie się przed seksem :P.
W sumie moich "bronień" można jeszcze dużo wyliczyć xD. Patrzcie - przed wszystkim się broniłam :P. LOL. Ale to nie moja wina tylko zastosowanych przez podsądnego metod perswazji, no ale dajmy temu spokój w ten radosny dzień :P. Poza tym jak już się przed wszystkim wybroniłam to nawet chętna byłam (jestem). Tak czy siak - przed czym się bronić to ja jeszcze mam ;). Poza tym wydaje mi się, że Michał tak troszeczkę stworzył powora.. xD
50 razy.. Hihihi :). Dużo :D. No, może nie jestem długonogą sekretarką (wyższą od Michała :D), ale widać Karniaczka też się (nawet) da . Nawet facet w kalesonach może ;o xD. Ale lepiej jak je zdejmie :P.
Właśnie!
Wczoraj jak szliśmy do kina moja mama SPYTAŁA SIĘ MICHAŁA CZY NOSI KALESONY!!!. No litości! Po własnej matce czegoś takiego to się nie spodziewałam! Chociaż.. Może powinnam była się spodziewać ;).. Tragedia. Moja mama spytała mojego chłopaka czy nosi kalesony xD!
A co? Martwisz się mamo żeby mu nic nie odmroziło żeby miał mnie czym stukać kolejne 50 razy? :>
(LOL, to i rękawiczki koniecznie noś Kochanie! :*)
Thursday, January 19 2006
XD
posted @ 23:37 in [ ...})i({... ]
Wiecie jak to jest mieć takiego mądrego chłopaka? Pewnie nie wiecie.. Bo mój chłopak jest bardzo mądry. Od początku wiedziałam, że jest mądry.. Już na Paconie znaczy.. A potem na pierwszej randce jaki był mądry! A ja się czułam taka.. głupia xD. Bo może i byłam (jestem?) głupia.. No nieważne właściwie. Sens jest taki - mam mądrego chłopaka. Heeeeeee! Mądry, inteligentny.. Faaajnie.. Tylko, że ja się głupsza czułam :(. Często.. Zawsze xD (nom, prawie zawsze..). Szczególnie, kiedy mówił "czasami jest taka głupia..". No ale dobra xD. Przypuśćmy, że "czasami jest taka głupia" było pieszczotliwe xD. W ogóle to ta notka nie miała być użalaniem sie nad sobą! Miałam tylko napisać, że mam mądrego chłopaka :-). I od tegoż chłopaka (no bo niby od którego innego xD) dostawałam ostatnio w dupę w skrabelki non stop xD. Ale w sumie tak źle mi szło więc tylko czekałam.. Czekałam na ten moment kiedy go przegonię. Sto lat czekałam! Aż w końcu nadszedł! NAREEESZCIEEE! Chcecie zobaczyć? Kliknijcie [TU]. Normalnie 382 do 220! Bo wyobraźcie sobie, ze ułożyłam słowo za 158 punktów! "Dziekani" TRZY POTÓJNE PREMIE! Młahahahahahaha![no dobra xD dwie xD] Ja wiem, że nie rozumiecie, ale to wielki sukces (i wiem, że sie więcej nie powtórzy xD). Bo ja się bardzo bardzo ucieszyłam..
Przepraszam kochanie.. Ale tak się cieszę, że MUSIAŁAM to napisać na blogu.. Bo nawet nie wiesz jaka to satysfakcja pokonac takiego Mózga jak Ty :) :*
A może się nie starał?
A może coś robił a na planszę tylko co jakiś czas zaglądał?
...
I tak się cieszę :P
Saturday, January 14 2006
Historyjka
posted @ 00:05 in [ ...})i({... ]
Pewnie wszyscy znają, bo swego czasu to było popularne, ale przeczytajcie :)
"W zeszlym tygodniu poszedłem z moją żoną do łóżka. Zaczęliśmy się pod kołdrą głaskać i dotykać. Byłem juz gorący jak cholera i myślałem, że ona również ponieważ to, co robiliśmy miało jednoznacznie podloże seksualne. W tym momencie rzekła do mnie:
- Posluchaj, nie mam teraz ochoty się kochać, chcę tylko, zebyś wziął mnie w ramiona, dobrze?
Odpowiedziałem:
- Coooooooooo?????????
W odpowiedzi uslyszalem, no jak sadzicie, co? To przeciez jasne:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W końcu zrezygnowałem i skapitulowałem. Nie miałem tej nocy seksu i tak zasnąłem...
Nastepnego dnia poszedłem z żoną do centrum handlowego na zakupy. Patrzylem na nią, gdy przymierzała 3 piękne, ale bardzo drogie sukienki. Ponieważ nie mogła się zdecydować, powiedziałem jej, żeby wzięła wszystkie trzy. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, że do nowych sukienek potrzebuje przecież nowe buty, zresztą te, które na wystawie oznaczone byly ceną 600 zl. Na to rzekłem, że, oczywiscie, ma rację. Następnie przechodziliśmy obok stoiska z biżuterią. Żona podeszła do wystawy i wrociła z diamentową kolią. Gdybyście mogli ją widziec!!! Była wniebowzięta! Prawdopodobnie myślała, że nagle zwariowałem, ale to bylo jej w gruncie rzeczy obojętne. Sądzę, że zniszczylem wszelkie schematy myślenia filozoficznego na których się do tej pory opierala, gdy po raz kolejny powiedzialem "tak" i dodałem "piękna kolia"...
Teraz byla wręcz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrażała tyle uczuć, musielibyście to widziec! W tym momencie powiedziała ze swoim najpiękniejszym uśmiechem:
- Chodź, pójdziemy do kasy zaplacić.
Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy jej odpowiedziałem:
- Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupować...
Jej twarz zbladła jak ściana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:
- Mam tylko ochotę na to, zebyś mnie wzięła w ramiona.
Gdy z wscieklości i nienawiści już prawie pękala, wbiłem ostatni gwóźdź:
-Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych możliwosci mężczyzn.
Sądzę, że nie będę miał seksu do roku 2013.."
Takie życie. Mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus..
A skąd jest Karina?
[No właśnie. W normalnych serwisach blogowych można robić ankietę.. Jakbym wiedziała jak tu zrobić to bym zrobiła xD.]
Skąd jest Karina?
a. z Marsa
b. z Wenus
c. z nieodkrytej planety, na której Yanek sprzedaje działki
d. z dupy
Monday, January 02 2006
Karineczkowe fochy
posted @ 23:15 in [ ...})i({... ]
"Dzień dobry
Kocham Cię
Nie chcę Cię z oczu stracić więc.."
Ja czasem tak mam, że mi się robią fochy tak bez powodu.
Albo z błahego powodu. A kiedy ten powód odpada to i tak focha strzelam nadal xD.
Albo kiedy coś nie jest tak jakbym chciała i się wściekam, bo nie idzie po mojej myśli.
Albo wściekam się z zazdrości.
Albo wściekam się, bo czegoś nie lubię i działa na mnie jak czerwona płachta na byka i wysuszająco..
Albo wściekam się za coś o czym nie wiesz i może nigdy się nie dowiesz..
Albo się wściekam na kogoś za coś, choć on wcale nie ma z tym związku..
Czasem strzelam fochy dla fochów..
Czasem dla zasady.
Czasem, bo chcę być przeproszona.
No ogólnie ja mam szeroki wachlarz fochów ;).
A czasem mam kumulację czynników i się wściekam i tyle..
A czasem się wściekam, ale pomimo że mi przechodzi i tak mam naburmuszoną minę, bo jestem wściekła na to, że się nie umiem wściekać albo na to, że mi przeszło..
Ja się nie umiem wściekać.. Chwila terapii odwścieczającej i już jestem w pionie.. A jeśli nie jestem to całą drogę do domu żałuję, że się wściekałam i przy Feminie już tęsknię..
