Friday, December 31 2004


to juz dzis.. neeeeeeeeeeeeeee!!
posted @ 14:48 in [ Karina Show ]

dzis, dzis.. ale przynajmniej wiem w co sie ubiore :D - krooootka (]:>)sukienka jeansowa i czarna bluzka pod to.. a na nogi skarpetki z serii "pogrubiajace nogi paski poziome XD". moja mama mowi, ze okrponie wygladam i wogole jak terrorystka O.o,a moje nogi w tych skarpetkach sa trzy razy grubsze niz zwykle (;____;) i przypominam gasiennice..
wogole to bedzemy wygladac jak piczencje-biczencje na impresie u brudasow.. ehh.. moze (powtarzam: MOZE :P) sie uchleje i bede lac na to jak wygladam :P. mam nadzieje, ze basia mnie nie opusci.. ;)


mialam piekny sen :] z MistaSss :PP. a w doadtku w tym snie zrywalam jablko z drzewa.. dziwne.. (zakazany owoc.. maybeee :D). heh..



Thursday, December 30 2004


ehh..
posted @ 22:08 in [ Karina Show ]

jak to kiedys powiedzial bebenek "alchemikom mowimy nie".
AKURAT wtedy mial racje XD. STANOWCZO mowimy nie! nie, poniewaz alchemik ma jak dla mnie zbyt wysokie mniemanie o sobie, denerwuje mnie swoim wymadrzaniem sie. ogolnie wszystkim mnie denerwuje.. :P. i te jego teksty.. "a mialo byc powaznie... i tacy wlasnie ludzie rozpieprzaja sesje".. oh! przykro mi, ze jestem "takim wlasnie czlowiekiem" ale co mamy robic na sesji? plakac? grrr.. a te jego wielkie dziorki od nosa lol XD. no..ale to akurat maly (hahah wcale nie bo wielki jak sloniowy odbyt :P) problem :P:P:P. jednak jednoczesnie mam swiadomosc, ze gdyby nie on to bym na tego sylwestra wogole nie poszla, wiec bede dla niego mila.. bede slodka jak cukieeerrrrrr.. :P

ale nic mi nie spieprzy dzisiejszego dnia.. bo MistaKe napisal! jupi! jupi! napisal pierwszy i jeszcze pyta czemu go nie molestujemy :D.. no.. ale nie bede tu sie durnowato jarac bo jeszcze kiedys trafi na tego bloga i bedzie kicha z grochem :P. tak czy siak.. on jest taki siupell (kisiel.. oj kisiel...:D slodka chwila doktora oetkera)



Thursday, December 30 2004


hahaha hahahahaha
posted @ 15:53 in [ Karina Show ]

walka ja vs html - 1:0 dla mnie :]
walka puchiko vs sephiroth - 1:0 dla puchiko buuu.. niby taka niewinna a wykonczyla sephiego buu.. sniff sniff.. taki bish *__* mogl byc na layu T___T..
tak czy inaczej wyniki walk mozna podziwiac tu :D. prosze mi mowic co jest zle a co dobrze i sie nie martwic, ze sie obraze, bo jutro sie pewnie odobraze :P
i dziekuje za pomoc wszystkim, ktorzy mnie edukowali i ktorym sie non stop narzucalam.. :*



Wednesday, December 29 2004


koniec z bialoscia - kolory ar bek :D
posted @ 09:24 in [ Karina Show ]

jako, ze kolory powrocily (przynajmniej na razie XD) mam dylemat: puchiko czy sephiroth? sephiroth czy puchiko? hm... lay z sephim wyglada skromnie ale jest taki jak chcialam (czarno bialy).. za to lay z puchiko jest na maksa slodzitenki. i co tu robic? T____T



Wednesday, December 29 2004


(bez tematu)
posted @ 00:57 in [ Karina Show ]

1. spotkania klasowe: zostawiaja po sobie rozne uczucia - malancholia, radosc, tesknota, uczucie lubienia i nielubienia kogos. jednak ZAWSZE zostawiaja pustke w portfelu XD buuu.. pizza hut zdziera z ludzi.. ehh.. a jeszcze marsa bedzie trza zakupic!! ale zeby w ph spotkac pania wychowawczynie/od angla to trza szczescie miec.. - -'

2. koteckowa studniowka: stanelo na tym, ze karinka chce isc, nawet magda obiecala, ze pogada z ala coby sukienke pozyczyla. jednak tym razem problem stanowi mama. bo boi sie niby mnie puscic, bo jest niebezpiecznie (kiedys gdziestam jakas panienke kolesie zabili i z pociagu wywalili dla zabawy), a ja przeciez musialabym az do olsztynka jechac.. no moze i zabili, ale to nie jest powod zeby teraz w domu siedziec. mama an to: "owszem jest". no jasne :[. ale nad tym jeszcze popracuje. mamie oprocz dojazdu przeszkadza jeszcze to, ze nie wie gdzie bede spac ("u niego pod kolderka?" :> tak. jesne mamo - -'). i jeszcze glendzi, ze nie zna jego, jego rodzicow etc.. eeetam.. jak spytalam sie kotecka, co na to jego rodzice, ze sprowadza jakas obca panienke, to stwierdzil, ze jeszcze nie powiedzial - -' ehee.. sorry? osobiscie przeszkadza mi tylko jedna rzecz. kotecke ma mianowicie psa (co za ironia XD). a madziarze to cos podejrzanie zalezy, zebym pojechala.. cos tu smierdzi.. i to nie ja.. :P zobaczymy..

3. rpgowosci, alchemicy i lara croft: dzisiaj mariusz nas wtajemniczal w arkana systemu, ktory stworzyl. calkiem w cyc, nie ma co. nawet fajna postac sobie wybralam (kociaka), co podobno "bylo do przewidzenia".. jutro bedzie sesja pierwsza nad ranem (o 11 XD), a tam alchemik bedzie.. tym razem nie da sie uciec ;__; (poprzednim razem NA SZCZESCIE mialam farncuski :P) wiec bede musiala go poznac.. wszyscy mowia, ze jest fajny itd. no moze jest fajny, ale jakos tak mam przeczucie, ze pomysli sobie, ze jetsem idiotka.. dobrze, ze te dziwy beda ze mna.. a mariusz przez telefon musial, po prostu musial zrobic wioche! malpa XD. jak juz skonczylo sie gadanie o systemie to oddalysmy sie czystej przyjemnosci.. "tomb raider VI: angel of darkness". uwielbiamy w to grac :D. a w tej czesci wszystko nam sie slicznie udaje bez opisu :D. hehe

4. sylwester sie zbliza wielkimi krokami: a ja jeszcze nie wiem co na siebie wloze! jak tak dalej pojdzie to stworzymy druzyne (christina a., britney s., jennifer l. i justin t. XD), ktorzy w dodatku biegali T__T. tylko magda w sumie wie w co sie ubierze. jedno jest pewne. na sylwku beda ludzie z "gothic party" co oznacza, ze nie mozemy sie ubrac tak, ze powiedza "o! cztery takie same przyszly.." lub cos w ten desen..

dobra koncze te iscie egzystencjalne - -' dywagacje i ide polerowac moje rozowe buty na obcasach XD (joke :P - wiem, ze wloze glany..)



Monday, December 27 2004


dzisiejsza notka 3..
posted @ 23:12 in [ Karina Show ]

jej.. ale ja jestem uciazliwa :P. notka trzecia bedzie krotka, ale tresciwa:
buuuuuuuu.. ;( MistaKe nie odpisuje.. sniff.. sniff.. i to ile czasu juz! co on se mysli wogole? a moze umarl i dlatego nie odpisuje? (taa.. na pewno). a ja sobie jego zdjecie sprawilam (=wyzebralam :P).. no.. moze nie widac glowy, ale to co XD heheheh :PP



Monday, December 27 2004


dzisiejsza notka nr 2..
posted @ 23:09 in [ Karina Show ]

ojoj.. ale sie porobilo.. dwie notki jednego dnia :P
notka druga tyczy sie sylwestra.. to OCZYWISTE ze nie mam sie w co ubrac.. w dodatku nie wiadomo, co to bedzie za impreza.. pewnie same metalowe czlonki etc.. wiec nie moze byc ubranie a' la barbie styl (ani mi sie waz aneczko! :P, bo jak ty bedziesz brit to ja sie za justina bede musisala przebrac O.o).. ale zbyt formalnie pewnie tez nie moze byc.. (odstawienie sie jak na bal odpada).. zbyt sporty style XD tez pewnie nie.. zastanawialam sie nad portugalia, ale nie wiem.. bo to musi byc definitywnie cos nie-biegajacego XD. o pomocy!v_v
jeszcze do tego dochodzi fakt pojscia na ta impreze z tzw. alchemikiem. nie chce pisac czarnych scenariuszy, ale ja juz widze, ze to bedzie tak:
step 1. poznanie mnie - alchemik mysli "ehem.. co za baka.. i ten barbie styl.. dobrze ze musze z nia tylko wejsc, a potem sie oddale.."
step 2. widze to trak, ze wszyscy beda robic cos w parach (na razie nawet nie chce myslec co XD) i inne dzieci to beda robic bo sie dobrze znaja, a karina z zadnym alchemikiem tego robic nie bedzie, no bo niby jak? przeciez sie nie znamy..
step 3. karina stoi jak ten kolek w ziemie wbity a inni sie dobrze bawia
- -'
oczywiscie to nie jest jedyne mozliwe rozwiazanie, jednak to jest najbardziej prawdopodobne v_v ehh



Monday, December 27 2004


palantek chwalenie vol. 2
posted @ 22:53 in [ Palantki kochana ]

bo vol. 1 bylo na konwencie lub zaraz po nim..
do rzeczy! na acp sa recenzje PANTSU (az dwie :]), a tam slodkosci o naszym cosplayu :D. ehem.. pozwole sobie zacytowac (mam nadzieje, ze zadnych praw etc nie lamie.. XD):

"Laury zaś zebrał team Palantek z prześmieszną scenką zatytułowaną Digi Hellsing" (pantsu - seraphica)

"Nadspodziewanie dobrze wypadł cosplay (..).Pierwsze wystąpiły Palantki ze scenką Di Gi Hellsing i bezsprzecznie był to najlepszy występ na Pantsu, a w moim odczuciu także jeden z lepszych w tym roku. Udała im się rzadka sztuka połączenia dobrych strojów (wystarczy spojrzeć na zdjęcia) z ciekawą scenką (tu już musicie wierzyć mi na słowo). Wystarczy wspomnieć, że ich występ poprzedzony był specjalnie na tę okazję przygotowanym klipem – ewenement na skalę krajową. Niedostatki gry aktorskiej rekompensowały zabawne teksty („Jak ci zrobię yaoi to się na zagoi!”). Jury z pewnością nie musiało się zastanawiać komu przyznać pierwszą nagrodę." (pantsu okiem joe)

meheheheheheh!! :DD no baaa... bo my wogole jestesmy ewenement na skale krajowa :P. to zajebiscie, ze ktos takie mile rzeczy sadzi (i pisze) o naszym wystepie. czuje, ze ktos docenil nasz trud i te wszystkie nieprzespane noce spedzone sam na sam z puchikowymi uszami XD, klotnie z mama,wpychanie papieru toaletowego w resztki t-shirta, kulki z westernow, zapisy do psychiatry (pomysl mamusi XD), wielgachny stres przed wystepem i cala reszte.. mimo, iz duzo osob negatywnie ocenia konwent, albo narzeka na organizacje, PANTSU zostanie moim konwentem namber łan :P (jak dotychczas). nyaa!! to takie fajne, ze ktos nie pomyslal, zesmy baki nieprzecietne :]. tak sie cieszylam, ze spac nie moglam :PP.

moze jednak ten psychiatra to nie taki zly pomysl.... XD

yo! jestesmy da best! palantki sklad forewer end for olłejz rula tym swiatem!!



Sunday, December 26 2004


przestaje lubic swieta...
posted @ 21:44 in [ Karina Show ]

w swietach nie lubie tego, ze mijaja mi tak leniwie. znaczy - uwielbiam to, ale mam wyrzuty sumienia, ze nic nie robie.. spie sobie grzecznie do pierwszej, klade sie o czwartej, wogole sie nie ucze. a powinnam juz zaczac (dawno)! ale wogole nie moge sie zmusic do nauki.. matura za pasem a ja zamiast "chlopow" czytam "ai no kusabi" (jaka to wzruszajaca ksiazka.. XD..to byla prawdziwa milosc.. a guy byl fe!fe!fe! a ten biedny riki..odcieli mu to i owo :P, a ten ich "ostatni gleboki pocalunek" nyaaaa!!.. ehh.. och!iason! *___* jak ja uwielbiam takich brutalnych seme.. :D). tak czy siak powinnam sie uczyc gegry.. a tu zonk! mama glendzi, tata glendzi, a ja ucinam sobie drzemke XD. tak byc nie moze! biore sie za siebie!
od jutra...



Saturday, December 25 2004


jaka wigilia taki caly rok..podobno..
posted @ 00:52 in [ The Kaczors ]

wiec caly rok bedzie ehem.. przygodowy XD. po pierwsze jak zwykle kaczory sie na wszystkie rodzinne uroczystosci spozniaja wiec nie moglismy dzialac wbrew tradycji XD i sie spoznilismy.. najpierw baze glowna opuscily mlode kaczory (ja i kama) z ladunkiem (ryba po grecku + dwie salatki). a seniorzy mieli dojechac zaraz... tak wiec mlode kaczory dojechaly dzielnie na aspekt ale pomylily bloki :P. od poczatku mialam watpliwosci, bo domofon jakos nie z tej strony.. kwiatkow na klatce jakos mniej.. ale kama mi wytlumaczyla, ze NA PEWNO byl remont.. taaaaa.. no ale dalej wspinalysmy sie na gore tyle ze tam gdzie mial byc numer 17 zamiast drzwi byla podejrzanie wielka dziura XD.. ale coby zbyt nudno nie bylo siatka w ktorej nioslam zarcie sie rozwalila i ryba po grecku z wielkim hukiem upiekszyla podloge klatki schodowej XD. jak juz wybuchnelam iscie histerycznym smiechem moja siostra chcac pozbierac resztki ;__; jedzenia pochlastala sie szklem po rekach O.O wiec sie smiac przestalam bo to wygladalo dosc powaznie (krew sie lala strumieniami.. O.o). na szczescie tylko ryba po grecku byla w szkle a reszta w metalu i plastiku.. potem poszukalysmy wlasciwego bloku XD i poczekalysmy na druga ture kaczorow (mama) i trzecia (tata).. obie te tury byly MOCNO spoznione O.o ... na szczescie brat cioteczny utknal w jakims korku i spoznil sie jeszcze bardziej :D wiec kaczory nie byly zupelnie na koncu :D
prezenty.. nie lubie ich otwierac kiedy jest duzo malych dzieci bo one zawsze maja takie cool prezenty.. sniff.. sniff... i jestem zazdrosna... no ale nie bylo tak zle: banka, troche mazidel do ryja, troche ciuszkow.. calkiem w cyc :D



Wednesday, December 22 2004


..."dziwne przypadki"...
posted @ 16:38 in [ Palantki kochana ]

...tak okreslila nas z madziara pani od matmy _-_. miala na mysli to, ze razem siedzimy, wszyscy nas myla - -', nawet siebie wylosowalysmy sie nawzajem na mikolajki i nawet razem chorujemy. a o tym musiala sie dowiedziec od pani stand*! to zadziwiajace, jak w tej szkole sie wszystko szybko roznosi - -'. ehh..

nadszedl ten dzien (nareszcie ^^) wigilia klasowa. nazarlam sie (prawie)za darmo :P. w sumie nie bylo tak zle, ale ja wprost nienawidze tego ogolnego skladania sobie zyczen kazdy z kazdym. parada hipokrytow i tyle! mialo byc symbolicznie, czyli lancuszkiem, ale te glupki nie pojely znaczenia slowa "symbolicznie" i zaczelo sie okrazanie i klamanie :]. ja nie zaliczylam wszystkich, tylko tych co sie napatoczyli i pania stand* :P. pani stand* zarobila plusa :) bo powiedziala, ze zepsulam jej plany ta nieobecnoscia na klasowce, bo chciala mi postawic szostke ^^ i mam to jaknajszybciej poprawic. hehehe.. szostke :D. potem byly prezenty prywatne dla nas od j.lo. rzeczywiscie tak jak mowila "bezbudzetowe ale z pomyslem". madziara dostala kalendarz z rozneglizowanymi panami *____* (hehe pan z grudnia jest najlepszy :P), a ja dostalam ksiazke po francusku z obrazkami z rozneglizowanymi panami.. (zastanawiam sie o czym ta ksiazka, bo nie wierze, ze o tym co sugeruja obrazki :P). evela dostala slowniczek niezbednych hiszpanskich made by j.lo z obrazkami z rozneglizowanymi panami ofkuz. rozneglizowani panowie dotarli takze do innych kolezanek j.lo w tym zosi, ktora niezbyt zalapala o co biega - -'. zastanawia mnie tylko to skad j.lo miala tyle rozneglizowanych panow :>? jesli chodzi o prezenty klasowe to wiedzialam, ze d. od agatki dostanie siweczke! wiedzialam :P!! moglam zrobic te zaklady :P!
nasze prezenty z madziara.. hm.. nareszcie sie dowiedzialam.. najpierw byl prezent od wszystkich dziewczyn (kubusiowa ksiazeczka o przyjaciolach.. sweeet) a prezentem od madziary byla bluzka z nadrukiem z naszym zdjeciem z cosplaya ^___^. akurat z tym, ktore mi sie najbardziej podobalo :D. bluzka troche mi swiszczy na biuscie XD ale ogolne jest cool.. tylko raczej nie bede w niej biegac :P. dowiedzialam sie, ze tu normalnie cala konspira odchodzila za moimi plecami >.<. mam nadzieje ze moj prezent dla madzi tez jej sie podobal.. misiowa ramka, misiowa zakladka i misiowy dlugopis. wszystko misiowe bo madzia zbiera misiowe rzeczy..
teraz tylko prezenty od rodziny (tu nie licze na zlote gory v_v) i moja ciekawosc bedzie nasycona :]

spadam konczyc X i rysowac aniolka bo termin mija ..;___;.. ale najpierw fuuma *___*



Tuesday, December 21 2004


the end of days is coming... ;)
posted @ 22:45 in [ Palantki kochana ]

tak tak... juz jutro dzieci w klasie daja sobie prezenty. ale karinka z madzia dadza sobie na osobnosci/prywatnosci - to dobrze bo jakby mial byc obciach to tylko przy mnie ;P [joke taki wynikajacy z mojej niewiedzy dotyczacej prezentu.. prosze sie nie obrazac :P]. jesli chodzi o prezenty dla naszej wspanialej paczki od j.lo to podobno beda "bezbudzetowe, ale z pomyslem".. pewnie origami jakies skleci albo co XD. ehh.. bede se musiala dodatkowa polke na to pewnie dokupic - -'.. za to juz sie nie moge doczegac zeby zobaczycco dostane, co inne dzieci dostana, a w szczegolnosci d. od agatki :P (obstawiamy swieczka czy mydlo, mydlo czy swieczka :P)!!

pani stand* taaaaaaaaaaki minus dzis dostala. ta kobieta na prawde nie umie docenic tego, ze prawie jako jedyne po niej nie jezdzimy!! bezczelnie postawila nam paly bo nie bylysmy na klasowce! jak ona smiala! tlumacze jej, ze bylysmy chore, a ona nie chciala wierzyc, bo to niemozliwe.. na raz? po jednym dniu?? tak, droga pani, poniewaz ja sie od madziary zarazilam, a nie jeden dzien tylko piec! i jeszcze sie bezczelnie regulaminem zaslania! boff!! XD. naaa.. gowno mnie to obchodzi i tak jestem genialna :P. poza tym nie pytala a wczoraj jak ta baka siedzialam i sie uczylam angla i historii i zbyt malo X przeczytalam :[ wrr..

plany na sylwestra

temat osobny, bardzo obszerny i skomplikowany..nie wiem jak to wszystko bedzie ale na poczatku nic sie nie kroilo.. nasza wspaniala paczka nie robi nic razem (no a jakze by inaczej - -'). potem dziewczeta wyskoczyly z propozycja jakiejs imprezy z NIEfajnymi.. na poczatku srednio sie ucieszylam, bo nieprzypasowalo mi parowanie :/ magda+arius, ana+matylda, bacha+kenny, i karina+? nie-wiadomo-kto.. wlasnie ta czesc parowania mi nie przypasowala :P. no bo zmusili jakiegos kolesia (nie znam go ;___;) zeby ze mna poszedl.. to troche durne nee? pewnie mu wmowili, ze jestem wysoka blondynka o duuuuzych nieieskich oczach :P.. a to sie biedaczek rozczaruje >.<. ale musimy isc w parach inaczej sie nie da.. bedzie nas za duzo.. wlasnie dlatego jak mi o tym powiedzialy to zrobila (cytuje ane) "mine jakby mi ktos gowno pod nos podstawil" :P. dopiero potem (jak stalo sie jasne, ze nic innego sie nie kroi XD) spodobal mi sie ten pomysl :P. jest oczywiscie problem z mama dziewczyn.. a jak ich nie pusci (co jest bardzo prawdopodobne - -;;)?? poza tym ide o zaklad, ze to swatanie to kiepski pomysl.. albo ten koles mnie nie polubi (90%), albo bedzie pasztetem babuni XD - pomidorowaty, nizszy ode mnie (wbrew pozorom to mozliwe :P) lub inne defekty totalnie dyskwalifikujace.. no ale z drugiej strony przeciez musimy tylko razem wejsc i to wszystko! wiec jak uzna mnie za totalnego zjeba i/lub vice versa :P to nie bedzie problemu.. a moze.. a moze?? .. nieeeeee!!!!! *bije sie w glowe* zmadrzej ty dziewczyno poki czas.. :P.
oczywiscie dzisiaj pojawily sie kolejne przeszkody: koszt wzrosl z domniemanych 5 zeta do 30 od osoby O_O i okazalo sie, ze to bedzie w domu na przedmiesciach.. mi to tam zwisa, ale mama dziewczyn.. ehh..
ale j.lo nie ma gzdie pojsc.. a jak my wybedziemy na impreze to ona sama zostanie. wiec moze jak sie okaze, ze nie idziemy na ta impre to se zrobimy cos w domciu :] a co? KARAOKEEEEEEEE!!! ^o^ po trzezwemu ale to co i tak sie bedziemy dobrze bawic! ot co!

ale Boze.. prosze..



Tuesday, December 21 2004


kiepsko... ale ja i tak dam rade :D
posted @ 00:31 in [ Karina Show ]

kiepsko, bo:
1. wydalam kupe kasy na prezenty:
- madzikarp 42
- kama 21
- mama 20
- tata 8 (XD malo hehe)
- no i najwazniejsze.. ja 220 :D
z powodu tych wszystkich wydatkow mam na koncie wolnych srodkow 0.00 zl a do tego mialam mamie oddac 100 zeta.. tylko nie mam z czego :]. i w rezultacie mama cos pluje ooszustach finansowych, a ja sobie w duchu przeklinam XD

2. koteckowa studniowka - problem finansowy zazegnany. na kazdy inny problem kotecek takze ma idealne rozwiazanie _-_ OMG! w sumie to nawet bym sie przejechala ale do14 stycznia nie wiem czy bede miala sukienke, buty etc.. ja nie moge! koles to musi miec nierowno pod sufitem a w dodatku zagiecia przy oknach! zeby MNIE zapraszac na studniowke?? O.o hehe.. jak pojade to mu narobie obciachu przy znajomych i bedzie mial nauczke :PPP. mama razcej nie oponuje.. jedynie przeszkody finansowe widzi.. heh - te sa juz zalatwione -> kotecek stawia :P.. no.. ale zobaczymy jak to wszystko wyjdzie

3. nocka dzisiaj na bank zarwana ;_____;
ale to bedzie przyjemne zarwanie :]. musze przeczytac druga polowe X bo trzeba go oddac..

4. nocka zarwana na 500% - z pol roku temu obiecalam j.lo narysowac aniolka, zeby wreczyla go siostrze na swieta.. w ostatniej chwili (czyt. wczoraj o polnocy) zabralam sie za rysowanie i mialam gotowy projekt (ktory nomen omen calkiem niezle mi wyszedl :D), ktory jednak nie przeszedl bo aniolek, jak sie okazalo, ma miec krotkie wlosy.. musze to zmienic.. ;_____; OMG zdechne tu marnie...

5. nocka zarwa na 1000% - jutro klasoweczka z historii. z tej okazji zostalam zmuszona do wybrania sie z madziara na wystawe fotografii o PRL. magda robila notatki a ja sie tego naucze.. albo i nie XD. do tego rozdzial "komunizm a gospodarka" wkuc na pamiec i rzuccie sie z mostu drogie dzieci..

z socjalistycznym pozdrowieniem XD



Sunday, December 19 2004


nowe info..
posted @ 13:16 in [ Karina Show ]

a propos mojego sledztwa w sprawie prezentu:
- total cost wzrosl do 40 zeta.. O.O
- d. powiedzial ze schowalby to na dno szafy [z czego wynika, ze to cos do ubrania..]
- to cos "sentymentalnego" (jak to okreslila moja siora) [no nie moge! nie mam pojecia!]
to wszystko sprawia, ze juz sie nie moge doczekac! juz nawet to, co dostane nie jest az ak wazne.. ja tylko chce wiedziec co to jest! OMG.. a do srody jeszcze trzy dni.. ;_______;



Friday, December 17 2004


sledztwo w toku.. :D
posted @ 22:53 in [ Karina Show ]

czyli - co karina dostanie na gwiazdke od madziary? nie to, ze chce sie dowiedziec.. nie! wole niespodzianke okuz! jednakze dowiedziec sie cos-nie-cos na ten temat nie zaszkodzi XD. alors..lista zdobytych info:
- prezent jest zwiazany z manga (d. powiedzial, ze to jakas "mangowosc")
- prezent mi sie spodoba (zrodla: j.lo i d.)
- j.lo tez by sie spodobal, jakby cos takiego dostala
- d. by sie nie spodobal XD
- prezent jest "srednio przydatny" [ojoj.. nie lubie takich >.<] (zrodlo: d.)
- d. by to najchetniej wsadzil na dno szafy.. (zastanawiajace..)
- nie bedzie wstyd otwierac przy ludziach (zrodlo: d.) [ulzylo mi.. :P]
- total cost - 36 zl (zrodlo: male)
- prezent jest "robiony" (d.: "magda szukala kogos, kto jej to zrobi" - wymsknelo mu sie :P) [a to dopiero!]
i badz tu madry! co to kurde blaszka moze byc.. hm.. przekonam sie w srode.. i pomyslec,z e jakbym sie byla pospieszyla z dawaniem znac malym to mialabym artbook chobits ehh -.-'.. no! ale moze TO godnie go zastapi, skoro wzbudza az tyle emocji..
mam nadzieje, ze moj prezent dla madzi sie jej spodoba, choc np ana proponowala co inego.. ale na szczescie baska jest po mojej stronie :]

i dlatego uwielbiam swieta

noo.. i moze jeszcze dlatego, ze nie ma lekcji, jest duzo zarcia, picia, sylwester, snieg (w tym roku ni mo .. buu) etc.. ehh XD



Friday, December 17 2004


co za kowadlowy* dzien.. >.<
posted @ 02:22 in [ Karina Show ]

*kowadlo - cos, co spada na czlowieka znienacka i wbija go w ziemie tak, ze zostaje z niego tylko placek..;P kowadlowy dzien = taki z kowadlami XD (przyp. tlum.)

kowadlo nr 1: siedze sobie grzecznie w domu, jako ze jestem chora :], a tu d. do mnie sle smsa, ze jak nie zaplace to nie pojde na studniowke.. tyle, ze ja zaplacilam! na szczescie po paru telefonach wszystko sie wyjasnilo.. ^^' a juz myslalam, ze bede musiala placic jeszcze raz 100 zeta albo co..

kowadlo nr 1.5: "nie zawiedz justyny".. a to mi motywacja do pojscia na studniowke.. ino skoczyc z jakiegos wysokiego budynku.. ehh.. tak czy owak - nie zawiode! :P

kowadlo nr 2: to kowadlo to nie tylko ze mnie zostawilo placek, nawet wiecej - przebilam sie gdzies do jadra ziemi (albo przynajmniej do plaszcza dolnego!) >.<. otoz z na PANTSU poznanym koteckiem konwersacje gadu-gadowe prowadzilam od czasu do czasu (czyt. codziennie). siakos tak gadalismy o tym i owym, choc musze powiedziec, ze kotecek lubi zjezdzac na tematy typu: ja (czyli ja, nie on :P), samotnosc, nie posiadanie partnera na studniowke, blah blah blah etc.. a to znaczy ze cos tu smierdzi ;P. wiedzialam, ze smierdzi, bo kotecek ni z tego ni z owego zaprosil mnie na swa studniowke >.<.. OMG! myslalam, ze to zart, ale chyba nie.. heh.. biedny chlopak.. on ma chyba jakies krzywe wyobrazennie o mnie! a to sie biedaczek rozczaruje :P zreszta zwykle tak jest, ze ludzie mnie lubia/nic do mnie nie maja dopoki mnie nie poznaja glebiej XD. kotecka o karinie opinaia opiera sie na z PANTSU doswiadczeniach, gdzie karina miala wybitnie dobry humor, byla wesola i slodka jak cukier, nawet moze co jakis czas myslala >o<.. wiec to nie mogla byc o niej prawda.. poza tym jak wiemy z lekcji polskiego :P poznanie czlowieka (szczegolnie w 24h) jest niemozliwe, a juz szczegolnie na konwencie, co koteckowi bezskutecznie uswiadomic probowalam.. ale kotecek twierdzi uparcie, ze nie sadzi, zeby bledem bylo mnie na studniowke zapraszanie! w kazdym razie koles jest calkiem sympatyczny i nic do niego nie mam.. ale.. ale.. on jest z olsztynka XD (20 km od olsztyna; 300 km od wawy). zdziwilo mnie to wszystko niemilosiernie glownie dlaego, ze przeciez on nie wogole nie zna! a jakbym sie a noz zgodzila na ta studniowke cala to dowiedzialby sie, ze jestem plytka, jak woda w liwcu w czasie suszy i pusta jak butelka po wodce w sobotni ranek.. (przynajmniej na pierwszy rzut oka.. i kilka kolejnych tez XD).. poza tym wydaje mi sie, ze taka panienka jak ja to "ten typ dziewczyn, ktorego on nie lubi" <- brudasowe myslenie XD.. ale coz.. :P w sumie to nie wiem czemu, ale mam ochote isc na ta studniowke. dziwne.. ja go nie znam tak samo jak on mnie.. ale.. ehhh pozyjemy - zobaczymy

kowdlo nr 3: czy ja dewiancieje? (chyba istnieje taki czasownik.. XD).. ano dewiancieje! bez uwagi na fakt, ze nie mam kasy polazlam do empiku przeczytac i w efekcie zakupic les bijoux (shounen-ai w klimatach fantasy).. a na dobitke postanowilam kupowac wspomnienia demona (pachnie shounen-ai wiec kupuje :]). bede wspierac polski mangowy rynek ot co! pozdziwiam kasen za to, ze sie nie boi wydawac yaoi (ale sie zrymowalo :])i bede kupowac zarowno les bijoux (nota bene - klejnoty XD) jak i wspomnienia demona. oba tytuly az ociekaja bishounenami *_________* taaakimi slicznymi :]. ale co ja robie? na "normalne" XD mangi mi nie starczy! (to sa wogole jakies "normalne mangi" O.o ?) eeetam.. starczy starczy.. :P ja musze.. bo juz koffam eclipse! mniam mniam :]. tak taaak! wiem, ze "kochanie sie w mangowych facetach" jest wynikiem tego, ze "na bezrybiu i rak ryba".. true unfortunately XD.. but hookers (w sensie who cares), ze jakies hookers (w sensie hookers XD) sadza, ze kochanie sie w kims, kto istnieje tylko na kartce papieru jest nienormalne? pfff!

*koniec kowadel*

a pani od woku jest fe! nie dosc, ze jest bardzo budyniowa tzn. rozlazla i nieposkladana jak pogubione puzzle to jeszcze jakies swiry odstawia z pracami domowymi! ze niby ja mam (wszyscy maja) zrobic tzw "teczke", w ktorej zamieszcza dowody na to, ze uczestniczyli w jakichs wydarzeniach kulturalnych np. bilety recenzje etc. a co zrobila karina? poszla pod kino i wyciagnela zuzyte bilety od jakichs ludzi XD, przeczytala w necie recenzje, na ktorych podstawie napisala wlasne, wyciagnela madziny stary bilet na "romea i julie" i program z koncertu j.lo (jej jak to brzmi XD.. a przeciez j.lo to tylko justyna :P.. ale moze kiedys bedzie slawna jak j.lo.. +__+) i voila! jest teczka :P. to jest zupelnie bez sensu (jak cala dzialalnosc pani od woku - -"). przeciez ja nie wogole nie uczestnicze w zadnym zyciu kulturalnym (barbarian girl XD)! i gdybym chciala zrobic sobie prawdziwa teczke to bym musiala kasy wydac niemalo! grr.. co za babsztyl!

heheh! nie ma co.. momentami mam skladnie a'la hinoto :D... cool!! *__* hiihi.. przez sny podrozowanie i te sprawy :P



Wednesday, December 15 2004


umieram
posted @ 16:02 in [ Karina Show ]

;_____________; nie dosc, ze dopadlo mnie przeziebienie zlapane od madziary, kaszle, kicham, prycham, smarkam i cholera wie, co jeszcze, to na dodatek podlpadlam angliczce i dostalam double-stand*-ochrzan-cios! juz nie bede dla niej taka dobra :[! ot co! bo bylam dobra.. tzn. jak inne panienki jezdza po niej jak samochody po kawalku tektury lezacym na jezdni to ja siedze cicho XD ale teraz bede jezdzic! ha! bylo mnie nie ochrzanaiac za zwykle kichniecie pani angliczko.. za drugim razem moze mi sie nalezalo.. powiedzialam bardzo dobitnie i na caly regulator FUCKKKK! a ona cos tam zaczela bredzic, ale ja nie wiedzialam, o co chodzi, bo nawet nie pamietalam co powiedzialam XD <--- baka!baka!baka! tak czy inaczej uwazam ochrzanianie mnie za akt bezczelny oraz dowod NIEwidziecznosci ze strony pani stand*.. coz.. pewnie nawet nie wie, ze jako jedna z nielicznych w naszej klasie ja lubie..

dzialanosc swietego mikolaja i elfow zakonczona - wreczylismy j.lo 80 zeta na egzamin na prawko.. chociaz na poczatku byla chyba troche :D zdziwiona i glupio jej bylo przyjmowac pieniadze, to sie ucieszyla jak sadze.. ale nie plakala.. buu! nie fair! chcialam doprowadzic kogos do lez >.< hehe.. najbardziej z tego wszystkiego to chyba sie ciesze ja.. ;P..



Wednesday, December 15 2004


"...all I want for Christmas..
posted @ 01:05 in [ Karina Show ]

is you BAAABYY!!!!" <-- tekst nie kierowany do nikogo konkretnego.. kto przyjdzie to wezme XD
nyooo.. ale jako, ze swieta zblizaja sie wieeelkimi krokami karinka postanowila sie zabawic w mikolaja :].. oczywiscie czymze bylby mikolaj bez swych elfow wiernych..? ... biedakiem :P.. no ale do rzeczy..
obiekt: j.lo
lat: 18
osiagniecia: oblanie egzaminu na prawko (czesci praktycznej) po raz drugi..

.. i z tej okazji trzeba powtarzac egzamin ;__; a tu zonk! j.lo nie ma kasy! coz.. czasem tak bywa, ze wszystko sie o kase rozbija.. rodzice j.lo jej nie zafunduja.. znikad pomocy.. wiec j.lo *cries 'n cries*.. ale karina na to nie moze patrzec i wraz z elfami (madzia, d., ewela) postanowila zafundowac j.lo egzamin na gwiazdke :). jutro jej dajemy na niego hajs.. mam nadzieje, ze sie poryczy ze wzruszenia XD

temat swiat cz. 2: w szkole panuje bardzo swiateczny zwyczaj losowania osoby, ktorej kupisz prezent na gwiazdke za kwote 10 pln.. a tu nie-spo-dzian-ka! karinka wylosowala madzie, a madzia karinke :P.. i co teraz? musze przyznac, ze niezbyt mi ta sytuacja pasowala, bo zawsze mam problemy z dlamadzinymi prezentami XDa teraz bede msiala kupic dwa: osobisty i szkolny!.. ale na szczescie udalo nam sie z tego wyjsc.. kupimy sobie po drozszym, ale za to jednym prezencie.. ja juz wiem co madzi kupie :] cos, na czego widok powiedziala w sklepie "jakie to slodkieeee".. ale nie wiem, co madzia mi kupi >.<.. nie zdazylam malym przekazac co chce :P. magda juz mi zapowiedziala, ze bez wzgledu na to, co chce i tak dostane to, co ona wymyslila.. *juz drze*.. :P mam tylko nadzieje, ze to mi sie w JAKIKOLWIEK sposob przyda.. :P d. wie (chyba) co to.. ale ja nie chce wiedziec..wole niespodzianke - moze zemdleje, jak to zobacze, albo cos w ten desen :D

MistaKe nie pisze.. sniff.. sniff.. chlip.. chrrrrrr (glosne smarkniecie).. umieram XD.. eee tam! na pewno chce, ale nie ma czasu XD (druga karina: tja jasssne)



Sunday, December 12 2004


na co mozna zmarnowac niedziele?
posted @ 15:39 in [ Palantki kochana ]

otoz na man(k/g)owe, a przedtem na spotkanie organizacyjne w sprawie konwentu.. nie wiem jak nam ten konwent wyjdzie, ale faktem jest ze posiadanie identyfikatora z napisem OGR jest coor.. ehm.. cool XD. konwent bedzie sie wabil orion i bedzie mangowo rpgowy.. a my sie tam bedziemy zajmowac bufetem :D. na razie sekcja mangowa siada
;( .. nie ma butaprenu :P ot co! ale mamy jeszcze czas do czerwca, wiec na pewno zdazymy.. najbardziejserio traktuje to gwint.. to bardzo dobrze - on jest z nas wszystkich najmadrzejszy :P.. aaa.. no i jest jeszcze ochroniarz *___* jest calkiem.. calkiem-calkiem.. *slinotok* i dal mi bulke #*___*# hehe.. ale.. coz.. najpierw go polubilam, no.. moze nie polubilam, ale stwierdzilam, ze jest wporzo.. a tu.. bum! nie ma matury >.< OMG! musial mi to zrobic..? hehe.. ale nie mozna tak ludzi po maturze/niematurze oceniac.. a on wcale nieglupi jest.. tak czy siak calkiem niezla z niego dupa XD. dobra dosyc tego! karina! ogarnij sie!

buu.. v_v a MistaKe nie odpisal.. NADAL.. ale za to sa zdjecia od raista.. o bosh! nastepnym razem niech mnie ktos przytrzyma cobym nie stawala w em.. TAKICH pozach ^^'.. jeszcze sa tylko potrzebne zdjecia od swanky'ego (i od MistaKe ofkuz *__*)



Friday, December 10 2004


...
posted @ 01:34 in [ Karina Show ]

i oczywiscie za wszystko dostalam wjeby od resztypalantkowego skladu i jeszcze od ich mamy ;__________; o litosci! ale.. od czego sa pzryjaciele.. :] jak nie od tego zeby od czasu do czasu porzadnie opieprzyc :P



Friday, December 10 2004


nie-dob-rrrrra :>
posted @ 01:31 in [ Karina Show ]

takaa.. dzisiaj wybitnie nagrzeszylam. nie poszlam do szkoly bo nie odropilam polskiego :P, a mialam czas i mimo to nie odrobilam O.o. zamiat zajac sie czyms pozytecznym, skoro i tak siedze w domu, ja oczywiscie najpierw dluuugo spalam XD, potem zrobilam sobie jednoosobowe karaoke i swietnie sie bawilam (to zmiast raportu o feministkach po anglu :P). potem moje jednoosobowe karaoke rozszerzylo sie do dwuosobowego, jako ze moja siostra wrocila ze szkoly.. musialam troche zmienic repertuar (z gravitation o.s.t na lzy i nightwisha), ale i tak zbrechtalysmy sie niezle z kama i tak sie wydzieralysmy, ze az sciany drzaly :P.
jedno tylko mnie zastanawia. gdzie podziala sie dawna karina? karina, ktora pouczylaby sie, napisala dobry raport po angielsku i odrobila geografie na kurs.. otoz tej kariny nie ma! T__T ta karina zgubila sie w tzw. wirtualnym swiecie.. to znaczy ze mysli o mandze, anime, yukim, hiro, postaciach z ff XD, generalnie gravtation, spiewaniu do dlugopisu XD, spaniu, konwencie i o tysiacu innych spraw, jednak posrod tych spraw nie ma matury, studiow etc.. w dodatku ja sie tym niezbyt przejmuje.. madzikarp caly czas gledzi, ze nie mozna zyc w wirtualnym swiecie (nomen omen sama w nim zyje :P) i ze trzeba sie wyrwac.. ale co ja poradze na to, ze mi sie to podoba? wirtualny swiat jest sto razy fajniejszy od prawdziwego.. ;___; oczywiscie czasem sie cos we mnie odzywa i cichutko piszczy" matuura.. matuuuuraaa.." ale ja mam na to sposob.. wlaczam sobie shuichi'ego i glosik sie zamyka XD

"and so my crazy dream continues.. I wishI could wake up in the middle of it.."

jednak trzeba sie bedzie obudzic.. od jutra!



Wednesday, December 08 2004


jak ja to kocham *_______*
posted @ 15:28 in [ Palantki kochana ]

geezz.. uwielbiam to, jak MistaKe odpisuje na nasze maile. u-wiel-biam!
uwielbiam to, jaki ma sposob pisania; jego dowcip, ironie wsiiisko :]. uwielbiam biegac do dziewczyn iczytac to razem i znow pisac do Niego.. :) ehh.. uwielbiam ta slodka chwile (dr. oetker'a ofkuz) XD.
mam nadzieje, ze nie psze do nas, bo musi, albo z uprzejmosci :P.. nieee! na pewno nie.. (wmawaiaj se bako, wmawiaj dalej XD). molestowanie Go to czysta przyjemnosc :D. ehh..



Tuesday, December 07 2004


bad mood v_v
posted @ 22:37 in [ Karina Show ]

nie dosc, ze sie na maksa z mama poklocilam, to jeszcze strzelilam focha malym i nawrzeszczalam na siore.. i jak zwykle na zle mi to wyszlo - -'. ale to byla mojej mamy wina bo grzecznie sobie siedze w necie, a ona mi cos brzeczynad uchem o maturze i innych niewaznych sprawach XD.. a jak jeszcze do tego sie dolaczyl tata to.. to.. to mi sie wybuchlo XD. zaczelam wrzeszczec, tupac, plakac etc.. :P.. ooo.. znowu sie zbliza.. przyszedl tata, spojrzal mi przez ramie i stwierdzil ze bloga pisze.. o pomocy, ale mnie rozgryzli :P (chociaz na razie sie wypieram i zaraz skrupulatnie wykasuje historie :P)

w szkole tez calkiem przygnebiajaco.. kolejny owocny wystep teamu wprost stworzonego do pracy grupowej XD s skladzie: d., j.(l)o, madzikarp, ja i ogkuz gwiazda druzyny - agatka XD. ale dalismy dupy :P. i to nie pierwszy raz.. moze by trzeba pomyslec o jakims rozpraszaniu sie :D

ale przynajmniej ana sie wpisala .. :D jupi!! :*



Tuesday, December 07 2004


majtki, majtki i po majtkach..
posted @ 01:35 in [ Palantki kochana ]

piszac "majtki" mam na mysli PANTSU ofkuz.. jak bylo? mi sie tam podobalo, choc moja opinia na pewno nie jest obiektywna :P. atomsferka byla gienijalna (blad XD), jak w domu :].
*jesli chodzi o kunkursy, to nie mialam przyjemnosci uczestniczyc w rozwalaniu pikachu (oh.. poor one), ani w robieniu samolocikow,ani w majtkobraniu, ani w anime vibes, ani w grach na ps, ani w ddr, ani w zadnym innym (poza cosplayem i konkursem ayu ofkuz).
*anime.. hm.. nie obejrzalam zadnego, mimo ze mialam ochote na "love hina x-mas special", GTO i FMA. hentajce traktuje jako oddzielna kategorie, bo byly niezaplanowane. obejrzalam je z przyjemnoscia. zarowno ten fantasy, jak i ten o zemscie :P byl fajny.. ten trzeci chyba nie byl fajny, bo zasnelysmy (z basia) na kinowce hehe..
*bardzo mile wspomnienia mam z koncertu in'you i z karaoke w sali kominkowej ^^. zaspiewalismy grupowo party night i nawet ureshi powiedziala, ze bylo super :].
*cosplay... oddzielny i bardzo obszerny temat. denerwowalam sie strrasznie! musialam rano zazyc wegielki coby nie zwymiotowac z nerwow XD. bylysmy pierwsze - to dobrze, bo zawsze lepiej trafic na spragniona zabawy publicznosc, niz na znudzona i przysypiajaca.. tyle sie denerwowalam, a tak dobrze poszlo! jak stanelysmy na scenie stres mi jakos minal.. w sumie niezbyt pamietam co na tej scenie robilam.. wazne, ze sie udalo :]. oczywiscie MUSIALAM sie pomylic :[.. zjadlam dwie kwestie (za co dostalam od reszty palantkowego skladu) i przez przypadek dwa razy powiedzialam "nyo" zmaiast "nyu" (co namietie mi wypominalo cialo mariusza z olsztyna XD).. to jednak niewiele zepsula imam nadzieje, ze wszyscy sie dobrze bawili i cosplay byl blyszczaca ozdoba tego konwentu :). a tekst "jak ci zrobie yaoi, to sienie zagoi" juz chyba wszedl na stale do niektorych slownikow.. :D.
inne cosplayowe wystepy, czyli dir~en~grey i FMA nie byly az tak porywajace. wystepy zespolow zazwyczaj takowe nie sa, poniewaz podczas nich w sumie nic sie nie dzieje.. ale dziewczyny mialy dobre stroje (choc nie moge powiedziec, ze lepsze od naszych :P). scenka z FMA - totalna improwizacja, ktora niestety (a moze stety.. :P) nie wyszla.. bardzo sie ciesze, ze po cosplayu k.the_one (wtedy jeszcze nie wiedzialam, ze on to on) i swanky zrobili nam sesje zdjeciowa. mam nadzieje, ze bede sie mogla pochwalic fotkami przed mama (nie, nie tymi yuri XD)..
*wazny element konwentu: k.the_one podpisujecy sie na moim dekolCie (przez C, zeby nie bylo basiu :P). bosh.. ale bardzo smiechowo bylo i teraz nie myje dekoltu, zeby k. zostal tam jaknajdluzej (rozmarzona .. ^^). mam nadzieje, ze trafi do nas filmik ze scena podpisywania! moja mama jak przypadkiem zabaczyla podpisik to powiedziala "c..c..co ty masz na sobie??!!??".. no coz.. if it makes me happy..:D k.the_one dostal kostke od usady (czyli any) i hokke mirin, czyli kotka, ktorego miala puchiko (czyli ja ^^). a jak go komus oddal albo rozwalil to ma ode mnie wjeby! sama go robilam..
*organizacja konwentu. niektorzy mowia, ze srednia. moze i srednia, bo czasem niektorzy nie mieli co robic, ale palantki z takimi rzeczami nie maja problemu :D! do ogrow sie nie moge pryczepic w zaden sposob bo szczegolnie sensei bardzo dzielnie znosil nasze fochy i watpliwosci przed i w czasie konwentu..ogrowi dzikiemu sie nalezy wielkie arigatou za przekonfigurowywanie komputera i inne madre rzeczy..
moim zdaniem bylo po prostu zajebiscie i nie ma co sie czepiac!

*a teraz ranking bishounenow (i ogolnie shounenow) na PANTSU:
zaszczytne 1. miejsce dla mojego i yarglecika bishounena krzysia-chan, ktory byl zimny niczym yuki eiri *__*, mial idealnie yaoicowy podbrodek :] i dluuugie palce :D,
miejsce 2. dla yarglecika, za to ze byl najbardziej charyzmatyczna osoba, jaka kiedykolwiek znalam. no i byl wspolwlascicielem bishounena XD. a tak najbardziej to za to, ze na koncercie in'you ze mna strasznie slodko tanczyl :] i tak mna wygial,ze moj kregoslup zaskrzypial, ja razem z nim, a yarglet jeszcze mi mowil, ze ja "dziwnie reaguje" :P (btw ja zawsze dziwnie reaguje - -').. he was sooo cute,
miejsce 3. dla k.the_one za robienie zdjec i za moj dekolt :],
miejsce 4. dla ochroniarza za danie nam 10 pln :) i za ciagle udostepnianie listy uczestnikow online :P,
miejsce 5. dla chlopca z krakowa (ktory mial dziewczyne, ktorej siadal na kolanach :P) tego, co sprzedawal karteczki, kalendarze etc (kupilam u niego yukiego *__*). byl kawaii - akurat na 5. miejsce :P

ogolnie bylo duzo fajnych ludzi m.in. koteczek (vel arcirion), ktory zdobyl ksywe w ciekawy sposob.. na kinowce byl kot (skad on sie tam wzial - nie wiem, podobno ava-chan wpuscila..) do ktorego wystartowalam "hej koteczku!", a ww arcirion myslal, ze to do nieego bylo XD. w kazdym razie podziwiam kolesia za to, ze mnie podniosl :P

szkoda, ze nie bylo przypadkowo (no.. prawie :P przypadkowo) poznanego przeze mnie na gg sephiro.. ;( zaspal XD

pozdrawiam wszystkich, ktorzy byli na PANTSU, a szczegolnie sciskam tentakle :P

palantki rzadza swiatem :P



Tuesday, December 07 2004


muahahahaha
posted @ 00:41 in [ Karina Show ]

karinka ma bloga ^^. nareszcie.. i to za darmo.. domo arigatou d. :*. jak mi sie nie spodoba ta zabawa nie warta "wiecej niz 1,22 z vat" to przynajmniej nie strace wiele..

cos o mnie na poczatek: karinka, 18 lat, mila, sympatyczne, wesola, czesto sie usmiecha.. etc. ale tak na prawde to jest we mnie jeszcze jedna osoba (druga karina XD). zlosliwa, okropna, nieszczera, a w dodatku nie umie cieszyc sie szczesciem innych.. te dwie osoby walcza o moja dusze.. kto ma przewage? ostatnio chyba dobra karina kurde blaszka :P

a teraz przrchodze do rzeczy.. :D



Monday, December 06 2004


notka probna
posted @ 22:34 in [ Ogólne ]

raz dwa trzy.. widac?