nom... jakos dawno nie pisalam i czuje potrzebe wiec skrobne takom notke sobie o :P. wczoraj wrocilismy z urli a potem nocowalismy u j.lo.. ale od poczatku :]. bo tak..
najpierw to ja sie spotkalam z panem michalem przed wyjazdem (czyli w piatek). i bylismy w ogrodzie botanicznym i wogole w lazienkach i uohoho. i pan michal mnie torturowal aparatem.. no ale z fotek nic nie wyszlo tak czy siak :P. w sumie szkoda naprawde, bo jak juz sie poswiecam i cierpie :P to nie po to zeby te fotki wcielo XD. no.. dobra.. juz az tak mi to robienie zdjec nie przeszkadza.. do wszystkiego mozna sie w sumie przyzwyczaic.. tylko mnie to troche, nie wiem, peszy? jakies takie dziwne uczucie.. i w efekcie boimy sie aparatow XD. no dobra.. w kazdym razie bylismy i bylo fajo calkiem, nie powiem. heh.. pan michal raz strzelil.. znaczy - strzelil.. hm.. no bo panu michalowi sie takie rzeczy za czesto chyba nie zdarzaja ze cos palnie.. tak mi sie przynajmniej wydaje, ze bardzo dobrze dobiera slowa i mysli nad tym co mowi.. no bo ja znam taka jedna co najpierw mowi a potem dopiero mysli XD. no w kazdym razie jak mowilismy cos tam o moim nazwisku to pan michal postawil swoje nazwisko obok mojego imienia.. tzn karina de XD. hehehe..no ciekawe.. ciekawe.. jeszcze dlugo potem mi sie smiac chcialo.. znaczy smiac - usmiechac :). ciekawe.. ciekawe.. ciekawe jak bardzo nieprzemyslane to bylo..? ja nie mowie ze nie-wiem-co ale jakos tak mi sie usmiechowo zrobilo :). o boze! a jak goraco bylo! jak w piekle normalnie! i jeszcze bylismy w jednym parku.. i pan michal cos tam mowi mowi, ze w tym parku jest aleja zakochanych, ale tam nie pojdziemy. i potem bylismy w tym parku i pan michal mowi tak "o! TAM jest aleja zakochanych a my idziemy TU". i poszlismy TU - tzn do takiej jakby altanki.. hm....
nyo.. a potem to pojechalam do urli a dziewczeta juz tam byly.. hm.. ale bylo fajniuisio ^^. zrobilysmy se na poczatku ognisko a potem przyszly mrowki i cukry i posiedzielismy sobie przy ognisku. a pociem chcialysmy isc do lasu bo byla juz noc.. ale wymieklysmy XD. wiec umylysmy sie sredniowiecznym spobem i poszlysmy lulu zeby nastepnego dnia rano wstac i isc do lochowa.. no i nastepnego dnia ania mnie BARDZO brutalnie XD obudzila i po sniadanku poszlysmy sobie do lochowa na piechote wzdloz torow. o panie! bylo baaardzo goraco! ale ja sie tam ciesze bo sie milo szlo ^^. i opalilam sie calkiem bardzo.. az tak calkiem bardzo ze teraz boli.. a dziewczyny sie zjaraly jak jasna ch*lera!! no i wrocilysmy..
a potem nie pobylam w domu nawet 15 minut tylko od razu wybylysmy z madzia do j.lo na seans filmowy.. ho! u j.lo to ja przytylam wczoraj! jak nic! a obejrzalysmy se "dirty dancing" calkiem dirrrrty ;D kurde i normalnie chodzi mi teraz po glowie piosenka :P.. NON-STOP.. eh.. a potem jeszcze obejrzalysmy sobie 'notre-dame de paris' po francusku z angielskimi napisami :D. to dopiero fajne jest! :D teraz sie zdreczam ostem z tego! mniamusny :D. wrrau! znalazlam sobie nawet ulubiona pioesnke i slucham jej caly czas *^^*. sliczna i o milosci *__* i po francusku i slodzik total :P. zastanawiam sie czy by tu nie walna tekstu.. nie! bez przesady :P
a zaraz moze pan michal a moze nie :P. czas pokaze..
ja wiedzialam ze tak bedzie
Saturday, May 28 2005
(bez tematu)
posted @ 16:33 in [ Karina Show ]
Wednesday, May 25 2005
no zesz k.rwa mac!
posted @ 15:13 in [ Karina Show ]
kurna dzisiaj z ranca moja siora wstala i mowi mi ze bierze komorke do szkoly. a ja mowie "nie bierz nie bierz bo ja na pewno bede wysylac smsy". a ona mowi "wezme wezme bo mi potrzebna". a ja mowie "nie bierz nie bierz bo ja na pewno bede wysylac smsy". a ona mowi "wezme wezme bo mi potrzebna". a ja juz nic nie powiedzialam tylko pomyslalam ale to nie do publikacji :P. i poszlam dalej spac.. i dzwonie do niej na komorke bo costam chcialam i..? abonent czasowo niedostepny. no dobra, mysle se - ma lekcje wiec wylaczyla. dzwoni do mnie mama i mowi mi ze jej ukradli. no jasna cholera! mowilam jej nie bierz! no przeciez k. mac mowilam! ale nie! i jej zaj*bal ktos z jej klasy. no super! a drugiej to nie bedziemy miec na pewno! ale jestem wkurzona! juz dawno taka zla nie bylam. ide plakac do lozka ;(
kurna no jakby nie mogli jakiegos normalnego scenariusza napisac tylko takie idotyzmy! chyba scenarzysta nie mial weny :/!
ehh.. durna suka! wiadomo ze w tej menelskiej szkole to tylko z*jebac moga komorke. wiec po cholere jasna ja brala! kur! mowila zeby nie! kuurrrrr! ale jestem wsciekla normalnie k.rwa az mi lzy z wscieklosci leca xD. kurde no! czemu czemu!
i co ja teraz poczne biedna he?
jestem tak wkurzona ze az postanowilam schudnac!
co by znow nie bylo przypadkiem ze jestem "szeroka"
Monday, May 23 2005
my b-day ^^
posted @ 16:58 in [ Karina Show ]
od drugiej kariny dla kariny:
happy birthday to you
happy birthday to you
happy birthday dear karina
happy birthday to you!!
a teraz pierwsza karina dla drugiej kariny: xD
happy birthday to you
happy birthday to you
happy birthday dear druga karina
happy birthday to you!!
ale schiza XD. nyo tak czy siak to dzisiaj som moje urodzinky :D. 19 lat.. uuu.. ale sie porobilo :P. lubie moje urodzinki. i lubie co rok rozmawiac z iwona przez telefon:
i: wszystkiego najlepszego z okazjii urodzin
k: nawzajem :)
fajnie miec urodziny. do rzeczy
niespodzianka
wczoraj wieczorem siedzialam sobie kulturalnie w domu a moja sista me zawiazala oczy i zatkala uszy i ktos mnie ciagal po schodach potem i brutalnie wepchnal do samochodu XD. myslalam ze to magda a to byl darek XD. no i potem jego tata zawiozl nas gdzies. jeszcze nie wiedzialam gdzie bo mialam zawiazane oczy :D. a potem znowu darek mnie ciagal a ja mialam zawiazane oczy. ja lubie niespodzianki :). uwielbiam :D. i sie bardzo bardzo ciesze ze nasza elitarna paczka to zorganizowala :P. ale ciaganie mnie z duza predkoscia po podworkach bylo brutalne bo balam sie ze w cos wlece :P. i tak popotykalam sie o wszystkich mozliwych spiacych, lezacych czy jakichtam innych policjantow :P. no a potem z zamknietymi oczami se wejdz po kreconych schodach i w koncu do eweliny do domu :). stoooo lat stoooo lat i jedzenie i picie. jeno prezentu nie bylo cos :P. potem obejrzelismy "dzien swira" (ten film zle na mnie dziala bez kitu XD) a prezent dostalam dopiero po polnocy. bardzo fajny prezent dostalam! jestem baaardzo zadowolona i dziekuje :*. i dostalam taki slodki liscik od dziewczyn :*. szkoda ze ich nie bylo - ale sie musialy uczyc matmy. i ksiazeczke dostalam i wogole z prezentow jestem bardzo zadowolona :D. bylo oczywiscie duzo alkoholu, ale nie bylam w stanie pic. nie moglam. nie wiem co sie stalo ale jakos mi nie wchodzila wodka! to wogole mozliwe? a jednak tak. poza tym mialam troche wyrzutow sumienia :/. ale trudno, boze karina raz w zyciu mialas okazje zobaczyc kogos pijanego bedac trzezwa :P LOL. szkoda XD. a bylo na co patrzec XD - oni tam se pili a ja poszlam spac XD. o matko! ale obciach XD. na wlasnej niespodziankowej urodzinowej imprezie isc spac :P. przynajmiej rano jakos wstalam i nawet sie wyspalam bo nie moglam potem w dzien zasnac :). wrocilysmy se do domu (po malych klopotach z kluczami XD) i ucze sie franca :/. a o 8 wieczorem sie z panem michalem spotkam.. hm... huhuhu! ciekawe ciekawe :].
ide sie uczyc! :/
i dziekuje wszystkim za zyczonka :) :*
Saturday, May 21 2005
narzekania i recka maelcostama
posted @ 23:12 in [ Karina Show ]
nyo i tak.. pan michal sobie pojechal na bialorus.. po drobnych problemach i nieudanym obrazeniu sie XD (nyo bo jak sie mozna na pana michala obrazac? ja nie potrafie.. :P) poszlam na peron na chwilke zobaczyc jeszcze pana michala ale tak tylko przez chwileczke bo pan michal wsiadl gdzie indziej tylko na centralnym wysiadl na 5 minutek, dal aparat, powytulal, kazal dac yankowi :P nom i pojechal na bialorus nyo.. w sprawie frizbi.. nyo mamy nadzieje ze nie przywiezie stamtad aidsa XD ani nic w tym stylu. hm.. tak ostatnio sie z panem michalem czesto widywalam ze teraz jakos mi tak zle jak go tak dlugo nie widze.. przeciez ostatnio calymi dniami u niego siedzialam prawie codziennie :D. hm.. nie jestem pewna ale chyba to sie nazywa "teskinc za kims" xD ale to jeszcze trza bedzie zweryfikowac lol :P.a moze to dlatego ze wiem ze jest tak daleko? hm... "teskinic".. hm.. oj karina daj spokoj! zaraz pan michal wraca przeciez! juz w nd! czyli jutro ^^. poza tym mozesz pisac do pana michala smski zeby nie zapomnial o tobie przypadkiem :P. nyo :D. no a pan michal mi dal aparat co by zrobic fotki na konwencie i (moze sie beda nadawac ale nie sadze XD) na acp. no i poszlismy na ten konwent. nyo maelstrom.. znaczy sie maelgowno xD. poszlysmy same z madzia bo dziewczyny nie mogly bo musialy sie uczyc :(. no jak juz po malych i duzych problemach komunikacyjnych dotarlysmy na ten konwent to sie okazalo ze maja brzydkie identyfikatory. i wogole dupnie jakos bylo. malo rozwnieta strona mangowa. bo na fantastycznej to ja sie zbyt bardzo mocno nie znam, ale wydawala sie trzymac kupy mniej wiecej.. tak.. kupy.. kupa to dobre slowo ^^. pasuje :P. no bo w sumie z mangowosci to bylo troche o japonii. ale zadnych paneli smeli o mandze/anime nic.. anime tez zadne nie lecialo.. najpierw "kinowka" byla pusta a potem jacys kolesie grali tam w nawalanki XD. chcialysmy obejrzec pokaz tancow sredniowiecznych ale przegapilysmy :(. za to trafilysmy na pokaz rycerski (trurniej rycerski? jak to sie kur.. nazwyalo? mniejsza o to). turniej - jedna wielka dupa. dwoch kolesi sie nawalalo mieczami przez jakies 5 minut lacznie i to w dodatku malo wodowiskowo.. mimo to chcialysmy zrobic zdjecia ale sie nie dalo bo jako ze mialam dac aparat yankowi (i rozkaz wykonalam) aparatu nie bylo bo razem z yankiem poszedl po bulki xD czy tam po co. wiec zdjec z turnieju nie ma. potem madzia mnie zmusila do pojscia na spotkanie z kossakowska chociaz zadnej ksiazki nie czytalam XD. ale w sumie sensowna babka. zero wywyzszania czy czegos.. sympatyczna i bardzo ludzka :). przeczytam "siewce wiatru" - takie normalnie dobre wrazenie na mnie zrobila :D. nyo i na zadnym wiecej panelu nie bylysmy.. mnie to tam pogadanki o systemach rpg itp itd niezbyt kreca.. a ze o m&a nic nie bylo a na kinowce dupa to ja nie wiem co my ten caly czas robilysmy.. troszkie bylo nas z yankiem ciemnym aniolem *^^*. i porobilismy troche zdjec a potem byl konkurs wiedzy o anime. wielka dupa tez. siakos kiepsko przygotowany i smierdzial mickiewiczem.. wielka improwizacja XD.. org prowadzacy srednio znal odpowiedzi na pytania XD i wogole jakos slabo zrobione serio. a ulubionym anime to chyba byl tam dragon ball XD. ehh.. wogole ten konwent to byla duuupa i to racja (sami przyznali) ze nawalila im reklama, a szczegolnie w stronie mangowej bo jakos w mangowcow nie obrodzilo.. nawet z mangowych tylko dwie osoby byly Oo.. nom ale se posiedzialysmy z yankiem. posmielysmy ^^. pomartwil sie yanek tym i owym.. pokusil mnie troche ale nie poszlam na "joe sie o niczym nie dowie" i bylam grzeczna :D. chociaz pare ostrych fotek jest ;). i wogole to byl tam tez pan ronald (roland?) i chlopiwec z krakowa co sprzedaje karteczki.. i pogralismy troche w karty z mariuszem tez i thaggiem i dostalam w dupe w makao "bo jestem glupia". ano XD. ehh.. nyo a poszlismy se z tego konwentu po 6 a konczyl sie o 9 :P. i wogole imo to byl najgorszy konwent na jakim bylam EVER! juz nawet maelcostam rok temu bylo lepsze bo dalo sie przezimowac na kinowce bo costam lecialo a nie pustka.. bardzo szkoda ze pan michal nie mogl byc na tym konwencie bo by napisal ;adna recenzje :P muahaha! no.. i mam nadzieje ze avangarda nie bedzie taka kicha jako to.. nyo i jak juz poszlismy z tego konwentu to trafilismy na piwo z madzia i yankiem i sie posmialismy a karina narobila obciachu.. :P ale "do tego mozna sie przyzwyczaic".. to dobrze :P a potem yanek do kfc trafil a ja go obzarlam troszkie XD bo bylam taaaaaaka glodna :P (przepraszam przepraszam! XD)
nyo.. a za 24 h wraca pan michal..
OHOHOHOHOHOH! sms od pana michala *^^*
Monday, May 16 2005
kurr...
posted @ 00:27 in [ Karina Show ]
przejrzawszy matury z gazety stwierdzam ze nic nie umiem i ze to bedzie jedna wielka dupa! duupaaaaa! kur! no przeciez moglam sie uczyc wczesniej! ehrghh! kurde kurde kurde kurde kurde! juz po mmnie! ja nie wiem kurde! kurde kurde! sss.. nie no! juz nie zyje! normalnie nie zyje i jakby mnie juz zakopali! mam mnie zabije! zabije mnie szywaczem biurowym :/! kurde kurde pomocy! Boze! spokokarina spoko! SPOKO powiedzialam! bede plakac jak juz bede placic mamie 1500 :/. zaraz... 1500 podzielic na 50 to daje? 30... trzydziesci miechow.. szit! kurna no normalnie tak sie boje ze zaraz sie porzygam.. albo pozygam.. juz nawet kurna nie wiem! kurde1 ja wogole za malo wiem z tej geografi! blagam blagam! zeby byly jakies proste zadania! prosze! prosze! ja chce miec jakies pojecie o tym! blagam blagam!
zle mi.. :( i ;(
Friday, May 13 2005
pierwsza notka z serii:
posted @ 21:06 in [ Karina Show ]
"szerlok karina i jej mniej lub bardziej wyimaginowany przyjaciel łotson probuja rozwiklac bardzo zawiklana zagadkie" :P. dobra. rozchodzi sie o to ze raz bylo tak ze byla mowa o tym ze niedlugo mi stuknie 19
joe (8-05-2005 17:18)
Wiem, już chyba nawet obmyśliłem prezent na tę okoliczność.
hoho! no prosze! moje urodzinki dopiero 23.05 a pan michal juz 8.05 myslal o prezencie! ale w koncu dla mnie jest latwo kupic prezent..
joe (8-05-2005 17:20)
Wcale nie jest łatwo, po prostu się staram.
jezus! stara sie! jakie to slodkie :]. teraz tylko trza dojsc do tego co to bedzie! kilka informacji:
joe (14:14)
Ja na zakupy lecę, nie chcę się spóźnić z prezentem.
joe (14:15)
A jego przygotowanie trochę potrwa.
hum... "spoznic sie" hm.. jakis czasochlonny prezent! znaczy ze go bedzie robil.. ne? jejcik jejcik!
wrocil juz z tego sklepu ale kupil..
joe (18:36)
Jeszcze nic, bo się nie mogłem zdecydować.
ojojoj! az sie nie moge doczekac! normalnie!
joe (18:39)
To fajnie, bo smalec jest ciut tańszy niż mój pomysł na prezent.
to znaczy ze prezent jest drozszy niz smalec. a smalec to ja nie wiem ile kosztuje bo moja mama nie kupuje bo to obrzydliwe :P. dwa zeta? nie wiem.. zalozmy ze dwa.. ciut wiecej niz dwa zeta.. no to juz cos mowi ^^
joe (18:39)
Niestety nie jest teczowe.
no dobra. przynajmniej konkretne stwierdzenie jakies nie? i zauwazmy mowi o tym w rodzaju nijakim.. hm.. a) tak mowi po prostu zeby nie wydalo sie co to.. b) to cos jest rodzaju nijakiego hm.. okno.. kurczatko.. dziecko XD? nie nie.. dzieci sie nie kupuje :P moze tamajajo? o! z tego to bym sie ucieszyla :P
joe (18:40)
To nie będzie figurka.
chwala Ci za to! z figurek nie zwyklam sie cieszyc niestety. nie lubie i juz! no chyba ze to bedzie jakas sailorka. na razie posiadam jedynie sailor mercury tzn ami a jakbym miala reszte to by bylo kiutnie :D
karniak (18:40)
clown?
karniak (18:40)
wiedzialam!
joe (18:40)
Już mówiłem, że nie.
czyli nie bedzie to clown na sprezynie. to tez dobrze XD. bo nie wiem czy bym zniosla..
joe (18:42)
Obawiam się jednak, że to nie będzie penis.
ehh.. no trudno.. trudno.. znamy inne sposoby niz penisy nee? :P oraz inne zrodla penisow :]
joe (18:45)
Co by dać Ci jeszcze do myślenia dodam, że to preznet z rodzaju "przemyślanych".
joe (18:45)
Czyli nie taki, że zobaczyłem go i mi się spodobał tudzież byle jaki dawany z nadzieją, że Tobie się spodoba,
joe (18:46)
ale pomysł na prezent jest efektem dłuuuugich przemyśleń.
kurczatko! dlugie przemyslenia.. boze... jak milusio.. hm.. mmmmmm? :3
joe (18:46)
Właściwie to przemyślenia są tak długie, że jeszcze się nie skończyły.
joe (18:46)
Wciąż nie mogę się zdecydować, bo mam dwie "opcje" do wyboru.
ha! no i nie moze sie zdecydowac! a jakby mi powiedzial to bym za niego zdecydowala :P. dobra nie! przeciez to oczywiste ze ma byc niespodzianka bo my lubim niespodzianki! :D
karniak (19:09)
jakbys komus powiedzial to bym mogla go molestowac.. ale pewno nie powiedziales?
joe (19:09)
Nikomu
kurdesz no! nikomu nie powiedzial! a moze to kit? yanek! nie powiedzial Ci? bo jak Ci powiedzial i tylko mi taki kit wstawia to ja cie juz przekonam zebys mi jakies wskazowki dal hm? :3 to by byl interes hm? cio? stoi? yanek nyo!
dobra. tak serio to ja nie chce wiedziec co to bedzie. ja chce tylko sie domylac.. to takie fajne.. nie wiedziec i sie domyslac :3.. drozsze niz smalec.. XD. ale ja chce wiecej wskazowek! motto.. motto!!
dobra ide do dziewczyn bo siedzi u nich obi-mar a ja go musze tam spytac co on radzi w pewnych kwestiach ^^. co oczywiscie nie znaczy ze poslucham.. ale spytac zawsze mozna :P.
Friday, May 13 2005
urodzinowy łiszlist
posted @ 15:10 in [ Karina Show ]
z zyczen do Boga:
- zeby matura z gegry byla prosta. na tyle prosta zebym ja dobrze zdala
- zeby matura z franca byla prosta. na tyle zebym ja dobrze zdala. i zeby listening byl prosty. a zeby na writingu byl list nieformalny blagam blaaagaaaam!
- zebym ta cala mature mimo wszystko.. mimo ze sie nie uczylam i jestem glupia.. zebym ja zdala bardzo dobrze. blagam. blagam. blagam
- i zebym sie dostala na studia. prosze! juz bede grzeczna do konca zycia obiecuje! tylko sie chce dostac! blagam! nyo! i zeby nikt na mnie nie krzyczal i zeby Ci, ktorzy maja byc ze nie zadowoleni byli ze mnie zadowoleni. blagam
a zyczen innych:
- chce cos teczowego ^^.
- wogole to chce jeszcze wstep dp psychoanalizy freuda ale to jak dobrze pojdzie daria pozyczy ^^
nie chce:
- tego czego dostanwac nie lubie. wogole tego co nie lubie. czyli gowien. czyli figurek no i takich tam gowien :]
boze jaka ja sie stara robie! dobrze ze pan michal jest bo jak by go nie bylo to bym miala depresje ze stuka mi 19 i nie mam faceta XD
Tuesday, May 10 2005
...
posted @ 00:17 in [ Karina Show ]
a kolezanka na 19. urodziny dostala ksiazke.. "ferdydurke" gombrowicza
:)
Monday, May 09 2005
u.u
posted @ 23:49 in [ Karina Show ]
taa.. ale bylo strasznie! ale potwierdzilo sie kilka moich genialnych teorii na temat tego kto jest bardzie straszny a kto mniej :P. i tych na temat tego kto jest fajniusi tez :]. a ogolnie to me raczej zle dzis :(
ale w parku bylo fajnie :)
ehh.. nie bede ani wzdychac ani jeczec ino spac ide.. wiem ze jeczenie tu nic nie pomoze. ale wiem co tu pomoze..
;( to.
Monday, May 09 2005
plany
posted @ 01:22 in [ Karina Show ]
ale dzis byl fajny dzien! pouczylam sie niezbyt.. kurde a mialam :/. szit! oj tam - nie pouczylam sie ale za to obejrzalysmy se z dziewczynami i ich kuzynka ala fajna komedie ecchi raczej bo hentai to to nie bylo :P. nyo a potem jeszcze gravitki *o*. znow XD. a potem to se poswirowalysmy ostro na ulicy i ponosilysmy komode :P. nyo. a teraz plan.
7.30 wstac. albo conajniej otworzyc oczy XD
8.30 byc u madzi z jablkami ;____; mama jak rano!
10.00 pojsc do empiku po prezent
11.00 byc pod euroshopem
i to wszystko trza zrobic bo jutro 19 urodzinki j.lo :). ahh.. jak ja sie lubie poswiecac :P. mam nadzieje ze to szybko zalatwim wszystko :P. bo jutro koniecznie musze sie pouczyc. choc troche. blagam. musze. obiecuje. jejcik! bede miala malo czasu! wroce pewnie przy dobrych wiatrach o 13 do domu! chociaz dwie godzinki moze sie uda.. jak ja nie lubie tych moich planow! moze to dlatego ze rzadko dzialam wg nich?
Thursday, May 05 2005
dzis
posted @ 22:03 in [ Karina Show ]
matura byla z polaka. te majtki mnie zabija. zabija mnie i powioza na cmentarz prosto XD. matura byla taka: jakis tam tekst.. w sumie nie taki zly ale wiemy ze zawsze jest mozliwosc zj*bania czegos.. odpowiedzi jutro w wyborczej.. poczekamy zobaczymy.. a potem byly dwa wypracowania do wyboru.. jedno o "potopie" (nie czytalam :P) i o "kordianie" (czytalam :D) plus "nie-boskiej komedii" (nie czyatalam XD). wiec - prostym rachunkiem pisalam o kordnianie i nie-boskiej :P. costam napierd*lilam jak nie wiedzialam i tyle. bo czasem nie wiedzialam. ahh.. niewazne :P. a co mnie to obchodzi! ino co by srednia byla powyzej 75% :D. no potem bylo dosc nieplanowane ale slodkie spotkanie z panem michalem ktory jest bardzo zazdrosny - bardzo dobrze :D. nie chce mi sie dzis nic pisac XD. szit! a jutro matura z angla :/. jak bedzie formalny to sie porzygam. a potem rowery :D. a potem spacer.. ehh.. ehh.. ide se. poucze sie a potem lulam :]
Wednesday, May 04 2005
ooooooo!
posted @ 23:00 in [ Karina Show ]
ja sie boje... o ja sie bojeje.. o ja sie boje.. (prosze spiewac na melodie intro z "krola lwa" XD)
tak tak tak
boje sie tej matury osr*nej jednej i wyraze to.. tu i w ten sposob:
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
boje sie
dobra dosc bo notka bedzie nudna :P
po prostu sie boje. bohe sie ze dadza cos takiego ze nie bede wiedziala. boje sie ze nie zdaze bo w sumie czasu jest malo! boje sie ze nie bede wiedziala. boje sie po prostu. ale moze to dobrze. MOZE mnoie to zmotywuje.. (w co ja wierze? :P)
dobra dosc tego.
przeslanie dzisiejszej notki mozna ujac w 2 slowach:
boje sie
