Postudiowałam trochę więc wiem
- że w CE psują się w auli elektroniczne devices
- że politologia to bardzo tricky business
- że management państwem to skomplikowana sprawa
- że faszyzm był bardzo challenging
- że the king in the parliament, a the king in the parliament oraz the king in the parliament
Ależ mamy światłych wykładowców. Aż miło się słucha :).
A najbardziej światły z wykładowców uświadomił nam, że "ZSRR było jak Imperium Zła.. wiecie, z >>Władcy pierścieni<<.." sesese :D
Tuesday, November 29 2005
:D
posted @ 02:38 in [ Karina Show ]
Thursday, November 24 2005
Ooookreeees
posted @ 22:16 in [ Karina Show ]
Mam okreees, mam okreees,
znalazłam go na plaży,
krrrwista kropeeelka,
kropelka złotych marzeń..
:P
Sesese. Dostałam wczoraj wieczorem okres :D. Wiedziaaałam, że panikuję, bo dopiero 1 dzień się spóźniał xD.
Tak czy siak muszę rozczarować wszystkich i innych krewnych kognacyjnych i agnacyjnych (omadafaka korzenie prawa xD).
Dziękuję też wszystkim, którzy mnie wspierali.
A tych, którzy mnie nie wspierali, tylko sobie storili głupie żarty ukarzę kiedy się spotkamy }:D
Normalnie. A już kupiłam sobie test! A tu patrzę - okres!
Wydałam kasę na marne :(.
Ale pewnie się nie zmaruje ;)<.span>
Wednesday, November 23 2005
.::Sen::.
posted @ 12:30 in [ Karina Show ]
Śniło mi się, że Michał leży w łóżku pod kołderką z jakąś dziewczyną, a ja klęczę na podłodze obok tego łóżka i coś prasuję, a potem składam.. A ta dziewczyna opowiadała coś ta o sobie i mówi:
"Ja mam dużo nauki w szkole, muszę się jeszcze zająć dzieckiem i pracuję i wogóle mam bardzo dużo zajęć i jestem bardzo zmęczona. I jak tu nie pić?"
Neei no - co to znaczy? o.O
A jeszcze dziś na angielskim mieliśmy o zapłodnieniach, owulacjach, płodnościach i omatko XD.
A na dodatek dzwoni przed chwilą do mnie J.lo i mówi, że na ulicy złapała ją babka z Radia Zet i kazała się wypowiedzieć na temat "becikowego".. Hee? o.O
To wszystko zbyt podejrzane..
Panie reżyserze ;/. Rób ze mnie idiotkę kiedy Ci się tylko podoba, organizuj takie zbiegi okoliczności, ironie losu itepe itede - bardzo proszę. Ja chcę tylko być idiotką z okresem.. Ja rozumiem, że jakos trzeba utrzymać publiczność, że sponsorzy sie wycofują, że chcą nam odebrać najlepsze godziny.. Ale, ale noooo. Ueeee ;(
Sunday, November 20 2005
Outline /zedytowany
posted @ 13:07 in [ Karina Show ]
1. Sen. Ale miałam sen! }:>. Hohoho.
śniło mi się, że jadę gdzieś z jakimś chłopakiem i robię z nim różne rzeczy - jeżdżę rowerem po cmentarzu, skaczę po rusztowaniach i hoho. Oprócz tego ów chłopak wsadzał mi język w ucho o.O (skąd ja to znam :P), a potem mnie całował. W moim stałym senniku nie ma hasła "wsadzanie języka w ucho", ale za to jest hasło pocałunki - ktoś skrycie działa w interesie śpiącego. No no :D.
A! Wtedy kiedy mnie całował we śnie to ja się z nim całowała, ale po chwili mi się przypomniało, że mam chłopaka i stwierdziłam, ze jednak nie mogę..
Ciekawe co to za chłopak mi się śni? Nie znam go..
2. Szkielet w szafie, mroczna przeszłość, choroby psychiczne, samobójstwa..? Dżizas, ile człowieka może ominąć, kiedy jest dzieckiem..
Ponadto
Dzwoni ciocia do mojej mamy. Gadają gadają bla bla bla. I rozmawiały o mnie, kiedy byłam mała. I moja mama mówi "ona była idealnym dzieckiem!". No patrzcie jak się zmieniłam..
Monday, November 14 2005
Some things will never change
posted @ 13:54 in [ Karina Show ]
Huh =.=". Cóż za ironia losu. Kolejny raz mój blog coś namieszał. Chociaż wtedy na dobre mi to wyszło *^____^*. I teraz też nie ma się przecież co martwić :).
Ehh, fatum, co ja poradzę? Przecież nie moja wina - program zrobił się nudny. Wczorajsza kłótnia z rodziną nie podniosła widać oglądalności i trzeba było wytoczyc ciężką artylerię - Uniwersytet Warszawski. Ale już się zdążyłam przyzwyczaić do nagłych zwrotów akcji.. Mam jednak nadzieję, że jak mi psujesz jeden ważny aspekt, reżyserze, to inne ważne zostawisz w spokoju.
Monday, November 07 2005
Po stu latach..
posted @ 01:57 in [ Karina Show ]
Uhh.. Ostatnimi czasy nie mam czasu :/.
Studowanie tak właściwie to nie jest takie super znowu :/. Nie to, że nudne studia.. Nie.. Tylko.. Tyle ludzi.. A ja taka aspołeczna ;/ oO. I tyle rzeczy trzeba załatwiać.. Ja się do tego ne nadaję.. I tyle trzeba czytać.. Wykłady są jeszcze jeszcze, bo przychodzisz, notujesz lub nie i sobie idziesz. Ćwiczenia są gorsze, bo jest mniej osoób i to bardziej przypomina lekcję.. Lekcję i to taką, na której Karinki się modlą żeby tylko ich nikt o nic nie spytał. Ja na razie mi sie udaje, ale to nie będzie trwało wiecznie xD. W sumie tylko jedne ćwiczenia są straszne. Bo mamy trzy ćwiczenia: infa - fajnie jest, sympatyczna kobitka, tylko 5 razy w semestrze trzeba przyjść, a reszta jest przez net :D (dobrze, że mam takiego boskiego chłopaka, który mi pomaga w tych pierdołach.. :) BARDZO pomaga xD). Mamy też korzenie współczesnego prawa europejskiego czyli prawo rzymskie - też muczos sympatycznie, ciekawie i wcale nie narzekam :). No i procesy integracyjne w Europie - trzeba tyle czytać, że się można porzygać albo i nawet pożygać! Oprócz wykładów i ćwiczeń są lektoraty tzn w moim przypadku angielski. Na angielskim jest bardzo fajnie :). Mam zajęcia z psycholożkami XD. Kobita konkretna, sympatyczna - faaajo jest ;D. I jest jeszcze wf. W ramach wfu Karinka z Darkiem chodzą na basen i na basenie jest LOL :P.
"Każą tutaj tylko czytać, no a czytać przecież umiem
Więc mnie niczym nie zastraszy ten uniwersytet cały!"
No i właśnie zamiast pisać tę notkę to powinnam czytać, ale chyba sobie już daruję dziś ;P. Nic mi się nie chceeee.. Poza tym - błąd, panie Kaczmarski! Unwersytet jest bardzo straszny!
Dobrze, że dziś i wczoraj trochę czasu na TR znalazłyśmy i już zbliżamy sie powoli do końcówki IV części :D.
A no i halołin całkiem wpytkowe.
Cukierek albo psikus :D. I "Egzorcyzmy Emily Rose".
Na własną odpowiedzialność proszę obejrzeć Karinkę jak wyglądała:


A teraz zgadnjcie za co byłam przebrana.
Nie.
Nie za żabę.
Ani za psa.
Ani za smoka.
Tylko za potwora z Loch Ness! xD lol
Dawno mnie tu nie było..
Ale już jestem :). I mam nadzieję - będę.
