Sunday, January 30 2005


impreza u mariusza. iscie rezyserska ;P
posted @ 12:26 in [ Palantki kochana ]

myslalam ze bedzie zle.. balam sie, ze bedzie zle.. balam sie, ze beda jacys dziwni koledzy mariusza i ze beda patrzec jak na ufo na nas bosmy przecie takie same :P no, ale nie bylo sie czego bac, bo jak czlowiek pijany to od razu ma glebiej w dupie kto i co o nim sadzi ^__~.
tak czy siak spoznilam sie na ta impreze, bo mialam kursy, a potem na dodatek nie moglam trafic na jakis plac cholera czy gdzie tam :P no ale jakos dotarlam. dobrze ze winda byla zepsuta, bo nie musialam jechac z melania ;D. na poczatku jakos tak cicho bylo i taki stol na srodku a na nim jajka w majonezie.. to sie zdziwilam troche! ale nie bylo zle! mariusz mial na kompie zdjecia z pantsu od swanky'ego a wsrod tych zdjec az dwa moje z MistaKe :D:D:D mehehe! jedno jak mnie sciska :D:D:D a na drugim... ahhhh ahh :D! ale jestem hepi :D:D:D. wreszcie bede mogla zastapic zdjecie bez glowy ktore mam nad biurkiem XD zdjeciem na ktorym jest ze mna :D jupi!! *^____________________^*. a w dodatku mariusz mial filmiki ktore ktos krecil na aiconie a tam ::c:i:p:a:: ahh *__* no ale dosc o tym! troche ludzi z tej imprezy znalysmy.. troche nie.. byla jedna cipeczka ;P potem przyszedl ochroniarz :D (ah ten rezyser! nic nie mowil ze bedzie ochroniarz :>).. tak se mysle ze lece na ochroniarza.. a przynajmniej na poczatku lecialam.. ale potem mi sie odechcialo jakos..:P nie wiem czemu nawet! matylda mowi ze nie warto bo on jest "desperat" i ze nawet fajny ale nie zeby jakis bliski przyjaciel... oj nie wiem co on jest ale potem jakos mi sie odechcialo na niego leciec :P. byl tez ernest, do ktorego tez bylam "szczerze uprzedzona" ;P wiec mu o tym powiedzialam :P i wogole zlosliwosci mu jakis prawilam caly czas i go bilam a on tylko mowil ze moje towarzystwo mu sprawia przyjemnosc O.O.. dziwak! z matylda w kiblu se obalalismy jakies kradzione browary ;D i ogolnie jakos dobrze sie z ta matylda gada jak se popije (i ja i on). ale to juz znamy z autopsji ;). tylko zastanawia mnie co on ma do ochroniarza? a tam bylo tez karaoke.. i byla mariusza byla co sie patrzyla jak na pijane ufo na mnie :P. a mozna tam bylo sobie na playu tez pograc w tekkena i inne nawalanki i tez fajne to :D. dziewczyny sobie poszly o nie-wiem-ktorej :P a ja zadzwonilam do mamy powiedziec ze tu zostaje ale moja mama cos sie wydzierala i rzucila sluchawka.. wiec myslalam ze moge.. wiec sobie pojadlam popilam i pogralam w tekkena i pogadalam z papa ernestm XD i stwierdzil ze woli mnie taka jaka teraz jestem niz taka jak bylam na poczatki O.o ja tam nie wiem :P.. ale chyba nie moglam zostac bo mariusz powiedzial ze magda dzwonila ze moja mama do nich dzwonila ze mam wracac :P. ale ja nie mialam jak wracac! sama o 23 z kawalkiem? no ale coz.. wiec ernest z cipeczka i ochroniarzem mnie mieli mnie odprowadzic chociaz na przystanek.. ale zaczelam narzekac ze nie chce sama (balam sie o mojego zlocistego discmana :P) i ernest stwierdzil, ze bedzie jechal taxi.. wiec spytalam kiedy no i jechal teraz :D. wiec ernest pobiegl po swoje rzeczy na gore a ja cipeczka i ochroniarz czekalismy i ochroniarz mowi tak "palantko.. dasz mi swoj numer?" a ja mowie "hahaha! nie! chyba ze gadu gadu". ale powiedzial ze moze byc wiec podalam jak mnie znalezc bo numeru nie pamietam XD. no ale nie wiem co z tym zrobie.. chyba sie tu zasugerje opinia matyldy.. (czyli: nie!). no ale potem ernest zszedl i wsiedlidsmy w ta taksowke no i siedzielismy z tylu i cos tam gadalam a ernest mowi tak "umowisz sie ze mna?" a mnie wrylo w fotel bo raczej sie tego nie spodziewalam.. jakos z tego wybrnelam i wytlumaczylam mu ze jestem glupia i plytka i ze nie ma o czym ze mna gadac. a onstwierdzil ze zywiolowa i jakstam jeszcze. powiedzialam mu ze przeciez sie jeszcze spotkamy u mariusza kiedys na pewno! potem go spytalam co sadzi o ochroniarzu.. (bosh! jak w dismissed XD) i powiedzial ze mlody, ale fajny i ze ma desperackie sposoby podrywanie.. (a jednak cos w tym jest, ze desperat. O.o).. oczywiscie ernesta uprzedzono ze nie mam nawet zlotowki w kieszeni wiec on placil za taxi ;P.. i tak dotarlam do domciu cala zdrowa i za darmo :D.

hehe zabawny to byl wieczor. i nawet butapren mnie tak nie denerwowal.. tylko raz jak myslalam ze ma zdjecia od K. ale to byly na szczescie zdjecia od swanky'ego.. uff :]

dobrze ze korek wytrzymal ^___~



Friday, January 28 2005


jak to mawial yuki: baka baka baka..
posted @ 12:05 in [ Karina Show ]

moja mama ma zawsze racje (juz do tego przywyklam) ale ja jej nigdy nie slucham! kiedy mama mi mowila "do roboty" to ja mowilam "jeszcze piec minuuut.." i teraz mam! alez ja jestem durna! i teraz w dwa dni musze zrobic to co powinnam robic przez ostatnie dwa miesiace! na szczescie to tylko konspekt ale i tak jest zle.. ale najgorsze jest to ze przeze mnie inni tez pracuja i zarywaja noce na dodatek T.T! to bardzo zle! jedyna ososba ktora powinna za to cierpiec jestem ja, ja i tylko ja! nikt nie powinien sie nade mna litowac!
a jak tego nie zrobie to nici z mariuszowej imprezy! wiec teraz sie biore za "laure i filona" bleeeee.. co za pierdolenie o szopenie :/ no ale jak mus to mus!!

special thanks to hentajowy :*

edit #1: o boze co za szczescie! o boze boze boze! pani ³oterfajer nie ma w poniedzialek w szkole bo jej dziecko zachorowalo jupii ^_____^. nie to ze sie ciesze bezposrednio z tego ze jej dziecko zachorowalo, bo zycze mu jaknajlepiej (jeszcze mu los dokopie..oj dokopie ^__~) ale to slicznie ze mam czas do czwartku.. a biedny hentajowy zarwal noc dla mnie! BOZE! jakie to okrutne! i jakie niesprawiedliwe! i jakie mile z jego strony :]. co nie zmienia faktu ze bardzo zle sie z tym czuje! BARDZO :[ ehh.. ide do biblioteki poszukac popierdzielonych wierszy brylla czy tam kogo XD bleeeeeh :/



Wednesday, January 26 2005


znow tancowanie!
posted @ 17:18 in [ Karina Show ]

tym razem moj partner przyniosl aparat zeby porobic zdjecia w trakcie tancowania ;_______;. nie dosc ze ledwo sie miescimy z tylu z tymi mlynkami i innymi swirami to on jeszcze ehh.. ale zabawnie bylo przynajmniej XD. niby coraz lepiej juz tanczymy ale raz sie pomylilismy w finale i pani od poloneza powiedziala "zle robili wy wy bla bla bla.. oraz pan kruk z partnerka.." ooo! T.T ale wstyd! wiec go ochrzanilam ;P i powiedzialam ze ma sie nie mylic a ja sie nie pomyle bo bede trzezwa (w sensie ze bede myslec i uwazac) a on na to: " tak trzezwa jak dwa lata temu na sylwestra? :> " .. a wiec jednak pamita XD! nie sadzilam! pamieta, pamieta, bo potem zaczal opowiadac, jak to szukalam komorki i nia rzucalam i cos tam jeszcze (nie wiem.. nie pamietam XD). mam nadzieje ze pan kruk wiecej utrudnien juz nie wymysli :P a jak wymysli to sie znow posmiejem :]

spadam bo czeka na mnie boooff ;P



Tuesday, January 25 2005


100dniufka nadchodzi..
posted @ 21:24 in [ Karina Show ]

a ja ni mom w co sie ubrac ;___;.. skonczy sie na tym ze bez niczego pojde XD... :> ojojoj! co by to bylo! :P

tak czy siak przynajmniej polonez mniej wiecej radosnie idzie :D. odkad zamienilam kijek na siekierke ^___~ (czyli antaka boryne na kruka) jest przynajmniej zabawnie bo moj partner jest przynajmniej smieszny.. caly czas sie klocimy i albo ja na niego krzycze albo ona na mnie :P i wogole on co chwila wielkiego focha strzela i sie obraza XD mam nadzieje, ze to wszystko zarty.. przynajmniej ja tak to traktuje.. chociaz kiedy moj partner ucieka mi za pania prowadzaca albo ni z tego ni z owego sobie siada albo klania sie po zensku albo zamiast uklonu robi jaskolke.. XD to az drze na mysl, ze tak zrobi na prawdziwym polonezie!
w sumie to ja wogole nie wiem czy on mnie lubi... tak na mnie caly czas sie wydziera i mamrocze cos pod nosem :P... ale przynajmniej juz nie myli tak czesto lewej nogi z prawa XD.
ciekawe czy pamieta sylwestra u mnie dwa lata temu? bo ja "pamietam jak przez mgle.." :P
za to j.lo i malpeczce dobrze idzie :]
a ciekawe jak madziarze i rezyserowi wyjdzie bo niesety kiepsko to widze :P:P:P



Sunday, January 23 2005


owocnie..
posted @ 15:28 in [ Palantki kochana ]

po owocnej imprezce urodzinowej dziewczat, wieczorze na cudzych kolanach i nocy w nie swoim lozku :D - jeszcze bardziej owocne mangowe :]. ale od poczatku.

imprezka sie udala, a kenny jak sie ladnie ubral XD! i mam nadzieje ze prezenciki sie podobaja :) i filmiki fajniusie obejrzelismy :D. " tekasnska masakra pila mechaniczna" wymiata :] i jak se poszli chlopcy to obejrzalysmy "gothike" - tez cool.. a potem sobie poszlysmy spiulkac i ja z ania do lozka XD

a potem raniuchno na mangowe :] i tam dlugo umawiane i oczekiwane spotkanie z panem joe co podobno niezla szycha jest O.O hoho! my go lubim bo on nas chwali - ot co :]. i my mu dali plytki z filmem z PANTSU i moze sie jednak da cos z tego wyciagnac ^__^. szczerze to troche sie balam tego spotkania.. zwazywszy na to ze jestesmy palantkami XD. ale przeciez my jestesmy cool :D. i ktos powiedzial ze jestesmy slawne! o jejku jejku jej! slawne.. *_____*. no i ofkuz seniorrr joe (le taxi :P) spytal czy wezmiemy udzial w jego cosplayowym konkursie bo (jak sam stwierdzil) "nurtuje" go to.. (ciekawe czy serio serio nurtuje czy tylko tak powiedzial..?) bo niby mamy szanse bo nasze stroje byly calkiem dobre.. taa... ale z callista to raczej szans nie mamy (czego pan joe nie skomentowal O.o.. pewnie nie chcial nas dobijac XD). tak czy siak nie bylo tego, czego sie spodziewalam, czyli wiekszej czerstwicy.. :]

rzadzimy :D



Saturday, January 22 2005


i wszyscy sa szczesliwi :D
posted @ 14:40 in [ Karina Show ]

ten glupi garbus rzucil j.lo i nawet nie razcyl nam o tym powiedziec! o ty, ze tanczy z inna poinformowal nas przystojny kolega z jego klasy :]. no ale nas zczescie stasio z 2 klasy i amelka sie poczuli i znalezli j.lo partnera.. i sprowadzili krzysia z 2c. bardzo sympatyczna i slodziuchna postac :]. wyglada ja male malpiatko.. slodziak *__*. no i j.lo na tym dobrze wyszla :D bo garbus raczej nie :P tanczy z jakims pasztetem (i na dodatek sam chcial _-_).. a na dodatek garbusek musi prowadzic wezyk i wogole sie myli caly czas i sie nie zdziwie jak w koncu na prawdziwym polonezie cos spieprzy! hahaha!
a ja jak sie strachu najadlam! juz myslalam ze antek boryna mnie rzuci! bo podchodzi i mowi "sluchaj.. jest taka sprawa.." a ja na to "nieeeeeee!!!!" a on sie chcial zamienic partnerkami z krukiem.. mie to tam rybka.. teraz widze ze lepiej z krukiem sie tanczy.. mimo ze nie umie.. krzywo stawia nogi.. klania sie po zensku T.T jest lepiej :D ja juz go wyszlifuje ^__~. i wsumie wszyscy sa szczesliwi :D.. no moze poza ewelina ktora jest zmuszana do tancowania z grzybe, ale oboje sie opieraja wiec chyba nic z tego nie wyjdzie :P

mee.. nie zrobilam obciachu (przynajmniej nic duzego :P) w kinie.. ale filmy byly fajne.. "pila" byla ostro zeschizowana :D i najbardziej mie sie podobala.. "klatwa" raczej kiepska - buffy gania po ekranie i nic strasznego sie nie dzieje :P. jedyne co bylo fajne w tym filmie to efekty specjalne i to , ze wszystko sie dzialo w japonii wiec bylo duzo japonskiego stuffu :D.. "blair witch project" jak zwykle fajny.. "osada" niezbyt.. "pila" wymiatala! ful psychodelik bez kitu :]. ale i tak nasza paczka zawsze musi dac dupy! poszlismy se do kina.. niby razem ale do roznych sal! tylko tacy uncool ludzie jak my moga cos takiego zrobic XD!



Thursday, January 20 2005


karina - przypalowa dziewczyna..
posted @ 14:25 in [ Karina Show ]

sytuacja polonezowa sie zmienila: magda bedzie tanczyc z mariuszem, a j.lo dostala garbuska czyli "dzwonnika" ;P. ale zeby nam popsuc plany dzwonnik zaczal cos krecic nosem i stwierdzil zeby do niego w czwartek rano przyjsc i on powie czy bedzie tanczyl bo NIBY w jego klasie sa dzewczyny, ktore nie maja pary i on BEDZIE MUSIAL z nimi tanczyc. sranie w banie! przeciez on jest z matfiza a tam prawie nie ma panienek wiec na pewno maja z kim tanczyc! poza tym nawet jak nie maja to zadna nie bedzie chciala tanczyc z takim pasztetem podlaskim jak on! no ale tak czy siak poszlam z j.lo na przerwie szukac jednego geja XD ale trafilysmy pzrez przypadek na dzwonnika :P. no justyna do niego "no i co? no i co?" a on na to "eeeee.. yyyy... (wyprostowal sie :> ale tylko na chwile :P) bo... ja jeszcze nie wiem. za godzine, dwie sam przyjde i powiem". a j.lo na to "ok" a karina na caly regulator "no to gdzie jest ten gej??!!".. no tak jakos mi sie powiedzialo.. samo.. XD. oj! jak sie na mnie inne dzieci dziwnie patrzyly! a jak sie smialy i mnie wytykaly palcami.. XD. ale najgorzej jest z j.lo bo stwierdzila, ze garbus nie bedzie chcial z nia tanczyc kiedy zobaczyl jakie ma kolezanki.. O.o i jak garbus ja na prawde rzuci to bede sie czula winna! z drugiej strony to wcale nie moja wina bo garbus juz sie wczesniej krzywil zanim zdarzylam cos glupiego palnac! tak czy siak j.lo zaczela sie MOCNO zastanawiac jak ona ze mna wytrzymuje a madziarze to juz sie na maksa dziwi (tez sie dziwie XD).. ze takiej osoby jak ja jeszcze nie spotkala, ale przez te trzy lata juz sie zdarzyla przyzwyczaic.. co nie zmienia faktu, ze jestem dziwna.. a jak jeszcze gadam o karina show to moja dziwnosc sie podwaja XD ..dzisiaj zostaly mi wypomniane ze trzy tysiace moich przypalow _-_.. a to powedzialam cos w autobusie, tramwaju, gdziestam i jeszcze cholera wie gdzie indziej :P, cos zrobilam, wrzasnelam ehh :P no tak tak.. z karinka trudno wytrzymac.. j.lo doszla do wniosku, ze jak sie chce cos waznego zalatwic to mnie NIE MOZNA brac ze soba.. i jeszcze mnie prosila zebym TYM RAZEM nie wydzierala sie jak bedziemy w kinie.. ale ja sie nie moge nie wydzierac! no moze na znakach przesadzilam :P (a moze nie..) ale to jest zabawne jak ludzie sie tak na mnie gapia XD. poza tym jak tu nie wrzeszczec na czterech horrorach pod rzad *__* coo? no co ja na to poradze ze ciagle robie jakies glupoty, a tylko czasami mnie obchodzi co kto o mnie mysli? nic.
chociaz troche mi przykro, doprowadzilam kogos do stanu, w ktorym sie zastanawia jak ludzie ze mna wytrzymuja.. :P :P :P przeciez jednak JAKOS wytrzymuja! :D (..to jasne - rezyser im placi, wiec musza XD)


jestem jaka jestem



Monday, January 17 2005


znowu punkt dla nas palantKi kochana :]
posted @ 17:33 in [ Palantki kochana ]

ehh.. nasza palantKowa dzialalnosc coraz bardziej do przodu sie posuwa :D
wreszcie gwint dal plytki z cosplayem.. wymiata bez kitu :D. mimo ze widac WSZYSTKIE moje pomylki -.-' jest gites! oprocz cosplaya na plytce sa jeszcze ostre porno swiry w wykonaniu rezysera ^______^ i ogolnie rozne inne swiry.. chryzantemy zlociste _-_ i jest troszeczke MistaKe my matsaaaaaa *___* - zlatuje ze sceny, odrzuca grzywe, usmiecha sie i idzie sobie :3 mniam mniam
to wszystko przez baske.. to ona caly czas wzdycha do niego.. to wszystko jej wina! normalnie to bym o tym zapomniala.. ale ona lazi i gada tylko jaki on przystojny..

no dobra.. lazimy razem i gadamy XD

swoja droga cos nie pisze dlugo..
a jak umarl?
a jak mial wypadek samochodowy ("..karambol 63 samochodow w k.rakowie...")i zapadl w spiaczke?
a jak nie lubie dziewczyn, ktore wypisuja takie swinstwa w mailach?
a jak juz nas nie lubi?
a jak jego dziewczyna (domniemana jak na razie :]) przeczytala maile?
a jak przeczytal co ja za pierdoly na blogu wypisuje.....? O.O
eetam.. zwariowalam

wracajac do naszego radosnego cosplaya to chcielismy go dac kolesiowi do zamieszczenia na acp :D ale caly film ma 40 minut i jakosci pierwszej raczej nie jest wiec male sa szanse, ze go zamieszcza.... ale ten koles napisal, ze chcialby go miec dla siebie :3.. muahaha! ale jestesmy siupel! ktos chce nasz cosplay dla siebie :].. oczywiscie jest tam tez reszta wystepow... hiehie rzadzimy nyo! jako ze film jest objetosciowo za duzy to albo koles z acp go potnie, albo jak nie on to my (a raczej hentajowy ^^) i moze cos z tego wyjdzie! chociaz gwint krecil jakby pijany jakis byl albo co ^^'.. nogi.. podlogi.. sufity.. ciemnosc XD. ale sedno spprawy oczywiscie jest :)

ale my jestesmy fajne



Friday, January 14 2005


jest grejt ;P
posted @ 15:04 in [ Karina Show ]

przynajmniej mam z kim tanczyc poloneza :D. moze leonardo dicaprio to z niego nie jest ;) ale przynajmniej wogole JEST. antek mu na imie.. (boryna lol :P). madziara ma gorszego (moim skromnym zdaniem :P).. tak smiesznie robi to polonezowe "cyt"! zupelnie jakby co trzy kroki dostawal kopa pod kolano od kolegi z tylu! :P wiem co mowie.. ja sama nie jestem lepsza :P.. ciagle mi sie nogi pieprza i nie wiem, ktora mam robic "cyt" XD.. a babka od poloneza ciagle jakies nowe swiry wymysla. tunele nie tunele! koleczka, mlynki i cholera ja jeszcze wie co! a ja sie biedna w tym wszystkim myle O__o. ale przynajmniej moj partner jest wyzszy ode mnie.. bo cos mi sie widzi, ze madziarowy jest nizszy hahaha :P! a jak jezcze madziara na obcasy wskoczy to juz wogole bedzie hardkor na maksa XD! ogolnie jakos jak patrze na madziowego partnera to mi sie smiac chce... :P. za to j.lo nie ma z kim tanczyc! chlopy sie gdzie pochowaly wziely! a jeszcze bzzykacz ktory PERFIDNIE odmowil j.lo poprosil inna paniennke! bezzzczelny! nalezy dla j.lo znalezc jakiego frajera! na gwalt! bosh! jak to dobrze ze ja juz se costam znalazlam bo juz dluzej nie moglam ukrywac przed mama, tego ze nie mam z kim tanczyc - tata wrocil z zebrania i powiedzial o polonezie -.-.. no ale juz wporzo i nie musze bo mam jakis kit (z braku laku :P). oj! nie jest taki zly! sympatyczny jest (chyba XD)! i zabawnie sie denerwuje jak NOTORYCZNIE go zle lapie za reke XD. znaczy ja lapie od dolu a trzeba od gory XD.

chwalenie sie: a ja jestem druga w klasie! :D nyahnyah! alez ja jestem gienijalna mwuahahahahahahahahaha :D:D:D:D!

nici z magnificona. nici z zobaczenia Go w ferie. wogole nici. ale jakos i tak jestem radosna cholera wie czemu..
z reszta ja nie wiem co ja se myslalam! ze go zobacze? spotkam? przeciez to by bylo NIEMOZLIWE! rezyser nigdy by nie zezwolil na choc chwile szczescia! niee gdzie tam -.-' a jakby juz pozwolil to by sie okazalo ze ma zone i dwoje dzieci, wiec ciesze sie z tego co jest i slinie do zdjecia bez glowy XD O.o

bosh ciekawe co bedzie na nastepnych probach poloneza bo jakos se tego nie moge wyobrazic!
ehem.. "hold me baby odorouyo sunday" ?___? :P

dobra koncze i ide umyc rece domestosem bo cos podejrzanie pachna moim partnerem O__________o XD



Wednesday, January 12 2005


kolejny pikny dzien..
posted @ 13:47 in [ Karina Show ]

nie musialam isc za zerowa lekcje... :]

angielski byl wcycowy.. gralismy w edukacyjne kalambury.. i pani mnie z dziennikiem do zaby wyslala wiec se pofiltrowalysmy ;P i wogole bylo wesolo

i oglnie bardzo marzeniowy dzien.. zachwycalysmy sie z basia k.rakowskimi widokami :3 i wszystkim ogolnie..

i zasadniczo jestem bardzo radosna jakos dzisaj :]

pewnie sie cos niedlugo zlego stanie, jak znam zycie i rezysera -.-'



Monday, January 10 2005


jupii!! ^0^ ....udany dzien
posted @ 23:50 in [ Palantki kochana ]

. a jaki calusny! to dlatego, ze mialam dobry humorek :D... wiec wylizalam wszystkie palantki XD ..tak to jest.. po dole wznosimy sie na wyzyny :P.
udana posiadowka z zaskoczenia dla madzi poprzedzona nieudanym dojazdem do kerfura :P bemowo.. ze tez jakies durnie sie musialy rozbijac i unieruchamiac tramwaje akurat jak mie sie chcialo siusiu! O.o :P. grr.. jeszcze sie musialam na tym bemowie pogubic i po pomoc dzwonic XD.. jeszcze troche i mielibysmy katastrofe :P ..przynajmniej prezent sie podobal (albo madziara niezle udawala XD). zesmy se posiedziely z dzieciamy i pogadaly i bylo w cycus :D

a moze dziewki nie pojada na oboz (z nadzieja w glosie..) i pojada z nami do zakopanego w ferie *_____*.. i wtedy zahaczymy o K.rakow :3 na caly dzionek :D (mehehehe ]:> ... slinotok :P).. ale by bylo pieknie *___* (marzycielka...).. och! panie rezyserze! prosze! niech to wypali! ja chce chce chce! choc raz w zyciu zrob o co Cie prosze!
poza tym ja wiem dlaczego Jemu sie dostal moj nr gg... zebym miala szanse dac dupy na calej linii - -' zeby On se pomyslal "palantki to baki" a ja od reszty sk³adu dostane takie wjeby ze nie wstane :P. ale tak nie bedzie :P!! ooo!! na pewno nie! mam zbyt dobry humor zeby silic na pesymizm :P. On juz wie ze jestesmy zajebiste :D


nyoo... mimo ze nie jestem spiaca tylko jakos dziwnie podjarana (nawet problem poloneza mnie nie meczy :D) :P powiem oyasuminasai :P choc spac wcale nie ide



Monday, January 10 2005


porazkolonez
posted @ 12:07 in [ Karina Show ]

..czyli porazkowy polonez.. O.o ..musimy sie meczyc w lesbijskich parach, co z akceptacja spoleczenstwa sie raczej nie spotka ;P na szczescie mozna tanczyc w trojkach.. wiec sobie musimy z j.lo znalezc frajera.. ehem.. partnera ^^' a madzia sie dolaczy do uli i kornela. grzyb na bank nie bedzie chcial tanczyc.. a bzzykacz pewnie sie nie zgodzi, wiec trze bedzie frajera z innej klasy sciagnac (tzn takiego, ktory nas nie zna :P)
sam polonez to oglonie calkiem zajebista sprawa :) szkoda, ze nie tanczylismy w gimnazjum bo bym cos umiala.. jakies mlynki, koleczka, przeprowadzania i inne swiry.. fajnie :]
nie! fajnie to bedzie jak nie bede tanczyc z justyna - -' bo jak na razie to
PORAZKA



Sunday, January 09 2005


>>jak ziemniaczane stonki<< // >>wszystko co mam<<
posted @ 13:20 in [ Karina Show ]

foch.. (jak to mowia) jak stad do
K.(:D)rakowa..

a jeszcze wosp dzisiaj ;___;

a butapren jest feeee i mam nadzieje, ze niedlugo wyschnie i sie wykruszy :> sesese :P

wosp

dola siakegos zlapalam dzisiaj... chociaz po whisky humor mi sie poprawil (whisky w sensie,ze piosenka taka :P). jeszcze goralskie-disco-polo-w-luksusowym-wydaniu calkiem w cyc bylo.. panowei z kangarooz (czy jak tam sie to pisze) fajnie grali, ale zbyt przypominali limp bizkit! wszystko mieli identyczne: wokal, styl spiewania, nawet solowki gitarowe identyczne! nawet wokalista rusza sie jak fred durst! ale, jak to za kazdym razem mowil basista "olek ma dziewczyne".. eee? panie olek, fred durst jest milion razy przystojniejszy! dobrze, ze tamten olek nie mial spodni z krokiem w kolanach i bejsbolowki a' la fred bo bym normalnie nie wiem co.. nie to, ze jestem jakas wielka fanka limp bizkit, poza tym tamci fajnie grali, ale moglby poszukac wlasnego stylu, a nie imitowac limp bizkit..

ale i tak jakas zla bylam.. nawet hentajowy probowal mnie pocieszac :P.. do czego to doszlo XD! bo to ta ciemna strona mojego charakteru... ale DarkKarinka sie nie przyjmuje zbyt dobrze wiec sprobuje byc bardziej radosna..
taaa.. - -'

dzieki bogu, ze nie zostalismy na kombi, ktore przezywa swoja druga mlodosc teraz, bo bym chyba popelnila samobojstwo.. ...jak te kozice XD bleeeh "...nasze rande wu..".. bosh! pewnie 3/4 fanek i fanow tej piosenki nie wie,ze sie pisze rendez-vous ani co to znaczy! okropniastosc :P

ale za to fajerwerki byly fajne..

a! i juz przestaje mowic komukolwiek o "karina show", bo ludzie mysla, ze jestem idiotka (bardziej niz zwykle).. a poza tym smierdzi to izabela lecka :P (zycie to teatr tylko dla mnie i takie tam bla bla). kaniec!



Thursday, January 06 2005


"karina show"
posted @ 21:02 in [ Karina Show ]

to oczywiste, ze jestem pewna tego, ze moje zycie to "karina show"! wszyscy sie zawsze dziwnie zachwywali.. zawsze rezyser mi robi na zlosc.. ehh.. ciekawe ile im tak na prawde placa? :P zastanawialismy sie nad tym w szkole.. niby moi znajomi potrafia o tym swobodnie mowic, smiac sie z tego, co chwile potwierdzac moje teorie, tylko po to zeby je zaraz obalic.. ale ja wiem swoje. oni sa wytrenowani :P. w sumie magda ma racje, ze to glupie myslec, ze swiat sie kreci wokol mnie... moze i glupie. glupie. na pewno glupie. ale nikt mnie nie przekona, ze to nie jest "karina show". bo jest.

dzisiaj poszlam sobie do empiku. ot tak zobaczyc co i kiedy. a tam benc! siedzi ten koles z sylwestra i czyta jakis komiks. heh. i mowcie mi, ze to nie jest "karina show".. a niby co? oczywiscie zwialam :P, ale sobie pozerkalam zza regalu (ach.. te empikowe regaly :P). to na bank byl on. na bank. huehue.. i co panie rezyserze? chyba niezadowolony jestes, co? bo przeciez moglam zrobic cos, co podwyzszyloby ogladalnosc..

smierdzi tu paranoja wiec koncze :P
evelina powiedziala, ze tak to sie zaczyna a potem to juz tylko... fisiu-fisiu
O.o



Wednesday, January 05 2005


ha! ja wiedzialam ze tak bedzie! (edit)
posted @ 18:09 in [ Karina Show ]

aaale ja sie nie poddam! przeciez to bylo do przewidzenia.. heh.. karina! musisz pamitac o noworocznych postanowieniach! musisz miec swoje zdanie.. no tak.. i musze byc silna, bo wiem, ze to jeszcze nie koniec. jeszcze mnie czeka double-blizniaczki-kick!! z tym bedzie mi trudniej sobie poradzic, ale ja bym miala nie dac rady?? po przezyciu madziara-kick jestem juz choc troche uodporniona.. :P ("co nie moze zabic to wzmocni.."). poza tym magda chyba nie zauwazyla, ze kiedy MI sie nie podobaly JEJ buty to powiedzialam tylko, ze brzydkie. a magda powiedziala, ze wiedziala, ze mi sie nie spodobaja.. i to wszystko.. serdecznie sie od nich (tzn. butow) odpierdolilam.. ale wiem, ze magda widzi upajajaca przyjamnosc w gnojeniu mnie (pewnie rezyser jej tak kazal, zeby mnie zlamac... ale nieee! o nie! ja bede walczyc!). grr.. "bla bla bla.. jak dziwnie chodzisz.. jakie okroppne.. jak mozna se takie COS kupic.. ". a jaki byl cyrk jak musialam biec do autobusu! ohohoho! no niestety, ale nastepnym razem to se biegnijta same a ja sie grzecznie spoznie do szkoly..bez kitu mowie, bo skila biegania w tych kopytach to ja jeszcze nie zdobylam ;). ale wiedzcie, ze ja..nie..poddam..sie.. NIEEEEE! no.. to teraz przyszla pora sie zmierzyc z malymi :]. na szczescie j.lo nie zjechala mnie az tak bardzo :D kochana justynka :*. i tak wiem, ze jak tylko odejde gdzies to magda obgada mojebuty do j.lo, ale juz wole, zeby do j.lo obgadywala niz zeby sie nade mna znecala..:P. a d. to ja wiem co sadzi, ale przynajmniej nie jest dla mnie niedobry :P. a moja mama mowi, ze nie sa Az tak bardzo kurewskie.. tylko triche.. ale sa przeciez bardzo ladne.. az strach pomyslec, co powie mama dziewczyn O______o.. bede sie musiala kryc :P.. ale sie nie poddam!

boff

FAITO! :P



Tuesday, January 04 2005


noworoczne postanowienia
posted @ 22:05 in [ Karina Show ]

w tym roku bedzie inaczej.. na pewno dotrzymam slowa.. :D (bo zazwyczaj mi sie nie udaje ;P)..
postanowienie nr 1: uczyc sie geografii do matury! w domu i na kursie i wogole zeby miec na maturze duzo punktow z geografi.. bo wtedy sie bede mogla dostac na sggw, a co jest na sggw? :3 ..:c:i:p:a:.. :3
postanowienie nr 2: zaczac robic oralna :P mature z polaka, bo jeszcze mie sie nie zaczelo :P. trza bedzie isc do water-fire, pogadac z nia i zaczac wreszcie cos robic, bo madziara juz zaczela.. O.o
postanowienie nr 3: byc bardziej soba, mniej liczyc sie ze zdaniem innych i robic wiecej tego, co chce, a nie tego, co inni, nosic to, co mi sie podoba, bez wzgledu na to, co inni powiedza itd.. i zaczac cwiczyc pretensjonalne "mi sie podoba.." :P...wbrew pozorom to jest najtrudniejsze z postanowien bo karinka zawsze robi co jej kaza.. ;___;
postanowienie nr 4: nie byc zlosliwa.. to moze nikt nie bedzie zlosliwy dla mnie ;P
postanowienie nr 5: byc dobra dziewczynka.. dla rodzicow i dla innych dzieci :]
postanowienie nr 6: nastepnym razem sie nie urznac na sylwestra (taaa.. o ile dobrze pamietam rok temu tez tak mowilam - -'). nadal mam wyrzuty sumienia :P. ale i tak ciesze sie, ze obylo sie bez takiego hardcore'u jak rok temu :P.. ludzie by tego nie przezyli...
postanowienie nr 7: nie miec zlych mysli. w kazdym sensie. a jak juz je bede miala to zachowac je dla swojej chorej glowy
postanowienie nr 8: wytrwac w tych postanowienich.. ..T_T..


nie dla koteckowej studniowki

musialam w koncu odmowic.. a nawet przeciez chcialam isc.. ale moja mama cos zaczela bredzic, wiec juz dalam spokoj.. i tak nie mialabym sie w co ubrac. pozatym balam sie, ze zniszczylabym kolesiowi studniowke, bo musialby sie mna zajmowac ...albo by mnie zostawil, a sam poszedl gadac z kolegami albo cos w ten desen.. przeciez nikogo z tamtych ludzi nie znam.. poza tym nie wiadomo, co by kotecka rodzice powiedzieli na jakas dziwe z warszawy.. ehh trudno! jeszcze mam do wymeczenia wlasna studniowke ;___;.. od tego tygodnia zaczynamy proby poloneza.. juz to widze ;P nikt nie bedzie chcial byc ze mna w parze O___o (i wyladuje z j.lo..) a jak juz znajda takiego frajera to wyjdzie na jaw, ze nogi prosto nie umiem postawic.. :P.. coraz bardziej mi sie odechciewa tej studniowki..

ale nie zawiode justyny.. ;)



Sunday, January 02 2005


oto krolowa bakalandii i jej ciasto - -'
posted @ 22:24 in [ Karina Show ]

krolowa bakalandii, bo jestem baka.. a ciasto, bo mam niezy pasztet.. w sumie to niezbyt wiem, o czym glendzilam matyldzie i jak tak sobie to przemyslalam, to koles moze miec na mnie niezlego haka ;__________;. cholera.. zawsze wiedziala, ze picie jest fe, bo sie potem nic nie pamieta.. ehh



Sunday, January 02 2005


przeprosiny..
posted @ 10:34 in [ Karina Show ]

"nie martw sie karniak.. wszystko bedzie dobrze.." - no chyba nie bedzie. "na prawde bylo spoko i nie ma sie czego wstydzic.." - duzy blad. jest.
dzisiaj rano zostalam brutalnie zbudzona i jeszcze brutalniej uswiadomiona jak BARDZO bylam pijana i jakie ciekawe rzeczy robilam - -'. szkoda slow to wszystko pisac (i wstyd..), ale wiem, ze powinnam wszystkich przeprosic.
wszystkich, ktorzy musieli znosic wszystkie fochy ktore strzelalam (no coz.. pijana karina = fochy).
wszystkich facetow, ktorych sie czepialam i sie nie moglam odczepic XD
oczywiscie wszystkie dziewczyny, ktorych sie czepialam ..(w kazdym sensie).
wszystkich, ktorym cos zrobilam/powiedzialam i im sie przez to zrobilo przykro - przepraszaaam nioo pijana bylam w 5 dup i tyle..
wszystkich, ktorzy musieli mnie znosic.
wszystkich, ktorzy musieli mnie nosic :P.
wszystkich, ktorzy musieli po mnie sprzatac O_________o (szczegolnie bogu ducha winna jontkow±). dziekuje :D
wszystkich, ktorym zepsulam sylwestra.
wszystkich, ktorzy sie o mnie martwili choc wcale nie musieli..
wszystkie palantki..... za wszystko..


PSEPLASIAAAAAAAM!!!!! wybaczcie mi.. bylam przecie pijana ;( i nic z tego nie pamietam.. nyooo..



Saturday, January 01 2005


i po..
posted @ 18:12 in [ Karina Show ]

hm.. na szczescie bylo malo-alchemikowo. juz na poczatku zaczal mnie wkurzac tymi swoimi "madrymi" tekstami, ale trzymal sie z dala wiec bylo znosnie. potem nawet chyba chwile z nim pogadalam i nie bylo tak zle (pewnie juz bylam pijana XD). duzo osob tam bylo (chyba XD) z czego bardzo wielu nie znalysmy.. na poczatku bylo troche dretwo bo dalo sie odczuc, ze tam nie pasujemy, ale potem (jak juz wszyscy popili :P) bylo wporzo.. poznalam nawet jednego kolesia, ktory zna czesc mojej rodziny O.o (oj.. panie rezyserze.. musiales mi to robic? zwazywszy, ze sie uchlalam, wiec to pewnie dotrze do rodziny O.O). muzyka jakas taka kiepska byla (jakby dla ludzi sluchajacych radia pogoda XD), czasem fajne kawalki, a jak sie impreza rozkrecila to przeszlo na o-zone i "jestes szalona" X.x heheheh.
OCZYWISCIE nie bylabym soba gdybym sie nie upila w trzy dupy (wlasciwie na poczatku myslalam, ze pozostane wzglednie trzezwa, ale po polnocy okazalo sie, ze sie jednak mylilam :P). kehem.. uzyznilam ich kwiatkom glebe :P w sumie dobry uczynek neeee? ;P gdyby nie matylda to pewnie byl lezala i kwiczala.. i tak lezalam i kwiczalam :P, ale przynajmniej kwiczalam do kogos XD. koles ma wprawe w pocieszaniu pijanych.. bez kitu.. milo sie komus czasem wyplakac w rekaw.. albo bezposrednio w biceps :3 mehehehehe! (fanki matyldy - spoko spoko.. nic z TYCH rzeczy nie bylo :P). w sumie to moze milej byloby lezec na miekkim lozeczku, ale nie pozwolono mi lezec obok seweryna "szybkie rece" :P, wiec lezalam na twardej podlodze :/.. ale i tak chyba wtedy to bylo mi wszystko jedno :P. basia tez niezle sobie dala :P. za to ania, jak na strazniczke moralnosci przystalo :P prosto chodzila. madzia wypila akurat tyle, ile trzeba (podziwiam :]). za to nie sadzilam, ze z kenny'ego taki krol parkietu.. fiu fiu.. nie ma co.. panienki za nim sie slinily.. szczegolnie jedna (ehem.. przebrana za prostytutke XD).
rowniez OCZYWISCIE musialo sie stac cos durnego.. zawsze tak jest. zawsze! jak karina kogos polubi to ten ktos woli kolezanki z serii karina-rok-temu a w dodatku na obcasikach i wogole grrrrrrr.. czy on nie zauwazyl ze piec minut wczesniej tamta maniurka gladzila po wlosach tego piotrka wlochatego??!!?? grrrrnnnnhhh... :/ hehe.. wlasciwie to zabawne :P.. ciekawe czy on przyjdzie na mangowe? ;). byl jeszcze jeden koles z serii kariny-pocieszanie.. chyba marcin.. ehem.. powiedzial mi, ze mam kurwiki w oczach O.o (o takie +_____+ ? :P).
ale ja to rzeczywiscie durna jestem.. zeby ryczec z takiego powodu? a co mnie to wogole obchodzilo? heheheh paranoja XD.
teraz sie nadspodziewanie dobrzeczuje.. glowa mnie nie boli.. pic mi sie az tak bardzo nie chce.. moge patrzec na swiatlo.. na jedzenie tez.. (wchlonelam kilo mandarynek robniete z sylwka XD). tylko mnie jakos dupa dziwnie boli ?___? jak w tym dowcipie "od jaboli dupa boli" XD.
ha! jednak jestem z siebie zadowolona, bo pierwszy raz od trzech lat udalo mi sie pokonac rezysera!! hahaha hahaha haha! (rezysera "karina show" ofkuz, czyli rezysera mojego zycia :P). przezorny zawsze ubezpieczony, panie rezyserze! pocaluj mnie w dupe :P. oczywiscie musial sie zemscic ta sytuacja z mikolajem, wiec jest 1:1 :P. heheh ale jednak jestem z siebie zadowolona :D:D:D:D:D:D. jak bym o tym nie pomyslala, to by byla dopiero kicha O____O. a to wszystko mi baska wykrakala :P.. O! nie wiadaomo o co biega.. o indian XD

ciwekawe, co bedzie dalej?