Opcje były takie:
- filmowy Sylwester w Feminie omg lol rotfl bleeeeee. To nie jest to co karniaczki lubią najbardziej. W Muranowie też nie. W Relaxie też nie. W Kinotece też nie. To dla ludzi w średnim wieku :P.
- avangardowy Sylwester w konwencji matrixowej
- Tautos coś mówił, że jest ekipa i możeby cos zorganizować....?
- kuzynka Ewa mówiła, że robi imprezę w domu kolegi (?) i żebysmy "z Michałem" wpadli..
Mój ukochany, choć taki kreatywny i ogólnie bosko boski, nie miał żadnego dobrego pomysłu (femina to nie jest _dobry_ pomysł), więc idziemy na avangardową imprezę przebieraną matrixowo.
Me się przebierze za Persefonę :D. Moja ciocia (siostra mojej mamy) poświęciła mi dwa cenne dni całe i uszyła mi sukienkę! Omatko jaką ja mam dobrą ciocię! Nie dość, że na studniówkę mi szyła, to jeszcze Pućko robiła, a teraz jeszcze Persefonę! Szczęściara ze mnie, bo gdyby nie ciocia to raczej musiałabym zrezygnować z przebierania :(. A tak - mam suknienkę :). Może Persefony to to tak do końca nie przypomina, tak właśnciwie to raczej średnio ;), ale za to mi sie podoba i bardzo ładnie ogólnie wygląda :). No tak czy siak jestem Persefoną :). Taką quasi-Persefoną xD.

Moja słodyczy i Yanek przebierają się za bliźniaków - Michał będzie tym z lewej a Yanek tym z prawej ;).

Magda za.. wielka tajemnica.
A dziewczyny za.. niespodzianka podobno.
Ehhh.. Mam nadzieję, że się będziemy dobrze bawić na tym zadupiastym zadupiu...... Ehh jakoś czarno to widzę. Mam mieszane uczucia.. I dziwne przeczucia.. Miszane przeczucia i dziwne uczucia XD.
Bosh mam nadzieję, że nikt nie bedzie wspominał o zeszłym roku.. Hm.. Ale pewnie jednak ktoś będzie wspominał.. Na pewno ;/. A mi będzie głupio i smutno :(.
I mam nadzieję, że nie będzie czegoś normalnie takiego, że powiedzą "oh to ten wredny redaktor NACZELNY acp, który zjechał nasz konwent. I ten bubek Yanek. Nie lubimy was" i normalniwe wystawią nas na balkon xD.
Oj, widzę to czarno jak w nigga dupie xD
Saturday, December 31 2005
Co na Sylwka?
posted @ 00:05 in [ Karina Show ]
Wednesday, December 28 2005
Obława, obława..
posted @ 02:13 in [ ...})i({... ]
Skulona w Michała ciemnym łóżku smaczniem sobie spała
I spały me piersiątka dwa, zupełnie ślepe jeszcze [?]
Wtem stary zamek u drzwi, co życie dobrze znał
Łeb podniósł, zgrzytnął groźnie aż mną szarpnęły dreszcze
Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń
Woń, która tłumi wszelki spokój, zrywa wszystkie sny
Z daleka ktoś gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz: goń!
I z czterech stron wypadła na nas jedna gończa mama! [xD]
Obława, obława na młode Karinki obława
Te dzikie, zapalczywe, w gęstym lesie wychowane [no..]
Krąg w śniegu wydeptany, w tym kręgu plama krwawa
Ciało moje kłami urojonych [!] psów szarpane!
(...)
Wyrwałam się z obławy tej, schowałam w obcy las [LOL]
Lecz ile szczęścia miałam w tym to każdy chyba przyzna
Siedziałam w autobusie jak nieżywa długi długi czas [:P]
Po tym zajściu zaś na umyśle mi została krwawa blizna [XD]
Lecz nie skończyła się obława i nie śpią gończe mamy
I giną ciągle Karinki młode na całym wielkim świecie
Nie dajcie z siebie zedrzeć skór, brońcie się i wy!
O, Karinki brońcie się nim wszystkie wyginiecie!
Obława, obława na młode Karinki obława
Te dzikie, zapalczywe, w gęstym lesie wychowane..
Nom a tak serio to nie zdążyliśmy się ewakuować z domu Michała przed powrotem jego mamy z pracy :P i musiałam spotkać panią De. Wiem, że przesadzam, bo nie było wcale aż tak okropnie :). Ale musiałam tu zamieścić karineczkową "Obławę" :D. Jest taka.. moja :D.
Znów spać nie mogę ;/
Monday, December 26 2005
On the 1st day of Christmas..
posted @ 21:48 in [ Karina Show ]
Wszystkie dzieci z mamami poszły na spacer.. Karina została w domu i ściągnęła sobie natychmiast Michała. Celem wykonania bardzo ważnej i tajnej operacji bankowej normalnie xD. Potem przyszly wszyscy including Yanek-san.. Pojedly, pochalaly, pograly w gry jakieś ogólnorozwojowe, filma obejrzely..
Ale normalnie to co było potem to jest poezja. Wszyscy się rozeszli do domów, my poszłyśmy do dziewczyn grać w TR, ale długo jakoś nie pograłyśmy, bo umyłyśmy się i poszłyśmy spać. Nie mogłam zasnąć. I Basia przeze mnie też nie xD. Było mi zimno jak jasna cholera, a zęby mi latały jak chciały ;/. Basia mi naznosiła kocyków.. To mi się gorąco zorbiło xD. Wogóle nie mogłam zasnąć, brzuch mnie bolał, niedobrze mi było ;/. Już jasno było kiedy poszłam do kibelka z Basią, ale nic z tego nie wyszło. Ani jedną ani drugą stroną ;). Gorączkę miałam.. :/. kiedy wróciłam do pokoju to położyłam się w nogach łóżka Madzi. To był dooobry pomysł, bo jakbym miała z piętrwego gnać do kibla to byóoby kiepsko ;). Porzygałam się nareszcie :D, ulżyło mi ogromnie i poszłam spać.
Wróciłam do domu wypruuuuuta ;/. Rodzice się ze mnie śmieli, źle się czułam, miałam gorączkę omatkoooo. Moi rodzice sie pokłócili o to kto ma iść do apteki po jakieś tabletki...... -.-' Poszedł tata więc sobie zjadłam parę tabletek i z brzuszkiem jest już OK :). Przekimałam się (normalnie śnił mi się mix tego roku xD) i jest lepiej lepije :). Jednak nadal mnie wszystko boli, głowa, wszystkie grabie ;/. Ale zjadłam sobie dwie pomarańczki :), wypiłam duuużo szklanek herbatki miętowo-cytrynowej i przynajmniej mi sie rzygać nie chce.. Została mi tylko gorączka, a znowu nikt nie chce iść po żadne lekarstwo. Tragedia XD. Sobię teraz zjem jabłuszko :D. A wogóle to kiedy chciałam pomarańzkę tomiałam spięcie w mózgu i powiedziałam, że chcę truskawki xD (bo też miałam ochotę, ale pomarańczki wiadomo, że są w domu, a truskawki?). I normalnie mój tata mi skombinował truskawki :D. Mój zły okropny tata, na którego ciągle krzyczę skombinował truskawki :).
Ale i tak jestem wypruta i zdechła. Chyba pojęczę jeszcze trochę to może mi kupią coś na gorączkę ;) (właśnie tata poszedł :D), a jakoś 22:30 - 23 naćpam się czegoś nasennego i pójdę w kimę żeby rano wstać normalnie jak nowo narodzona xD.
Sunday, December 25 2005
Wigilijnie..
posted @ 00:56 in [ The Kaczors ]
1. Prezenty:
Michał - done! [teatr był przeca]
Mama - świnka morska :). Bo moja mama się czuje bardzo samotna po tym jak Busia zdechła (nasza była świnka) i chce kupić PSA! A ja nie chcę psa, więc lepiej zawszasu się zabezpieczyć i kupić coś co wykluczyoby psa - świnkę :]. Poza tym wiem, że moja mama chciałaby świnkę i myślę, że się ucieszy :).
Tata - oblędnie śliczny dezodorant.. Nie mogę.. pięęękny, szału dostaję jak go wącham wrrrr :D.
Siora - klapki na oczy do spania, zajeb*ste, czarno brudno-różowe, drogie i z New Yorkera :P.
Madziara - misiowy kalendarz, misiowe zajebiste mydło (bez kitu, mydło mi się najbardziej podoba z tego prezentu) i misiowe skarpetki (największy rozmiar jaki był, ale mam dziwne przeczucie, że będą za małe xD)
Ania - mroczne i sexy stringi czarno rrrrróżowe :D
Basia - pomarańczowe stringi, Basia lubi pomarańczowe :); mam nadzieje, że będą dobre..
A rodzeństwu ciotecznemu naszemu - Ewie i Marcinowi mała kupiła perfumy+jakieś dezodoranty chyba.. nie wiem czy ładne, ale tak osądzając po opakowaniu to Ewy ładne.. Marcina nie wiem..
2. Już po Wigilii..
W tym roku było fajnie :). Już dawno na Wigilii nie było tak hm.. LOLowato :P. Przyszła do nas rodzina następująca: babcia, siostra taty z mężem i dziećmi, siostra mamy z mężem, synem z żoną i dzieckiem.
I jak zwykle mój tata był Mikołajem xD. LOL!
Ze trzy lata temu mój tata rozdawszy prezenty powiedział, że ma pusty worek ;). I tak do niego przylgnęło, że do dziś wszyscy się śmieją :). W tym roku było zabawnie też :).
3. A wiecie co lubię?
"Ale wyszczuplałaś! Zakochana jesteś?"
Albo "Dużo schudłaś od studniówki"
Ale ten jest najlepszy: "Schudłaś, ale nadal masz duże cycki" :D:D:D - sie wie :D.
4. A wiecie co jest jeszcze fajne
-> mieć chłopaka :).
A jak ma na imię? Michał
A ile ma lat? 25
A co robi? Studiuje anglistykę
A jest poważny i odpowiedzialny? Jest poważny jak dziewiąty miesiąc ;)
A pokaż zdjęcie.. :D
A ile? A jak? A czy TEN? A kiedy? A..? A..? Itd.. :).
Kuzynka: A WIESZ, ŻE JA BYM SIĘ NIE PRZESPAŁA PO 3 MIESIĄCACH, BO BY MYSLAŁ, ŻE JESTEM DZIWKĄ..
Karina: Ja też nie, ja też nie!
Przespałam sie po czterech xD. A jakbym miała trochę woli to bym się i po trzech przespała xD.
Oraz: "Karina musisz brać tabletki, bo PREZERWATYWA DAJE TYLKO 70% PEWNOŚCI i jeszcze ZOSTANIESZ MAMĄ WCZEŚNIEJ NIŻ JA rotfl"
5. Jeśli chodzi o prezenty to:
- troche kasy kasy,
- żakiecik :),
- torebka (już moja siora się na nią zasadza wrr :P)
- talon na coś pożytecznego..
- a od dziewczyn strrrringi i tęczowe gumeczky :D tęęczooooweee :D
6. Świneczka :3
Mama się uczieszyła ze świneczki :]. Jeszcze nie wiadomo jak się będzie nazywała, ale prawdopodobnie Gwiazdeczka, bo przyszła do nas na Gwiazdkę :). A może Ewa, bo będzie miała wtedy imieniny..? No jeszcze się zastanowimy :). W każdym razie świnka jest najsłodszym stworzeniem na zieeemi ;3. Nyuuu! Przyjdźcie przyjdźcie zobaczyc ją na żywo :). Jes taka puchata i słodziutka, brazowiutka malutka milutka ghaaaa! Urocza :).
Patrzcie:

Jeszcze w sumie nie wiadomo jak się będzie nazywać.. Gwiazdwezka to dobra nazwa IMO.. A może Filcusia, bo jest taka sfilcowana :P. Albo Mop xD. Albo Froterka xP
A jak tam Wasze Święta? :)
Saturday, December 24 2005
Prezenetowo-kinowo
posted @ 03:45 in [ Karina Show ]
Dostałam prezent od Thaggusia :). Kota w worku :D. Dziękuję bardzo :*. Słodkii :). Nie musiałeś! Naprawdę się nie spodziewałam! A moja mama jak się uśmiała (w sensie, że kota w worku dostałam :)).
Przyniosło dziś do mnie moją słodycz do domu. Do mojego wysprzątanego przedświątecznie domu, w którym stoi prawdziwa chionka :D. No i Miszunia w tym domu zasiadł na mym łożu i wręczył mi mój prezencik :D. Smyczkę rrrróżżżową do mej komórki (ze ściągi), smyczkę która całkiem całkiem pasuje :) i płytkę happysad :D. Nową. Wiecie. Oryginalną. Z hologramem :P. Nie tam stadion :P. Dziękuuujemyy :*.
Fajnie jest dostawac prezenty :D. Ciekawe jak tam będzie jutro.. A właściwie dziś..
Nom, a po prezentach poszliśmy do kina na "King Konga". Siakoś mi sie nie podobało.. Niektóre kawałki tak maksymalnie naciągane, że aż rzygać się chciało.. Ogólnie wszystko naciągane.. Boshe historia miłości goryla i aktorki.. Litości! Za to fajne były widoczki (w dżungli np). Ale reszta bleee.. I jeszcze mi tu Wieki De wciska, żem nieczuła na cośtam.. Bardzo jestem czuła, ale goryl mnie raczej nie rozczulał ;). Wszystko jakieś to to takie durne było.. Naprawdę. Jak ktoś chce iść to niech nie idzie, bo nie warto :P. Nawet jeśli jest studentem i płaci tylko 11 zeta w Arkadii od poniedziałku do piątu. NIE idźcie! Jejku, jeszcze się nie mogę otrząsnąć! Przecież to takie bez sensu było.. Sensubez po prostu.. Szkoda słów. Goryl porwał panienkę i się w niej zakochał, no dobra.. Ale ona w nim? Przeciez on ją tak wytagrał.. I był gorylem.. To dość poważna wada.. Choć właściwie ten goryl przypomniał trochę moją słodycz :P. Więc to może dlatego film tak bardzo mu sie podobał ;).. :>
Strzeż się goryyyyyyyyla! :)
Thursday, December 22 2005
Doesn't it feel like Christmas..?
posted @ 15:03 in [ The Kaczors ]
Robie porządeczek :).
Prezenty jeszcze nie wszystkie kupione..
Przychodzi mama z zakupami i mówi:
"Jak mi coś z tego zeżresz to cię oddam do adopcji"
Prawidziwie świąteczna atmosfera :P
Tuesday, December 20 2005
Świąteczne porządki
posted @ 21:55 in [ The Kaczors ]
Karina pomaga mamie sprzątać, bo Kamila się nie może przmęczać. Karina skakała po drabinach, myła podłogi, trzepała dywany, układała rzeczy itd, a i tak jest bałagan xD. Ale mam nadzieję, że przed Świętami wszystko nabierze kształtów, bo Wigilia jest tym razem u Kaczorów.. (no ciekawe.. :P)
Nom i właśnie w ramach przygotowań Karina także wycierała kurze. U nas w domu nie ma czegoś takiego jak Pronto (taki środek do wycierania mebli).. Jest za to prącie. Dlatego zawsze kiedy jest jakieś sprzątanko to mamy takie teksty:
*w szafce jest prącie
*tam wcale nie ma prącia!
*półki są czyste dzięki prąciu
*podaj mi prącie, weź prącie
*tata wytarł półkę prąciem
*cały czas gadamy o prąciu
*prącie! Gdzie jesteś?
Pierwszym wyznacznikiem zbliżających się Świąt jest wszechobecne prącie xD.
Dodam jeszcze, że bardzo lubię zapach prącia ;) LOL.
Tuesday, December 20 2005
"Taniec wampirów"
posted @ 00:22 in [ ...})i({... ]
Normalnie, ale kwasior by był. Ale na szczęście nie było :D.
Bo tak - Michał miał przyjść do mnie o 16:15.. Byłam raczej ubrana, uczesana, umalowana itd. Ale moja mama zmuszła mnie do zjedzenia zupki. A do jedzenia zupek zdejmuje się marynarki i białe bluzki. Więc zdjęłam i już niech ma - zaczęłam jeść zupkę. A tu bam - dzwonek. Myślę se.. nie.. xD. Szybko włożyłam bluzkę :P. Przyszedł Michał. A moja mama mnie przy nim zmuszła do jedzenia zupki xD. Bosh, ale obciach xD. Może ze trzy łyżki zjadłam :P, a potem i tak Michał mi wypominał, że daje buzi kiełbasie xD (bo w zupce była kiełbasa xD). Etam. Lepiej dawać buzi kiełbasie niż czosnkowi :P (oj.. Pamiętam taką jedna randkę.. wystawa mózgowa w PKiN - czosnku się nażarł przed randką ze mną LOL).
Michał przyniósł kwiatki. Na moje szczęście, bo się założyłam z mamą czy przyniesie :P. :D
Nom. Więc się pomęczyłam trochę z zupką, poszłam do kibelka się wypięknić jeszcze na chwilę i tak zeszło.. I się zrobiła nie wiem nawet która godzina, ale późna.. Mieliśmy jechac tramwajem.. Dwa nam uciekły xD. No to może autobusem. Bam. Nie ten. No to może taksówką. Idziemy. Zajęta xD. A tu patrzymy - wieje nam tramwaj xD. Więc autobusem, bo znowu przyjechał - bam. Nie zatrzymuje sie tam. Ale nastepny jechał na zczęście. A tu bam. Kiedy już wsiedliśmy okazało się, że jedzie tramwaj i to na dodatek szybciej niż nasz autobus xD. No ale dotarlismy w końcu do centralnego i pobieglismy podziemiami na górę i do Romy. I koniec końców zdążylismy :).
Zdążyliśmy i było muczos zajeb*ste przedstawienie! No mama! Śpiewali faajnie.. Ale najfajniejsze to chyba mieli stroje.. No i chodzili aktorzy po widowni cąłkiem blisko nas :D łehehehe :D. Wogóle historia fajna. Homo wątek wydziobany :D. Aż nie wiem jak opisywać.. :). Profeosrek był mocny :). Pioseeenki coool. uhh..
Muczos grande zajebioza :D
Sunday, December 18 2005
Różne różności
posted @ 02:24 in [ Karina Show ]
Był taki odcinek "Odlotowych agentek", w którym Clover chciała poważnie wyglądać dla jakiegoś chłopaka i się bardzo dorośle ubierała. Sam i Alex się to nie podobało, a Jerry powiedział, że Clover ładnie wygląda. Clover się ucieszyła, a Jerry dodał "jak moja mama.." xD. Nie wiem czy ktoś to wogóle kojarzy.. Ale ja się właśnie tak czuję (i wyglądam :P) w tzw. "jesioneczce".
Pożyjeta, zobaczyta :).
Wchodzi moja mama do sklepu i mówi:
"Dzień dobry, poproszę wojskowe skarpety dla ośmiolatka"
Oglądamy sobie z siostrą "Złotego członka" i tak jeden koleś mówi: "moja szyja wygląda jak wagina"
A moja siostra mówi: "wa.. cooo?" xD
Patrzcie co mój genialny chłopak wydumał :). Myślał myślał 150 lat, aż w końcu zapaliła się nad jego śliczą blond rudawą główką żarówka z napisem "idea". Potem nie spotykaliśmy się cały eon (no, może pół), bo wtedy właśnie mój genialny chłopak tworzył tworzył i stworzył to: bete.pl - BitTorrent hosting (jeszcze nie działa, ale niedługo zacznie). Teraz żarówka nad jego głową ma napis "bete.pl" i całkiem jasno świeci. Lubię światełko tej żarówki odbijające się w jego czasem zielonych, a czasem brązowych ślicznych oczkach, ale to samo światełko przypomina mi też, że ja nie umiem pocieszać..
"Taniec wampirów" brr..
Z tej okazji napiszę dowcip :)
Kowalscy postanowili pójść do teatru. Kiedyś w końcu trzeba...
Ubrali się odświętnie w garnitur i suknię wieczorową. Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia: "Tristan i Izolda. Dwa poproszę..."
Kowalski jest następny: "Zygmunt i Franciszka. Dla nas też dwa..."
Thursday, December 15 2005
Naaaadchoooodząąąą Święęęętaaa /poprawione i uzupełnione/ dwa razy!
posted @ 21:38 in [ Karina Show ]
Jeszcze tylko kilka dni i już będzie Gwiazdka :D. A jak jest Gwiazdka to się dostaje prezenty. A jak się dostaje prezenty to znaczy, że prezenty też się daje.
Michała załatwiłam :D
Siorze wymyśliłam już co kupię
Madziarze wymyśliłam
Dziewczynom wymyśliłam
Mamie wymyśliłam, ale nie wiem czy to wykonalne :P
Tata zero pomysłu xD
dla reszty też pomysłu nie ma XD
Nyo a ponadto mam tu coroczny wishlist świąteczny :P
Co by tolerowała Karina?
Otóż:
- maszynkę do golenia taką z wymiennymi ostrzami, wiecie?
- dobry budzik elektroniczny z fukncją drzemki - walisz w budzik z rana a on dzwoni za 10 minut :D. Przyda się.. bo ciągle overslept i overslept ;/
- za ramki się nie obrażam, bo się przydadzą w dużych ilościach
- coś tęczowego jak zwykle :)
- różowa smyczka albo inne shity do komórki, o!
- nom i tak ogólnie to ja się nie obrażę jak ktoś mi kupi prezent :P.
- i jeszcze bym chciała dostać parasolkę taką, którą można skompresować tak żeby była włożalna to torebki, bo już którys raz moknę a tego kija co mam to nie mam gdzie wsadzic xD
- i jeszcze pasek taki czarny jak mają dziewczyny, w butiku widziałam podobne :P
- i jeszcze make-up z avonu - color trend odcień bisque
Wednesday, December 14 2005
A.D.I.D.A.S.
posted @ 21:26 in [ ...})i({... ]
Hihihi
Chodzę do szkoły, różne stopnie zbieram,
szóstki i piątki, i jedynki nieraz,
uczę się pilnie od niedzieli do soboty,
lecz ciągle po głowie mi chodzi taki motyw:
że jeszcze tylko
czwartek, piątek i..
Ponadto dowcip :)
- To stół, przy którym będzie pani pracować.
- Dobrze.
- To telefon, który będzie pani odbierać i mnie łączyć.
- Dobrze.
- To fax, z którego będzie pani odbierać wiadomości do mnie .
- Dobrze.
- To ekspres do kawy, którym będzie pani mi ją parzyć .
- Dobrze.
- Ja przepraszam, czy zna pani jakieś inne słowa oprócz słowa "dobrze"?
- Sex, mineta.
- Dobrze
Monday, December 12 2005
A wczoraj..
posted @ 18:39 in [ ...})i({... ]
.. miałam jakiś taki słodki dzień :). Nyo cały dzień mi było słodko :D.
I byliśmy na fajnym filmie.
I jeszcze ten Tymbark: jak piękny sen :)
Monday, December 12 2005
Depilacja aniołka xD
posted @ 01:38 in [ Ogólne ]
Patrzcie, co mi Yanek san zrobił z aniołkiem :). Teraz mu lecą w tle piórka śliczne i anielski mmm :3.
Jesteśmy muczos wdzięczni tu na dole - to prezent gwiazdkowy :). Faajny co? Nam się muczos podoba i jest strasznie słodko :D. Uhh.. sliiiczneee ;3
Dziekujemy Yanek-san :D my mastaaa xD
Postaram się odwdzięczyc, ale fellatio odpada ;)
Ktoś ma konkurencję :> sesese
Saturday, December 10 2005
Michał?
posted @ 17:31 in [ Karina Show ]
Kilka dni temu:
Mama: Karina, jesteś jeszcze zakochana w Michale?
Karina: Noo.. A co to wogóle za pytanie?!
Mama: Oj tak sobie.. A Michał? Jeszcze nie przejrzał na oczy?
Dziś:
Mama: Nie umówiłaś się dzisiaj z Michałem?
Karina: Nie.. A co?
Mama: No nic.. Tylko sobota wieczór, a Ty się z chłopakiem nie umówiłaś. Może on ma jeszcze jakąś inną dziewczynę?!
.
.
.
.
Karina: Ale..
Mama: Ale co?
A jeszcze ten napis tymbarkowy: pilnuj mnie.
Ehh :(
No jak mam pilnować?
Friday, December 09 2005
Facere ;/ #ed
posted @ 23:20 in [ Karina Show ]
Jestem w dupie.
Głęboko o w dupie. A święta już niedługo. Comrende?
Friday, December 09 2005
Katar
posted @ 12:58 in [ The Kaczors ]
Karina: Mamo.. Wiesz, że nie byłam dwa razy z rzędu na basenie, więc nie dało się wcisnąć, ze byłam niedysponowana..
Mama: Więc co powiedziałaś?
Karina: Że miałam katar xD.. nie przeszło..
Mama: Było powiedzieć, że miałaś katar jelit ;P
lol
Więc musiałam dziś odrabiać, bo nie wpadłam na taki genialny posmysł jak mama xD
Thursday, December 08 2005
koncert happysad
posted @ 00:31 in [ ...})i({... ]
happysad zamiast wykładów. Jeej! ;D
Tymbark pokoncertowy mówi: ja cię już gdzieś widziałem.. LOL :D
Muczos fajnie było, pare twarzy znajomych w tłumie..
Super grali o ojejku aż nie wiem jak opisać :P. Nawet zostałam wzięta na ramiona tak podwójnie - przez mą słodycz i przez jego (jej? xD) kolegę Adama.. No jasne, za dużo mnie jak na jednego ;)
Nie mam czasu naskrobać nic teraz, powinnam się uczyć :P bo jutro kolos, więc leżę i kwiczę :/
No ale dobra..
Kolos beee
"..małe i duże problemy, przeżyjemy, to nic.." :)
dam radę :D
olewka :P nie?
"kiedy nic się nie klei a czasu coraz mniej, co mówię na to ja? olewka!" :P
oboshe jakie błyskotliwe cytaty xD
I mimo że był tłum skaczących słoni, w którym przez chwilę staliśmy/skakalismy? to było romantycznie.. Poźniej sobie tak poszliśmy na boczek pod ścianę :).
I wogóle ja nie wiem o co tu chodzi? Bo mój boski chłopak Michał De ma jakieś głupawe przekonanie, że ja jestem uczulona na wszystko co romantyczne! Przecież to nieprawda! To, że na początku kiepsko znosiłam jego tworzenie romantycznej atmosfery, bo chciał mnie niecnie pocałować jeszcze nie znaczy, że jestem uczulona na "romana"! Nieprawda! Bardzo lubię. To w sumie zależy od humoru, dnia cyklu ;) itd, ale no bez przesady. Przecież to nie znaczy, ze mamy pić piwo i robić zawody kto głośniej beknie, albo porównywać włosy na brzuchu! Przecież ze mną da się też "na romana"..
Wednesday, December 07 2005
Moja siora to mnie zabije kiedyś xD /edtd
posted @ 03:17 in [ The Kaczors ]
Trzecia w nocy. Idę spać. Pytam:
Karina: Kamila, na którą nastawiłaś budzik?
Kamila: Szą..
Karina: Na którą?
Kamila: Szą!
Karina: Ehh.. A na którą jutro idziesz lekcję?
Kamila: Cztery.
Kurna no xD litości..
Idę spać :*
A wiecie co lubię?
Kiedy ktoś np. dzwoni do mnie i mówi, że chciałby rozmawiać z Kariną Iwoną Kawior :D
Hihihi, ale wykwintne nazwisko dostałam ;)
Tuesday, December 06 2005
Rok..
posted @ 11:57 in [ Ogólne ]
"Minął rok dopiero i aż"
Rok odkąd Darek oddał mi w posiadanie swojego bloga. Równiutko rok - pierwszą notkę skleciłam 6.12.05.
Czytałam sobie dziś mojego bloga :) (zamiast się uczyć do kolosa xD) i tak mi się słodko zrobiło, że aż myśłałam, że się poryczę. Jakieś to takie wzruszjące..
Dobrze mieć bloga, mieć do czego wrócić. Przypomnieć sobie wszystkie miłe chwile :). I te mniej mmiłe też. I te obciachy. I to wszystko. Teraz kiedy to czytam jest mi na przemian zimno lub gorąco. Raz mam ochotę ryczeć, a za chwilę śmieję się do łez :).
Najbardziej lubię czytac marzec. Najśmieszniejszy jest xD. Banan mi się na twarzy tobi kiedy to czytam :) - posikać się można xD.
Rok! A ile się zmieniło!
Teraz jestem:
dziewietnastoletnią (ha.. jak się zestarzała.. Moje ostatnie naście..)
spoważniałą (ba! niektórzy nawet sądzą, że sztywną!)
zakochaną (podobno nawet z wzajemnością :) sese)
spoważniałą (ba! niektóre źródła podają nawet, że sztywną!)
studentką (i wcale mi nie jest z tym dobrze, choć wiem, że bez tego byłoby mi gorzej)
nie dziewicą (:D Józek, nie wybaczę Ci tej nocy xD)
szczęściarą (szczęśliwą szczęściarą, generalnie nie jest źle :])
Ale się pozmieniało..
Aż się łezka w oku kręci..
A na dodatek blog przeniósł się na karniaka..
Ciekawe, co będzie za kolejny rok?
Jaka wtedy będę?
dziewiętnastoletnia raczej nie ;)
zakochana? nie wiem..
spoważniała? pewnie tak i to jeszcze bardziej! o.O
studentka - jeśli wytrwam to tak..
nie dziewicą to już chyba zostanę do końca :D
szczęściarą?
Inaczej jest, oj inaczej..
Hmm.. Refleksyjnie i melancholijnie mi się zrobiło..
Monday, December 05 2005
LOL :D
posted @ 23:46 in [ The Kaczors ]
Boshe moja mama ma teskty na miarę Wilqa xD
Wydzierała się na mnie żebym wytłumaczyła Kamili cośtam z angla i mówi (a właściwie krzyczy :P) do mnie:
"No żesz wytłumacz jej to! Te wszystkie a lot of, many, much, sracz.."
Normalnie lol
Monday, December 05 2005
(tak sobie)
posted @ 13:50 in [ The Kaczors ]
Nie mogłam zasnąć wczoraj :(. W sumie nie dziweczka - spałam do drugiej po południu przeca xD.
No.. ale o jakiejś drugiej, trzeciej może już nie było bata i trzeba się było położyć.. Wlazłam do łóżka, ugniotłam sobie podusię i patrzę - a tu Pikuś leży gdzieś w kołdrę zawinięty. Biorę go, a to.. stopa mojej siory xD (spała w czarnych skarpetkach xD).. a ja myślałam, że to Pikuś xD XD XD
Przy kolacji w niedzielę:
Mama: A tak w ogóle to co Darek chciał?
Karina: Bo Darek się zapisał na kurs szybkiego czytania..
Tata: Do ciebie?
Oj, nie kuna, mojej siostry lol xD
Sunday, December 04 2005
Wiecie czego nie lubię?
posted @ 21:41 in [ Karina Show ]
Czegos takiego:
Otwieram Tymbarka sobie wczoraj, a tam na kapslu "tamto wczoraj to był żart".
Znaczy, że coś przedwczoraj to był żart. W piatek.
Tylko co?
Hmm..
Sunday, December 04 2005
Palantki we cztery w jednym spały łożu :P
posted @ 17:23 in [ Palantki kochana ]
Spały w jednym łóżku i popalantkowały sobie wczoraj :). I tak spały spały.. No właściwie Madzia spała i chrapała nawet :D, a reszta gadała. I tak gadały gadały.. aż o 2:20 Karina stwierdziła, że pora do domu. Nie mogłam zostać, bo mama by była wściekła na mnie.. Więc wyglądam z klatki (Anka stoi w drzwiach mieszkania xD) a tam jacyś ludzie ;/. Więc poczekałam aż wszyscy sobie pójdą i poszłam do domu. A na schodkach od strony dziewczyn mijam jakiegoś faceta, który pogapił się na mnie i stanął i się dalej gapił! Nie wytrzymałam i zaczęłam bieeec! Ale nie w stronę domu xD tylko w stronę skrzyżowania. Nie przeszłąm przez ulicę tylko pobiegłam pod takie kolumny. Staję sobie za jedną z nich i dzwonie do taty xD. Nie odbiera nie odbiera nie odbiera!! No dobra.. Wyglądam zza rogu - faceta nie ma, jakaś kobita idzie ulicą..Serce to myślałam, że mi przez oczodół lewy wyskoczy xD. Strrrasznie sie bałam! Pobiegłam do domu, zadzwonił tata i kazałam mu wyjść przed klatkę, ale tak gnałam, że właściwie nie miał po co wychodzić, bo ja już na klatce byłam xD. Nom i z bijącym sercem, ale i z poczuciem ulgi poszłam spać :). I wstałam dopiero o 14! Bo zadzwonił Darek i stwierdził, że wpadnie do mnie xD. A że powiedział, że ie przeszkadza mu to, że będę w piżamce - wpadł. A ja byłam w piżamce i mama mnie ochrzaniała :P.
Ania powodzenia na wystepie :D
Friday, December 02 2005
Sen
posted @ 22:05 in [ Karina Show ]
Normalnie widzę, że tu zainteresowanie wzbudziłam obietnicą opisania snu :D. Aż ponaglenia dostawałam :D. Więc pora się zabrać i krótko streścić, co mi się tam śniło (o ile nie zapomniałam xD), choć aż taka znów rewelacja to to nie jest..
Więc śniło mi się, że idę z mamą po ulicy pod rękę. Tam po Nowolipkach, pod meblowym. A na drugiej stronie ulicy zatrzymał się autobus i przy przystanku wysiadło z niego stado nowożeńców. Tak parami wysiedli, trzymali się za ręce i wszyscy byli ubrani po ślubnemu. Jakby byli prosto z kościoła. A bardzo różne stroje były.. Niektóre panny młode miały pięęękne białe suknie, a niektóre jakoś po krakowsku ?.? a jeszcze inne raczej galowo niż ślubnie.. I oni byli po jednej stronie ulicy, a ja po drugiej. I jak już wysiedli z tego autobusu (to taki wycieczkowy był, autokar normalnie xD) to otworzyli szmpana. I się tak polewali tym szmpanem jak na filmach :P. I jak jeden facet otworzył szmpana to tak poleciał strumień szmpana, że aż przeleciał nad tą ulicą i prosto do mojej buzi trafił xD. A ja to piłam tak jak psy czasem piją z węża wodę, tak smiesznie..
Tylko co to znaczy kurczątko o.O?
Sprawdzę w senniku..
Nie ma szampana, ale jest alkohol - "pragnienie śpiącego wyzwolenia się z morlanych hamulców, które uniemożliwiają realizację jakichś (zwykle seksualnych) celów" khe kehhee.. no a jakże xD
poszukam też ślubu, choć w sumie to nie był slub tylko pary młode.. Ale ślub - zapowiada przyjemny lecz krótkotrwały romans.." lol Hmm.. Ciekawe :D
Thursday, December 01 2005
Life's good.
posted @ 23:02 in [ Karina Show ]
Good things come to those who wait.
Mebotaselfon!
O taki

Lub [wersja większa tu] proszę się uprzejmie zgłaszać po numerek :). Całkiem słodki telefon mm :]. Mojej siory telefon ma fajniejsze opcje, ale mój jak bajeraaancko wygląda no bez kiiitu :D. Zgłaszać się zgłaszać po numer i dzwonić, bo fajnie wyglądam jak rozmawiam przez ten telefon :P. Pani dyrektor :P. Potrzebna mi tylko smyczka i przywieszki i diodka. I kabelek do kompa kanieszna.
A jeszcze nadmienię, że w andrzejki sobie robiłysmy wróżby. Jak zwykle właściwiwe :D. Robimy tak: wychodzimy na podwórko i pierwszego faceta, którego spotkmy pytamy o imię (w uprzednio ustalonej kolejności). Nom. I w zależności od tego jak facet miał na imię tak się będzie nazywał mąż. W tym roku trafiłysmy na wyjątkowo przystojnych kolesi.. :D i takich hmm.. współpracujących :). Mój mąż się będzie miał na imię Paweł :D.. Mmm ten Paweł był gorący :P. Ale Baśka miała najśmieszniej, bo jej mąż będzie Janek :D. A Anki Kamil. Ten Kamil to taki ziooom był ;]. Robiłyśmy sobie też wiele innych wróżb m.in kłucie serduszka, losowanie, wróżenie z "Sailor Moon", "Harry'ego Pottera" i Harlequinów :P. A no i wosk. Ja z wosku ulałam imbryczek :). Ciekawe.. ciekawe.. Losowania było tyle, że aż zapomniałam co wylosowałam xD. Pamiętam, że wśród kandydatów na męża, kochanka, przyjaciela mężą, wroga, tego ostatniego, tego z którym się zastarzejemy, tego najsłodszego, najlepszego w łóżku itd były same znane osobistości :P. M.in (nie tylko u mnie, ogółem) kot w butach, Smerf Ważniak, Gollum, Ed, Edd i Eddy, Dexter, Kaczor Donald, Dumbledore, Harry, Ron, dużo mangowych/fantastycznych/kreskówkowych/innych postaci.. I wyszło, że ja wyjdę za Goofy'ego, a Magda się zestarzeje z Włóczykijem :D. A to Ci będzie złota jesień :D! Nyo. A jeszcze wyszło, że ostatnia wyjdę za mąż :P (ostatni but za progiem), ale nie pamiętam, która z nas była pierwsza.. Ehh.. no nie dzoiwota, skoro mam wyjść za Goofy'ego to będę długo szukać :P. No.. Andrzejki som cacy :D.
I to by było na tyle.
Zgłaszać się po numeer, bo nie będę go upubliczniać - tylko dla VIPów :P.
A. I przypomnijcie mi, żebym opisała sen, bo miałam jeden hardkorowy, ale już nie mam czasu pisać.
Buziaki :*
